Gamedec. Zabaweczki cz. II: Sztorm

Cykl: Gamedec (tom 3)
Wydawnictwo: superNOWA
7,46 (219 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
26
8
54
7
58
6
40
5
14
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780147
liczba stron
530
język
polski
dodał
Pablos

Mobillenium, koncern odpowiedzialny za stworzenie w sieci cyfrowej Bestii, ukrywa straszliwą tajemnicę. Co znajduje się na siódmej planecie systemu Hoedus II, ponad dwieście lat świetlnych od Słońca? I jaki to ma związek z falą zamieszek o bezprecedensowej skali, ogarniających całą Ziemię? Torkil Aymore dwoi się i troi - dosłownie - żeby sprostać wyzwaniom przekraczającym możliwości zwykłego...

Mobillenium, koncern odpowiedzialny za stworzenie w sieci cyfrowej Bestii, ukrywa straszliwą tajemnicę. Co znajduje się na siódmej planecie systemu Hoedus II, ponad dwieście lat świetlnych od Słońca? I jaki to ma związek z falą zamieszek o bezprecedensowej skali, ogarniających całą Ziemię? Torkil Aymore dwoi się i troi - dosłownie - żeby sprostać wyzwaniom przekraczającym możliwości zwykłego człowieka. Ale Torkil nie jest już zwykłym człowiekiem...

Pod koniec XXII wieku zmieniło się praktycznie wszystko.

Wiele ciał, wiele dusz... teraz każdego człowieka można powielić, skopiować. Gamedec walczy o utrzymanie własnej tożsamości, szuka prawdy o rzeczywistości i odkrywa nieznane możliwości własnego umysłu. Czy droga, która podąża, stanie się drogą ocalenia dla całej ludzkości?

Jeśli wszedłeś w sieć, nie ma już dla ciebie ratunku.

 

źródło opisu: [superNOWA, 2010]

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (539)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 312
Pafeu niszczuk | 2015-05-19

Cóż to się wyrabia w świecie gamedeka - trudno ogarnąć. Z jednej strony podziwiam Przybyłka za ilość pomysłów, które przelewa na karty swoich książek, z drugiej - wyraźnie czuć, że sam się trochę gubi, próbując to wszystko ogarnąć i ułożyć. Przyznaję, że karkołomny pomysł z podziałem narracji na trzy zadziałał całkiem sprawnie, ale rozdziały mogłyby być bardziej wyważone, bo momentami nużą. Przykładowo - cały proces zdobywania przez Torkila licencji na spacemobil (i zakup tegoż pojazdu) są o wieeele za długie. Podobnie rozmowy z Sergiem. Mimo to, jeżeli ktoś mimo przywar poprzedniego tomu dotarł do "Błysków", raczej się nie rozczaruje.

książek: 1005
Tomek | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane, 2014, E-book
Przeczytana: 17 sierpnia 2014

Druga część "Zabaweczek" jest dużo lepsza od poprzedniczki. Książkę pochłaniało się strona po stronie. Fabuła w końcu nabiera tempa i nie ma tylu filozoficznych wywodów. Koniec przynosi wiele odpowiedzi na pytania które narastają przez poprzednie tomy, ale jednocześnie poddaje do rozwiązania nowe, jeszcze trudniejsze. Lektura jak najbardziej godna polecenia. Nie żałuje ani cetni poświęconej na czytanie.

książek: 1005
Tomek | 2014-08-15
Na półkach: Przeczytane, 2014, E-book
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Ciąg dalszy przygody gamedec'a Torkila Aymore'a - niestety dla mnie słabsza część od poprzedniczki. Jak już ktoś w wcześniejszych opiniach napisał, wątek rozważań filozoficznych jest bardzo nudny i rozciągnięty. Gdyby nie to ocena byłaby o oczko wyższa. Pozostała część jak najbardziej wciąga i nie pozwala się oderwać. Polecam i uciekam czytać kolejny tom ;)

książek: 8274
Beata | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Następny etap: korpokracja

„Gamedec. Zabaweczki. Sztorm” jest drugą częścią trzeciego tomu przygód Torkila, częścią powstałą przez sztuczny, wynikający jedynie ze względów edytorskich, podział bardzo obszernej powieści. Zatem, wcześniejsze zapoznanie się z „Gamedekiem. Zabaweczkami. Błyskami” jest nieodzowne dla zrozumienia całości intrygi i tak naprawdę lektura obu części „Zabaweczek” nie powinna być oddzielona długim interwałem czasowym. Pozwalam sobie na tę uwagę także dlatego, że niniejszy tekst jest pod pewnymi względami dokończeniem i podsumowaniem recenzji „Błysków”, której przeczytanie – by uniknąć powtarzania zawartych tam uwag – polecam. A teraz już do rzeczy.
Marcin Przybyłek przyzwyczaił mnie, że nie pisze książek błahych, których istotą są jedynie pojedynki, dynamiczne pościgi i śledztwa. Owszem, wątek przygodowy czy detektywistyczny jest podstawą powieści, ale autor się tym nie zadowala – w każdym utworze tkwi drugie dno. I kolejna odsłona losów Torkila Aymore pod...

książek: 8274
Beata | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Papierowe

Gierczany detektyw rusza w kosmos

Na początek informacja porządkowa: kolejny, trzeci już tom przygód Torkila Aymore został ze względów wydawniczych (liczy ponad 1000 stron) podzielony na dwie części – „Gamedec: Zabaweczki. Błyski” oraz „Gamedec: Zabaweczki. Sztorm”, ta ostatnia do sprzedaży trafi na początku przyszłego roku. Zatem niniejsza recenzja jest nietypowa – dotyczy tylko połowy książki.
Po zwycięskiej walce z „Bestią” Torkil wraz z przyjaciółmi emigruje na Gaję. W podróż wyrusza sześć statków kolonizacyjnych, do planety dociera tylko pięć z nich – Medusa z pięćdziesięcioma tysiącami pasażerów na pokładzie ginie gdzieś w kosmosie. Tymczasem na Ziemi przyjaciel Torkila zostaje zamordowany, na Gai także zaczynają ginąć ludzie – również ci, z którymi gamedec kontaktował się po przylocie. Torkil przeczuwa, że to jeszcze nie koniec zmagań z cyfrowym zagrożeniem. Jednak musi działać sam, bo obawia się o bezpieczeństwo przyjaciół. Ale brakuje mu czasu. Zbyt wiele zadań, zbyt...

książek: 208
bor | 2014-03-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Dla mnie bomba. dostałem wszystko czego chciałem i oczekiwałem. świat jest rewelacyjnie przedstawiony, dobrze przemyślany i każdy nawet pozornie niedorzeczy pomysł da się w tym świecie wyjaśnić.
Nasz Gamedec z detektywa, ktory działa tylko wirtualnie staje się superbohaterem ale to nie razi, przychodzi to jakoś naturalnie.
Zabaweczki czytałem w wydaniu jednoczęściowym i dostarczyły tyle lektury, że nie mam uczucia niedosytu, jak się to czasami przytrafia. Jestem syty. Jeden zgrzyt to wizyta Torkila z 'głowie' Lamy. Cała ta rozmowa tak mnie wymęczyła, tak mi się to źle czytało, że na parę tygodni odłożyłem czytanie ale kiedy udało się już przebrnąć to znow przyjemność wróciła. I nie przekombinował autor. Zawsze martwię się o zakończenia, bo dla mnie to najsłabszy punkt większości książek. Tutaj jest to fajnie zrobione.
Ocena może wydawać się wysoka ale to moja opinia i dla mnie jest zasłużona. Gamedec dołącza do moich ulubionych książek. No i chce się do tego świata wracać.

książek: 314
Paweł Gryniewicz | 2013-06-13
Na półkach: Przeczytane

Przygód gamedeca ciąg dalszy, chociaż coraz cieżej szukać śladów klimatu opowiadań. Od autora otrzymujemy całkiem zgrabną space operę, która momentami potrafi niemalże zachwycić, ale dysputy filozoficzne okazały się dla mnie prawie nie do przejścia i szczerze mówiąc mało co z nich pamiętam, a to źle.

książek: 525
Okot | 2012-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Początek mocny, a potem akcja niby nie ustaje, ale mi się strasznie nie podoba odejście od spraw jednostek i przeniesienie fabuły na poziom korporacyjno-imperialny.

książek: 314
Paweł Gryniewicz | 2013-06-18
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobra space opera o Gamedecu, wreszcie bez zbędnych dłużyzn (prawie) otrzymujemy świetną akcję, pozbawioną (znowu prawie) przemyśleń, które nic nie wnoszą, ani też do niczego nie prowadzą. W sumie wyjaśnia się chyba wszystko co wypadałoby, aby się wyjaśniło po poprzednich częściach, a opis konfliktu jest godny military sf i jakoś tak ładnie to wszystko się składa. Jednynym minusem, który nieco obniża ocenę tej pozycji Marcina Przybyłka to wyżej wspomniane "prawie" i zakończenie

(NIE CHCESZ TO NIE CZYTAJ, CHOCIEŻ SPOILERA RACZEJ NIE MA ;),

które własnie najpierw nieco się dłuży, a później jest przekolorowane jak to u Gamedeca :P

książek: 635
Michał | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 lipca 2012

Finał opowieści nie był dla mnie wielkim zaskoczeniem; powtarzający się wątek kryzysu temporalnego i jego ciągłe niepełne wyjaśnienie, naprowadziło mnie na prawdziwy obraz świata. W tej części następuje spora militaryzacja fabuły (szkolenie i walki Torkila).

zobacz kolejne z 529 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd