Księga drogi i dobra

Okładka książki Księga drogi i dobra autorstwa Ursula K. Le Guin
Okładka książki Księga drogi i dobra autorstwa Ursula K. Le Guin
Ursula K. Le Guin Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Po raz pierwszy w jednym tomie filozofia, etyka
276 str. 4 godz. 36 min.
Kategoria:
filozofia, etyka
Format:
papier
Seria:
Po raz pierwszy w jednym tomie
Tytuł oryginału:
Lao Tzu: Tao Te Ching: A Book About the Way and the Power of the Way
Data wydania:
2021-01-19
Data 1. wyd. pol.:
2010-11-01
Data 1. wydania:
1998-01-10
Liczba stron:
276
Czas czytania
4 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381693530
Tłumacz:
Jerzy Jarniewicz, Kaja Gucio, Justyna Bargielska
Zachwycająca interpretacja jednej z najważniejszych ksiąg w dziejach ludzkości w mistrzowskim przekładzie Justyny Bargielskiej i Jerzego Jarniewicza.

"Księga drogi i dobra" powstała prawdopodobnie dwadzieścia pięć stuleci temu. Napisał ją ktoś, kto być może nazywał się Lao Tzu, a żył mniej więcej w tym samym czasie co Konfucjusz. Nic pewnego o tej Księdze powiedzieć nie sposób, poza tym, że to dzieło chińskie, bardzo stare, i że przemawia do czytelników na całym świecie, jakby je napisano zaledwie wczoraj.

Miałam wielkie szczęście, że odkryłam go w tak młodym wieku i mogłam żyć z jego księgą przez całe swoje życie.

Autorzy naukowych przekładów "Księgi drogi i dobra" jako podręcznika dla władców używają słownictwa, które podkreśla wyjątkowość taoistycznego "mędrca", jego męskość, władzę.

Ja zaś chciałam stworzyć wersję Księgi taką, która byłaby przystępna czytelnikom współczesnym, niewyrafinowanym, niesprawującym władzy, i być może też nie-męskim. Takim, którzy nie szukają ezoterycznych tajemnic, ale nasłuchują głosu przemawiającego wprost do duszy. Chciałabym, żeby zrozumieli, dlaczego tak bardzo kochano tę Księgę przez dwadzieścia pięć wieków.
(ze wstępu Ursuli K. Le Guin)

"Księga drogi i dobra" to wyjątkowa, niezwykle inspirująca poetycka interpretacja starożytnego tekstu stworzonego dwa i pół tysiąca lat temu przez twórcę taoizmu.

Według jej mądrości żadna z naszych cech nie różni się od cech doskonałego władcy, genialnego myśliciela czy wielkodusznego filantropa.

W tej przełomowej współczesnej interpretacji starożytnego klasyka Ursula Le Guin przedstawia uświęconą i zadziwiająco potężną filozofię chińskiego myśliciela.

Książka zawiera obszerne osobiste komentarze autorki, podkreślające wartość tekstu - zwłaszcza w naszych trudnych, niespokojnych czasach.

Przekładu tej mistrzowskiej interpretacji dokonali Justyna Bargielska i Jerzy Jarniewicz, a notę o autorce przetłumaczyła Kaja Gucio.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księga drogi i dobra w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Księga drogi i dobra



4225 2428

Oceny książki Księga drogi i dobra

Średnia ocen
7,6 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Księga drogi i dobra

avatar
599
55

Na półkach:

Ciekawostka i niestety nic więcej.
Wydanie jest dwujęzyczne: z jednej strony super jest poczytać oryginał, z drugiej widać, delikatnie mówiąc, niedoskonałość tłumaczenia.
Jako fan Le Guin, wielokrotnie, miałem myśl: ona by tak tego nie ujęła.
Dla osób nieznających angielskiego to polska interpretacja angielskiej interpretacji angielskiego tłumaczenia chińskiego filozofa. Trochę bez sensu.

Ciekawostka i niestety nic więcej.
Wydanie jest dwujęzyczne: z jednej strony super jest poczytać oryginał, z drugiej widać, delikatnie mówiąc, niedoskonałość tłumaczenia.
Jako fan Le Guin, wielokrotnie, miałem myśl: ona by tak tego nie ujęła.
Dla osób nieznających angielskiego to polska interpretacja angielskiej interpretacji angielskiego tłumaczenia chińskiego filozofa....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Nie wiem czy spotkałem się kiedyś z tak złym tłumaczeniem.

Na szczęście są zostawione oryginalne przekłady Ursuli Le Guin, co z pewnością ratuje to wydawnictwo. Polecam raczej kupić angielski oryginał, żeby nie męczyć się z nierównym i bardzo naiwnym tłumaczeniem, które stylistyczne przypomina rapowaną biblię albo edukacyjne filmy dla młodzieży w latach 90.

Nie wiem czy spotkałem się kiedyś z tak złym tłumaczeniem.

Na szczęście są zostawione oryginalne przekłady Ursuli Le Guin, co z pewnością ratuje to wydawnictwo. Polecam raczej kupić angielski oryginał, żeby nie męczyć się z nierównym i bardzo naiwnym tłumaczeniem, które stylistyczne przypomina rapowaną biblię albo edukacyjne filmy dla młodzieży w latach 90.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
337
191

Na półkach:

Ponad 2500 lat a nadal tak niesamowicie aktualna. Piękny przekład i komentarze Ursuli Le Guin. Dobra książka na wiosnę

Ponad 2500 lat a nadal tak niesamowicie aktualna. Piękny przekład i komentarze Ursuli Le Guin. Dobra książka na wiosnę

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

889 użytkowników ma tytuł Księga drogi i dobra na półkach głównych
  • 684
  • 184
  • 21
131 użytkowników ma tytuł Księga drogi i dobra na półkach dodatkowych
  • 86
  • 16
  • 7
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki Czarnoksiężnik z Archipelagu. Powieść graficzna Fred Fordham, Ursula K. Le Guin
Ocena 7,9
Czarnoksiężnik z Archipelagu. Powieść graficzna Fred Fordham, Ursula K. Le Guin
Okładka książki Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Ocena 6,7
Mistrzowie opowieści o morzu. Z głębin do brzegu Hans Christian Andersen, Alhierd Bacharewicz, Wolfgang Bauer, Lucia Berlin, Italo Calvino, Rimantas Černiauskas, Petros Charis, Chen Chuncheng, Thórdís Helgadóttir, Tove Jansson, Konstandinos Kawafis, Andrus Kivirähk, Mychajło Kociubynski, Yanick Lahens, Ursula K. Le Guin, Clarice Lispector, Luigi Malerba, Peter Mickwitz, Sharon Millar, Edo Popović, Mercè Rodoreda, Maria Elizabeth Rothmann, Judith Schalansky, Adania Shibli, William Somerset Maugham, Tomas Tranströmer, John Updike, Deborah Vogel
Ursula K. Le Guin
Ursula K. Le Guin
Amerykańska pisarka, autorka książek SF i fantasy, z których wiele weszło do klasyki gatunku. Stworzyła cykle Ziemiomorze i Ekumena. Wielokrotnie wyróżniana nagrodami Hugo i Nebula. Wyraźnie widoczne w jej twórczości było zainteresowanie antropologią kulturową. Le Guin nie ukrywała swoich fascynacji ideą anarchistyczną, co przejawia się również w jej dziełach. Spośród opublikowanych przez nią książek do kręgu utopii społecznej można zaliczyć przede wszystkim opowiadania: Ci, którzy odchodzą z Omelas, Dzień przed rewolucją oraz powieści Wracać wciąż do domu i najsłynniejszą, Wydziedziczeni (nagrody w 1975: Nebula, Hugo). Urodziła się w Berkeley w Kalifornii, jako córka antropologa Alfreda L. Kroebera i pisarki Theodory Kroeber. W 1901 jej ojciec zdobył doktorat w dziedzinie antropologii w Stanach Zjednoczonych na Uniwersytecie Columbia; objął także drugie stanowisko na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Theodora Kroeber była autorką biografii swojego męża, Alfred Kroeber: A Personal Configuration, która jest również dobrym źródłem wiedzy o młodych latach Ursuli, a także na temat motywów biograficznych występujących w jej późniejszych dziełach oraz o jej zainteresowaniach antropologią społeczną. W 1951 otrzymała stopień licencjata (będąc członkiem Phi Beta Kappa Society) w Radcliffe College, a w 1952 dyplom magistra na Uniwersytecie Columbia. Później studiowała we Francji, gdzie poznała męża, historyka Charlesa Le Guina. Pobrali się w 1953. Le Guin interesowała się literaturą od wczesnej młodości. W wieku jedenastu lat posłała swoje pierwsze opowiadanie do magazynu „Astounding Science Fiction”, jednak zostało ono odrzucone. Jej najwcześniejsze utwory, z których kilka w przetworzonej formie znalazło się w Opowieściach orsiniańskich (Orsinian Tales),oraz Malafrena były niefantastycznymi opowieściami o fikcyjnych krainach wyobraźni. Na początku lat 60. powróciła do swych wczesnych zainteresowań fantastyką naukową i zaczęła regularnie pisać i publikować. Pierwszym jej szeroko znanym utworem stała się powieść Lewa ręka ciemności (The Left Hand of Darkness),która w 1970 otrzymała nagrody Hugo i Nebula. W późniejszych latach Le Guin interesowała się również filmem i muzyką. Współpracowała przy filmowej adaptacji (1980) swojej książki Jesteśmy snem (The Lathe of Heaven, 1971) pod oryginalnym tytułem powieści. W 1985 współpracowała z angielskim kompozytorem awangardowym Davidem Bedfordem nad librettem do space opery Rigel 9. Od 1958 mieszkała Portlandzie w stanie Oregon, gdzie zmarła. Miała troje dzieci i czworo wnucząt. Pradziadkiem Ursuli Le Guin był Ludwik Stanisław Kraków, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych po powstaniu styczniowym. Jego matką, a praprababką pisarki była Paulina Krakowowa (z domu Radziejowska),pisarka, nauczycielka, redaktorka czasopisma „Pierwiosnek”. W prawie wszystkich utworach naukowofantastycznych Le Guin widać silny wpływ nauk społecznych, głównie socjologii i antropologii kulturowej, co lokuje je w subkategorii znanej jako soft science fiction. Autorka często używa motywu kultur pozaziemskich, by wypowiedzieć komunikat o kulturze ludzkiej w ogólności. Przykładem jest zagłębienie się w istotę tożsamości płciowej poprzez użycie motywu androginicznej rasy w powieści Lewa ręka ciemności (The Left Hand of Darkness). Takie zabiegi pozwalają umieścić jej prace w kategoriach feministycznej fantastyki naukowej. Jej prace również często posiadają przesłania ekologiczne. Z drugiej strony nie brak opisów zwykłych czynności i spraw codziennego życia. Na przykład w powieści Tehanu centrum historii stanowią postacie zaprzątnięte codziennymi sprawami opieki nad zwierzętami, pielęgnowania ogrodów czy wykonywania obowiązków domowych. Podczas gdy Le Guin często używa szerokiej perspektywy patrzenia na tematy polityczne czy kulturalne, pisała też rzeczy osadzone raczej bliżej domu. Wiele z jej krótkich opowiadań osadzonych jest w naszym świecie, w teraźniejszości lub bliskiej przyszłości. Niektóre utwory naukowofantastyczne, w tym powieści Wydziedziczeni (The Dispossessed) i Lewa ręka ciemności, należą do cyklu haińskiego (Hainish Cycle),którego bohaterowie żyją w odległej przyszłości, gdzie kilkadziesiąt planet zostało luźno powiązanych w Ligę Wszystkich Światów, a później w Ekumenę. Wiele z tych utworów mówi o następstwach kontaktu pomiędzy różnymi od siebie światami i kulturami. Powieści Lewa ręka ciemności lub Opowiadanie świata (The Telling) opowiadają o tym, co się dzieje, gdy wysłannicy Ekumeny (znani jako „mobile”) przybywają na odległe planety i wywołują tam kulturowy szok. W odróżnieniu od sporej części głównego nurtu hard science fiction żadna z opisywanych przez autorkę cywilizacji nie posiada realnej możliwości podróżowania z prędkością większą od światła, gdyż żywe organizmy nie mogą jej przetrwać. Le Guin wymyśliła ansibl – urządzenie umożliwiające natychmiastową komunikację na dowolną odległość. Ów termin i pomysł wszedł do kanonu techniki fantastycznej i był później zapożyczany przez kilku innych znanych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Księga drogi i dobra przeczytali również

Wydziedziczeni Ursula K. Le Guin
Wydziedziczeni
Ursula K. Le Guin
Pomimo wielu zalet „Wydziedziczeni” okazali się dla mnie książką wymagającą i momentami wręcz męczącą. Głównym powodem było nagromadzenie filozoficznych dywagacji, które – nawet w kontekście twórczości Le Guin – bywają przytłaczające. O ile rozważania na temat wolności, czasu i struktury społeczeństw utopijnych i dystopijnych są fascynujące, momentami nadmiernie dominują nad narracją. Wyzwaniem były także konstrukcja powieści i liczne przeskoki czasowe, które często wprowadzały mnie w autentyczną konfuzję – akcja urywała się w jednym miejscu, by nagle przeskoczyć w odleglejsze czasowo i przestrzennie regiony, pozostawiając przestrzeń do domysłów: co działo się pomiędzy i co sprawiło, że bohater znalazł się tam, gdzie się znalazł. Może zabieg ten pozwala na głębsze ukazanie rozwoju Szeveka i jego wewnętrznych dylematów, ale częstokroć utrudniał płynne śledzenie fabuły. Jakkolwiek największym atutem powieści jest złożoność Szeveka. To postać rozdarta między narzucanymi przez oba światy oczekiwaniami a własnymi pragnieniami i ambicjami naukowymi. Jego wewnętrzna – a ostatecznie aktywna i wpływająca na losy obu światów (a może i całego wszechświata?) – walka oraz niejednoznaczność jego wyborów sprawiają, że jawi się jako najbardziej skomplikowany bohater całego cyklu „Ekumeny”. Relacja z partnerką Takver oraz autentyczna troska o dzieci dodają mu głębi emocjonalnej – szczególnie w ostatniej części książki, gdy Szevek wreszcie „przejmuje stery” i odnajduje swoją – może nie najłatwiejszą, ale wiodącą do spełnienia i szczęścia jego i „rodziny” – drogę. „Wydziedziczeni” Ursuli K. Le Guin to powieść, która stawia przed intelektualnym wyzwaniem. Z jednej strony przedstawia fascynujące zestawienie dwóch społeczeństw – Anarres i Urras – uciekając od prostych, narzucających się początkowo analogii do świata z okresu Zimnej Wojny. Z drugiej jednak jej konstrukcja i filozoficzne dywagacje mogą stanowić przeszkodę w pełnym zanurzeniu się w narracji. To książka, z którą miałem największy problem w obrębie cyklu „Ekumeny”, pomimo jej niewątpliwej wartości literackiej i koncepcyjnej. Jakkolwiek to godne zwieńczenie serii, stąd mimo wszystko polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na71 rok temu
Rosshalde Hermann Hesse
Rosshalde
Hermann Hesse
Coś czuję, że Hesse i Fiona Apple nieźle by się ze sobą dogadali. "Rosshalde" jest chyba najbardziej cyniczną i przygnębiającą powieścią Hessego. Choć nie jest pozbawiona pewnych bardziej optymistycznych elementów, to jednak jest ona o wiele smutniejsza i bardziej melancholijna niż nawet "Wilk stepowy". Powieść nie zawiera w sobie wątków filozoficznych jak inne książki Hessego; zamiast tego stanowi bardziej komentarz społeczny zastanawiający się nad zasadnością małżeństwa w sposób przypominający mi książki Virginii Woolf i Thomasa Hardy'ego. W "Rosshalde" nie ma prostych odpowiedzi, każda decyzja wiąże się z bólem i odrzuceniem obiektu miłości. Moją ulubioną postacią jest Adela; stoi ona w mocnym kontraście do Johanna, jako bardziej pragmatyczna i optymistyczna osoba, mimo to niepozbawiona własnego smutku. Ironia relacji jej, Johanna i Pierre'a polega na tym, że to Johann bardziej potrzebuje Pierre'a, ale jednocześnie nie jest w stanie zapewnić mu koniecznej opieki i stałej miłości, jaką daje mu Adela. Utożsamiałem się za to najbardziej z Albertem, jako niemal dorosłym dzieckiem rozbitego małżeństwa, które w jakikolwiek sposób próbuje poradzić sobie ze złą sytuacją rodzinną. Chciałbym, żeby jego postać została rozwinięta bardziej, zwłaszcza jeśli chodzi o incydent z rzutem nożem. O dziwo, książka kojarzyła mi się dość mocno z piosenką "Cosmonauts" Fiony Apple. Polecam, bo jest warta przesłuchania. Podobało mi się i polecam.
Fox - awatar Fox
ocenił na84 miesiące temu
Fantastyczne opowieści wigilijne Krzysztof Kochański
Fantastyczne opowieści wigilijne
Krzysztof Kochański Marek Oramus Joe Haldeman Kristine Kathryn Rusch Mirosława Sędzikowska Łukasz Orbitowski Orson Scott Card Connie Willis Rudy Rucker Robert Reed David Gerrold Janet Kagan
Książkę dostałem w prezencie od mojej dziewczyny, która była w Poznaniu (wydawnictwo Zysk wydające tą książkę jest z tego miasta, taki przypadek),co prawda we wrześniu, ale z góry wiedziałem, kiedy na pewno będę ją czytał. ;) Zbiór trzynastu opowieści, które zostały wydane w hołdzie Świętom Bożegonarodzenia, więc oczywiście tylko w grudniu mogłem po nią sięgnąć. Jak nazwa wskazuje jest to zbiór opowiadań fantastycznych o charakterze Świąt wybranych specjalnie przez Piotra Gocieka. Trzynaście opowiadań trzynastu różnych (polskich i zagranicznych, bardziej i mniej znanych) autorów, między innymi: Orson Scott Card, Joe Haldeman, Connie Willis, Marek Oramus czy Łukasz Orbitowski. Niestety zbiór nie zachwyca, wydaje mi się raczej nieco ponad przeciętny, ale czyta się całkiem dobrze i szybko. Po prostu zawarzyła u mnie rzecz gustu. Natomiast na pewno zapamiętam kilka z nich, jak chociażby "Dziecko z Marsa" Davida Gerrolla o samotnym mężczyźnie, który zaadoptował syna Marsjanina, "Pod choinką" Krzysztofa Kochańskiego o Mikołaju, którego prezentów nie można było przyjmować przed północą, bo sprowadziłoby to nieszczęście. I to trzeba było mieć koniecznie żywą choinkę, bo za jej brak sroga kara! czy "Wigilijne psy" Łukasza Orbitowskiego, które opowiada o małych psach, który odwiedzały pewna rodzinę co rok w Wigilię. "Fantastyczne opowieści wigilijne" to zbiór, który z pewnością nada się jako prezent na święta nie tylko dla fana fantastyki. W końcu to magiczny okres, w którym dzieje się wiele fantastycznych rzeczy nie tylko w świecie fikcyjnym, ale także wokół nas. ;) https://swiat-bibliofila.blogspot.com/2022/12/fantastyczne-opowiesci-wigilijne.html
Ciacho - awatar Ciacho
ocenił na63 lata temu
Cud uważności. Prosty podręcznik medytacji Thích Nhất Hạnh
Cud uważności. Prosty podręcznik medytacji
Thích Nhất Hạnh
Sięgnęłam po tę książkę z uwagi na to, że zauważyłam u siebie mocne symptomy jakiegoś okropnego rozbiegania myśli i braku koncentracji na wykonywanych czynnościach. Robiąc coś, szybko przeskakuję na jakiś zupełnie inny temat czy czynność. Kiedyś uważałam, że to całkiem ok i że najważniejsze, że jakoś wszystko ogarniam i dobrze to nawet wychodzi, ale zaczęło mnie to męczyć i psychicznie, i fizycznie. Ta książka miała mnie uratować. Czy to zrobiła? Niespecjalnie, ale to chyba nie wina samej książki czy też jej autora, ale mojego usposobienia. O czym jest ta pozycja? W gruncie rzeczy o tym, o czym możemy wyczytać w tytule. O uważności, która tutaj rozumiana jest jako wchłonięcie przez czynność, jaką wykonujemy. Będąc w niej na 100%, bez złości i pośpieszania samego siebie, bez uciekania myślami do tego, co będziemy robić za chwilę, powinniśmy nauczyć się skupienia i czerpania radości z życia takiego, jakim ono jest. Tak zrozumiałam to, co zostało tutaj napisane. Jest to na pewno piękna filozofia i ufam, że w przypadku wielu osób może się sprawdzić oraz przynieść ukojenie, którego tak potrzebujemy w czasach, którymi rządzi pośpiech. Paradoksalnie spowolnienie i koncentracja mogą przełożyć się na to, że będziemy robić więcej, tyle tylko, że w większym spokoju ducha, bez wywierania presji na sobie i innych. Uważność kojarzona jest tu także z samokontrolą. Jak to wszystko osiągnąć? Wykonując pewne ćwiczenia, do których zachęca autor. I tu chyba w moim przypadku jest pies pogrzebany... Choć nie tylko. Druga rzecz, która mogła przesądzić o tym, że coś mi tutaj nie podpasowało, to moje osobiste przekonanie, że nie da się żyć bez emocji, a niestety w pewnym stopniu tak odbieram to, co chciał przekazać autor. Chyba jestem trochę na bakier z rozmaitymi ćwiczeniami, a raczej z tym, aby robić je systematycznie. Brakuje mi w tym pewnej chęci czy też determinacji, co może bierze się z tego, że nie wiem, czy by mi to mogło faktycznie pomóc... Takie mam refleksje na temat tej lektury, którą mimo to polecam. Sama może kiedyś wrócę do niej. Może za drugim razem potraktuję ją z większą uwagą i wiarą, że podane tu recepty na osiągnięcie tego mitycznego już spokoju faktycznie mi pomogą. https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na62 lata temu
