Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zodiac: thriller ekologiczny

Tłumaczenie: Tomasz S.Gałązka
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,44 (79 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
11
7
27
6
17
5
10
4
0
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zodiac: The Eco-Thriller
data wydania
ISBN
8371507607
liczba stron
323
język
polski
dodał
Maeg

Dwa wieki po "bostońskiej herbatce" ulubioną lokalną rozrywką jest zrzucanie różnych rzeczy do basenów portowych. Tym razem jednak potężne korporacje tłoczą tam toksyczne ścieki. Obrońca środowiska, Sangamon Taylor, to bostoński Paul Revere naszych czasów, głoszący swoje przesłanie z pontonu marki Zodiac. Ośmieszenie korporacji jest bardzo medialne, lecz to najlepszy sposób na przysporzenie...

Dwa wieki po "bostońskiej herbatce" ulubioną lokalną rozrywką jest zrzucanie różnych rzeczy do basenów portowych. Tym razem jednak potężne korporacje tłoczą tam toksyczne ścieki. Obrońca środowiska, Sangamon Taylor, to bostoński Paul Revere naszych czasów, głoszący swoje przesłanie z pontonu marki Zodiac. Ośmieszenie korporacji jest bardzo medialne, lecz to najlepszy sposób na przysporzenie sobie wrogów. Ponadto, po ostatnim wybryku, Taylora poszukuje FBI, być może także mafia, a już na pewno grupa satanistycznych kokainistów. Wkrótce jednak unikanie kul staje się dla niego pomniejszym problemem, bo okazuje się, że na swobodzie grasuje pomylony inżynier genetyczny, a stworzony szczep bakterii może zniszczyć życie w oceanach...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 905
Karodziejka | 2011-05-13
Przeczytana: 13 maja 2011

Zodiac to druga z kolei powieść Stephensona (pierwsza, The Big U, nie ukazała się w Polsce), wydana w 2001 roku przez Zysk i S-ka.

Tytułowy Zodiac to marka pontonów, które w powieści używane są przez organizację GEE - Grupę Ekologiczych Ekstremistów, przeważnie do poruszania się po bostońskim porcie. Głównym bohaterem jest Sangamon Taylor, przez przyjaciół nazywany S.T. Z wykształcenia jest chemikiem, zajmuje się przede wszystkim zanieszczyszczaniem środowiska ściekami i organizowaniem akcji przeciw firmom, które dopuszczają się łamania prawa w zakresie ochrony środowiska m.in. w taki sposób, by jak najbardziej ośmieszyć je w mediach.

Gdy odkrywa duże stężenia freonów w porcie i rozpoczyna śledztwo w tej sprawie naraża się bardziej niż zwykle - tym razem nie tylko firmie podejrzewanej o odpowiedzialność za zanieczyszczenia, ale także grupie satanistów, a z czasem i FBI, które zaczyna uważać ST za terrorystę.

Zodiac pisany jest w narracji pierwszoosobowej - u Stephensona jak dotychczas z taką formą narracji spotkałam się wyłącznie w Peanatemie (chociaż nie czytałam jeszcze Cryptonomiconu). Książki Stephensona, które czytałam do tej pory łączył pewien wspólny styl pisarski, mimo tego, że należą do różnych gatunków i widząc fragmenty tamtych dzieł w sieci przed przeczytaniem odgadłabym autora. W przypadku Zodiacu nie mogę tego napisać - zapominałam w trakcie czytania, kto napisał tę książkę, czego nie dało się zrobić przy innych utworach Stephensona. Przyznaję jednak, że można odnaleźć tu zapowiedzi późniejszego stylu pisarza w kilku dialogach - najbardziej podobne są do tych, jakie odnaleźć można w Cyklu Barokowym. Chwilami z lekką ironią ten twórca potrafi wytknąć wady ludzi bądź rzeczywistości.

Zodiac to przede wszystkim wartka akcja, jak na porządny thriller przystało. Nie zabraknie tu przemocy, broni czy pościgów, a także nieco polityki - czy ktoś będzie zdziwiony, gdy napiszę, że w afery ekologiczne bywają zamieszani kandydaci na kandydatów na prezydenta?

Ogólnie książkę przeczytałam z zainteresowaniem, bez znużenia. Widać przepaść między późniejszymi, świetnymi utworami Stephensona a omawianą przeze mnie pozycją, jednak nie jest to wielka otchłań, a raczej coś w rodzaju fosy, rozdzielającej różne rzeczywistości. Od początku Stephensonowi udaje się unikać potknięć fabularnych, wszystko jest ładnie skomponowane i prowadzące do zamierzonych celów, a kilka zagadnień z chemii i biologii wyłożonych jest zrozumiale.

Sama ochrona środowiska jest tu... środowiskiem, w którym dzieje się akcja. Stephenson nie zanudza i nie usiłuje nikogo umoralniać w tym względzie, a jednak... Na jakiś czas odeszła mnie ochota na pływanie w czymkolwiek innym, niż w basenie z odpowiednio często dezynfekowaną wodą.

Nie obyło się bez zgrzytów, choć nie z winy autora. Zabolało mnie dwukrotnie użycie formy ze w miejscu, gdzie powinno być z (ze grubo ciosanych pali?), nie wiem, czy z winy tłumacza, czy korekty, czy jeszcze kogoś innego po drodze. Drugą sprawą było GLH użyte w opisie samochodu i oznaczające Goes Like Hell. Przetłumaczono to jako Zasuwa Jak Cholera - a czyż nie lepsze byłoby jednak w tym miejscu trzymanie się bliżej pierwotnych skojarzeń i napisanie Zasuwa Jak Szatan?

Tyle zgrzytów, właściwie są niewielkie, ale mnie osobiście wytrąciły na pewien czas z zatopienia się bez pamięci w lekturze.

Opublikowane na: http://przykubkuherbaty.blogspot.com/2011/05/zodiac-thriller-ekologiczny.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkoła żon

Wielkie rozczarowanie. Zachęcona twórczością autorki po przeczytaniu "Czereśnie zawsze muszą być dwie" kupiłam tą książkę. To, z czym się ze...

zgłoś błąd zgłoś błąd