Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Imię wiatru

Tłumaczenie: Jan Karłowski
Cykl: Kroniki królobójcy (tom 1) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
8,28 (2232 ocen i 229 opinii) Zobacz oceny
10
488
9
617
8
559
7
360
6
109
5
46
4
21
3
20
2
8
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Name of the Wind
data wydania
ISBN
9788375100600
liczba stron
876
język
polski

Pierwszy tom Kronik Królobójcy. Kvothe to człowiek legenda. Wielki mag, geniusz muzyki, bohater i złoczyńca - namówiony przez Kronikarza - wspomina swe barwne życie. Od dzieciństwa spędzonego w trupie wędrownych aktorów poprzez lata chłopięce spędzone w półświatku mrocznego miasta po szaloną, ale udaną próbę wstąpienia na Uniwersytet. Powoduje nim pragnienie władania magią i zemsty na...

Pierwszy tom Kronik Królobójcy.

Kvothe to człowiek legenda. Wielki mag, geniusz muzyki, bohater i złoczyńca - namówiony przez Kronikarza - wspomina swe barwne życie. Od dzieciństwa spędzonego w trupie wędrownych aktorów poprzez lata chłopięce spędzone w półświatku mrocznego miasta po szaloną, ale udaną próbę wstąpienia na Uniwersytet. Powoduje nim pragnienie władania magią i zemsty na demonach, które zabiły jego rodziców i cały jego świat obróciły w perzynę.
Niezwykle żywo i naturalnie snuta opowieść na homerycką skalę. Intrygująca i poruszająca odyseja Kvothe'a doskonale harmonizuje z nienachalnym klimatem fantasy. Ten debiut literacki zdobył kilka prestiżowych nagród, m.in. Quill Award oraz Onion AV Club. Prawa do wydania sprzedano już do ponad 20 krajów.

"To niezwykle rzadka przyjemność trafić na autora piszącego z precyzją niezbędną do tworzenia nie tylko fantasy, w którego słowach brzmi prawdziwa muzyka" - Ursula K. Le Guin

"Książka ma wszystko, co lubią czytelnicy fantasy: magię, tajemnice, starożytne zło. Ale jest także zabawna i przerażająca, a na dodatek przekonująca. Wzorem najlepszych książek gatunku to nie elementy fantasy czynią ją niezwykłą, ale to, co autor ma do powiedzenia o codziennych sprawach, zwykłym życiu, ambicjach i upadkach, sztuce, miłości i stracie" - Tad Williams

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/book.ht...(?)

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/book.ht...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1260
destrakszyn | 2012-02-08
Na półkach: Przeczytane, 2012, KWK, Posiadam

Jak krótko wyrazić to, co czuję po przeczytaniu pierwszego tomu Kronik Królobójcy? Da się w dwóch słowach: jestem zachwycona.

Naprawdę dobre książki wciągam za jednym zamachem, gnam przez strony na złamanie karku, byle wiedzieć, co dalej, później będzie czas na zastanawianie się, dlaczego bohaterowie postępują tak, a nie inaczej.

Arcydzieła czytam powoli.

Imię wiatru jest arcydziełem. Sunęłam przez kolejne rozdziały żółwim tempem, odkładałam książkę na bok, zajmowała się swoimi sprawami. Dlaczego? Postępowałam zgodnie z zasadą „co za dużo, to niezdrowo”, a i tak przegięłam, bo wiara w moje domniemane umiejętności pisarskie ostatecznie upadła i trwam obecnie w twórczej depresji. Dlaczego? Bo dotarło do mnie, że choćbym nie wiem jak się starała, w życiu nie osiągnę podobnego poziomu, ba!, nie zbliżę się do niego na kilometr.

Znalazłam mój literacki absolut.

W czym tkwi jego doskonałość? W stylu, w prawdziwych, żywych dialogach, opisach, które wizualizują daną sytuację czy zdarzenie lepiej, niż gdybym oglądała ja na własne oczy. W bohaterach, obdarzonych taką głębią charakterów, że życia by nie starczyło, by ich poznać. W nietuzinkowej, choć smutnej historii Kvothe'a, kłodach, jakie rzuca mu pod nogi los. W tajemnicach, które nienachalnie się gromadzą, buzując tuż pod powierzchnią opowieści. W dziwnej, nieprzerwanej atmosferze lęku, napięcia, bo choćbym miała podczas czytania na twarzy uśmiech, ta opowieść nie jest i nie będzie szczęśliwa. W poczuciu oczekiwania na coś strasznego, które towarzyszy przy każdej stronie. W łzach, jakie ciekły po mojej twarzy, kiedy zapoznawałam się ze smutkami głównego bohatera. W strachu, jaki odczuwałam, kiedy bałam się wraz z nim. W furii, jaka mnie dusiła, kiedy razem z Kvothem chciałam zabić winowajców.

Po prostu - Imię wiatru przekroczyło swym kunsztem wszystko, co dotychczas przeczytałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zamek

Z każdą stroną jakby o centymetr głębiej w tym schizofrenicznym, klaustrofobicznie zapętlonym bagnie dnia powszedniego, gęstniejącym z każdym, niemiło...

zgłoś błąd zgłoś błąd