Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blondynka w Tanzanii

Seria: Dzienniki z podróży
Wydawnictwo: G+J
6,27 (322 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
10
8
35
7
92
6
79
5
64
4
13
3
13
2
4
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375961201
liczba stron
160
słowa kluczowe
Beata Pawlikowska
język
polski
dodała
Ag2S

Seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie. Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam...

Seria książek przygodowych znanej podróżniczki i pisarki, Beaty Pawlikowskiej. Najbardziej niezwykłe zakątki świata, zaskakujące obserwacje, zabawne rysunki i kolorowe fotografie.

Na Wyspie Wielkanocnej polinezyjski mistrz zrobił mi nowy tatuaż. Na Zanzibarze odkryłam tajemnicę szczęścia. W Himalajach spotkało mnie przeznaczenie, a w Tybecie zrozumiałam sens życia po życiu. W Peru piłam herbatę z koki, w Brazylii ścigałam pająki, a na Sri Lance buddyjski mnich odprawił nade mną rytuał z wachlarzem. W Tanzanii leciałam spadającym balonem, a w Indiach spotkałam białego szczura. W Kambodży dowiedziałam się, że mam na imię Mały Wiatr, w Meksyku jadłam pieczone świerszcze, a w Amazonii tropiłam jaguara...
BLONDYNKA W TANZANII - nocna przeprawa przez sawannę, hipopotamy i truskawki, lot balonem nad Serengeti, hieny, lwy i pawiany, safari po polsku, zwariowany podwieczorek i afrykański rytm życia w kraterze Ngorongoro.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (644)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6431
Witold Lisek | 2011-01-05
Na półkach: Podróże, Przeczytane, Afryka, 2011
Przeczytana: 26 kwietnia 2011

Z książek Pawlikowskiej najbardziej podobają mi się jej rysunki.

książek: 1205
Caroline | 2013-10-12
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki., 2013
Przeczytana: 12 października 2013

Tym razem przenosimy się do Tanzanii - państwa położonego we wschodniej Afryce.

Czytamy między innymi o wielkim kraterze Ngorongoro (a właściwie nie kraterze, tylko kalderze),hipopotamach i truskawkach, lampartach i locie balonem. Dowiadujemy się, ile kosztowała 'licencja na zabijanie".
Poza tym czeka na nas bardzo ciekawy rozdział na temat "polskiego safari".
Oczywiście, jak w każdej książce z tej serii mamy możliwość obejrzenia ciekawych zdjęć i zabawnych rysunków autorki.

Książka krótka (93 strony , z czego 0,25% stanowią zdjęcia), czyta się w miarę dobrze i całkiem szybko.

książek: 532
Nutka | 2015-05-14
Przeczytana: 14 maja 2015

Książki opowiadające o podróżach są ciekawe, ale tylko wtedy, gdy nie zawierają suchych faktów o konkretnym miejscu. Takie właśnie są książki Beaty Pawlikowskiej.
Autorka przedstawia nam swoją podróż po Tanzanii, dzieląc się własnymi przygodami i pięknymi zdjęciami. Opisy są przyjemne i ciekawe, aż chciałoby się przenieść na sawannę pełną dzikich, pięknych zwierząt, podziwiać widoki z nieba, po którym unosi się balon i cieszyć się zapierającymi dech w piersiach widokami.
Własnoręczne rysunki autorki dodają uroku i cieszą oko czytelnika.
Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki tej niezwykłej Blondynki.

książek: 3405
Monika | 2010-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2010

To moje drugie spotkanie z Blondynką w podróży.
Niestety, opis wyprawy pani Beaty do Tanzanii nie zachwycił mnie.
Ta książeczka nie wniosła do mojego życia i mojej wiedzy o Tanzanii niczego nowego, niczego odkrywczego, niczego wartego zapamiętania na dłużej.
Czyta się łatwo, szybko i równie łatwo i szybko zapomina.

książek: 695
Eljot | 2014-05-23
Na półkach: Przeczytane, Podróżnicze
Przeczytana: 23 maja 2014

Długie oczekiwanie, a następnie wielkie rozczarowanie.
Jedyne co mi się podobało to tytuł i zdjęcia. "Książeczka", bo tak należy ją prawidłowo nazwać nie wniosła absolutnie nic do mojego życia. Oczekiwałam od niej zdobycia pewnej wiedzy na temat Tanzanii, przeplatanej oczywiście przygodami tytułowej Blondynki.
Ponadto obrazki którymi tak się wszyscy zachwycają nie są zbyt interesujące. Wyglądają jakby je rysował pięciolatek.
Jednakże rozumiem, że niektórym książka się podoba. Każdy może szukać czegoś innego...Niestety ja tego co mnie interesuje nie znalazłam.
Ale nie zrażam się. Zobaczymy jak inne książki Pani Pawlikowskiej.

