Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Samozwaniec, tom 2

Cykl: Orły na Kremlu (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,45 (859 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
55
9
116
8
216
7
308
6
115
5
41
4
3
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375741742
liczba stron
368
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
Łukasz Kuć

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Czas układów się skończył. Szarże skrzydlatych jeźdźców roznoszą armie cara Borysa Godunowa. Oto historia straceńców, którzy wrogów liczyli dopiero po bitwie. Zabitych... Oto historia ludzi tak szalonych, że poszli w tany z samą Śmiercią. Tak zuchwałych, że uwiedli Fortunę. Tak dumnych, że diabłu plunęli w twarz. I tak hojnych, że za przyjaciół...

Rok 1605. Polskie wojska wkraczają do Moskwy. Czas układów się skończył. Szarże skrzydlatych jeźdźców roznoszą armie cara Borysa Godunowa.
Oto historia straceńców, którzy wrogów liczyli dopiero po bitwie. Zabitych...
Oto historia ludzi tak szalonych, że poszli w tany z samą Śmiercią. Tak zuchwałych, że uwiedli Fortunę. Tak dumnych, że diabłu plunęli w twarz. I tak hojnych, że za przyjaciół płacili tylko krwią i życiem.
Oto historia awanturników i husarzy, którzy wstrząsnęli murami Moskwy i sięgnęli po koronę carów.
Drugi tom cyklu "Orły na Kremlu" to pełnokrwista powieść husarska.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
RoXwellPL | 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pierwszy tom "Samozwańca" był dobry, ciekawe opisy, niebanalny pomysł, ale czegoś w nim brakowało... Brakowało akcji. Ja książkę skończyłem z lekkim niedosytem. No niby ok, wszystko fajnie, Przecław kłamie, Jacek jedzie, Nieborski strzela, Aleksander umiera - tylko, że... Powiewało nudą. Najgorsze było przeciąganie momentu odczytania testamentu, wtedy akcja dłużyła się niemiłosiernie, przez kilka ładnych stronnic. Aż chciało się bohaterów "upomnieć" lekko mówiąc.
Tom II musiał więc to wszystko nadrobić... I nadrobił, nawet z lekką nadwyżką.

W książce mamy 2 bitwy, oblężenie, pościgi, wybuchy, ogółem ŁUBUDUBU BAM TRZASK PRASK. Ten nadmiar akcji jednak mi nie przeszkadzał, a jedynie jeszcze bardziej wciągnął. Komuda nie pozwala czytelnikowi na chwilę znużenia - już w pierwszym rozdziale funduje nam popijawę, zwadę i ostrą bijatykę. Także co do braku akcji nie mogę się przyczepić.

Fabuła... Zaskakująca, to na pewno. Rozkręca się równolegle do ŁUBUDUBU, bowiem oprócz marszu wojsk Dymitra na Moskwę (co samo w sobie pewnie byłoby nudnawe), w książce toczy się równocześnie inny wątek - polowanie Jacka Dydyńskiego na Dwór. Jest to coś na kształt sekty (tylko o wiele potężniejszej od takiej zwyczajnej), która działa na całej "Świętej Rusi", a jej członkowie rozpoznają się po tajemniczym symbolu - krzyżu z głową niedźwiedzia. Jednym z celów tego ugrupowania jest porwanie Samozwańca - Łżedymitra. Nikt nie wie po co, ani dlaczego, ale tego właśnie ma się dowiedzieć pan Jacek, nasz główny bohater.
W ile on się przez to wpakuje tarapatów, intryg, knowań... Ale właśnie ten wątek przygodowy robi ze świetnej powieści historycznej coś lepszego. Coś, co spodoba się nawet komuś, kto z historią Polski żyje jak pies z kotem.

Czasem odnosiłem wrażenie, że autora ponosi fantazja. Jako przykład podam akcję pana Dydyńskiego pod Nowogrodem Siewierskim, która w prawdziwym życiu byłaby lekko mówiąc... niewykonalna. Nawet dla pierwszej szabli Ziemi Sanockiej.
Niewątpliwie jest to minus, ale nie duży, da się to przeboleć.

Książka ma świetne opisy miejsc, postaci, wszystko niesamowicie przemawia do wyobraźni. Na pierwszy rzut oka ilość tych wszystkich opisów może przerazić, ale podczas czytania w ogóle się tego nie odczuwa.

Podobnie jak w tomie I czytanie mogą utrudniać archaizmy i język rosyjski, ale trudne słowa/zdania są objaśnione, a autor przygotował dla nas obszerne przypisy z tyłu książki.

Zawiodłem się na ilustracjach. W pierwszym tomie były jakie były, jednym mogą się podobać, innym nie. Dla nie nie były najgorsze.
Od części pierwszej zmienił się jednak ilustrator. Teraz obrazki są po prostu brzydkie. O ile proporcje, tułów, kończyny itp. są w porządku to twarze i mimika są po prostu okropne. I nie wmawiajcie mi, że tak nie jest. Pan Hubert Cz. się nie popisał.

Podsumowując, książka godna polecenia. Oprócz kilku małych minusów nie ma większych wad, za to mnóstwo zalet. Zachęcam was do zapoznania się z cyklem "Orły na Kremlu" i ogólnie z twórczością Jacka Komudy. Myślę, że jeśli lubicie takie klimaty, to się nie zawiedziecie.

Jest to część recenzji, która ukazała się na moim blogu [ http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/ ]. :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Okno z widokiem

Uwielbiam serię Malownicze, książkę 48 tygodni, jednak ta książka jakoś nie przypadła mi do gustu. Od początku nie działo się nic, co zachęciłoby mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd