Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

N@pisz do mnie

Tłumaczenie: Anna Wziątek
Cykl: N@pisz do mnie (tom 1) | Seria: Do Torebki
Wydawnictwo: Książnica
7,07 (979 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
86
9
113
8
189
7
259
6
173
5
93
4
35
3
19
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gut gegen Nordwind
data wydania
ISBN
9788324578412
liczba stron
248
język
polski
dodała
malinowy_rum

Historia miłosna Emmi i Leo. Oboje w połowie trzydziestki. On jest pracownikiem uniwersytetu. Ona projektuje strony graficzne. Pewnego dnia przez błąd w adresie mail Emmi ląduje w skrzynce Leo. Sytuacja powtarza się, wreszcie za którymś razem Leo reaguje. Wkrótce z tego przypadkowego kontaktu "przez klawiaturę" rozwija się ożywiony, efektowny dialog. Spotkanie w rzeczywistym świecie wydaje...

Historia miłosna Emmi i Leo. Oboje w połowie trzydziestki. On jest pracownikiem uniwersytetu. Ona projektuje strony graficzne. Pewnego dnia przez błąd w adresie mail Emmi ląduje w skrzynce Leo. Sytuacja powtarza się, wreszcie za którymś razem Leo reaguje. Wkrótce z tego przypadkowego kontaktu "przez klawiaturę" rozwija się ożywiony, efektowny dialog. Spotkanie w rzeczywistym świecie wydaje się nieuchronne, jednak kwestia ta okazuje się dla obojga trudna. Leo próbuje właśnie stanąć na nogi po zakończonym związku. Emmi jest szczęśliwą mężatką...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1693
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Niewłaściwe litery

„N@pisz do mnie” Daniel Glattauer
wyd. Książnica (Grupa Publicat)
rok: 2010
str. 248
Ocena: 5,5/6

Czy zdarzyło się wam się kiedyś wysłać maila do kogoś, do kogo wcale go nie kierowaliście? Za każdym razem, gdy wysyłam pocztę elektroniczną kilkukrotnie sprawdzam, czy na liście odbiorców znajdują się właściwe adresy. Już mi się kiedyś przytrafiło, wysłać maila pod niewłaściwy adres. Na szczęście nie było w nim nic kompromitującego, ale od tamtego wydarzenia zawsze bardzo się pilnuję. Niezwykle rzadko jednak wpisuję adres ręcznie. Zawsze staram się go kopiować z wcześniej otrzymanej poczty, z sieci, lub z własnych kontaktów. Jak widać należę do mniejszości.

Emma Rothner ma już dość i nie ma zamiaru tego ukrywać. Nieustannie otrzymuje gazetę, której wcale nie chce już prenumerować. Postanawia więc uzewnętrznić swoją niechęć i poinformować o tym wydawcę. Siada przy komputerze, otwiera skrzynkę e-mailową i wstukuje swoją opinię w treści wiadomości. Szybko uzupełnia adres (oczywiście ręcznie) i wysyła w świat. Pierwszy mail, drugi… trzeci. I nic, gazety wciąż przychodzą do jej domu, a wraz z nimi rachunki. Po którejś z kolei wiadomości przychodzi informacja zwrotna: „Pomyłka. Jestem osobą prywatną. Mój adres to…”, i tu oczywiście adres wstukiwany przez Emmę, jak się okazuje – błędny. Tak właśnie rozpoczyna się niezwykły dialog Emmy i Leo. Para zaczyna wymieniać dość lakoniczne maile, związane głównie z pomyłkami Emmy, (które na tych kilku pierwszych się nie skończyły). Z każdą przesłaną przez nich wiadomością w powieści wzrasta napięcie. Zaczyna iskrzyć i choć zasadniczo Emma i Leo nic o sobie nie wiedzą, to powoli splata się między nimi niewidzialna nić, która silnie ich ze sobą związuje. Im dalej, tym intensywniej, ciekawiej i … nie pewniej. Bo to, co zaczyna się dziać między internetowymi przyjaciółmi, dalece wychodzi poza ramy takiej znajomości. Jak skończy się ta niezwykła gra? Dokąd ich zaprowadzi? Czy kiedykolwiek dowiedzą się o sobie czegoś prawdziwego i rzeczywistego? Czy będą mieli okazję stanąć ze sobą twarzą w twarz? By się tego dowiedzieć, koniecznie trzeba sięgnąć po pierwszą z mini serii powieść Daniela Glattauera.

Zasadniczo zdecydowałam się na lekturę N@pisz do mnie, by się odrobinę odprężyć, wyłączyć umysł i przejść w jakiś spokojniejszy tryb. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że książka aż tak mnie zachwyci, że nie będę potrafiła się od niej oderwać i, co najważniejsze, zapomnieć o jej treści. Kiedy o drugiej w nocy odkładałam powieść na nocny stolik myślałam tylko: „Dlaczego to się tak skończyło?”, i „Czy będzie kontynuacja?”. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam o poranku, było sprawdzenie informacji o potencjalnych dalszych tomach. Nie potrafię nawet opisać jak się ucieszyłam, gdy wyszło na jaw, że druga część mini serii już dawno gości na rynku wydawniczym. Mam więc nadzieję, że wkrótce uda mi się i ją przeczytać.

N@pisz do mnie, choć jest zupełnie oderwana od rzeczywistości, jest aż nad wyraz realna. Od każdego maila Emmi wieje świeżością. Wszystkie wiadomości Leo są piękne i wyjątkowe. To co dzieje się między parą jest wprost cudowne, a zarazem niebezpieczne. Bo przecież… tak naprawdę nic z tych rzeczy miejsca mieć nie powinno. Żadne z tych uczuć nie powinno mieć głosu. Rozsądek obojga dawno powinien dać o sobie znać i nakazać zejście na ziemię. Nic takiego się jednak nie dzieje i para brnie uparcie w ten wymyślony przez siebie „świat zewnętrzny”. Niczym uparte dzieci, niczym niepokorne szczenięta.

Dzięki wyjątkowemu stylowi autora i wspaniale zbudowanym przez niego postaciom, książkę z pełną świadomością zaliczam do grona wartościowych i godnych zachowania i w pamięci i w domowej biblioteczce. Mam nadzieję, że Wróć do mnie (druga część serii), będzie równie dobre. Z całego serca polecam lekturę N@pisz do mnie. Książka jest nie tylko pouczająca, ale i pełna humoru, ciepła i ironiczna. Pod wieloma względami idealna. Zdecydowanie warto się z nią zapoznać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bóg jeszcze nie umarł. Co fizyka kwantowa mówi o naszym pochodzeniu

Gdybym mógł to dałbym 100 gwiazdek. Niestety słabością tej książki jest to że trzeba mieć pewne przygotowanie, aby się z nią zmierzyć, bo jeżeli czyta...

zgłoś błąd zgłoś błąd