Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zły wpływ

Tłumaczenie: Katarzyna Bieńkowska
Wydawnictwo: Baobab
6,94 (52 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
10
7
18
6
13
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bad influence
data wydania
ISBN
978-83-89642-88-2
liczba stron
155
słowa kluczowe
powieść angielska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Bogumiła

Krytycy nazwali książkę Sutcliffe'a "Władca much" z londyńskiego przedmieścia, "Zły wpływ" w pewnym sensie jest jeszcze bardziej przerażający, zważywszy na "zwyczajność", banalność wręcz realiów i naznaczona mrocznym humorem przewrotna naiwność narracji. "Zły wpływ" to swego rodzaju podręcznik-klucz do dziecięcej psychiki, w której pragnienie akceptacji, przynależności i władzy mogą sprowadzić...

Krytycy nazwali książkę Sutcliffe'a "Władca much" z londyńskiego przedmieścia, "Zły wpływ" w pewnym sensie jest jeszcze bardziej przerażający, zważywszy na "zwyczajność", banalność wręcz realiów i naznaczona mrocznym humorem przewrotna naiwność narracji. "Zły wpływ" to swego rodzaju podręcznik-klucz do dziecięcej psychiki, w której pragnienie akceptacji, przynależności i władzy mogą sprowadzić "najnormalniejszego" młodego człowieka z najszczęśliwszego domu na zabójcze manowce. Porażająca lektura do śmiechu i... strachu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1108
Stworek | 2016-09-14
Przeczytana: 05 września 2016

Czy można napisać zabawną opowieść o dziesięciolatkach, która w miarę czytania nabiera powagi, a także zaczyna niepokoić i uruchamia wiele lampek ostrzegawczych, nie tylko u osób, które przejawiają pedagogiczne skłonności (a te szczególnie połechta 😉 )? Czy z pozoru zwykłej historii o rówieśniczych przepychankach można stworzyć opowieść, która niejednokrotnie ma swoje odbicie w życiu dorosłych, którzy co prawda nie nadstawiają knykci do bicia, ale często pozwalają sobie wejść na głowę, byle tylko nie wypaść z patologicznej „drużyny”, która z pozoru zapewnia im szczęście? Można! Sprawdźmy co Ben chce nam opowiedzieć…

Zawsze był Ben i Olly. Dwóch kumpli, którzy razem brykali na rowerach, urządzali męskie przepychanki na przerwach, dogadywali się i spędzali ze sobą czas nigdy się nie nudząc. Ben musiał co prawda „użerać się” ze swoim rodzeństwem, mierząc poziom smrodu w pokoju siedemnastoletniego brata i zastanawiając się, czy niedługo uda mu się przeżyć bez tlenu, a także droczyć...

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2012-12-11
Przeczytana: 11 grudnia 2012

Na pewno znacie tego typu sytuację – jeśli nie z własnego życia (oby nie!), to na pewno z jakiejś książki lub filmu. W sąsiedztwie pojawia się nowa rodzina: on, ona i dziecko. Młody chłopiec, który dopiero wkracza w wiek nastoletni jest bardzo grzeczny, ma dobrze wyprasowaną koszulę zapiętą po samą szyję i… bardzo przenikliwe spojrzenie. Zdaje się, że jest w stanie przy jego pomocy wypalić dziurę. I nie byłoby w tym nic dziwnego szczególnie niepokojącego, gdyby nie fakt, że tuż po wprowadzeniu się nowych lokatorów w okolicy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Mają miejsce kradzieże, wybicia szyb w oknach, a kot miłej, starszej pani, która mieszka obok, zostaje odnaleziony w zaroślach z przetrąconym karkiem…

Podobnie zaczyna się historia, którą opowiada małoletni Ben. Jego życie nie wyróżniało się niczym szczególnym, dopóki w sąsiedztwie nie pojawił się Carl. Ben, jak inni młodzi chłopcy, uczęszczał do szkoły, miał troskliwych rodziców, starsze rodzeństwo (którego szczerze nie...

książek: 1034
Puchatka | 2016-09-01
Na półkach: 08, 2016, Przeczytane

Dzieciaki bywają okrutne, a młodość rządzi się swoimi prawami. Czasem, żeby komuś się przypodobać, młodzi robią coś wbrew sobie i chociaż często zdają sobie sprawę z tego, że ich działania i podejmowane przez nich decyzje są złe, jakaś namacalna siła popycha ich w tę niewłaściwą stronę.

Zły wpływ nie jest historią wyjątkową, bo w literaturze nie brakuje opowieści, które traktują o istotności wpływu rówieśników na rozwój czy działanie dziecka. Już na okładce znajdziemy porównanie tej powieści do Władcy much Goldinga i przyznam, że sporo w tym racji - przesłanie jest podobne, mechanizmy oddziaływania takie same, skutki również opłakane. Mimo że nie jest to historia nowatorska, robi wrażenie i daje się przeczytać z przyjemnością oraz z zainteresowaniem. Autor wprowadza czytelnika w sielankę, by chwilę później wywołać w nim niepokój i zburzyć ład i porządek.

Pełna recenzja: http://matkapuchatka.blogspot.com/2016/08/wszyscy-pragna-akceptacji.html

książek: 20
GirlFromTheBox | 2010-09-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Ach!
Na początku nie jest spektakularnie. Trzeba się wczuć w narrację, bowiem całość fabuły przedstawia nam bodajże dziesięciolatek, nie ma więc co liczyć na homeryckie porównania i barokowe urozmaicenia, ale to dobrze, bo jest naturalnie. Z każdym rozdziałem książka nabiera tempa, jest świetnym obrazem tego, jak dziecko postrzega niesprawiedliwość świata i jak wielu rzeczy nie da się wytłumaczyć, chociaż są takie oczywiste. Przerażający jest natomiast fakt, jak łatwo ulec wpływom i nawet nie zauważyć, jak granica zdrowego rozsądku pozostaje daleko w tyle, a na horyzoncie malują się kłopoty.

książek: 2953
nellanna | 2010-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2010

Studium eskalacji agresywnych działań.
Na ile pragnienie akceptacji wśród rówieśników kieruje dziesięciolatkiem z normalnego domu? Początkowo znudzony wszechobecną zwyczajnością otoczenia i tego co ze sobą niesie życie w przeciętnej rodzinie, szuka mocnych wrażeń. Dostarcza mu ich obficie nowo poznany trzynastolatek. Podsuwa własny styl bycia, narzuca naganne zachowania. Imponuje luzactwem i negowaniem zasad.
Monologując na temat opisywanych zdarzeń Ben ma cały czas świadomość, że to co robi jest złe, jednak nieszczęśliwie brnie coraz dalej, bojąc się narazić. Chce za wszelką cenę "przynależeć" i nie wyróżniać się. Współczując tym, którzy w klasie stanowią wyśmiewany i upokarzany margines, jednocześnie wścieka się na siebie za brak odwagi, by wytknąć rówieśnikom, że źle postępują.Bywa gorszy od nich.Pozwala się wciągnąć Carlowi w orbitę jego gier i zabaw, coraz bardziej niebezpiecznych...
Książka intensywna, szczera i przerażająca. Realizm postaci i wydarzeń narusza poczucie...

książek: 292
Kometa666 | 2014-05-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2014

Powieść w genialny sposób ukazuje profil psychologiczny dziecka, świat postrzegany jego oczyma. Możemy sami poczuć problemy, które każdy z nas miał w tym wieku. Problemy, które teraz wydają nam się nieistotne, a jednak dla dziesięcioletniego dziecka mające ogromne znaczenie.

książek: 260
Bogumiła | 2010-06-28
Na półkach: Przeczytane

Historia chłopca, który chce mieć kolegę ale nie bardzo wie gdzie jest granica dobra i zła....
Przerażające jest to, jaki wpływ maja na nas rówieśnicy... Na szczęście jest jeszcze rodzeństwo, które nas często wybawia z opresji!:)
Polecam!!!

książek: 164
wlazłkoteknapłotek | 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane

Na pewno znacie tego typu sytuację – jeśli nie z własnego życia (oby nie!), to na pewno z jakiejś książki lub filmu. W sąsiedztwie pojawia się nowa rodzina: on, ona i dziecko. Młody chłopiec, który dopiero wkracza w wiek nastoletni jest bardzo grzeczny, ma dobrze wyprasowaną koszulę zapiętą po samą szyję i… bardzo przenikliwe spojrzenie. Zdaje się, że jest w stanie przy jego pomocy wypalić dziurę. I nie byłoby w tym nic dziwnego szczególnie niepokojącego, gdyby nie fakt, że tuż po wprowadzeniu się nowych lokatorów w okolicy zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Mają miejsce kradzieże, wybicia szyb w oknach, a kot miłej, starszej pani, która mieszka obok, zostaje odnaleziony w zaroślach z przetrąconym karkiem…
„Złego wpływu” autorstwa Williama Sutcliffe’a. Odebrał mu przyjaciela, następnie mocno zranił serce jego siostry, równocześnie wymownie pokazując, do czego jest zdolny. Przebiegłe intrygi, brutalna przemoc, niczym nieskrępowana dominacja, a także pęd do bycia panem życia i...

książek: 112
whooopsann | 2015-10-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 października 2015

Pierwsze wrażenie po przeczytaniu? Łał. Jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać. Jedna z książek, które przeczytałam w ciągu kilku godzin, ignorując zamykające się oczy i fakt, że rano muszę wstać. Wciągająca, trzymająca w napięciu, opowieść chłopca, który traci najlepszego kumpla na rzecz małego psychopaty.

książek: 1205
Dotka76 | 2011-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2011

Bardzo dobra lekturka. Rzeczywiście przypomina "Władcę much".Warto poświęcić kilka chwil na jej przeczytanie.

zobacz kolejne z 126 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd