Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,84 (5084 ocen i 346 opinii) Zobacz oceny
10
643
9
1 250
8
1 246
7
1 224
6
398
5
166
4
54
3
54
2
19
1
30
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 68
Luuuuna | 2012-09-24
Na półkach: Przeczytane

Sięgając po "Mechaniczną pomarańczę" spodziewałam się czegoś wyjątkowego.Owa wyjątkowość uderzyła mnie niczym obuchem w łeb tuż po przeczytaniu kilku pierwszych stron.Język pełen neologizmów, z początku równie intrygujący, co zniechęcający, powodował we mnie stan najwyższego skupienia.Powoli weszłam w skórę głównego bohatera, psychodelicznego szaleńca, którego nigdy nie chciałabym spotkać na swej drodze.Stałam się nim, jego towarzyszką w każdej zbrodni i kłamstwie, które są dla Alexa formą zboczonej, niemoralnej rozrywki. Choć zabrzmi to przewrotnie - wcale nie żałuję. Interesujący, niemal surrealistyczny świat przyszłości jawi się jako miejsce, w którym zło ma bezkarnych popleczników na każdym kroku. Piękno, miłość, etyka to szlachetne przymioty nie istniejące w świecie Alexa i jego "braciszków". Rozkosz cielesną osiągają tylko z gwałtu, zabijają nudę popełniając zbrodnie, w międzyczasie popijając to wszystko "mlekiem z czymś". Główny bohater był w moim odczuciu bezmyślnym buntownikiem, który paradoksalnie osiąga estetyczny orgazm dzięki muzyce Beethovena oraz ma w sobie tyle samo sprytu, co braku empatii. Z czasem zrozumiałam, że im bliżej końca, tym bardziej mu kibicuję.Całe dokonane bestialstwo obraca się przeciw niemu, a wręcz wraca ze zdwojoną siłą w całkowicie odczłowieczonej formie.Na ogromny plus chcę też przypisać zakończenie książki, które zostało rozegrane po mistrzowsku.Nie mamy fanfar na cześć sprawiedliwości i dobra, które w końcu zwycięża.O nie, naszemu Alexowi znów się upiekło.Zostaje wykorzystany do celów politycznych, oficjalnie uznany za ofiarę, co najlepiej obrazuje realną absurdalność systemu, na zasadzie którego działa nasz świat. Wmawia nam się poczucie empatii, a w ostatecznym rozrachunku każdy z nas dba głównie o samego siebie.I tutaj, pod koniec, można zrozumieć jedno:Alex DeLarge to ja, ty i oni, wyzbyci moralnego płaszczyka, którym otula rodzina i państwo.To naga prawda o egoistycznej naturze człowieka.O tak, braciszkowie moi-naturze każdego z nas.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dawaj i bierz

Fajnie napisana, lekko i sensownie. W gruncie mogę ją polecić komuś kto zastanawia się jaką strategię wzajemności obrać głównie w pracy ale również z...

zgłoś błąd zgłoś błąd