Zima o poranku

Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: Polski Kameleon
Wydawnictwo: Znak
7,61 (172 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
32
8
38
7
58
6
17
5
11
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Winter in the morning
data wydania
ISBN
978-83-240-1126-1
liczba stron
266
słowa kluczowe
Holocaust, getto, dziennik
język
polski

Janina Bauman od wczesnej młodości prowadziła dzienniki, jednak burzliwe koleje losu sprawiły, że jej wspomnienia z lat wojny musiały czekać kilkadziesiąt lat, zanim mogły ukazać się drukiem. I zanim sama odważyła się do nich wrócić. Autorka opisuje doświadczenia wojny widziane oczyma kilkunastoletniej dziewczyny, ucieczkę z getta oraz lata, kiedy wraz z matką i siostrą ukrywała się w...

Janina Bauman od wczesnej młodości prowadziła dzienniki, jednak burzliwe koleje losu sprawiły, że jej wspomnienia z lat wojny musiały czekać kilkadziesiąt lat, zanim mogły ukazać się drukiem. I zanim sama odważyła się do nich wrócić.

Autorka opisuje doświadczenia wojny widziane oczyma kilkunastoletniej dziewczyny, ucieczkę z getta oraz lata, kiedy wraz z matką i siostrą ukrywała się w najróżniejszych domach, w Warszawie i pod Krakowem (między innymi u narkomanki, która potrzebowała pieniędzy na morfinę, prostytutki przyjmującej hitlerowców czy okultystki).

Janina po wojnie została w Polsce. Wyszła za mąż za Zygmunta Baumana - filozofa i socjologa. W 1968 roku wraz z rodziną wyemigrowała z kraju; początkowo zamieszkali w Izraelu, potem osiedli w Anglii.

Nowe, uzupełnione i poszerzone wydanie opowieści o okupacyjnych losach dziewczynki z warszawskiego getta.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1307
magda | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Janina Bauman - polska pisarka żydowskiego pochodzenia, tłumaczka i korektorka scenariuszy filmowych.

„W czasie wojny poznałam prawdę, którą na ogół woli się pomijać milczeniem: że najokrutniejszym aktem okrucieństwa jest odczłowieczenie ofiar przed ich unicestwieniem. I że najtrudniejsza ze wszystkich jest walka o pozostanie człowiekiem w nieludzkich warunkach.”

Janina Bauman miała zaledwie trzynaście lat kiedy wybuchła II wojna światowa. Przyszło jej zatem dorastać w straszliwie trudnych czasach. W swojej książce opisuje doświadczenia wojenne z perspektywy kilkunastoletniej dziewczyny, którą wówczas była. Autorka wraca myślami do lat spędzonych w okupowanej stolicy, a później w getcie warszawskim, z którego uciekła razem z matką i siostrą. Cała trójka jeszcze długo po tym musiała ukrywać się w najróżniejszych miejscach, ale ostatecznie udało im się przeżyć.

Musiało minąć prawie czterdzieści lat nim Janina Bauman zdecydowała się wrócić wspomnieniami do bolesnej przeszłości. Jej notatki i opowiadania z czasów wojennych przez długie lata leżały w szufladzie, czekając na to, aż ich autorka znajdzie w sobie dość odwagi, by zacząć pisać o koszmarze, który przeżyła. Janina Bauman zaznacza już we wstępie książki, że starała się być wierna przede wszystkich swoim własnym myślom i uczuciom z tamtych czasów. Pragnęła wrócić do miejsc i wydarzeń takich, jak je wtedy widziała i zapamiętała. Nie chciała by jej doświadczenie, wiedza i „dorosły” tok rozumowania zniekształciły obrazy przechowywane przez lata w pamięci i tak się nie stało.

Nie będę ukrywać, że książki w jakikolwiek sposób nawiązujące do wydarzeń z czasów II wojny światowej czytam zawsze z wielkim zainteresowaniem. Zima o poranku nie była wyjątkiem. Trudno mi było oderwać się od tej historii, trudno było nie myśleć o tym, przez co przeszła autorka. Polecam wszystkim zainteresowanym taką tematyką oraz tym, którzy mają ochotę na chwilę refleksji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Silence

Nie wiem co myśleć o tej książce... Przez większość wątek strasznie się ciągnał i czasami trochę historia robiła się nuda i dopiero pod koniec zaczęło...

zgłoś błąd zgłoś błąd