Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poranek Marii i inne opowiadania

Wydawnictwo: Biuro Literackie
7,32 (22 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
7
7
7
6
2
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Poranek Marii i inne opowiadania
data wydania
ISBN
978-83-62006-60-1
liczba stron
98
słowa kluczowe
proza, literatura, piękna, kobieta,
język
polski

Szukanie "dla siebie nowego języka", o którym kiedyś mówiła autorka Tlenu, przynosi zaskakujące rezultaty. Przejście od języka poetyckiego do prozy dokonuje się w przypadku Fiedorczuk w sposób radykalny, poprzez odrzucenie wszelkich znamion poetyckości i metafor. Nie zajmuje już autorki kwestia autoteliczności języka i jego statusu względem rzeczywistości. Teraz bowiem na świat pada wyraźny...

Szukanie "dla siebie nowego języka", o którym kiedyś mówiła autorka Tlenu, przynosi zaskakujące rezultaty. Przejście od języka poetyckiego do prozy dokonuje się w przypadku Fiedorczuk w sposób radykalny, poprzez odrzucenie wszelkich znamion poetyckości i metafor. Nie zajmuje już autorki kwestia autoteliczności języka i jego statusu względem rzeczywistości. Teraz bowiem na świat pada wyraźny akcent. Jednocześnie pod względem tematyki, tom Poranek Marii i inne opowiadania stanowi swoistą kontynuację motywów charakterystycznych dla jej pisarstwa.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 203
Daria | 2010-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Byłam niedawno w Muzeum Narodowym. Koleżanka miała darmowe bilety - żal było nie skorzystać. Było nudno, co tu dużo mówić. Ale patrząc na tak zwaną sztukę współczesną, stwierdziłam, że im bardziej coś jest współczesne, tym bardziej tego nie rozumiem. A chyba powinnam. Chyba powinnam rozumieć i wyczuwać ducha naszych czasów. A tu nic. Czarny kwadrat na tle beżowego prostokąta jakoś nic mi nie mówił. Nie krzyczał beznadzieją naszej rzeczywistości. A może to ja jestem głucha.

Czytam poezję współczesną, ale ona też nic mi nie pokazuje - może jestem też ślepa.

Sięgnęłam więc po współczesną prozę z nadzieją, że chociaż ona coś mi powie, pokaże, czymś mnie dotknie. Nie.
Mile się czytało, ale sens, przesłanie jeśli w ogóle gdzieś tam jest, to jest dla mnie niezrozumiały. A może ja po prostu jestem głupia.

Zbiór Julii Fiedorczuk składa się z ośmiu opowiadań:
"Mamo, moje ciało chce tańczyć" (nie rozumiem)
"Imago" (nie rozumiem)
"Poranek Marii (rozumiem)
"Medulla" (chyba rozumiem)
"Zetka" (rozumiem)
"Święto Niepodległości" (rozumiałam, póki nie pojawił się motyw Święta Niepodległości, który kompletnie mnie zdezorientował)
"Orgaspace" (rozumiem i to nawet miało cechy opowiadania, o jakim uczono mnie w szkole)
"Wiersz dla Matyldy" (chyba rozumiem)

Opowiadania są tak krótkie, że nie będę nawet wprowadzać w ich treść, bo mogłabym niechcący zdradzić wszystko, co w nich zawarte. Ale.
Ale autorka posługuje się ciekawym, intrygującym językiem.
Wprowadza w świat odmienny od tego rzeczywistego, mimo że posiadający wszystkie jego cechy.
Operuje niedomówieniem, metaforą.
Wkrada się tam poezja, tylko nie podzielona na wersy.
Zakończenia są otwarte, a przebiegu zdarzeń "opisywanych" często można się tylko domyślać.
Opowieści naładowane są po brzegi emocjami, które trudno wyartykułować - tak naprawdę, można je tylko czuć. Nie rozumieć.
Poszczególne obrazy zostają gdzieś z tyłu głowy. Oderwane od kontekstu, którego w sumie i tak nie było.

Jakie to było?
Dziwne. Poetyckie i wulgarne zarazem. Zrozumiałe, a za chwilę zupełnie abstrakcyjne. Ale przede wszystkim smutne. Nie bardzo smutne. Tak trochę smutne.

Warto? Warto.
Bo zatrzyma dłużej, zmusi do myślenia, nie da spokoju.
Bo mimo że nie rozumiem, przeczytałabym to jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze. Może w końcu bym zrozumiała.
Myślę, że bardzo warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hideout

Nigdy nie byłem fanem mang, ale to prawdziwy majstersztyk, pierwszy raz podczas czytania komiksu odczuwał lęk, rysunki fenomenalne.

zgłoś błąd zgłoś błąd