książek: 511
Aśka | 2015-03-01
Na półkach: 2015, Przeczytane

Beatę Pawlikowską bardzo lubię, podziwiam i zazdroszczę jej tak licznych podróży, jednak miałam do tej pory styczność z nią tylko w niedziele w Radiu Zet w programie "Świat według blondynki". Gdy byłam na książkowych targach i miałam okazję zobaczyć Panią Beatę "na żywo", wziąć autograf, zauważyłam, że jest to zwykła, normalna kobieta, niziutka i sympatyczna ;). Dziw bierze, że była w tylu miejscach, tak dużo zobaczyła i jeszcze dzieli się swoją wiedzą, zdjęciami, przeżyciami z innymi ludźmi w tak świetny sposób!

Spodziewałam się, że książeczka z serii Dzienniki z podróży będzie dobrym czytadłem, nie przypuszczałam jednak, że będę się czuła tak, jakbym słuchała Pani Pawlikowskiej w radiu! Swobodny ton pisania, wręcz bardzo mówiony, prosty, klarowny, okraszony zdjęciami, zabawnymi rysunkami, ciekawostkami z regionu Afryki.

Tanzania - teren wschodniej Afryki, z charakterystycznym kraterem Ngorongoro, a właściwie "dziurą w ziemi", słoniami z największymi ciosami, niejeden raz...

książek: 2550
elfijka | 2012-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2012

Irytująca duża liczba literówek oraz mało informacji o samym kraju i jego mieszkańcach.

książek: 639

• Wydawnictwo: G+J
• Rok wydania: 2010
• Oprawa: miękka
• Ilość stron: 93
• Gatunek: literatura podróżnicza.

.
Kolejna literacka wycieczka w nieznane za mną. Tym razem przy okazji lektury książki Beaty Pawlikowskiej miałam szansę choć przez chwilę " pobyć" w Afryce a ściślej mówiąc w Tanzanii. To niewielkie powstałe z połączenia dawnych kolonii brytyjskich państwo kryje w sobie kilka ciekawych tajemnic. Autorka podczas kilkudniowego pobytu na Czarnym Lądzie miała możliwość polatać balonem, odbyć nocną wyprawę na tamtejszą sawannę oraz przeżyć inne równie interesujące przygody. To właśnie o nich opowiada swoim czytelnikom i czytelniczkom. Książka pomimo swych niewielkich rozmiarów może się podobać. Co prawda nie ma tam zbyt wielu informacji o samej Tanzanii , są to raczej typowe zapiski podróżnicze to myślę, że ci którzy znają inne publikacje dziennikarki nie powinni czuć się rozczarowani.

Wszystko dlatego , że znajdą w tej książce to czego się spodziewają...

książek: 339
pitahaya | 2011-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 sierpnia 2011

Zdecydowanie nic ciekawego...niczego do mojej wiedzy nie wniosła, ot zwykła opowieść o fragmencie wyprawy (bo nawet nie opisuje całości). Moim zdaniem bardzo kiepskie rozmieszczenie zdjęć (to mój pierwszy - i raczej ostatni - kontakt z tą serią, nie wiem jak usytuowane są zdjęcia w innych częściach) - zdjęcia w dwóch grupach, wszystkie razem, z podpisami pochodzącymi z tekstu więc czyta się coś raz i zaraz czyta się to samo. Mnie te powtórzenia zdecydowanie nie pasują...Poza tym coś zabawnego - kilka razy pani Pawlikowska wspomina śnieżnobiały obrus okrywający stół w trakcie posiłku po locie balonem, a na zdjęciach jak wół widać, że był zielony...I do tego mówi o mydle w kształcie małpy (str. 78), a to nie mydło, a stojak na nie miał kształt zwierzęcia - co też widać na załączonych zdjęciach. Jak dla mnie słabiutko...

książek: 467
PrzyAromacieKawy | 2012-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2012

Króciutkie, ale bardzo treściwe spotkanie z Afryką za pośrednictwem Beaty Pawlikowskiej. Jak zwykle na wysokim profesjonalnym poziomie. Trochę skromnie, bo zaledwie 90 stron tekstu, ale przynajmniej w książce znalazły się piękne liczne zdjęcia z podróży a przecież to jest równie ważne jak tekst w przypadku tego typu literatury.
Książeczka oczywiście wzbogacona jest o rysunki Pawlikowskiej, które wprost uwielbiam. A wszystko pochłonęłam przy aromacie kawy z mojego nowego kubka z serii Blondynka w.... z charakterystycznymi rysunkami. Bardzo ciekawa podróż. Mam nadzieję że kiedyś nie będzie tylko książkowa, ale też prawdziwa:)

zobacz kolejne z 634 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd