Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pustynna Włócznia: Księga I

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Cykl Demoniczny (tom 2.1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,92 (4750 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
619
9
950
8
1 502
7
1 092
6
399
5
130
4
27
3
24
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Desert Spear
data wydania
ISBN
9788375742688
liczba stron
528
język
polski

Sto tysięcy ludzi walczących ramię w ramię liczy się o wiele więcej niż sto milionów kulących się ze strachu. Dlaczego cierpimy? Przez alagai! Dlaczego Hannu Pash jest konieczna? Przez alagai! Bez alagai cały ten świat byłby niebiańskim rajem, spoczywającym w objęciach Everama... Jaki masz cel w życiu? Chcę zabijać alagai! A jak umrzesz? W szponach alagai! Dal’Sharum nie umierają w łóżkach ze...

Sto tysięcy ludzi walczących ramię w ramię liczy się o wiele więcej niż sto milionów kulących się ze strachu.

Dlaczego cierpimy? Przez alagai!
Dlaczego Hannu Pash jest konieczna? Przez alagai! Bez alagai cały ten świat byłby niebiańskim rajem, spoczywającym w objęciach Everama...
Jaki masz cel w życiu? Chcę zabijać alagai!
A jak umrzesz? W szponach alagai! Dal’Sharum nie umierają w łóżkach ze starości! Nie padają ofiarą słabości bądź głodu! Dal’Sharum giną w bitwie, walczą, póki nie zasłużą na raj.

Śmierć alagai! Chwała Everamowi!

 

źródło opisu: [Fabryka Słów, 2010]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1445
patusia_dorota | 2013-01-12
Na półkach: Przeczytane, 2012, 2013
Przeczytana: 05 października 2012

To już moje czwarte spotkanie z twórczością Petera V. Bretta po przeczytaniu pierwszej części trylogii(i tu chyba jednak nie trylogii, autor ma w planach kolejne części) „Malowany Człowiek” i zapoznaniu się z dodatkiem „Wielki bazar. Złoto Brayana” byłam mile zaskoczona. Książka może zachwycała mnie od razu, ale bardzo spodobała mi się oryginalna tematyka i inne spojrzenie na walkę dobra ze złem, tak dobrze czytelnikom znaną. Jaką, że jestem wielka fanką fantastyki z chęcią sięgnęłam po kontynuację i poniżej postaram się napisać, co sądzę o tej pozycji.

Pierwsza księga „Pustynnej Włóczni” została podzielona na dwa światy. Jeden to powrót do Krasji, czyli miejsca, gdzie (w „Malowanym człowieku k. II”) Arlenowi kradną włócznię Kajiego, na której były wyrysowane runy przeciw demonom. Wojownicy, których uważał za przyjaciół wyrzucili go bez broni na pastwę Otchłani. Poznajemy tu życie Jardira, jego przeszłość, czas aż do wyruszenia na podbój Zielonych Krain. Przeplatają się tu wątki z teraźniejszości i przeszłości, co przynajmniej mi dało pewny obraz cech i zachowania przywódcy Krasji.

Pustynna Włócznia

„- Dlaczego cierpimy? - zażądał odpowiedzi. - Przez alagai! - krzyknął Jardir. Qeran odwrócił się i smagnął Abbana. - Dlaczego Hannu Pash jest konieczna? - Przez alagai! - wrzasnął Abban. - Bez alagai cały ten świat byłby niebiańskim rajem spoczywającym w objęciach Everama - rzekł dama Khevat.”


Uważam, że społeczeństwo żyjące w Pustynnej Włóczni jest tłamszone, degenerowane od młodości. Czy szczęśliwe dzieciństwo to walka z demonami? Nawet pomijając ten fakt, przecież mogli, by się uczyć walki, ale bardziej cywilizowanie. Za każdy zły uczynek dostają lanie, za każde złe zachowanie okropne kary. Takie traktowanie było okropne, gdy czytałam wypowiedzi Jardira wiedziałam, ze on zmienił się i stał się takim człowiekiem przez wychowanie. Miał wpajane złe wartości. Gdy był jeszcze dzieckiem, gdy dopiero zaczynał naukę lubiłam go, lecz w miarę jego dorastania przestawałam go szanować, a jego poglądy stawały się co raz bardziej fanatyczne. Najpierw był wzorem, jak utrzymywać i pielęgnować zasady wpajane przez rodziców, potem stał się antywzorem, który nie potrafił zrozumieć tych nauk i zmieniał reguły wedle własnych przekonań. Takie zachowanie nie przemawiało do mnie.
Cały system wartości, zachowanie, klasowość była dla mnie czymś niepotrzebnym, czymś o czym nawet nie chce się słuchać. Zawsze żałowałam tych, którzy znajdowali się w niższej kaście, przecież nie zawsze to oni o tym decydowali, większość dostała się do nich przez kalectwo, chorobę, czy pochodzeniem taki obraz okazany w powieści mnie przerażał. Jednak takie traktowanie ludzi nadal w naszym świecie istnieje, a autor otworzył mi na to oczy i uzmysłowił, że teraz też to się dzieje. To w książce jak i w życiu bardzo mi przeszkadza.

„Jedność jest warta ceny zapłaconej we krwi. Gdy zapada noc i pojawiają się nieprzeliczone legiony Nie, sto tysięcy ludzi walczących ramie w ramie jest o wiele lepszych od stu milionów kulących się ze strachu.”

Drugim aspektem, za który cenię tych ludzi jest walka z demonami. Dla mnie jest to wielki czyn, ukazuję, że bohaterowie nie powinni bać się istot nocy, ale walczyć z nimi. Wystarczy odwaga, czego brakuję ludziom z zielonych krain. Bardzo och cenię za tą cechę, ich upór, walka i siła z jaką chcą dotrzeć do celu jest godna naśladowania. Ktoś wreszcie musiał pokazać, że w naszym świecie nie ma miejsca dla demonów. Są pasożytami, niebezpiecznymi i bez skrupułów, dlatego powinno się zabić i na zawsze usunąć z planety ludzi.

Jest jednak jedna bohaterka, której nie znoszę, które z całego serca nienawidzę. Jest nią Inevera, jak ta kobieta mnie drażni, wszędzie musi wsadzić ten swój nosek i kości, nie wiem czy bez niej Jardir, by coś zdziałał, wszystko, co mu się przydarzyło wydarzyło się przez nią. Ja jej nie znoszę.


Zielona Kraina

Druga część to powrót do lepiej nam znanego świata, z którego pochodzi Arlen. Ta część była zdecydowanie krótsza, ale na pewno nie mniej ciekawa.

Życie Arlena dla wielu jest zagadką, sam swoją przeszłość odkrył tylko przed kilkoma osobami, jest silny, szybki, a do tego skrywa sekret, który zagraża nie tylko jemu. Zakątek Wybawiciela uważa go za Zbawcę, lecz on nie chcę, by tak go określać. Od teraz jest Naznaczonym, jego cel to walka z demonami. Czy jednak nie będzie musiał przeciwstawić się siłom nie tylko ze strony alagai?
Uzdrowicielka Leesha zakochana po uszy w Arlenie, który nie odwzajemnia jej uczyć stała się jedną z najważniejszych osób w wiosce, dzięki niej walka z demonami jest dużo łatwiejsza, a ich siłą wykorzystywana jest przeciw nim. Jak jednak poradzi sobie w prawdziwej walce?
Rolen próbuje szkolić minstreli do walki z alagai, jednak nikt nie przejawia jego talentu odstraszania potworów. Chłopak nadal zostaje pod urokiem Leeshy, która uważa go tylko za przyjaciela. Jaka będzie jego rola w wojnie?
Renna musi przeciwstawić się nie tylko demonom, lecz również zaborczemu ojcu, który zmusza córki do uległości. Uważam ją za odważna dziewczynę, szkoda, że tylko tylko dwa rozdziały były jej poświęcone, chcę się dowiedzieć, co dalej się z nią stanie, bo to moja ulubiona postać.

Od teraz dla mieszkańców Zielonych Krain nie tylko noc jest niebezpieczna, musza obawiać się także dnia. Czy uda im się wyswobodzić spod władzy najeźdźców? Czy nauczą się od nich walki, oporu i siły? Czy nadal będę kryć się w domach za runiczną ochroną? To się jeszcze okaże...

Uważam, że książka jest bardzo, bardzo ciekawa i oryginalna. Temat mnie zafascynował, takiej wizji świata jeszcze nie spotkałam. Książki fantastyczne to jeden z moich ulubionych gatunków, więc cały czas poszukuję czegoś nowego, ciekawego, ta książka to ma. Minusem są dla mnie niektóre postacie, autor tak je wykreował, że je znienawidziłam, czasem nie mogłam czytać z nimi fragmentów. To był chyba dla mnie główny negatywny punkt w książce.
Ocena 8/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz

szkoda tylko, że Wanda nie pisała pamiętnika, a wspomnienia innych są ukierunkowane w stronę jej śmierci

zgłoś błąd zgłoś błąd