Obcy w obcym kraju Robert A. Heinlein
Obcy w obcym kraju
Robert A. Heinlein
„Obcy w obcym kraju” czyli „mokry sen hippisów”. Muszę przyznać, że miałem zupełnie inne wyobrażenie o tej książce. Wynikało ono z tego jak często można się spotkać z tym tytułem w popkulturze oraz z moich wcześniejszych doświadczeń z prozą Heinleina. I tu podkreślam, że mój lekki zawód wynika z błędnych wyobrażeń, ale pod żadnym pozorem nie z tego, że jest to zła pozycja. Książka jest podzielona na pięć części, i po przeczytaniu każdej z nich miałem inne odczucia co do niej. Jeśli oczekujecie po tej książce typowego science fiction z bronią laserową i statkami kosmicznymi, to jest tu tego troszeczkę ale jest to opisane krótko i raczej ogólnikowo. Jest to przede wszystkim komentarz Heinleina na temat Ameryki i społeczeństwa jego czasów (choć akcja osadzona jest w przyszłości). Obrywa się w nim każdemu kto próbuje wywierać wpływ na społeczeństwo poprzez wciskanie mu swoich poglądów. Choć Heinlein był patriotą, ostro krytykuje rząd (a raczej to czym obawia się, że może się stać),wszystkie instytucje policyjne, korporacje, organizacje społeczne i religijne, które w tamtym czasie nadużywały swoich wpływów. Dla Heinleina najważniejszą wartością była wolność i prawo do krytycznego myślenia. I tym jest właśnie ta książka, swego rodzaju „pobudzaczem” krytycznego myślenia. Heinlein próbuje pokazać poprzez zderzanie ze sobą wszelkiego rodzaju ideologi i poglądów, że świat nie powinien ulegać jakiejś grupie tylko dlatego, że inni skandują jej hasła. Opisuje człowieka wychowywanego w kulturze innej planety, który po prostu myśli inaczej niż wszyscy dookoła, i to jak reagują ludzie na jego zachowania i poglądy. Choć książka ta nazywana jest „biblią hippisów”(i nie ma się co dziwić, ponieważ główny bohater promuje wolną miłość i siłą woli potrafi „usuwać zło” wokół niego),to jednak i hippisom się obrywa. Jak to wynika z ludzkiej natury hippisi postanowili zignorować dość istotne elementy powieści, które były dla nich nie wygodne. Wszystko co udaje się Mike'owi udaje mu się dlatego, że dysponuje kosmicznymi umiejętnościami i specyficznymi zasobami. W prawdziwym świecie styl życia dzieci kwiatów zderzał się ze ścianą rzeczywistości w momencie kiedy trzeba było opłacić rachunki za wynajmowane lokum, kupować jedzenie, zmagać się z porannym kacem, głodem narkotykowym oraz wszelkiego rodzaju chorobami wynikającymi z ich stylu życia. Serdecznie polecam te pozycję, jednak proszę pamiętajcie, że nie jest to typowe przygodowe science fiction ale raczej „socjologiczno-filozoficzne” science fiction.
Kaczmar - awatar Kaczmar
ocenił na814 dni temu
Jesteśmy snem Ursula K. Le Guin
Jesteśmy snem
Ursula K. Le Guin
Nie spodziewałem się, że te powieści będą aż tak dobre. Wszystkie trzy historie są dość nietypowe dla Le Guin - rozgrywają się (przeważnie) w naszym świecie, ich czas trwania jest dość krótki, większość fabuły dzieje się w jednym miejscu, a w dodatku spory nacisk kładzie się na stan psychologiczny bohaterów. Jest to dla mnie kompletna nowość od tej autorki, jednak nie mogę powiedzieć, że jestem niezadowolony. "Jesteśmy snem" - ta powieść jest genialna, zarówno pod względem estetycznym, jak i filozoficznym. Le Guin umiejętnie eksploruje moralne konflikty i dylematy i swoistą ironią w czynieniu zła poprzez próbę czynienia dobra. Przekaz jest, technicznie rzecz biorąc, krytyką pozytywizmu, ale sądzę, że równie dobrze można by go zinterpretować jako ukazanie naszej ludzkiej skłonności do spieprzenia i wykrzywienia każdej, najlepszej nawet idei. Podobała mi się szarość moralna Habera, a także silna i mocno zarysowana osobowość Heather, a także elementy godne magicznego realizmu, zwłaszcza po osiedleniu się kosmitów na ziemi. "Miejsce początku" - tę powieść czytało mi się najprzyjemniej, ponieważ poruszała tematy eskapizmu, relacji rodzinnych i problemów społecznych 20 i 21-wiecznego świata. Lubię Irene i żywy sposób, w jaki jest napisana - na jej przykładzie dobrze widać, jak rozwijał się feminizm Le Guin. Ponadto doceniam estetykę i znakomite tworzenie klimatu poprzez umiejętne operowanie słowem. "Oko czapli" - świetne zakończenie zbioru i przy okazji jedna z najważniejszych powieści Le Guin, ponieważ to od niej można wprost mówić o jej feminizmie. Styl powieści jest płynny i bardzo swobodny, a Luz to chyba najlepsza postać kobieca, jaką stworzyła autorka. Pod względem tematyki książka kojarzyła mi się trochę z powieściami Isabel Allende, zwłaszcza "Córką fortuny" i "Violetą", chociaż "Oko czapli" jest mniej melodramatyczne, nie skupia się na romansie i jest z gatunku science-fiction. Nie znałem Ursuli K. Le Guin od tej strony, ale ta strona bardzo mi się podoba, zwłaszcza że ukazuje faktyczne zróżnicowanie jej warsztatu pisarskiego. Gorąco polecam.
Fox - awatar Fox
ocenił na94 miesiące temu
Historia krain i miejsc legendarnych Umberto Eco
Historia krain i miejsc legendarnych
Umberto Eco
Gdy nasz świat był jeszcze tajemniczym i niezbadanym miejscem, najbliższa góra lub rzeka stanowiły dla większości ludzi granicę tego, co znane i nieznane. To, co leżało dalej, było obiektem zarówno zainteresowania, jak i lęku. Dalekie, egzotyczne krainy zawsze były obiektem ciekawości i źródłem niesamowitych plotek. Wiadomości przekazywane z ust do ust, często ulegały przekręceniu i pomieszaniu - ktoś coś dodał, ktoś czegoś nie zrozumiał i dopasował to do własnych wyobrażeń. W ten sposób legenda i mit płynęły przez dzieje aż do współczesności, która wszystko zmierzyła, podzieliła i skatalogowała. Zdawałoby się, że nie ma już miejsca w obecnym świecie człowieka na wiarę w dawne podania. Nie jest to do końca prawda, choć liczba ludzi wierzących w legendy i mity znacznie spadła. Nigdy jednak całkowicie nie zanikła. Zmieniła się też nasza perspektywa - już nie szukamy raju na ziemi, zaginionej Atlantydy czy opływającego w złoto Eldorado. Teraz szukamy jakiegoś ukrytego sensu w kosmosie, bo ten nadal jest dla nas pełen tajemnic. Innymi słowy, przenieśliśmy nasze zainteresowanie z ziemi na niebo, tym samym odsyłając wiele legendarnych miejsc i krain do lamusa historii ludzkiej myśli. Ale czy aby na pewno? Osoby Umberto Eco raczej nie trzeba przedstawiać, więc od razu przejdę do recenzji książki, w której obiektem jego zainteresowania są właśnie miejsca i krainy legendarne, stanowiące przez setki lat ludzkiej historii płodny obiekt myślenia mitycznego. „Historia krain i miejsc legendarnych” to przegląd najsłynniejszych tego typu idei krain, o których słyszeli wszyscy, ale do których nikt nigdy nie dotarł. Książka liczy w sumie piętnaście rozdziałów, a każdy z nich poświęcony jest jednemu zagadnieniu. Każdy rozdział powtarza ustalony schemat, a więc porządkując zagadnienie tekst Umberto Eco, następnie wybór reprezentatywnych tekstów źródłowych, w których dane miejsce lub kraina były opisane, oraz zestawienie związanych z nimi grafik i obrazów. A tych ostatnich jest naprawdę sporo, przez co książka przybiera formę albumu. Dodam, że przedruki te są naprawdę doskonałej jakości, często na dwie strony A4. Aby wyczerpać temat formy książki, nadmienię jeszcze, że całość wydano na kredowym papierze, w twardej oprawie, a więc „Historia krain i miejsc legendarnych” doskonale prezentuje się na regale. Inna sprawa, że trochę przy tym waży, co nieco utrudnia swobodną lekturę. Według mnie, wybór dokonany przez Eco nie jest raczej zaskakujący. Czytelnik, mający jako takie obeznanie z kulturą i historią Europy, z pewnością o większości wybranych przez niego krain i miejsc legendarnych z pewnością coś słyszał. A jeśli ktoś wcześniej czytał jakieś inne książki autora, dostrzeże też ulubione tematy sławnego Włocha (np. mirabillia Wschodu i państwo księdza Jana były poruszane w powieści „Baudolino”). Teksty Eco pełnią zatem rolę głównie porządkującą i wyjaśniającą. Przytacza on krótki opis danego miejsca, w którym znajdziemy sporą dawkę ciekawostek i anegdot. Następnie komentuje źródła, które o nim wspominały, oraz prezentuje dodatkowe informacje o rozwoju i zaniku aury legendarności. Jeśli chodzi o dobór cytowanych fragmentów, są tam przedruki dzieł wydanych już w Polsce, ale też białe kruki, tłumaczone na nasz język dopiero przy okazji wydania recenzowanej książki. Tak jak już wspomniałem, poszczególne wątki, omawiane przez autora, są dodatkowo bogato ilustrowane, aby czytelnik naocznie mógł zobaczyć wizje i wyobrażenie miejsc, o których czyta. Całość zamykają przydatne indeksy. Jeśli miałbym wymienić jeden z ciekawszych rozdziałów tej książki, na pewno byłoby to „Wymyślenie Rennes-le-Chateau”, w którym to Eco odkrywa przed czytelnikiem mechanizmy powstawania legend i mitów na przykładzie XIX wiecznego Rennes-le-Chateau, które to skupiło w sobie wszystkie modne w ówczesnym czasie teorie spiskowe. W efekcie powstał zaskakujący miszmasz podań, pogłosek i zwykłych bzdur, który zyskał pewien rozgłos. Była to także jedna z ostatnich prób otoczenia jakiegoś miejsca aurą legendarności i tajemniczości, która musiała jednak zakończyć się niepowodzeniem wobec niepowstrzymanego rozwoju nauki i techniki. Nie oznacza to oczywiście, że próba ta nie znalazła wiernych wyznawców, ale w skali historii europejskiej kultury nie przebiła się już ponad poziom ciekawostki. Myślę, że na zakończenie można stwierdzić otwarcie - to nie jest najwybitniejsza książka włoskiego erudyty. Nie może taką być, gdyż za dużo w niej zwykłego odtworzenia przeszłości, a za mało charakterystycznej dla Umberto Eco intelektualnej błyskotliwości w formułowaniu myśli. Nie twierdzę oczywiście, że jest to wyłącznie odcinanie kuponów od wypracowanej wcześniej renomy. Zastanawiając się nad odpowiedzią na pytanie: „do kogo adresowana jest ta książka?”, stwierdzam, że możemy wskazać tutaj dwa rodzaje odbiorców. Pierwszy, to osoby, które chcą poszerzyć swoją wiedzę. Jeśli którakolwiek z nazw, które można znaleźć w spisie rozdziałów, stanowi dla kogoś zagadkę, książka Eco z pewnością pomoże ją rozjaśnić. To rodzaj wiedzy w pigułce, choć podanej oczywiście w charakterystycznym dla Umberto Eco stylu. Natomiast druga grupa odbiorców to czytelnicy chcący uporządkować swoją wiedzę na emat korzeni europejskiej tożsamości oraz poszukać nowych inspiracji nie tylko do kolejnych lektur, ale także w dziedzinie sztuki. Książka ta jest także dobrą bazą do prześledzenia schematu tworzenia i zaniku legendarności jako takiej. Ot, przyjemna lektura.
PureLogos - awatar PureLogos
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Księga drogi i dobra

Więcej

Uważam, że zadowalające przetłumaczenie tego wiersza jest absolutnie niemożliwe. Zawiera on w sobie całą tę księgę. Myślę, że jest Alefem z opowiadania Borgesa - jeśli naprawdę go ujrzysz, zobaczysz, że zawiera w sobie wszystko.

Uważam, że zadowalające przetłumaczenie tego wiersza jest absolutnie niemożliwe. Zawiera on w sobie całą tę księgę. Myślę, że jest Alefem z opowiadania Borgesa - jeśli naprawdę go ujrzysz, zobaczysz, że zawiera w sobie wszystko.

Ursula K. Le Guin Tao Te King czyli Księga Drogi. Napisała na nowo Ursula K. Le Guin Zobacz więcej
Więcej