Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marley i Ja. Życie, miłość i najgorszy pies świata

Wydawnictwo: Pierwsze
7,74 (1901 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
286
9
369
8
438
7
456
6
179
5
128
4
15
3
18
2
9
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marley & me. Life and love with the world's worst dog
data wydania
ISBN
9788392795216
liczba stron
344
słowa kluczowe
psy, pies
język
polski
dodała
Kamulka84

Inne wydania

Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli - młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co...

Marley, wyjątkowo wielki i silny labrador retriever, cierpi na nadmiar energii, demoluje dom i ogródek, kompromituje swoich właścicieli - młode, rozwojowe małżeństwo dziennikarzy. Połyka wszystko, co znajdzie się w zasięgu jego pyska, wyleciał ze szkoły tresury za brak postępów i panicznie boi się burzy. A jednocześnie jest kochanym, wrażliwym i wiernym psem, zdolnym pokazać swojemu panu, co naprawdę liczy się w życiu. Rozbawia i wzrusza do łez - pisali krytycy o tej książce, która ukazała się po raz pierwszy przed rokiem w Stanach Zjednoczonych. Biografia psa Marleya spisana przez jego właściciela, znanego amerykańskiego dziennikarza i felietonistę, szybko podbiła serca czytelników i trafiła na pierwsze miejsca list bestsellerów, gdzie utrzymuje się niezmiennie od niemal roku. Do tej pory w USA sprzedano prawie dwa miliony egzemplarzy "Marley & Me", a autor otrzymał tysiące maili i listów od poruszonych czytelników.

 

źródło opisu: http://pierwsze.pl/

źródło okładki: http://pierwsze.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3713)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1329
Darek DTSG | 2013-07-28
Przeczytana: 2013 rok

Bardzo wzruszająca i zarazem wesoła książka ... każdy kto miał w życiu psa i do tego go kochał spotka w niej systuacje znane mu doskonale z autopsji.
Cała historia zawarta w książce nie tylko dotycząca psa poruszyła mnie dogłębnie dlatego że gdybym pisał swoją biografię niewiele by się różniła ...

POLECAM ! ! !

książek: 3405
Monika | 2010-10-21
Przeczytana: 21 października 2010

Nigdy nie czytałam książki, która doprowadziłaby mnie do dwóch skrajności - do śmiechu i do łez. "Marley'owi" się to udało.
To jedna z najpiękniejszych książek, jakie w życiu czytałam.
Lektura więcej niż obowiązkowa dla wszystkich psich maniaków.

książek: 1903
foolosophy | 2010-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Czytając tę książkę już 3 raz, za każdym razem wyciągam inny wniosek. Chyba wszystkie historie związane z psią miłością, doprowadzają nas do łez. Raz są to łzy śmiechu, bo kiedy przychodzi taka umorusana morda i pakuje Ci się do łóżka, “Ja tak strasznie za tobą tęsknie!” i wlepia maślane oczy lub wtedy “Miałem koszmar! Zrób mi miejsce , bo za nic w świecie nie wrócę na posłanie!”. Musimy uśmiechnąć się pod nosem.
Za drugim razem są to łzy smutku.
Uwielbiam czytać takie historie, są niesamowicie podnoszące na duchu. Nie dość, że czytam o psie, który uważa Cię za boga i świata po za Tobą nie widzi, to jeszcze czytam o przywiązaniu i bezgranicznej miłości. Jaką może dać Ci tylko pupil. Dla nich jesteśmy całym światem i wiemy, że nigdy nas nie opuszczą.
Marley to przykład psa z ADHD. Energia, która nigdy się nie kończy. Nieposłuszeństwo, bo co jak co, ale psa, którego wyrzucili z tresury, jeszcze nie znałam.
Panikarz, kiedy przychodziła burza.
Tak więc życie Jenny i Johna było pełne...

książek: 1879

Uwielbiam tę książkę !!! Pewnie dlatego, że sama jestem miłośniczką labradorów, zresztą posiadam takiego biszkoptowego wariata w domu, toteż polecam wszystkim miłośnikom i nie tylko. Książka bawi, uczy i wzrusza… Grogan w cudowny sposób opisuje swoje perypetie życiowe no i oczywiście codzienne zmagania z (jak sam o nim pisze) najgorszym psem świata, który w pierwszych latach demoluje jego dom i życie, psem który jest niesfornym niszczycielem myślącym żołądkiem… jednakże z biegiem lat pokazuje, jak bardzo jest oddanym i wrażliwym przyjacielem a także, jak piękna i bezwarunkowa jest miłość psa do człowieka. To cudowna książka, która pod koniec wzrusza do łez… Gorąco polecam !!!

książek: 2309
kwiatek29 | 2012-09-30
Przeczytana: 30 września 2012

Przepiękna historia życia psa Marleya,Johna i Jenny Groganów oraz ich dzieci.Jest to pierwsza książka przy której na przemian śmiałam się i płakałam.Nie sądziłam,że historia o niesfornym czworonogu z taką łatwością podbije moje serce.Gorąco polecam.

książek: 984
Hanka | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2014

Z Marleyem spędziłam dzisiejszą noc, pożegnaliśmy się właściwie już nad ranem.
Jako właściciel podobnie nieokrzesanego sierściucha pewne sytuacje, w których znalazł się Marley, nie są mi obce. Moja sunia powinna już być stateczną, poważną 6cio letnią (patrząc na psi wiek) damą, ale podobnie jak Marley ciągle ma pstro w swojej małej, psiej głowie.
Spodziewałam się, że zaczęta wieczorem historia Marleya nie pozwoli mi zasnąć aż nie przeczytam ostatniego zdania.
Śmiałam się w głos, płakałam, martwiłam się. I myślałam, że posiadanie psa to wielkie szczęście, mimo całej masy kłopotliwych sytuacji, jakie sprawia. Zakochałam się w Marleyu, cudownie napisana książka.
Wydawałoby się, że to zwykła opowieść o zwariowanym Psiaku, ale Marley jest w stanie nas kilku rzeczy nauczyć. Przede wszystkim wierności, bezwarunkowej miłości i korzystania z życia tu i teraz, bo nikt z nas nie wie, co będzie jutro.
Psiaki górą:)

książek: 474
Ola | 2012-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 22 kwietnia 2012

Nie powinno ocenić się tej książki na "arcydzieło", ale nie mogłabym inaczej. Pochłonęła mnie bez reszty. Czyta się lekko i szybko, ale nie jest to dobra książka dla kogoś kto ma psa w podeszłym wieku... Czytając historię tego labradora przebrnęłam w wspomnieniach przez ostatnie 12 lat mojego życia spędzonego z moim czworonożnym przyjacielem. Śmiałam się z niepohamowanej wesołości Marleya, z niezgrabności jego dużego cielska. Było fantastycznie móc czytać tak pięknie napisaną historię psa, czytać o rodzinie, która go tak mocno kochała... Niestety, jak na każdego, przyszedł czas na Marleya. Płakałam z każdym przeczytanym słowem co raz mocniej. Wiem, że za jakiś czas i mnie czeka ta ostatnia chwila z moim psem... Czas pożegnania... boję się tego...

książek: 1134
Leeloo_Dallas | 2013-01-07
Na półkach: Posiadam, Moje ZOO, Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2013

To wspaniała książka, napisana lekkim piórem i z dużym poczuciem humoru.
Przeznaczona dla psiarzy oraz dla tych, którzy mają zamiar dopiero stać się psiarzem i nabyć zwierzaka. Książka mimo, że napisana w konwencji komedii ma walor dydaktyczny; pies to nie tylko romantyczne spacery po lesie ale głównie obowiązek, odpowiedzialność, spore wydatki finansowe a na koniec ból z powodu straty :-(

Wiele fragmentów tej ksiażki rozśmieszyło mnie do łez a ostatnie strony spowodowały, że ryczałam jak bóbr ale tym razem z żalu. Jeszcze nigdy żadna książka tak mnie nie wzruszyła, może dlatego, że półtora roku temu odszedł mój ukochany pies po 16 latach życia z moją rodziną. Myślę, że wielu posiadaczy psów odnajdzie jakąś część swojej historii w tej opowieści.
Autor na zakończenie pięknie napisał o tym, co stanowi kwintesencję relacji psa do człowieka: bezwarunkowa miłość, mimo wszystko i dzięki wszystkiemu.
Zakończenie historii jest nie do końca złe, więc miałam poczucie satysfakcji z...

książek: 4990
Irena | 2010-12-14
Przeczytana: wrzesień 2010

Pewnego dnia dostałam do przeczytania książkę Marley i ja. Pomyślałam sobie, że fajnie będzie przeczytać o przygodach psa. Nie sądziłam, że na końcu będą mi lecieć łzy. Łzy smutku, akceptacji i zrozumienia.
Marley to pies rasy labrador retriever. Od początku niszczy, demoluje dom i ogródek. Kompromituje swoich właścicieli. Wylatuje nawet ze szkoły tresury. Podczas burzy popada w szał niszczy wszystko co napotyka. Szkody, które wyrządził wynoszą równowartość małego jachtu. Jednak mimo wszystkiego właściciele go kochają, akceptują i starają się go zmienić małymi krokami i dobrocią. Marley mimo swej nadpobudliwości jest wrażliwym, zdolnym i kochającym swoje państwo psem. Pokazuje im co jest ważne w życiu, uczy radości z drobnych rzeczy. Wzrusza do łez… Gdy ją przeczytałam podbiła moje serce…

książek: 157
Mariolafox | 2015-01-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Bardzo ciekawie opowiedziana historia dwojga ludzi i ich perypetii. Książka była zarówno wzruszająca jak i bardzo zabawna. Opisane codzienne życie, niby nic takiego, a jednak historia była bardzo wciągająca. Zadziwiające, jak pies może zmienić życie rodziny, wywracając je kompletnie do góry nogami. Jednak wynagradza to bezgraniczną miłością i zaufaniem do właściciela dzięki czemu można nawet szukać łańcuszka w psich odchodach :D
Ta książka ukazuje przywiązanie psa do człowieka i całkowicie utwierdza w przekonaniu, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka.
Gorąco polecam wszystkim czytelnikom, doskonała książka na zimowe wieczory, z pewnością każdemu poprawią nastrój zabawne przygody najbardziej nieokiełznanego psa Marleya.

zobacz kolejne z 3703 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Miłośnicy kotów lubią fantastykę, a właściciele psów kochają romanse

Mityczny (czy aż tak bardzo?) spór między miłośnikami kotów a fanami psów trwa od zarania dziejów. Do obu grup przyrosły rozmaite stereotypy. Niedawno zweryfikowano je w badaniu. Przy okazji zbadano też preferencje czytelnicze obu grup. Co się okazało?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd