Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Łzy smoka

Tłumaczenie: Monika Kluczyńska
Wydawnictwo: Amber
6,6 (563 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
28
8
69
7
178
6
151
5
79
4
16
3
15
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dragon Tears
data wydania
ISBN
83-7169-240-4
liczba stron
312
słowa kluczowe
łzy smoka dean koontz
kategoria
horror
język
polski
dodała
dona

Wydawałoby się, że nie może istnieć żaden związek pomiędzy parą szanowanych detektywów z policji w Laguna Beach i trójką bezdomnych włóczęgów. A jednak tajemnicza, przerażająca istota przepowiedziała, że wszyscy umrą jeszcze tej nocy. Po ogłoszeniu okrutnego wyroku cały świat otaczający bohaterów nagle się zmienia, przestają obowiązywać nawet prawa fizyki i wszędzie czyhają...

Wydawałoby się, że nie może istnieć żaden związek pomiędzy parą szanowanych detektywów z policji w Laguna Beach i trójką bezdomnych włóczęgów. A jednak tajemnicza, przerażająca istota przepowiedziała, że wszyscy umrą jeszcze tej nocy.
Po ogłoszeniu okrutnego wyroku cały świat otaczający bohaterów nagle się zmienia, przestają obowiązywać nawet prawa fizyki i wszędzie czyhają niebezpieczeństwa.
Skazani nie poddadzą się jednak; będą działać wspólnie, by przed świtem dotrzeć do sanktuarium nowego, straszliwego boga...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 76
Marcel Baron | 2016-01-08
Na półkach: Przeczytane

Pewnego razu, będąc w domu u cioci, ujrzałem na półce to cudo. Zaintrygowany, postanowiłem zaryzykować, do czego w dużym stopniu skłoniły mnie efektowna okładka, i jakże pochlebne (lecz czyż zawsze takimi nie są?), opinie na obwolucie.

Zacząłem więc czytać. Na początku jest całkiem nieźle - tajemnica, całkiem ładne strzelaniny, narracja też niczego sobie. Pominąwszy pewne perypetie z tłumaczką, która chyba ma pewne braki w dziedzinie synonimów ("odczuwali niepokoje m o r a l n e" - a mowa była o wszystkim, tylko nie moralności) lektura szła mi całkiem nieźle. Później zaczyna się robić coraz dziwniej i tak do końca nie wiem, czy to dobrze, czy źle. W każdym razie te wszystkie piaskowo - odpadkowo - ziemiste potwory i moim zdaniem gargantuiczne wręcz ilości węży i innych istot powszechnie uważanych za nieprzyjazne stworzenia, w niektórych scenach a także inne jeszcze cuda i cudeńka, mogą trochę razić w oczy. Tym niemniej, jeżeli jakoś się przełknie te wszystkie dziwactwa a także momentami nieco przesadną dramaturgię, otrzyma się w sumie całkiem niezłą powieść sensacyjno-fantastyczną, choć w sumie niewiele więcej.

Reasumując, nie można powiedzieć, iż powieść jest sknocona; co najwyżej lekko "skoontzona", nie da się panu Deanowi bowiem odmówić ciekawych pomysłów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nagi bóg: Wyprawa

Czytanie tej powieści było jak próby pływania w gęstej, zawiesistej kosmicznej zupie... Hamilton konstruuje niesamowite światy, o których nijak nie p...

zgłoś błąd zgłoś błąd