Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 100 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 229 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Tehanu: Ostatnia księga Ziemiomorza

Autor:

więcej informacji
tłumaczenie: Paulina Braiter
tytuł oryginału: Tehanu: The Last Book of Earthsea
seria/cykl wydawniczy: Ziemiomorze tom 4
wydawnictwo: Prószyński
data wydania: 1997 (data przybliżona)
ISBN: 83-7255-847-7
liczba stron: 240
język: polski
typ: papier
6.97 (370 ocen i 13 opinii)

Wszystko się zmieniło. Mężczyźni zachowują się jak obcy, choć są wśród swoich. Kobiety przyłączają się do gangów złodziejskich. Starożytną, prawdziwą magię zastępuje zło. Arcymag Ged stracił całą swoj... Wszystko się zmieniło. Mężczyźni zachowują się jak obcy, choć są wśród swoich. Kobiety przyłączają się do gangów złodziejskich. Starożytną, prawdziwą magię zastępuje zło. Arcymag Ged stracił całą swoją moc. Kto więc uratuje Ziemiomorze, kto przywróci porządek? Tehanu to czwarta i ostatnia część tetralogii Ziemiomorze, której poprzednie tomy to: Czarnoksiężnik z Archipelagu, Grobowce Atuanu i Najdalszy brzeg. Ursula K. Le Guin otrzymała za ten cykl nagrody Hugo i Nebuli. pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce


Opinie czytelników
Przeczytana: 11 listopada, 2011

To już czwarta, we wstępnych założeniach ostatnia część tetralogii "Ziemiomorze", choć z tego, co się orientuję, wydawcy dorzucają do niej jeszcze dwie pozycje. Słusznie czy niesłusznie - tego nie wiem, ale chętnie się przekonam, bo szczerze mówiąc "Tehanu" znacznie rozbudził mój apetyt na le Guin.

Ta część jest zdecydowanie najspokojniejsza ze wszystkich (co nie oznacza, że nudna jak flaki z olejem, o nie!). Po tym, jak Ged pokonał władcę ciemności i przywrócił tronowi Havnoru króla, na świcie zapanował względny spokój. Co prawda początkowo działy się małe komplikacje, złe działanie czarów, utrata mocy przez jednych, nabycie jej przez innych. Ale to tylko wątek poboczny, choć wydawnictwo "Książnica" stworzyła z tego na okładce wątek główny, którym chciała przyciągnąć czytelnia. Oj, nieładnie...

Jeśli ktoś czytał poprzednie części, na pewno zapamiętał główną bohaterkę "Grobowców Atuanu", a jeśli jej nie pamięta, to niech szybko ją sobie przypomni, gdyż i tym razem Tenar oprowadzi nas po wyspie Ziemiomorza, zwanej Gontem. Goha (Tenar to jej prawdziwe imię i nie używa go na co dzień) jako wdowa po gospodarzu Krzemieniu, matka dwójki dorosłych dzieci, żyje sobie samotnie w Środkowej Dolinie. Przy gospodarstwie pomagają jej nieliczni sąsiedzi, a chwile samotności umila mała Therru, ocalona przez kobietę z pożaru, zgwałcona i niemal spalona przez ojca i jego rodzinę. I tak wiedzie spokojne życie, choć mieszkańcy tamtejszego miasteczka dobrze wiedzą, kim była sąsiadka i starają się z nią nie zaprzyjaźniać.

Pewnego dnia jednak otrzymuje wezwanie do Re Albi, do swego nauczyciela i przyjaciela, mistrza Ogiona. Okazuje się, że mag umiera i pragnie, by kobieta była przy nim podczas ostatnich godzin życia. Jak wiadomo, śmierć jednego z wielkich przeczuwają inni wielcy, ale tego najważniejszego zabrakło. Gdzie jest Ged? Co się z nim dzieje? Goha nie może tego pojąć, ale pozostaje z domu Ogiona jeszcze kilka dni. Cierpliwa jest i w głębi duszy wie, że on przybędzie. I przybył. Ale nie jako mag, lecz zwykły śmiertelnik. Ziściło się to, o czym słyszała, choć nie chciała w to wierzyć. Arcymag stracił całą swą moc. Co z nim zrobić, gdzie go posłać, jak przywrócić mu siłę i energię do życia?

Jeśli chcecie się dowiedzieć, co w tym kierunku poczyniła Tenar, koniecznie sięgnijcie po "Tehanu". Zapewniam także, że zakończenie tej części przytrzyma was z napięciu. Mnie zaskoczyło, i to bardzo. I zmusiło do jak najszybszego zdobycia "Innego wiatru", czyli następnego tomu. Polecam tę książkę wszystkim, nie tylko miłośnikom fantasy.

[recenzję opublikowałam na swoim blogu http://dwiepasje.blogspot.com/]


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2006 rok

Może...
Może tak...
Może nie...

Nie umiem się zdecydować, czy jestem bardziej przychylna, czy może jednak nie. Tehanu to - według mnie - nieudana próba przeciągnięcia świetnej trylogii Ziemiomorza, jakby autorka nudziła się i właśnie z tych nudów próbowała zmącić nową, ale starą, opowieść.

Bo co fajnego jest w tym, że tracimy Geda jako Arcymaga? W zamian pojawia się jakaś dziewczynka, która najwidoczniej spełni wielką rolę w świecie Ziemiomorza.
A ja mówię: nie.

Piątej części nie czytałam i z braku możliwości raczej nie przeczytam, choć może w jakiś sposób zmieniłaby moje spojrzenie na tę część. W tym momencie jednak stwierdzam twardo: książka "Tehanu" w żaden sposób mnie nie zauroczyła, w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek. Było lepiej i gorzej, ma się te wzloty i upadki... ale "Tehanu" to kompletny niewypał.

Mimo wszystko z sentymentu do serii daję trzy gwiazdki. Może kiedy złapię znowu Ziemiomorze w swoje łapska dojrzę ukryte piękno książki?
Może...
Może tak...
Może nie...


Na półkach: Przeczytane

Kiedy wpadła mi w ręce czwarta część cyklu zdziwilam się. Pierwsze trzy części stanowiły spójną, zamknietą calość, obawiałam się, że Tehanu będzie dopisana na silę i wyraźnie gorsza. Mylilam się, to najdoskonalsza część cyklu.


Na półkach: Przeczytane, Fantastyka

Dla fanów Ziemiomorza książka do przeczytania, jednak słabsza niż poprzednie 3 tomy tetralogii.


Muszę przyznać, że tej książki nie pamiętam zbyt dobrze, w przeciwieństwie do pierwszych trzech z cyklu Ziemiomorza. A Tehanu przeczytałam dużo później, niż te wcześniejsze tomy (to świadczy o tym, że nie robi już takiego wrażenia). Chętnie jednak przeczytałabym ją jeszcze raz, przy okazji odświeżania sobie całego cyklu.

Planowana była jako ostatnia część cyklu o Ziemiomorzu, po niej pojawił się jednak jeszcze Inny Wiatr.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czwarta książka z cyklu 'Ziemiomorze', w której splatają się losy bohaterów poprzednich części: Geda, Tenar i Ogiona.
Stosunkowo niewiele w niej magii i nadprzyrodzonych zjawisk i chyba dlatego podobała mi się najbardziej.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego, 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wydawało mi się, że nie powinnam tej części w ogóle czytać. Wszak koniec trzeciego tomu był idealnym rozwiązaniem akcji. A jednak, skusiłam się i nie żałuję. Czytało się dobrze, wprowadzenie postaci Terru intrygowało, a to co istniało między Tenar a Gedem. Haha, przewidywalne, jednak mimo wszystko urocze. Bardzo dobry tom :)


Na półkach: Przeczytane

I tak kończy się cykl Ziemiomorze. Aż łezka kręci się w oku i żałuję, że tylko tyle. No cóż kto czytał wie o czym piszę, a kto nie czytał niech przeczyta.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca, 2011

Przeczytałam kilka lat temu, ale odświeżam. Wspaniała książka.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Najbardziej mi sie podobala właśnie ta powieść. K.


Byłam pod ogromnym wrażeniem całego Ziemiomorza!


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Spoko jak nie ma co robić to można czytać:-)


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia, 2011

Dobre