Klątwa Prometeusza

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Albatros
6,87 (524 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
41
8
79
7
194
6
111
5
51
4
10
3
12
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Prometheus deception
data wydania
ISBN
9788376590288
liczba stron
519
słowa kluczowe
powieść, agent, szpieg, spisek
język
polski
dodał
szati

Nicholas Bryson, najlepszy agent Dyrektoriatu - supertajnej amerykańskiej organizacji wywiadowczej - poświęcił życie walce szpiegowskiej. Nagle wszystko, w co wierzył, wali się w gruzy. Bryson odkrywa, że przez cały czas pracował dla... Właśnie, dla kogo? Żeby dociec prawdy, weteran tajnych operacji wkracza w mroczny świat zdrady, terroru i zbrodni. Świat przemocy, którym rządzi niewyobrażalny...

Nicholas Bryson, najlepszy agent Dyrektoriatu - supertajnej amerykańskiej organizacji wywiadowczej - poświęcił życie walce szpiegowskiej. Nagle wszystko, w co wierzył, wali się w gruzy. Bryson odkrywa, że przez cały czas pracował dla... Właśnie, dla kogo? Żeby dociec prawdy, weteran tajnych operacji wkracza w mroczny świat zdrady, terroru i zbrodni. Świat przemocy, którym rządzi niewyobrażalny spisek, mający tylko jeden cel: kontrolę nad całym globem...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 552
Magdalena | 2017-03-04
Przeczytana: 04 marca 2017

Klątwa Prometeusza

Potrzebujesz:
--> spisów, które są tak zagmatwane, że się szybko w nich pogubisz,
--> bohatera - szpiega, który musi rozwiązać zagadkę,
--> pięknej pani u boku... a najlepiej pań sztuk dwie,
--> walki, walki i jeszcze raz walki,
--> płatnych zabójców
--> wielu miejsc, które trzeba odwiedzić,
--> przeszłości, którą można manipulować.

Dostajesz:
Fabułę, od której ciężko jest się oderwać, dzięki językowi powieści, który jest niezwykle barwny, a przy tym prosty oraz akcji, która przy każdej stronie nabiera tempa.
Bohatera głównego o imieniu Nick, który był już szpiegiem na emeryturze. Ale znów musi zabawić się szpiega, by odkryć kto kłamie, a kto nie.
Historię tak zagmatwaną, że aż niewiarygodną.
Szpiegowski klimat.
Nawiązania do Prometeusza, który dał ogień... czyli iskrę do światła, do rozwoju człowieka.
I klątwę, która klątwą nie jest.

Co więc sądzę o książce?
Czyta się ją niezwykle szybko. Na początku już łatwo wciągamy się akcję. Ale po kilkunastu stronach miałam dość spisów, bohaterów, którym można ufać, bohaterów, którym ufać nie można. Po pewnym czasie czytania miałam wręcz wrażenie, że wszyscy poza bohaterem są źli. Aż się dziwię, że bohater nie popadł w paranoję przy tym zadaniu.
Zastanawiam się, czy oceniać głównego bohatera. Nick jest postacią... zbudowaną tak jak praktycznie każdy bohater w filmach szpiegowskich czy kryminalnych. On jest wręcz niezniszczalny, co momentami irytowało.
Zastanawiający jest też fakt wplątania Nicka w całą intrygę. Nie chcę spojlerować, więc postaram się napisać to w sposób, który nie ujawni fabuły... chociaż lepiej jak nic nie napiszę, może tylko tyle, że to wszystko nie miało sensu. Takie jest moje zdanie.
Jednak muszę przyznać, iż książkę czytało się rewelacyjnie. Wciągnęłam się nawet bardziej niż przy filmach, które też są budowane w tym samym stylu.

Książka jest dobra, by zapomnieć o rzeczywistym świecie, by znaleźć się w świecie opanowanym przez szpiegów. Plusem też są ciągłe podróże bohatera. Jakoś podobało mi się, że bohater ciągle gdzieś gonił, ciągle czegoś szukał.

Ogromnie podobał mi się fakt, że bohater miał przeszłość. Nie był tylko szpiegiem, nie był super gościem. Miał też chwile zwątpienia, smutku, miał za sobą normalne, życiowe przeżycia, która też były ważne.

W powieści pojawiają się też dwie bohaterki. Jednak to analityczka, druga jest szpiegiem. Obie są ciekawymi, mądrymi postaciami, które potrafią wiele. I choć konikiem jednej jest odszyfrowanie danych, a drugiej walka, to obie w trudnych sytuacjach dają radę.

Sam Dyrektoriat jest zbyt tajemniczy, by mógł istnieć naprawdę. Zwierzchnik Nicka jest postacią interesującą. Naprawdę ciekawią. Może niezbyt skomplikowaną, aczkolwiek budził moje zainteresowanie. Jeśli zaś chodzi o Dyrektoriat, to właśnie taka organizacja byłaby wielką gratką dla fanów teorii spiskowych.

Książka jest przyjemna. Fabuła wciągająca. Bohaterowie... no cóż, szpiedzy jak szpiedzy. Powieść jest na tyle ciekawa, że mogę ją polecić każdemu fanowi sensacji. Na pewno się nie zanudzi, raczej polubi tą opowieść.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni, który umrze

Jestem rozczarowany. Przez ponad sto pierwszych stron, jak na thriller, niewiele ciekawego się działo. Później było lepiej, ale zdarzenia mało wiary...

zgłoś błąd zgłoś błąd