Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cytadela Autarchy

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Cykl: Księga Nowego Słońca (tom 4) | Seria: "Książnica" Kieszonkowa
Wydawnictwo: Książnica
7,55 (155 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
27
8
35
7
42
6
20
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Citadel of the Autarch
data wydania
ISBN
9788324575084
liczba stron
352
język
polski

– Aż do nadejścia Nowego Słońca musimy wybierać między różnymi rodzajami zła. Wszystkie już wypróbowaliśmy i wszystkie nas zawiodły: powszechna dostępność dóbr, władza ludu… Wszystko. My celowo utrzymujemy ludzkość w stagnacji, zwanej przez niektórych barbarzyństwem. Autarcha broni prosty lud przed arystokratami, oni zaś chronią go przed Autarchą. Religia daje wszystkim pociechę. Zamknęliśmy...

– Aż do nadejścia Nowego Słońca musimy wybierać między różnymi rodzajami zła. Wszystkie już wypróbowaliśmy i wszystkie nas zawiodły: powszechna dostępność dóbr, władza ludu… Wszystko. My celowo utrzymujemy ludzkość w stagnacji, zwanej przez niektórych barbarzyństwem. Autarcha broni prosty lud przed arystokratami, oni zaś chronią go przed Autarchą. Religia daje wszystkim pociechę. Zamknęliśmy drogi, aby sparaliżować funkcjonowanie społeczeństwa…
Zamknął oczy, a ja położyłem rękę na jego piersi, starając się wyczuć choćby najsłabsze uderzenie serca.
– Aż do nadejścia Nowego Słońca…

 

źródło opisu: nota wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (377)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 227
Marta | 2016-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2016

Część rewelacyjna, ale ciężka jak cholera..zazwyczaj czytam książki w tydzień, ta zajęła mi 4 tygodnie.. Powieść jest tak magiczna i skomplikowana, że nieraz trudno mi się było w niej znaleźć. Gene Wolfe bardzo się starał, żeby powieść nie była trudna..jednak ona i tak była trudna! Oczywiście nie przeszkadzała mi to, po prostu trochę wydłużyło czas czytania ale nie popsuło wcale przyjemności obcowania z nią :) Ostatni rozdział jest jakby podsumowujący i spinający całą trylogię, jednak to nie jest ostatnia część, więc niech żaden czytelnik się nie martwi..to jest koniec pewnej części, a przygoda trwa dalej w innym miejscu poza czasem. Na koniec też podsumuję jak Severian..Gene Wolfe piszę bardzo pięknie, połączenie świat starożytnego z ultra nowoczesnym, który zmieni się już w zamierzchły jest GENIALNE! Autor tak wysoko podniósł poprzeczkę w sposobie pisania i pomyśle na powieść, że teraz boję się, że nikt i nic mnie nie zadowoli..że wspięłam się na pewien pułap i teraz już nic nie...

książek: 6508
Kaga | 2013-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2013

Czwarty tom cyklu 'Urth Nowego Słońca' - skłaniający do przemysleń, rozwiązujący poprzednie wątki tom przygód Severina, ucznia katowskiego, wygnanego spomiędzy swych braci i tułający się po świecie. W tym tomie - prezentujący czas, który doprowadził go do bycia Autarchą.
Gene Wolf to niezaprzeczalnie, geniusz literatury, doskonale radzący sobie z łączeniem fantasy z sf, filozofi z obyczajem, kreuje postacie bohaterów żywo, wyraziście, pozwala niemal oczami głównego bohatera poznawać otoczenie. Wiadomo, nie każdemu narracja pierwszoosobowa przypadnie do gustu, a początek tomu zdaje się być ciężkim i trudnym do przełknięcia zlepkiem liter. Im dalej jednak, tym ciekawiej.
Mimo wszystko - polecam wszystkim, którzy dość mają słodkich do przesady panienek i chłopczyków, czystych i pachnących. Tu znajdzie się smród, ból i problemy moralne, żal i tęsknotę, filozofię i... wiele, wiele innych.
A mimo wszystko - klasyka.

