Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przepraszam za wszystko

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Wydawnictwo: Capricorn
4,49 (55 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
9
6
10
5
12
4
4
3
13
2
2
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Apologist
data wydania
ISBN
8392245229
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Robert

Główny bohater, Mark Basset, jest wziętym dziennikarzem kulinarnym, znanym z ostrego stylu krytycznych wypowiedzi. Jego ostatni artykuł nie pozostawił suchej nitki na właścicielu opisywanej restauracji, który w akcie desperacji rzucił się w rozpalony piec chlebowy. Poruszony samobójczą śmiercią i targany wyrzutami sumienia, Basset postanawia naprawić wyrządzoną krzywdę i uzyskać przebaczenie...

Główny bohater, Mark Basset, jest wziętym dziennikarzem kulinarnym, znanym z ostrego stylu krytycznych wypowiedzi. Jego ostatni artykuł nie pozostawił suchej nitki na właścicielu opisywanej restauracji, który w akcie desperacji rzucił się w rozpalony piec chlebowy. Poruszony samobójczą śmiercią i targany wyrzutami sumienia, Basset postanawia naprawić wyrządzoną krzywdę i uzyskać przebaczenie wszystkich tych, których zranił w dotychczasowym życiu. Zrobi to tak świetnie, że po serii dalszych "profesjonalnych" przeprosin w jego wykonaniu, otrzyma propozycję zatrudnienia w ... ONZ, w Departamencie ds. Przebaczenia i Pojednania.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (135)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 548
Aleksandra | 2014-11-02
Na półkach: Przeczytane

Nigdy w życiu nie czytałam tak głupiej, niedorzecznej książki. Doczytałam ją tylko dlatego, że większość fragmentów nic nie wnoszących do akcji omijałam lub tylko przelatywałam wzrokiem. Nie rozumiem, jak można było coś takiego napisać i wydać. Co prawda autor na wstępie przyznaje się do swojej nieudolności:

"Jest mi niewymownie przykro, jeżeli nabyliście tę książkę. (...) Niepotrzebnie ścięto piękne drzewa na papier. Godne pożałowania jest również zmarnotrawienie farby drukarskiej produkowanej przecież z ropy naftowej. Nie należy też zapominać o nieprzyzwoicie wysokiej zaliczce, jaką wydawca zapłacił za tę podstępną cegłę (...). No i na koniec schodzi o stratę waszego czasu (...)".

Myślałam, że to jest jakiś topos pokory, który zapowiada coś wręcz przeciwnego, czyli fajną lekturę. Ale nie...

Nie rozumiem, czemu ktoś, kto w sumie nieźle pisze, tworzy tak idiotyczną fabułę - wydumaną, nierzeczywistą, płytką, irytującą. Zapowiadało się nieźle - lubię wątki o recenzjach...

książek: 418
Karina | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Mimo najszczerszych chęci nie dałam rady przebrnąć przez tę książkę. Wymiękłam po opisie jak to wojskowe samoloty zaangażowały się w dostarczanie składników na lunch... Te przeprosiny autora we wstępie są jak najbardziej uzasadnione...

książek: 925
robaczeeek | 2016-06-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 maja 2016

Mam nieodparte wrażenie iż większość osób czytających tę książkę nie zrozumiała jej puenty.
Przepraszał za napisanie książki we wprowadzeniu a i owszem ale miało to raczej znaczenie retoryczne i tyczyło się całokształtu książki i przygotowywało na to co w niej zastaniemy.

Ze swojej strony myślę że jest dobra - a o zawodzie 'przepraszacza' pierwszy raz usłyszałam :)

Główny bohater czyli krytyk kulinarny - robi sobie niejednokrotnie niezbyt przyjemne żarty ze znajomych i bliskich przez co traci to co najważniejsze. Przez zwykły przypadek zmienia się jego życie ale czy na dobre i co z tego wyniknie mi się wydaje że warto przeczytać.

książek: 187
Lota | 2011-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2011

Książka irytująca, wywołująca głównie zażenowanie. Głowny bohater - nir lubi się go od samego początku, a wraz z lekturą uczucie to narasta. Sama historia - mało wiarygodna. Ogólnie książka prezentuje dla mnie niestrawialny poziom ogłupienia.
Chociaż - zauważyć należy, że jakkolwiek wywoływała negatywne emocje, przynajmniej pojawiły się one i to o dużym stopniu intensywności ;)

książek: 148
oxpatrysiaxo | 2016-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2016

Całkiem niezła książka. Lekko się ją czytało, była ciekawa, momentami bardzo interesująca, w innych momentach wesoła, a jeszcze kiedy indziej bywała smutna.
Warta przeczytania, ale nie jako priorytet na półce z książkami.

książek: 674
Robert | 2010-03-18

Książka o tyle ciekawa, o ile porusza ciekawe zagadnienia. A najlepsze, że porusza je w ciekawy sposób. Polityka, historie różnych krajów, do tego wątek miłosny, a wszystko razem okraszone dużą ilością kulinarnych fantazji.

książek: 153
godmyt | 2012-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Całkiem ciekawa historia, choć fikcyjna!
lekka,przyjemna i z humorem;uświadamia jedno- że zawsze są dwie strony medalu i to, że nigdy nie jesteśmy obiektywni w ocenie sytuacji.
a poza tym podsuwa kilka przepisów kulinarnych- dla odważnych ;)

książek: 86
Alex | 2016-11-09
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 78
Barbara | 2016-01-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 546
Kora | 2016-01-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 125 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd