Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich

Tłumaczenie: Teresa Tomczyńska
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Linia Życia". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
7,35 (159 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
13
8
42
7
50
6
23
5
10
4
4
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gypsy boy
data wydania
ISBN
9788301167424
liczba stron
278
język
polski
dodała
Aga CM

Mikey Walsh to pseudonim - prawdziwe nazwisko autora "Cygańskiego chłopca" na zawsze pozostanie tajemnicą. Urodził się w taborze – zamkniętej społeczności, o której niewiele wiemy, ponieważ sami Cyganie stronią od obcych. Mikey nie chodził do szkoły, rzadko przebywał wśród nie-Romów. Przyczepa była całym jego światem. Jego dzieciństwo miało gorzko-słodki smak skażony skrywaną historią...

Mikey Walsh to pseudonim - prawdziwe nazwisko autora "Cygańskiego chłopca" na zawsze pozostanie tajemnicą. Urodził się w taborze – zamkniętej społeczności, o której niewiele wiemy, ponieważ sami Cyganie stronią od obcych. Mikey nie chodził do szkoły, rzadko przebywał wśród nie-Romów. Przyczepa była całym jego światem. Jego dzieciństwo miało gorzko-słodki smak skażony skrywaną historią cierpienia i molestowania. Zaznał niewiele miłości, a najwięcej ciosów zadał mu ojciec, który wybrał mu przyszłość boksera. Chłopiec był na to zbyt wrażliwy, a jako nastolatek odkrył, że jest homoseksualistą i stanął przed dramatyczną decyzją – zostać i żyć wbrew sobie, ale z akceptacją środowiska, czy uciec i żyć szczęśliwie w nowym bezpiecznym miejscu. Wybrał ucieczkę w niemal nieznany świat... W obawie przed zemstą tych, których brutalność obnaża w książce, ukrył swoją twarz i prawdziwą tożsamość.

"Każdego ranka, w zależności od humoru, ojciec albo mnie rozbierał na oczach wszystkich i polewał ostrym strumieniem wody, albo tłukł mnie w komórce na narzędzia. Oczywiście w tym celu używał rożnych instrumentow: od skórzanego paska, przez bambusowy kij, po obcasy butów. Ale najbardziej bolesnym narzędziem kary były jego gołe pięści." (Fragment książki)

Obecnie trwają prace nad ekranizacją historii Mikeya. Książka została bestsellerem The Sunday Times.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011

źródło okładki: http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/105247/cyganski-chlopiec.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5604

Z życiem na pięści

Mikey Walsh nie jest prawdziwym imieniem i nazwiskiem autora książki. To jego literacki pseudonim, który przybrał z obawy przed zemstą tych, których niekorzystnie opisał w swojej opowieści. Kim więc był autor “Cygańskiego chłopca”?

Był romskim dzieckiem, które przyszło na świat w taborze, swoje dzieciństwo i młodość spędziło w przyczepie, nie mając domu w sensie budynku. Bieda nie dotknęła jego rodziny dotkliwie, choć nie było też zbytków. Jednak to nie o surowe warunki życia były powodem dramatu. Potworem okazał się bowiem ojciec chłopca Frank. Nie miał on stałego zajęcia, bywał trochę naciągaczem i partaczem w tym co robił, no i miał chorą psychikę. Stosował wobec żony i dzieci przemoc fizyczną i psychiczną. Nie umiał wychować synów i córek, ale raczej ich tresował. To było okrutne, bolesne i wstrząsające. Chciał, by syn walczył na pięści od małego i już od 4-latka wymagał ostrego bicia się z przeciwnikami. A mały Mikey miał łagodną naturę, nie był łobuzem i nie lubił się bić. I za to dostawał lanie od ojca i był wyśmiewany. Przemoc, nadużywanie alkoholu, awantury i burdy powodowały, że rodzina żyła w strachu i pod presją. Spokój był towarem deficytowym.

Ciągłe przeprowadzki, życie na kempingach, które nie spełniały często wymogów minimum sanitarnego, koczowniczy tryb życia i brak edukacji boleśnie odcisnęły się na psychice dziecka, które marzyło o szkole i rozwijaniu talentu plastycznego. To jeszcze nie wszystko. Mikey był też molestowany seksualnie przez wujka. Cóż...

Mikey Walsh nie jest prawdziwym imieniem i nazwiskiem autora książki. To jego literacki pseudonim, który przybrał z obawy przed zemstą tych, których niekorzystnie opisał w swojej opowieści. Kim więc był autor “Cygańskiego chłopca”?

Był romskim dzieckiem, które przyszło na świat w taborze, swoje dzieciństwo i młodość spędziło w przyczepie, nie mając domu w sensie budynku. Bieda nie dotknęła jego rodziny dotkliwie, choć nie było też zbytków. Jednak to nie o surowe warunki życia były powodem dramatu. Potworem okazał się bowiem ojciec chłopca Frank. Nie miał on stałego zajęcia, bywał trochę naciągaczem i partaczem w tym co robił, no i miał chorą psychikę. Stosował wobec żony i dzieci przemoc fizyczną i psychiczną. Nie umiał wychować synów i córek, ale raczej ich tresował. To było okrutne, bolesne i wstrząsające. Chciał, by syn walczył na pięści od małego i już od 4-latka wymagał ostrego bicia się z przeciwnikami. A mały Mikey miał łagodną naturę, nie był łobuzem i nie lubił się bić. I za to dostawał lanie od ojca i był wyśmiewany. Przemoc, nadużywanie alkoholu, awantury i burdy powodowały, że rodzina żyła w strachu i pod presją. Spokój był towarem deficytowym.

Ciągłe przeprowadzki, życie na kempingach, które nie spełniały często wymogów minimum sanitarnego, koczowniczy tryb życia i brak edukacji boleśnie odcisnęły się na psychice dziecka, które marzyło o szkole i rozwijaniu talentu plastycznego. To jeszcze nie wszystko. Mikey był też molestowany seksualnie przez wujka. Cóż więcej pisać, jakimi słowami oddać koszmar dzieciństwa małego romskiego dziecka, które miało dobre serce, pragnęło rodzinnego ciepła, akceptacji bliskich, spokoju, po prostu normalności. Gdy chłopiec osiągnął 12 lat został zmuszony do wielogodzinnej pracy, o szkole mógł tylko marzyć. W wieku 14 lat odkrywa jeszcze jedno – swoją homoseksualną orientację, która u Cyganów jest po prostu niedopuszczalna. Mikey staje przed dylematem jak żyć dalej.

Książka jest niezwykła- wzruszająca, bardzo wstrząsająca i niezwykle smutna. Pokazuje bez osłonek brutalną prawdę, nie upiększa i nie ukrywa bolesnego losu skrzywdzonego dziecka. A jednocześnie opowiada o romskim świecie, który jest dla przedstawicieli zachodniej kultury bardzo tajemniczy.

Powieść napisana prostym i potocznym językiem wprowadza w świat brutalny i pełen przemocy, który widziany oczami dziecka staje się prawdziwą szkołą przetrwania. Wzruszył mnie los tego romskiego chłopca, któremu zabrano szczęśliwe dzieciństwo, możliwość kształcenia i rozwoju. Nie dano mu szansy na lepszy start. A jednak Mikey'owi udało się wiele osiągnąć, choć los i w dorosłym życiu przyniósł wiele niespodzianek. Codzienna walka o przetrwanie wyrobiła w chłopcu chart ducha, ale i nauczyła go stanowczości i odwagi. Nim to osiągnął, musiał wiele wycierpieć. Mikey nie miał ochoty walczyć na pięści, ale dzielnie zmagał się z codziennością i, moim zdaniem, przeszedł przez okres młodości z tarczą w ręce.

„Cygański chłopiec” to taka współczesna wersja baśni Andersena “Dziewczynka z zapałkami”. Książka wywołuje podobny poziom emocji, szokuje i wzbudza w czytelniku litość na losem niewinnego dziecka, które musiało za szybko stać się dorosłe, by o siebie zadbać.

Powieść Walsh'a to coś pomiędzy książką obyczajową, biografią a literaturą faktu. Poznajcie niezwykłego malca, który musiał dzielnie walczyć o każdy dzień w okrutnym świecie bez zasad i kręgosłupa moralnego. Ta historia na długo zostanie w pamięci.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (538)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 10617
Agnieszka | 2013-05-08
Przeczytana: 08 maja 2013

Romowie,Cygański tabor – większość z nas słysząc te słowa wyobraża sobie społeczność ludzi wesołych, rozśpiewanych, roztańczonych w pięknych, kolorowych strojach z mnóstwem biżuterii. Jakiż to piękny obrazek... Jednak nie wielu z nas zdaje sobie sprawę jak wygląda cygańskie życie „od środka”, gdyż jest to naród szczelnie broniący dostępu do własnego świata przed ludźmi spoza własnej społeczności.

W książce „Cygański chłopiec Byłem obcy wśród swoich”autor, rodowity Rom pisząc pod pseudonimem w obawie przed zemstą tych, o których okrucieństwie pisze postanawia obnażyć całą bolesną prawdę o życiu Cyganów i pokazać tę drugą, jakże różną od naszych wyobrażeń stronę medalu.

Mikey Walsh szczerze i otwarcie opisuje okrucieństwo, przemoc, ból i upokorzenia jakie spotkały go ze strony najbliższych. Ojca, który nieustannie bił małego, bezbronnego chłopca, a później już nastolatka tylko dlatego,że ten nie spełniał jego chorych ambicji. Choć nasz bohater starał się jak mógł aby zyskać uznanie...

książek: 6280
kajsa | 2014-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2014

"Możesz wyrwać Cyganowi dziecko,ale nigdy nie wyrwiesz Cygana z dziecka."

Każda społeczność stanowi swoistą enklawę,w której obowiązują określone tradycje,obyczaje,normy zachowań a każdy jej członek czuję więź i jedność z innymi,nawet pomimo doznanych krzywd i poczucia wyobcowania.
Podobnie jest w przypadku bohatera książki,ukrywającego się pod przybranym imieniem i nazwiskiem,który w zbeletryzowanej formie opowiada przerażającą historię własnego życia.

W tej książce brak romantycznych obrazów cygańskiego taboru,pięknych tańczących Cyganek porywanych przez swoich współbraci.Jest okrucieństwo,przemoc,molestowanie psychiczne i fizyczne,życie na granicy prawa.

Mikey Walsh pochodzi z rodziny,w której wielopokoleniową tradycją były walki bokserskie.Od najmłodszych więc lat był przymuszany do karkołomnych treningów i starć z o wiele silniejszymi przeciwnikami,a gdy przegrywał,katowany przez sadystycznego ojca. No cóż,chłopak nie umiał sprostać jego oczekiwaniom i pragnieniom,należała...

książek: 6900
allison | 2012-01-04
Przeczytana: 03 stycznia 2012

Poruszająca zbeletryzowana autobiografia, ze względu na własne bezpieczeństwo napisana pod pseudonimem.

Autor to Cygan mieszkający w Anglii. Jako dziecko przechodzi piekło z powodu sadystycznego ojca, który usiłuje uczynić z syna mistrza bokserskiego. Przerażające "treningi" zaczynają się, gdy chłopiec ma zaledwie kilka lat. Gdy okazuje się, że nie potrafi sprostać wymaganiom ojca, jego życie zamienia się w koszmar - na każdym kroku towarzyszy mu przemoc fizyczna i psychiczna. Jakby tego było mało, chłopiec pada także ofiarą swojego zboczonego stryja...

Autor pokazał świat Cyganów, pisząc bez ogródek o szokujących obyczajach, których ofiarą padł nie tylko on. Jego rodacy to z jednej strony bardzo zamknięta grupa, silnie związana z tradycją i przeszłością, z drugiej - ludzie, którzy nie gardzą nowoczesnymi wynalazkami; młode kobiety ślepo gonią za modą, co nieraz przynosi opłakane skutki.

Mimo przerażającej treści autora stać na poczucie humoru. Bardzo barwne są opisy członków...

książek: 1062
miqa | 2011-12-04
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 03 grudnia 2011

„Słowo Cygan to egzoetnonim (nazwa grupy etnicznej stosowana przez innych), przyjęte i używane przez członków tej grupy jako nazwa własna. Słowo Rom jest endoetnonimem (nazwa własna grupy) i w języku romskim znaczy człowiek.”

Mikey Walsh tak naprawdę nie nazywa się Mikey. Żeby chronić siebie, a jednocześnie podzielić się ze światem swoją przeszłością przybrał inne nazwisko. Urodził się w taborze, dorastał w Anglii na przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Jak na Cyganów przystało, całą rodziną mieszkali w przyczepie. Z powodu częstych przeprowadzek cygańskim dzieciom nie daje się możliwości ukończenia szkoły. Podzielona na 22 rozdziały książka opowiada historię Mikeya i jego rodziny od samego początku, po dziś dzień.

„Ale w naszej cygańskiej społeczności każdy mężczyźni, niezależnie od tego, czy starają się zdobyć królewski tytuł, czy nie, i tak codziennie muszą walczyć o swój byt. (…) Każdy Cygan, (…) kiedy znajdzie się wśród swoich, musi liczyć się z wyzwaniem na pojedynek. I nie ma...

książek: 2614
Eniutek | 2013-12-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 grudnia 2013

Autor napisał tę książkę pod pseudonimem Mikey Walsh. Jego prawdziwe personalia pozostają tajemnicą i najprawdopodobniej nigdy nie zostaną ujawnione. Mikey jest cyganem i urodził się w taborze .Jego ojciec zaraz po urodzeniu miał dla niego wyznaczoną drogę. Kiedy okazało się ,że chłopiec jest zbyt wrażliwy by podołać ojcowskim wymaganiom ,ten szykuje dla niego piekło ,które ciągnie się za chłopcem krok w krok :(
praktycznie do dnia dzisiejszego. Książka życiowa i przejmująca. Kto przeczyta pozna tak tajemniczy dla Nas świat Romów .

książek: 2109
Bartek | 2014-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytać swoją pierwszą książkę poruszającą temat dzieci skazanych przez los na bycie odtrąconymi i krzywdzonymi przez, mogłoby się wydawać, najbliższe im osoby. Niedługo później usłyszałam o "Cygańskim chłopcu". Po zapoznaniu się z opisem z tyłu okładki, wiedziałam już, że ta książka musi trafić w moje ręce. I kiedy tak właśnie się stało - z satysfakcją zasiadłam do lektury.
Mikey Walsh to fikcyjne imię i nazwisko za którymi ukrył swoją prawdziwą twarz autor, w obawie przed tymi, których okrucieństwo odsłania w swej książce. Jego rzeczywista tożsamość prawdopodobnie już na zawsze pozostanie tajemnicą.
Głównego bohatera poznajemy już w chwili jego narodzin. To właśnie wtedy ojciec Mikeya - Frank - przesądził o okrutnej przyszłości swojego syna. Ród Walshów bowiem, dzięki bokserskim zdolnościom jego męskich przedstawicieli, jest w cygańskim środowisku owiany godną podziwu sławą - kolejny członek rodziny zobligowany jest zatem do podtrzymania tejże...

książek: 464
Lidka | 2014-11-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2014

Wychowałam się w miejscowości, w której żyjemy z Cyganami po sąsiedzku. Nie jest więc to dla mnie obca kultura. Kilka razy odbywały się u nas wojny pomiędzy Polakami a Cyganami, chociaż takich sytuacji jest na szczęście coraz mniej. Żyjemy raczej w zgodzie, ale Cyganie są bardzo hermetyczną grupą ludzi i nie zdradzają ani swoich tajemnic ani nie "zapraszają" do swojego świata. Żyjemy razem, a jednak osobno, jakby w dwóch różnych światach. Dziwi w dzisiejszym zglobalizowanym świecie taka hermetyczność, gdzie kultury wydawałoby się odleglejsze asymilują się i mieszają między sobą.
Ta książka zbliża nas do tego zamkniętego świata, pokazując skąd wywodzą się niektóre zachowania, jakie mechanizmy rządzą przekonaniami społeczności cygańskiej. Jednocześnie widzimy, że nasze światy nie różnią się od siebie aż tak bardzo. Okrucieństwo ojca, zobojętnienie na krzywdę, nałogi rządzące ludźmi. Znamy to wszystko i wśród Polaków, czy innych narodowości. Tutaj jest to wszystko zwielokrotnione...

książek: 172
Pani_Uporządkowana | 2015-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2015

Ta historia jest doskonałym przykładem na to jak nasze pochodzenie oddziałuje na nasze życie. Doskonale podsumowuje to ostatnie zdanie książki :,,Możesz wyrwać dziecko cyganom, ale nigdy nie wyrwiesz cygana z dziecka". Losy głównego bohatera są zatrważające, aż trudno uwierzyć, że tyle zła może spotkać jedną osobę. W szczególności, że tą osobą jest dziecko. Bicie, poniżanie, molestowanie i ciągły strach były nieodłącznymi elementami życia Mikey'a. Do tego dochodziła świadomość inności i obawa przed opuszczeniem tego stylu życia. Historia uchyla rąbka tajemnicy o życiu w taborze, zwyczajach cyganów i ich światopoglądzie.

książek: 1559
Kacha | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2013

Strasznie nie chciało mi się zaglądać do tej książki. Była ostatnią, w gronie dziesięciu przyniesionych z biblioteki, którą przeczytałam. Wciągnęło mnie od razu.
To przerażające ile dzieje się wokół nas, ilu rzeczy nie dostrzegamy. Książka jak ta pomaga poznawać nieznajomych, naszych przyjaciół i wrogów od środka, w opowieści jednego z nich. Pomaga zrozumieć wiele spraw. A jeżeli na dodatek, jak ta, poprowadzona jest tak gładko, że prześlizgujemy się po kolejnych rozdziałach nawet tego nie zauważając, to sama przyjemność.
Całą książkę czyta się jak dobrze napisaną fikcję literacką. Dopiero pod koniec uzmysłowiłam sobie, że to jest prawda. Subiektywna, ale jednak. To smutne.

książek: 1930
pawba | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane, Wyzwanie 2013
Przeczytana: 24 lutego 2013

Wstrząsająca, czasem wręcz szokująca - jak brutalny może być dorosły i to z najbliższej rodziny wobec dziecka. Opisane tu życie i zwyczaje rodzin Romskich, chyba w rzetelny sposób, ale oczami małego chłopca maltretowanego przez ojca, molestowanego przez wuja, bitego przez rówieśników. Mały Mikey już jako dorosły po przejściach opisuje swoje życie oczyszczając się chyba z traumy tych lat. Pomimo tylu tragedii małego chłopca książkę czyta się dobrze.

zobacz kolejne z 528 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd