Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie zabija się świętego Mikołaja

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kryminał". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza
5,86 (21 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
0
7
4
6
7
5
4
4
3
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
205
język
polski
dodała
dona

Książka składa się z trzech opowiadań kryminalnych, powiązanych osobą głównego bohatera i miejscem akcji: - Nie zabija sie świetego Mikołaja, - Kwiat paproci, - Tam, gdzie przychodzą umarli. Bez słowa wskazał mi skraj przyprószonego sosnowego zagajnika. Wytężyłem wzrok i zacząłem biec. Walendziak pocwałował za mną. Zatrzymałem się i kazałem mu zaczekać. - Zostańcie tutaj. Sam podejdę,...

Książka składa się z trzech opowiadań kryminalnych, powiązanych osobą głównego bohatera i miejscem akcji:
- Nie zabija sie świetego Mikołaja,
- Kwiat paproci,
- Tam, gdzie przychodzą umarli.

Bez słowa wskazał mi skraj przyprószonego sosnowego zagajnika. Wytężyłem wzrok i zacząłem biec. Walendziak pocwałował za mną. Zatrzymałem się i kazałem mu zaczekać.
- Zostańcie tutaj. Sam podejdę, możecie wszystko zadeptać.
Ostatnie kilkanaście metrów szedłem ostrożnie i powoli. Ale nie było czego zadeptywać. Wszystko już było zasypane śniegiem. Nawet i on, ten Walendziakowy święty Mikołaj w ogromnej, czerwonej, obszytej puszystym futerkiem kapocie i wysokiej krasnej czapie. Jego długa i siwa broda rozrzucona była bezładnie i przyprószona śniegiem. Pochyliłem się nad nim, ściągnąłem rękawice i delikatnie dotknąłem czoła. Było lodowate. Nie mogło być wątpliwości. Był nieżywy. A i powodu śmierci łatwo się było domyślić. W czerwonej Mikołajowej kapocie, pokrytej nierównomiernie warstwą śniegu, gdzieś na wysokości serca tkwił wbity aż po rękojeść duży wojskowy bagnet.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (43)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2522
Agata | 2016-05-20
Na półkach: Przeczytane

Trzy sympatyczne opowiadania, które łączy narrator, emerytowany milicjant Komorowski z wioski Gwiazdowo. Historie, które opowiada wydarzyły się kilka lat po wojnie. W pierwszym, tytułowym miejscowy pijaczek znajduje w noc wigilijną zwłoki ni mniej ni więcej, tylko świętego Mikołaja. Okazuje się nim przebrany młodzieniec z pobliskiego miasteczka, który brał udział w zuchwałym napadzie. Oczywistym podejrzanym jest miejscowy dziwak-artysta, który kilka lat spędził w więzieniu. Komorowski jednak nie wierzy w jego winę... Polecam wszystkim miłośnikom peerelowskich klimatów. Ja przeczytałam z dużą przyjemnością. Dla zachęty dodam, że autor publikował także pod pseudonimem George Quiryn ("Zaufajcie Drakuli"). Jedną gwiazdkę dodaję za fantastyczny tytuł.

książek: 392
Paideia | 2011-01-26
Na półkach: Przeczytane, Na regale, 2011
Przeczytana: 24 stycznia 2011

Witajcie w Gwiazdowie Górnym. Po tej małej mieścinie oprowadzi was komendant posterunku milicji - Stanisław Komorowski. Mimo, iż miejsce przez Boga zapomniane (a może i dlatego), dzieją się w nim rzeczy dziwne, oj dzieją... Któż by się spodziewał, że w wigilię Bożego Narodzenia znajdzie w przydrożnym rowie świętego Mikołaja? Dla większości byłoby to bardzo wesołe spotkanie. Niestety tego w Gwiazdowie nie można zaliczyć do udanych. Stary pijaczyna Walendziak znajduje świętego z bagnetem w sercu i kałużą krwi na śniegu. A zapowiadały się takie spokojne święta...

Komendant Komorowski zabiera się do przeprowadzenia śledztwa. Zwołuje odpowiednie władze z komendy wojewódzkiej, gdyż morderstwo to nie byle sprawa, należy przyjąć szczególne środki ostrożności i jak najszybciej dorwać zabójcę. Kto jednak w taki dzień miałby powód, by pozbawić życia najbardziej oczekiwanego w domach gościa, i na dodatek pozostawić mu wór prezentów...? Pojawiają się pierwsi świadkowie. Stara Maciaszkowa...

książek: 256
Dariusz_1456 | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2016
książek: 872
fredala | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Kryminały
Przeczytana: 23 kwietnia 2016
książek: 127
nataliafox | 2016-04-12
Na półkach: Przeczytane
książek: 1203
michaltrudny | 2016-01-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 1704
jamczyk | 2016-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1984 rok
książek: 4368
Sasha | 2015-12-31
Przeczytana: 1999 rok
książek: 2210
kinzetka | 2015-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1988 rok
książek: 373
evelina47 | 2014-10-23
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 33 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd