Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pani na Czachticach

Tłumaczenie: Cecylia Dmochowska
Wydawnictwo: Książnica
6,05 (567 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
38
8
56
7
124
6
148
5
87
4
27
3
46
2
18
1
7
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Čachtická pani
data wydania
ISBN
83-7132-682-3
liczba stron
624
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
espeja

Inne wydania

Elżbieta Batorówna (1560-1614) pochodziła z arystokratycznej rodziny obciążonej genetycznym obłędem - wśród jej przodków i krewnych byli schizofrenicy, zboczeńcy i sadyści. Będąc małą dziewczynką uwielbiała przyglądać się egzekucjom. Gdy dorosła jej sadyzm budził grozę - torturowanie służby, łapanych w okolicy Cyganów, przestępców czy przypadkowych osób sprawiało jej ogromną przyjemość, a...

Elżbieta Batorówna (1560-1614) pochodziła z arystokratycznej rodziny obciążonej genetycznym obłędem - wśród jej przodków i krewnych byli schizofrenicy, zboczeńcy i sadyści. Będąc małą dziewczynką uwielbiała przyglądać się egzekucjom. Gdy dorosła jej sadyzm budził grozę - torturowanie służby, łapanych w okolicy Cyganów, przestępców czy przypadkowych osób sprawiało jej ogromną przyjemość, a zamek w Czachticach każdy rozsądny człowiek omijał z daleka.

Ale prawdziwy horror zaczął się, gdy Batorówna uwierzyła, że wieczną młodość zapewnia codzienna kąpiel w krwi wytoczonej z dziewic. Przez ponad dwadzieścia polowała na młode dziewczęta, które ginęły w jej zamku podczas straszych tortur.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1218)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2064
Gosia | 2013-07-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 28 lipca 2013

Nie lubię horrorów i długo zastanawiałam się czy ta książka nie będzie zbyt drastyczna i jej czytanie nie będzie dla mnie przyjemne. Ale tak się nie stało. Książkę czyta się dobrze, historia jest opowiedziana sprawnie i dobrze się ją czyta. Opowiada historię aż prawie niemożliwą, gdyby nie źródła historyczne, które ją potwierdzają. Horror jaki zgotowała Elżbieta Batorówna swoim poddanym oraz marazm ludzi, którzy mogliby przerwać ten proceder, lecz chronią się przed skandalem w wyższych sferach - to główny wątek w książce. Dopiero na końcu suchy opis zbrodni dokonanych przez panią na Czachticach jest straszny w odbiorze.

książek: 203
Ryjek | 2017-04-24

Właściwie nie powinnam jej oceniać bo niestety nie dobrnęłam do końca.
Kierując się tym, że powieść zwyczajnie nie spodobała mi się aczkolwiek może zachwyci kogoś innego oceniłam ją na dobrą.
Nie tego się spodziewałam, zamiast sensacji w osobie Elżbiety Batory poznałam losy okolicznych zbójów. Tyle jestem w stanie powiedzieć na 1/5 książki którą przeczytałam.

książek: 2188
57kg | 2011-09-07
Przeczytana: 06 września 2011

Swego czasu byłam zafascynowana postacią Elżbiety Batory i bardzo skrupulatnie przeczytałam jej biografię, zapoznałam się z ogólnym tłem historycznym Węgier, a także przyswoiłam sobie członków rodu Batorych ( z naciskiem na ich "odchyły") i niestety zawiodłam się na książce. Brakuje jej dużo... A ten brak faktów, aż razi. Historia niby ciekawie opisana, nie ma jako takiego przynudzania, zarys historyczny niby się zgadza (ale straszne uogólniony), brak mi tu jednak intryg, horroru, książka wydaje mi się nieco pozbawiona tamtejszych realiów i o Elżbiecie jest za mało (!). No nie wiem, być może sama sobie ustawiłam za wysoką poprzeczkę;) mimo wszystko warto przeczytać.

książek: 1640
Isadora | 2010-10-15
Przeczytana: 2008 rok

Tematyka ciekawa,bo i postać głównej bohaterki Elżbiety Bathory mroczna i tajemnicza.Jednak fabuła bardzo słaba,podobnie jak styl pisarski - nie czyta się tego komfortowo,trudno się wciągnąć.
Opowieść opiera się na legendzie o hrabiance Bathory,która podobno,by zachować młodość i urodę kąpała się we krwi młodych dziewcząt.Początkowo były to jej służące,potem wieśniaczki z podległych jej wsi,aż w końcu,aby zaspokoić swój nienasycony apetyt,porywała nawet szlachcianki.Dopiero to wzbudziło niepokój i zainteresowanie władz.
Elżbieta została schwytana,osądzona i skazana na śmierć przez zamurowanie żywcem we własnym zamku.
Hrabianka nie tylko koncentrowała się na dążeniu do zachowania urody i młodości ; chorą przyjemność sprawiało jej torturowanie dziewcząt,wykazywała się też bogatą wyobraźnią,jeśli chodzi o wymyślanie narzędzi tortur.

O tym mniej więcej opowiada historia zawarta w niniejszej książce.Na kanwie tej legendy mogłaby powstać na prawdę interesująca i mrożąca krew w żyłach...

książek: 887
Michał | 2014-02-07
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 października 2013

"Pani na Czachticach" to książka wobec której miałem spore oczekiwania. Bo temat wydawał się ciekawy, w dodatku napisana w konwencji książki historycznej, które lubię czytać.
Niestety rzeczywistość okazała się mocno kulawa. Zacznę od największej wady, mianowicie kiepskiego opisu batalii. O ile trup w książce ściele się gęsto, to okazuje się, że umierają wyłącznie służące (sic!), które katowane są w podziemiach zamku i okolicach. Natomiast walczący dzielni zbójnicy, oraz broniący Elżbiety pachołkowie praktycznie są nieśmiertelni. Co prawda autor napomyka coś, że nie wszyscy wstali z pola bitwy o własnych siłach, że może coś się jakiemuś stało, ale nie ma żadnej informacji o ich śmierci!
Ponadto same opisy bitew są mocno chaotyczne i przez to nieciekawe, daleko tutaj do mistrzowskich czy choćby poprawnych relacji z pola walki.
To, że pozytywni bohaterowie zawsze wychodzą z opresji nie jest takie złe, w końcu taka konwencja. Jednak ilość pozytywnych zbiegów okoliczności jest co...

książek: 2822
Liza | 2014-09-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 września 2014

Na kanwie tego horroru, który Elżbieta Batorówna zgotowała swoim poddanym oraz marazmie ludzi, którzy mogliby przerwać ten proceder, lecz chronili się przed skandalem oparł swoją powieść Niznansky. Jednakże zawiodą się czytelnicy, którzy oczekują barwnej powieści historycznej z faktami z życia, wydawałoby się, głównej bohaterki- brakuje nawet jak dla mnie pełnego wyjaśnienia motywacji jej czynów. Pisarz wykreował tę powieść bardziej jako przygodówkę romansową, pełną walk dzielnych i dobrych (sic!) rozbójników z hajdukami złej hrabiny.

Przez książkę przewija się spora gromada bohaterów, bez pogłębionej charakterystyki niestety: Elżbieta jest pełna nienawiści i bezwzględna; szpetny łotr Ficko wykonuje jej polecenia; rozbójnicy walczą o sprawiedliwość i mszczą się za krzywdy; kilka dziewcząt omdlewa z miłości do w/w. Akcja przez większość czasu jest pełna dłużyzn, bez polotu, wręcz banalna. Dodam jeszcze, że lekkie problemy może sprawiać styl pisarski- podejrzewam, że to była...

książek: 1213
ira | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2005 rok

Zapowiadało się, że ho-ho!
Seks&przemoc w najlepszym wydaniu, historia legendarnej Elżbiety Batory, której Dracula mógł wstążeczki przy gorsecie wiązać.
A potem zaczęłam czytać. Nuda, schemat, wszystkie grzechy marnego pisarza w jednym.
Nieciekawe, niestraszne, niewciągające.
Ależ bolą takie zmarnowane tematy!

książek: 2473
Koronczarka | 2012-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2012

Elżbieta Batorówna potworna sadystka żyjąca na przełomie XVI i XVII wieku była na łamach tej książki na tyle uprzejma, że co prawda mordowała setkami niewinne dziewice, ale oszczędziła wszystkie te, które zdążylismy poznać z imienia i nazwiska i nawet polubić. To samo dotyczy ich ukochanych, którzy ocaleli z pogromu, w jaki zmieniła się walka z okrutnicą. Dzięki temu otrzymaliśmy całkiem pogodną (o ironio!!!) opowieść typowo słowacka w stylu janosikowym lub rumcajsowym. Co to znaczy potęga literatury!!

książek: 1697
Basia | 2011-12-14

Książka nie jest zła. Dość ciekawie się ją czyta , a nawet momentami bardzo wciąga. Jednak zdecydowanie brakowało mi faktów z życia głównej bohaterki Elżbiety Batorówny.Skoro autor napisał tak obszerną powieść (ponad 600 stron) , szkoda że nic nie wiemy o jej młodości , o jej małżeństwie , a w szczególności szkoda , że pisarz nie próbował choć częściowo wyjaśnić co panią na Czachticach popchęło do tak straszliwych czynów. Gdyby autor zadał sobie trud wyjaśniając te sprawy , i ukazał pełniejszy obraz głównej bohaterki , powieść byłaby o wiele wartościowsza.

książek: 564
agata_m | 2014-01-29
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Odkąd tylko dowiedziałam się, że taka książka istnieje zapragnęłam ja przeczytać. Bardzo lubię takie mroczne, krwawe historie, a smaczku dodawał jeszcze fakt, że książka jest oparta na prawdziwych wydarzeniach i opisuje autentyczną postać historyczną - Elżbietę Batory. Kiedy po długich poszukiwaniach, udało mi się w końcu zdobyć książkę w bibliotece byłam przeszczęśliwa ;)natychmiast zabrałam się za czytanie. Niestety... książka bardzo mnie rozczarowała. Czułam się jakbym czytała jakąś legendę, klechdę lub podanie ludowe. Nie wiem czym jest to spowodowane. Może językiem, którego użył autor, może fabułą książki w której dużo miejsca zajmują zbójnicy, którzy oczywiście są szlachetni i od pierwszego wejrzenia zakochują się w nich wszystkie panny. Naprawdę nie wiem dlaczego przez cały czas lektury kołatała mi się po głowie myśl o Janosiku. Postacie nakreślone przez autora w ogóle do mnie nie przemawiały, były płytkie, przerysowane, dziecięco naiwne (niewiasty) i oczywiście do znudzenia...

zobacz kolejne z 1208 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd