Kato-tata. Nie-pamiętnik

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
7,31 (954 ocen i 170 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
100
8
177
7
348
6
142
5
57
4
16
3
6
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375540345
liczba stron
184
język
polski
dodała
malinowy_rum

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone...

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety.

Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.

Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sade'a w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 159
Katarzyna Wilczek | 2012-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2012

Czasem jednak praca magisterska się do czegoś przydaje. Rzadko, bo rzadko, ale właśnie dzięki niej odkryłam tę niesamowita książkę. Czyli jednak warto. ;)

Okładka mówi wiele, nie zdradza jednak wszystkiego. Właściwie trudno się dziwić. Halszka Opfer od 3 roku życia była molestowana przez swojego ojca. Przez większość życia gwałcona i poniewierana na oczach rodzeństwa i za zgodą i wiedzą matki. Przez całe życie uczona, że nie pierze się publicznie rodzinnych brudów, milczała. Do czasu, aż dziadek zabrał się za wnuczkę.

"Mama do mnie: 'Ale tata twierdzi, że nic takiego Tamarze nie zrobił'. Ja: 'Mamo, ale on ją molestował!'. Mama już wyraźnie zdenerwowana, słyszę, jak mówi do taty: 'Ej, Staszek, coś ty w końcu zrobił tej Tamarze? Bo dzwoni Halszka i ma do nas pretensje. Coś ty jej zrobił? No powiedz'. I słyszę z daleka głos ojca: 'Przecież mówię, że nic takiego nie zrobiłem. Tylko podotykałem trochę sobie'. I mama za nim do słuchawki: 'Ojciec mówi, że nie było stosunku. Tylko ją trochę podotykał. No i co się takiego stało? Co ty chcesz od niego?'."*

Książkę pisała 16 lat. Szesnaście lat walki z tym "o czym przecież się nie mówi". Szesnaście lat walki z samą sobą. Po śmierci ojca mogła odetchnąć. Wreszcie. Wkrótce ukazała się nie jedna, a dwie książki. Kato-tata i Monidło, opowiadające o dorosłym już życiu Halszki. Pierwszą porównują do "Malowanego Ptaka". Ja bym jeszcze dorzuciła "Brzydulę". Opuszczenie Kosińskiego i cierpienie Briscoe składają się na życie Halszki. Jest w tej książce coś hipnotycznego, ta sama siła, która każe patrzeć na umierające zwierzę do ostatniej sekundy, nie pozwalając na odwrócenie wzroku.

"Podeszłam z mamą. Patrzę na tatę - skóra i kości, paluszki jak u dziecka. Pomyślałam: 'Już nigdy te ręce nikomu nic złego nie zrobią'. Popatrzyłam na miejsce na spodniach, na którym leżały dłonie: "Ciekawe, jak teraz tam wyglądasz. Jaki teraz jesteś? Tyle krzywdy mi tym zrobiłeś'. Nagle mama mnie szturcha: 'Weź, uściśnij ojcu rękę'. 'Nie będę go dotykać'. 'Weź, ludzie patrzą'."

Uważam jednak, iż sprowadzanie Kato-taty jedynie do molestowania i gwałcenia córki przez ojca niesamowicie spłyca krzywdzi książkę. To "tylko" korzeń, powód poniżania i prześladowania. Halszka była jak zwierzę, któremu ojciec wypalił na czole napis "możesz mnie bezkarnie gwałcić". Z tego drogowskazu korzystał kto chciał. Nie miała nikogo, matka sama zanosiła ją do łóżka ojca. Alkohol, obojętność, przemoc. Jednak książka nie jest o molestowaniu. Opowiada o owym wypalonym znaku zaczynającym się w ciele, a kończącym na duszy.

Poza działaniem terapeutycznym dla autorki, nadziei dla innych krzywdzonych, książka jest pomocna w zrozumieniu ofiar przemocy. Dlaczego nie uciekają, dlaczego nie zwracają się o pomoc... Zastanawialiście się kiedyś, jak łatwo z człowieka zrobić psa, którego możesz kopać, głodzić i poniżać, a który i tak będzie skomlał z zachwytu i merdał ogonem na wasz widok?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cała ja

Milena , siedemnastoletnia licealistka, powoli odbudowuje swoje życie po traumie jaką była tragiczna i niespodziewana śmierć ojca. Młoda dziewczyna os...

zgłoś błąd zgłoś błąd