Kato-tata. Nie-pamiętnik

Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co
7,3 (960 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
97
9
101
8
179
7
350
6
143
5
58
4
17
3
6
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375540345
liczba stron
184
język
polski
dodała
malinowy_rum

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone...

"Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety.

Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.

Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sade'a w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1692
lapsus | 2012-02-05
Przeczytana: 30 stycznia 2012

Jeśli jest jakaś książka, którą określiłbym jako potrzebną, to "Kato-tata" jest właśnie taką książką. Być może obok nas są takie dzieci, jak w tej autobiograficznej opowieści. Instynktownie odrzucamy je, czując, że za tym dziwnym, zaniedbanym egzemplarzem kryje się jakaś mroczna tajemnica. Wspomnienia autorki powodują, że będziemy inaczej patrzeć na dzieci z syndromem ofiary. Łatwo jest zrzucić odpowiedzialność na samo dziecko, jako na zaniedbane, niewychowane - właśnie ta warstwa "Kato-taty" uderzyła mnie najmocniej. Tak naprawdę ofiara jest dla nas kimś obcym, niewartym uwagi, zakłócającym nasze dobre samopoczucie. Mamy autorytet ojca, rodzica, który ma prawo używać przemocy; matkę, która uczestniczy w przemocy, odreagowuje na dziecku swoje podporządkowanie; rodzeństwo, które walczy ze sobą, aby nie stać się po raz kolejny ofiarą; szkołę, która zrzuca na dziecko odpowiedzialność za jego fizyczny i moralny obraz. Nie będę oszukiwał - jestem może trochę młodszy od Halszki Opfer, ale moje szkolne wspomnienia to przemoc i poniżanie przez osoby starsze. Było to akceptowane przez rodziców jako środek wychowawczy. Niejednokrotnie pamiętam słowa: "zatłukę albo wychowam". To była straszna norma zwyrodniałego społeczeństwa. Właśnie dlatego w trakcie lektury przechodziły mnie ciary i nie mogłem czytać dalej, bo w tym prostym języku wyrażała się prawda o patriarchalnym systemie represji, który, przynajmniej w prowincjonalnej rzeczywistości, był normą, czymś społecznie akceptowanym. Dopiero dzięki temu zapisowi możemy dostrzec okrucieństwo "kato-taty", który działa na zasadzie - "kocham, więc gwałcę; kocham, więc katuję", by bez problemu iść do kościoła i przyjmować komunię. Zresztą autorka opisuje świat, gdzie przemoc nie jest tylko doświadczeniem dziewczynki. Bicie i upokarzanie chłopców było całkiem oficjalnie przyjętym sposobem postępowania. Później z tych ofiar wyrastali najpierw kaci zwierząt, następnie swoich rodzin. A to wszystko w katolickim sosie i z gorzałą na stole. Myślę, że nie doczekaliśmy się jeszcze w polskiej literaturze, w kulturze w ogóle, oczyszczającego rozliczenia z przemocą wobec dzieci i patriarchalnym systemem opresji. Dlatego "Nie-pamiętnik" był dla mnie taką ważną lekturą, bo musiałem sobie przypomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Oszustwa pamięci

https://czytomania.wordpress.com/2019/06/16/oszustwa-pamieci-2/ "Oszustwa pamięci" skupiają się na zapamiętywaniu, zapominaniu oraz na two...

zgłoś błąd zgłoś błąd