książek: 296
NightShine | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Kolejna część Księgi Nowego Słońca, przez którą udało mi się przebrnąć. Najciekawszy jest fakt, że nadal nie wiem czy ta książka podoba mi się czy nie. Według mnie w "Cytadeli Autarchy" powieść podzielić można na dwa etapy: etap wojny - jak dla mnie mdły i czasem niezrozumiały oraz etap zmian następujący już po spotkaniu Autarchy. Drugi etap był dla mnie fascynujący, tajemniczy i wręcz nie mogłam oderwać się od czytania. Sama zmiana jaka zaszła w Severianie jest dla mnie ciekawym doświadczeniem. Wydaje mi się, że zaczynam go lubić a nawet rozumieć! Mam wrażenie (aczkolwiek fani Wolfa zawsze przeczą mojemu zdaniu), że geniusz autora widać raczej we fragmentach niż całej powieści. Jedyne co mogę powiedzieć a czego jestem w 100 % pewna to to, że podobnej powieści jeszcze nigdy nie miałam okazji czytać.

książek: 234
Frosteł | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jeśli czytaliście moje poprzednie opinie, to nie będzie dla was zaskoczeniem, że początek powieści ponownie jest strasznie chaotyczny, a czytelnik rzucony w sam wir wydarzeń.

W głowie młodego Severiana znajduje się tylko wojna. Podjął decyzję o przyłączeniu się do wojsk, przez co później zasłużył na przydomek "Severian Kulawy". W końcu poznaje też ostateczny cel swej podróży i robi wszystko, aby do niego dotrzeć. I dociera.

Bardzo ciekawą rzeczą jest to, że Gene Wolfe nie traktuje się jako pisarz tej powieści, tylko w dodatkach, które są na końcu każdej książki, nazywa się tłumaczem. Tak, zdecydowanie dzięki temu cytat: "Pisarz jest tłumaczem nieistniejących jeszcze języków." nabiera kolorytu i uderza z pełną mocą.

A o czym są te dodatki? O świecie Severiana, o różnych zagadnieniach językowych, o jednostkach miary. Czyli wszystko z czym możemy mieć kłopot podczas czytania. W końcu kto z nas od samego początku wiedział, że "wachta" to "dziesiąta część nocy, a więc...

książek: 142
Ela91 | 2016-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2016

Język niesamowity - układ zdań ponadprzeciętny. Połączenie dwóch dróg fantasy: tej nastawionej na przyszłość i tej nastawionej na przeszłość. Dlatego z jednej strony konie i miecze, a z drugiej statki kosmiczne i ślizgacze. Kat wyrusza do cytadeli autarchy by przywrócić słońce - taki ogromny skrót. Znajdziemy również tanatologiczny w formie kanibalizmu.

książek: 393
addam23 | 2013-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 20 kwietnia 2013

Niesamowite...
Z Gene Wolfe jest dokładnie odwrotnie niż z wszystkimi innymi pisarzami...
U niego każdy kolejny tom cyklu jest lepszy od poprzedniego!
A pomyśleć, że po zakończeniu 1 tomu długo zastanawiałem się, czy sięgnąć po kolejny...

książek: 972
EmilyStrange | 2017-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2017

Trudna część, czyta się ją bardzo długo. Niektóre przemyślenia głównego bohatera mogą przytłoczyć i wbrew pozorom zagmatwać historię. Przewija się dużo nowych postaci, ale nie ma czasu na przyzwyczajenie się do nich, gdyż po kilkunastu stronach przestają być istotni. Niemniej cała opowieść wciąga tak samo, jak poprzednie części.

książek: 31
Józef Ka | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2017
książek: 5
Jakub | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane
książek: 564
Samurajgrzes | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 10 czerwca 2017
zobacz kolejne z 367 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd