ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać28
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska151
Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Filozofii Religii [Homini]
- Tytuł oryginału:
- Sygdommen til doden
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1972-01-01
- Liczba stron:
- 296
- Czas czytania
- 4 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788361568162
- Tłumacz:
- Jarosław Iwaszkiewicz
Potraktujmy tę książkę raczej jako powieść, niźli traktat filozoficzny. Powieść o życiu samego autora i jego przedziwnej walce z rzeczymarnością, religią i miłością. To rzecz znakomita, lecz mało dosłowna, wielość interpretacji może zaskakiwać.
Kup Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć
Poznaj innych czytelników
1100 użytkowników ma tytuł Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć na półkach głównych- Chcę przeczytać 681
- Przeczytane 400
- Teraz czytam 19
- Posiadam 80
- Filozofia 48
- Ulubione 18
- Chcę w prezencie 8
- Studia 5
- 2013 3
- Klasyka 3
Tagi i tematy do książki Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć
W ogóle pociąg do samotności oznacza u człowieka, że duch w nim istnieje i jest miernikiem tego, jaki to jest duch. Często bzdurzący nie-ludzie i współ-ludzie nie czują pociągu do samotności w tym stopniu, bo są jak papużki nierozłączki; od razu umierają, gdy zostają sami; jak małe dziecko trzeba ukołysać do snu, tak tamci potrzebują towarzyskiej kołysanki, aby móc jeść, pić, spać, modlić się, kochać itd. Zarówno w starożytności, jak i w średniowieczu zwracano uwagę na taki pociąg do samotności, szanowano nawet jego znaczenie; w naszych zaś czasach gromadnej towarzyskości • ludzie lękają się bardzo samotności (co za rym!),tak że nie uważają jej za nic innego, tylko za karę dla zbrodniarzy. A przecież w naszych czasach posiadanie ducha to zbrodnia, a więc wszystko jest w porządku, jeśli takich amatorów samotności zamykają do ciupy.
W ogóle pociąg do samotności oznacza u człowieka, że duch w nim istnieje i jest miernikiem tego, jaki to jest duch. Często bzdurzący nie-lud...
Rozwiń Zwiń(...) ten, co kocha Boga, ale nie wierzy, opiera się na sobie, a ten, co kocha Boga wierząc, na Bogu się wspiera.
(...) ten, co kocha Boga, ale nie wierzy, opiera się na sobie, a ten, co kocha Boga wierząc, na Bogu się wspiera.
(...) wiara właśnie tam się zaczyna, gdzie myślenie się kończy.
(...) wiara właśnie tam się zaczyna, gdzie myślenie się kończy.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bojaźń i drżenie; Choroba na śmierć
Zacząłem czytać w tłumaczeniu Bienestocka z 1911 roku (odradzam),ale kontynuowałem w tłumaczeniu Iwaszkiewicza z 1966 roku (polecam). Bienestock tłumaczył z przekładu niemieckiego - to wydanie ma zupełnie zmienioną strukturę, pełne jest streszczeń, interpretacji; raczej zabytek historyczny dla tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o recepcji Kierkegaarda w Polsce, a nie dla tych, którzy chcą poznać dzieło Kierkegaarda.
Sięgnąłem po "Bojaźń i drżenie" po lekturze Mitu Syzyfa Camusa - Kierkegaard był tam krytykowany za swój "skok" wiary, który autor "Dżumy" ocenił jako "samobójstwo filozoficzne". Chciałem się dowiedzieć w zasadzie czym ten skok jest bezpośrednio u źródła i czyje pisanie bardziej mnie przekonuje. Bo sam chyba skłaniam się bardziej ku teizmowi niż ateizmowi, choć jak ze wszystkim dzisiaj - i tutaj jestem pewnie gdzieś na spektrum ;)
Nie jestem specjalnie obyty w lekturach filozoficznych - ale w przypadku egzystencjalistów to nie przeszkadza, bo oni są bardzo "literaccy". Obydwaj - i Kierkegaard i Camus w odwołują się do fundamentalnych postaci z europejskiej mitologii antyczno-chrześcijańskiej; u Camusa mamy Hamleta, Don Juana i w końcu Syzyfa, który jest główną postacią jego eseju, a u Kierkegaarda jest to Abraham - ojciec wiary nie tylko chrześcijańskiej, też judaizmu i islamu. Mamy u Duńczyka też odwołania między innymi do Szekspira, Eurypidesa, Goethego, ale i wielu innych postaci literackich. Skupia się on na bohaterach tragicznych, próbując narysować różnicę między nimi a "rycerzami wiary", który mogą dokonywać podobnych czynów, ale z innych pobudek - pierwsi w ramach etyki, drudzy w ramach osobistego stosunku do absolutu, czyli ponad (lub poza) etyką.
U Kierkeegarda odpowiedzią na trwogę w obliczu braku sensu jest wiara, u Camusa bunt. U Kierkegaarda Bóg jest absolutem, u Camusa Bóg jest nieobecny i człowiek musi żyć bez transcendencji, w pełniej świadomości absurdu. To są bardzo odrębne odpowiedzi na doświadczenie egzystencjalnej trwogi i poczucia absurdu istnienia.
Bojaźń i drżenie to dziełko średnio trudne, ale - że tak powiem - przyjemne. Dużo odniesień, ironiczny, subkiektywny styl celujący we współczesnych sobie, aluzje do aktualnych mu pisarzy. Autor stosuje tutaj lirykę maski - wydaje tę książkę pod pseudonimem Johannes de Silentio, który próbuje pojąć czyn Abrahama. Taki zabieg pozwala się zdystansować do tematu i popłynąć w rozważaniach - co zresztą robi. I nie ma tutaj jednoznacznych odpowiedzi - jest raczej oglądanie paradoksu wiary, próby uchwycenia jej istoty, z bardzo subiektywnej perspektywy. Jak zauważa Iwaszkiewicz (w znakomitej przedmowie),Kierkegaard "bardzo często mówi o "wierze" jak gdyby w oderwaniu od tego, w co wierzy. Wiarę uważa za pewien stan, euforię (...). Ta wiara jako namiętność, nieuchronnie połączona z cierpieniem, zawrotem głowy, z szaleństwem absurdu, daleka jest od ukojenia mistyków. (...) Nie ma obcowania z absolutem (...). Bóg milczy."
Zacząłem czytać w tłumaczeniu Bienestocka z 1911 roku (odradzam),ale kontynuowałem w tłumaczeniu Iwaszkiewicza z 1966 roku (polecam). Bienestock tłumaczył z przekładu niemieckiego - to wydanie ma zupełnie zmienioną strukturę, pełne jest streszczeń, interpretacji; raczej zabytek historyczny dla tych, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o recepcji Kierkegaarda w Polsce, a nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile ,,Bojaźń i drżenie" jest książką, chodź z lekka zbyt krytyczną wobec etyki i w równie przesadnym przeciwieństwie pobłażliwą dla teologii, tak drugie dzieło tego autora; ,,Choroba na śmierć", jest egzystencjalnym arcydziełem. Pomimo momentów niesprawiedliwego jadu, rzucanego w stronę nie-chrześcijan, nazywając ich m. in. ludźmi dzikimi, rewelacyjnie oraz szczegółowo i trafnie analizuje i opisuje pojęcie rozpaczy i cierpienia, jakie mu towarzyszy. Søren Kierkegaard, daje również trafną receptę na rozpacz, jaką jest wiara w abstrakcyjne wartości wyższe, takie jak Bóg.
O ile ,,Bojaźń i drżenie" jest książką, chodź z lekka zbyt krytyczną wobec etyki i w równie przesadnym przeciwieństwie pobłażliwą dla teologii, tak drugie dzieło tego autora; ,,Choroba na śmierć", jest egzystencjalnym arcydziełem. Pomimo momentów niesprawiedliwego jadu, rzucanego w stronę nie-chrześcijan, nazywając ich m. in. ludźmi dzikimi, rewelacyjnie oraz szczegółowo i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotężne rozczarowanie!
Na wszystkich poziomach.
Niestety dla mnie ta książka to bełkot. Autor rozwodzi się nad różnymi wersjami historii Abrahama i Izaaka oraz interpretuje je, rozwija, robi jakieś parabole, które mają nie wiadomo czemu służyć .
Nudno tu, pusto i bez sensu.
Trochę trąci to bełkotem wariata, który robi ze zmyślonej historii jakieś zdarzenie nadzwyczajnej wagi, którą następnie się - przepraszam za słowo - brandzluje. I stęka nad jakimiś wielkimi poświęceniami, jakimś zapamiętywaniem jakichś zmyślonych bohaterów, ich wydumanych cierpień.
A wszystko to projekcją własnych pokrętnych myśli i chyba jakichś kompleksów, jakichś napięć, które ostatecznie są nieinteresujące, dlatego że - w moim przekonaniu - trącą jednostkową, nieuniwersalną patologią a nie "egzystencjalnym cierpieniem".
A w dodatku wszystko to męczące, wieloznaczne dlatego, że mętne, pisane dziwacznym stylem, przekazujące myśli dzikie, poszarpane, błądzące we mgle.
Nic, prócz zmęczenia, niewnosząca lektura.
Potężne rozczarowanie!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wszystkich poziomach.
Niestety dla mnie ta książka to bełkot. Autor rozwodzi się nad różnymi wersjami historii Abrahama i Izaaka oraz interpretuje je, rozwija, robi jakieś parabole, które mają nie wiadomo czemu służyć .
Nudno tu, pusto i bez sensu.
Trochę trąci to bełkotem wariata, który robi ze zmyślonej historii jakieś zdarzenie nadzwyczajnej...
Spoko, lubię tego filozofa, polecam, polecam.
Studiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
Spoko, lubię tego filozofa, polecam, polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStudiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
Lepszy niż „Albo albo” głos epoki. Egzystencjalizm w czystej postaci. Rozprawienie się z tym co jest, zaprzeczenie i negacja. Lubię takie pozycje. Duńska klasyka.
Lepszy niż „Albo albo” głos epoki. Egzystencjalizm w czystej postaci. Rozprawienie się z tym co jest, zaprzeczenie i negacja. Lubię takie pozycje. Duńska klasyka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLektura tej książki jest wymagająca. Współczesne książki z zakresu filozofii w dużej mierze nawiązują w swej narracji do najnowszych odkryć naukowych i przełomów technologicznych i starają się określić ich wpływ na nasze życie. Ta książka Kierkegaarda powstała w oderwaniu od jakiejkolwiek wiedzy naukowej (może pominąwszy filologię i teologię, o ile tę drugą można w ogóle uznać za naukę) i bardzo trudno wejść z nią dialog. O ile w "Bojaźni i drżeniu" opowiadającej o ofierze Izaaka, można znaleźć punkty zaczepienia do dalszej refleksji, to "Choroba na śmierć" jest niezwykłym zapisem systemu filozoficznego (nawet jeśli autor twierdzi, że niczego takiego nie opisuje, bo nie ma tak daleko idących ambicji). Nie w sposób ocenić, czy jest on prawdziwy, czy fałszywy, gdyż nie opiera się on na jakichkolwiek przesłankach, które można w jakikolwiek sposób zweryfikować. Pomimo ogromnej elokwencji i erudycji (a może właśnie z tych powodów) nie jest łatwo wejść w nurt jej narracji i trzeba wiele uwagi, aby świadomie podążyć za myślami autora. Søren Aabye Kierkegaard nie był zrozumiany za życia i niewiele się w tej materii zmieniło współcześnie. Jego twórczość jest bez wątpienia ponadczasowa, ale ta ponadczasowość wynika z oderwania jego rozważań od rzeczywistości i jej nieprzystawalności, zarówno do czasów, w których pisał, jak i dnia dzisiejszego. Jeśli ktoś szuka lektury będącej wyzwaniem i napisanej pięknym językiem - polecam. Jeśli ktoś poszukuje prawdy o człowieku, to cóż... Może niektórzy znajdą to, czego szukają.
Lektura tej książki jest wymagająca. Współczesne książki z zakresu filozofii w dużej mierze nawiązują w swej narracji do najnowszych odkryć naukowych i przełomów technologicznych i starają się określić ich wpływ na nasze życie. Ta książka Kierkegaarda powstała w oderwaniu od jakiejkolwiek wiedzy naukowej (może pominąwszy filologię i teologię, o ile tę drugą można w ogóle...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest rozpacz? Ale taka prawdziwa rozpacz, która niekoniecznie musi się objawiać potokiem łez. Kierkegaard pokazuje, że tym co prawdziwie zasługuje na miano rozpaczy jest grzech. Jednak nie grzech rozumiany jako ten lub tamten występek, ale trwanie w grzechu, czyli w druzgocącym oddaleniu od Mocy, która nas ustanawia. To tak rozumiany grzech jest prawdziwą rozpaczą, prawdziwą chorobą na śmierć.
Niniejsze dziełko jest zdecydowanie trudne w odbiorze. Rozumienie rozpaczy Kierkegaarda jest ugruntowane w sprzężeniu dwóch sprzecznych form w jakich ona występuje: rozpaczy jako buntu i rozpaczy jako słabości. Dlatego do odbioru dzieła niezbędne jest rozumienie dialektyki klasycznej filozofii niemieckiej. "Choroba na śmierć" na pewno nie jest pozycją lekką i godną polecenia osobom niewprawionym filozoficznie. Stanowi jednak ważne uzupełnienie myśli Kierkegaarda, przybliżyła mnie ona trochę do jego zrozumienia.
Czym jest rozpacz? Ale taka prawdziwa rozpacz, która niekoniecznie musi się objawiać potokiem łez. Kierkegaard pokazuje, że tym co prawdziwie zasługuje na miano rozpaczy jest grzech. Jednak nie grzech rozumiany jako ten lub tamten występek, ale trwanie w grzechu, czyli w druzgocącym oddaleniu od Mocy, która nas ustanawia. To tak rozumiany grzech jest prawdziwą rozpaczą,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiełatwa przeprawa przez niełatwy umysł. Ale warto
Niełatwa przeprawa przez niełatwy umysł. Ale warto
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najważniejszych książek, jednego z najważniejszych filozofów.
Jedna z najważniejszych książek, jednego z najważniejszych filozofów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo czuł Abraham podczas podróży na górę Moria, gdzie złożyć miał w ofierze Bogu swojego ukochanego syna, Izaaka? Czy na to pytanie można w ogóle udzielić odpowiedzi? W Bojaźni i drżeniu Kierkegaard rozważa na przykładzie Abrahama fenomen wiary. Wiary, która w swojej istocie jest paradoksalnym stosunkiem skończonej jednostki do nieskończonego absolutu, czymś wymykającym się ostatecznemu racjonalnemu uzasadnieniu.
Kierkegaard walczy przede wszystkim z Heglem. Nie jest to oczywiście przypadkowe. Skrajnie racjonalistyczna filozofia Hegla, która w jednym spójnym systemie wyjaśnić chce całą rzeczywistość, jest gruntownym zaprzeczeniem tego co dla Kierkegaarda jest najważniejsze, czyli jednostkowej ludzkiej egzystencji. W dzisiejszych czasach, za sprawą powszechnie panującego kultu nauki, walka ta jest chyba jeszcze bardziej aktualna niż kiedykolwiek.
Co czuł Abraham podczas podróży na górę Moria, gdzie złożyć miał w ofierze Bogu swojego ukochanego syna, Izaaka? Czy na to pytanie można w ogóle udzielić odpowiedzi? W Bojaźni i drżeniu Kierkegaard rozważa na przykładzie Abrahama fenomen wiary. Wiary, która w swojej istocie jest paradoksalnym stosunkiem skończonej jednostki do nieskończonego absolutu, czymś wymykającym się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to