Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,34 (56 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
10
7
11
6
15
5
9
4
1
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Absent in the spring
data wydania
ISBN
8373377514
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść, romans
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Baaktywna

Inne wydania

Joan żyje w przekonaniu, że jest ideałem żony i matki. Splot okoliczności sprawia, że musi spędzić kilka samotnych, bezczynnych dni w zajeździe na pustyni. Po raz pierwszy naprawdę zastanawia się nad sobą i dochodzi do zaskakujących wniosków. Pasjonująca powieść Agathy Christie wciąga czytelnika od pierwszej strony. Śledzimy z zapartym tchem mistrzowsko pokazaną historię życia bohaterki, jej...

Joan żyje w przekonaniu, że jest ideałem żony i matki. Splot okoliczności sprawia, że musi spędzić kilka samotnych, bezczynnych dni w zajeździe na pustyni. Po raz pierwszy naprawdę zastanawia się nad sobą i dochodzi do zaskakujących wniosków. Pasjonująca powieść Agathy Christie wciąga czytelnika od pierwszej strony. Śledzimy z zapartym tchem mistrzowsko pokazaną historię życia bohaterki, jej męża i trojga dzieci. Osamotnienie i bezczynność każą Joan każdego dnia głębiej i bardziej bezlitośnie wobec siebie analizować wydarzenia. Kiedy wreszcie może opuścić zajazd i podróżować dalej, wydaje jej się, że jest już inną osobą. Jak potoczy się jej życie po powrocie do domu? Czy dorosły człowiek może się zmienić?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2420
onika | 2015-10-19
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Powieści
Przeczytana: październik 2015

Oto Joan Scudamore – idealna matka trójki idealnych dzieci, oddana żona równie oddanego męża, kobieta perfekcyjna, zawsze jak spod igły, zawsze wyważona i na miejscu – nic nie można jej zarzucić, no chyba, że worek na głowę… A, przepraszam, to Joan akurat świetnie zrobiła sobie sama i chyba dzięki temu jej życie jest tak wzorowe.

Prosty przepis na szczęście – widzieć to, co człowiek chce widzieć, robić to, co jest właściwe (cokolwiek to znaczy), mieć o sobie wysokie mniemanie, przejmować się opinią innych i z łatwością samemu wydawać osądy, a jak coś do harmonijnego obrazu całości nie pasuje i uwiera – zignorować, wyrzucić z pamięci i udawać, że tego nie ma. Co prawda, przy tym ostatnim punkcie czasami trzeba też wywrzeć pewną presję na otoczenie, ale w końcu cel uświęca środki, a szantaż emocjonalny to podstawowe narzędzie pracy osób, które chcą dla bliskich jak najlepiej i dużo lepiej od nich wiedzą, co w istocie tym najlepszym jest. Po pewnym czasie człowiek dochodzi do takiej wprawy, że bezwiednie, automatycznie wręcz, zamyka oczy na to, czego widzieć nie chce, zamiata, co trzeba pod dywan, i tłumaczy sobie wszystko na własny język. Cóż prostszego niż okłamywać samego siebie – to chyba jedyne kłamstwo, któremu praktycznie nie grozi wyjście na jaw…no chyba, że człowiek trafi na pustynię, przypadkowo spotkana znajoma z dawnych lat zarysuje nieustannie pielęgnowany, cudowny wizerunek, a rzucone przez nią słowa wykiełkują pod palącym słońcem, wydając owoce o smaku gorzkiej prawdy.

Agatha Christie w pisanych pod pseudonimem Mary Westmacott powieściach stworzyła specyficzne portrety kobiet. Trudno polubić te jej bohaterki. Jakby pisarka piętnowała w nich wszystkie te cechy, których sama w sobie i innych nie lubiła, i dlatego bezwzględnie je obnażała.

Joan zagubiona na pustyni, oślepiona fałszem przyjętych na własny temat dogmatów, wzywająca Boga na pomoc – z jednej strony budzi współczucie, z drugiej – no do jasnej cholery, sama ciężko zapracowała na swój los. Mogę tylko podziwiać jej wytrwałość w noszeniu krakowskich okularów. Przecież jakiegoś kurczu szyi można dostać od nieustannego unikania prawdy o samej sobie i uczuciach, jakie się wzbudza w innych. I jeszcze ta fałszywa litość w stosunku do kobiet, które nigdy niczego nie udawały, którą Joan umacnia swoje dobre samopoczucie.

Lubię być sama ze sobą. Rozkładać na czynniki pierwsze moje odczucia i emocje, odwracać kota ogonem, dzielić włos na czworo, robić z igły widły i nieustannie poddawać w wątpliwość moje prawdy objawione. Przy wrodzonym lenistwie, nie jestem w stanie pielęgnować złudzeń na własny temat. A jednak trochę obawiam się tego, co pustynia mogłaby ze mnie wydobyć.

Zakończenie „Samotnej wiosną” jest pesymistyczne, ale niestety okrutnie prawdziwe. Właśnie za tę garść piołunu tak lubię powieści Mary Westmacott. I nie mogę wyjść z podziwu, jak autorka potrafiła obok tego, co trudne i przykre, przemycić tak piękną choć smutną historię miłości. Nie rzuca się ona bardzo w oczy, a przecież dla fabuły powieści jest ważna, gdyż stojąc w kontraście do poczynań głównej bohaterki pozwala dogłębnie zrozumieć jej nędzę emocjonalną. I sprawia, że w głowie brzęczy mi wiersz księdza Jana Twardowskiego:

„Tylko”
Przeminą romanse
czcigodne małżeństwa
jak słonie własną nadwagą zmęczone
zostaną tylko malutkie szczęścia
miłości niespełnione

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Resortowe dzieci. Media

Dla "pisowców" zdrój wiedzy, dla "peowców" świętokradztwo. Dla mnie ciekawa, ale ciężka do czytania "encyklopedia", tros...

zgłoś błąd zgłoś błąd