Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielcy zboczeńcy

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM
4,96 (253 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
8
7
34
6
53
5
47
4
24
3
38
2
15
1
19
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373992283
liczba stron
512
kategoria
historyczna
język
polski

Pedofilia, nekrofilia, kazirodztwo, flagellacja, sadyzm, brutalne gwałty, także czarnoksięstwo, profanacja trupów, miłosne napoje to tylko niektóre wątki nowej bulwersującej książki Elwiry Watały. Jej chronologiczne ramy są szerokie: od Egiptu faraonów po Rosję Putina. Autorka obnaża różne dewiacje seksualne władców i wielkich tego świata, także tych, których zwykliśmy uważać za wzór cnót

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (595)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2283
kasandra_85 | 2014-01-30
Przeczytana: styczeń 2014

Wydanie 2013 - Videograf II
http://kasandra-85.blogspot.com/2014/01/oby-do-wiosny.html

książek: 0
| 2011-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2011

Przyznałam "Zboczeńcom" jedną gwiazdkę, bo mniej się nie dało, ale mam poczucie, że okazałam się aż nazbyt hojna. Tak żałosnego, żenującego bełkotu dawno nie czytałam. Polszczyzna jest naprawdę koszmarna, Watała popełnia podstawowe błędy, nie wiem, gdzie podziała się korekta? Styl jest przaśny i ordynarny, mnóstwo powtórzeń, wulgaryzmów, najwidoczniej autorka chciała opowiadać ze swadą, w zawadiackim stylu. Poniosła sromotną porażkę, od czytania jej wypocin bolą zęby, a czytelnika przenika przerażenie, że ktoś tak bardzo niepełnosprawny językowo został dopuszczony do pisania książek, mało tego, zdołał się doktoryzować i habilitować. Podbudowa faktograficzna wywodów pożałowania godnej pani doktor, jest naprawdę słaba. Autorka uwielbia cytować samą siebie, uważa też za stosowne wtrącać co rusz swoje "dowcipne" komentarze i wygłaszać własne opinie na dowolne tematy, niekoniecznie związane z tematem książki. Nie spodziewałam się bynajmniej wielkiego dzieła, liczyłam na lekką,...

książek: 317
tazi | 2013-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Historia
Przeczytana: 09 grudnia 2013

W jednym z autorką książki się zgodzę- opowieść ta wzbudziła we mnie silne emocje, jednak nie ze względów o jakich wspomina autorka we wstępie. Ogólnie książka zawiera kilka ciekawostek odnośnie obyczajowości w różnych okresach historii świata. Są to perełki, które pojawiają się jako światełko nadziei w trakcie lektury. Mam kilka zarzutów, które postaram się wymienić:
1. Nie przeszkadzają mi szczegółowe i dosłowne opisy zarówno zachowań seksualnych jak i aktów przemocy, nie mniej uciekanie się do wulgaryzmów uważam za nieuzasadnione nadużycie, zwłaszcza w sytuacjach, w których mamy do czynienia z cynicznymi komentarzami autorki.
2. Rozumiem, że książka nie jest dziełem naukowym, ani popularno-naukowym, ale jednak odczuwam brak przypisów zwłaszcza w wypadku cytatów.
3. Część tzw cytatów powinna być oznaczona jako parafraza ponieważ nie sądzę by w starożytnym Rzymie używano tak współczesnych określeń dotyczących spraw seksu.
4. Autorka niebezpiecznie balansuje pomiędzy próbą opisu...

książek: 121
Mikołaj | 2011-01-29
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: styczeń 2011

Temat książki jak najbardziej intrygujący jednak jego zaprezentowanie to kompletna żenada. Autorka przedstawia minimalną ilość źródeł historycznych, z których swoje rewelacje czerpie, najczęściej jednak powołuje się na swoje poprzednie książki, co sprawia wrażenie żałosnej autoreklamy. Co więcej, w moim odczuciu, książka traci przez to na autentyczności.Kolejnym minusem jest język użyty w publikacji, miała być gawęda, a wyszedł wulgarny, grafomański bełkot. Po każdym "fakcie" historycznym autorka raczy nas swoimi jakże głębokimi przemyśleniami na temat "pieprzenia" itp. Mało konkretów, mnóstwo miałkiego, ordynarnego lania wody. Moim zdaniem zmarnowany świetny temat, zdecydowanie nie polecam. Książka irytująca w odbiorze!

książek: 2349
Nifelinord | 2013-06-27
Na półkach: Przeczytane, Na składzie
Przeczytana: 2013 rok

Książce nie sposób wystawić wyższej oceny, bo choć jako zbiór ciekawostek jest wyśmienita, razi nieprawdopodobną nieporadnością językową autorki, fatalnym stylem, błędami rzeczowymi, powtórzeniami, autocytatami, dyskusyjnymi tezami podawanymi tonem autorytarnym... Do wyboru, do koloru.
Obszerna bibliografia może uśpić czujność czytelnika, ale wiele szczegółów wydaje się niedostatecznie udokumentowanych, jeśli nie wprost wyssanych z palca (i to wcale nie przez ich 'szokującą' treść, bo wiele wymyślnych okrucieństw i parafilii opisywanych osób jest faktem znanym ze znacznie poważniejszych opracowań - lecz przez sposób ujęcia danego faktu przez autorkę). Całość ratuje przedmowa, w której autorka zarzeka się, że nie interesuje jej stworzenie pracy naukowej według reguł sztuki i nie pretenduje do wszechwiedzy - wówczas nie pozostawiłabym na tej pozycji suchej nitki.
Reasumując - ujdzie jako rozrywka i zbiór ciekawych motywów mitologiczno-historyczno-literackich, o ile nie zabije nas po...

książek: 786
agar71 | 2011-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2011

Zadziwiająco wysoka ocena, jak na taki szajs. Książka napisana chaotycznie, zdradzająca wyraźne braki w warsztacie pisarskim autorki. Ponadto Pani Watale zdarza się nie trzymać faktów historycznych (jednym słowem pisze bzdury). Razi również jej rynsztokowy język - święta nie jestem i czasem sobie mięsem porzucam, ale od literatury faktu wymagam czegoś więcej, niż rzucania "chujami" itepe. Reasumując: Pudelek czy Kozaczek mogą pochwalić się lepszym stylem i poziomem literackim, aniżeli autorka tego "dzieła" ;)
Wstyd i żenada. No i wywalone w błoto pieniądze.

książek: 1773
Niehalo | 2011-07-26
Na półkach: Pożyczki, Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2011

Jasne, może treści szokują. Lub też szokowałyby gdyby nie zostały podane w tak obrzydliwy, nietrzymający się kupy sposób. Język pełen powtórzeń, składnia i szyk leżą i kwiczą, wszystko PRZESADZONE. Może kiedyś zredaguję tę książkę i napiszę na jej podstawie esej? Na pewno będzie to coś lepszego niż to. Wielki minus za zniszczenie treści, które dobrze wykorzystane mogły być ciekawe.

książek: 882
BeArcik | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2013

Rynek ostatnio zalewa fala publikacji i historiach różnych majtkowych rzeczy - od eunuchów, przez antykoncepcję po burdele. I zapewne większość czytelników spodziewa się rozprawy popularnonaukowej z mnóstwem dokumentów, nazwisk badaczy i faktów podanych jak w podręczniku. I czytając opinie do tej książki mam wrażenie, że i po nią wielu sięgnęło z takim nastawieniem. Tymczasem pani Watała już we wstępie określa charakter pracy jako rodzaj gawędy, którą nie zamierza szokować (i tu mam wielkie zastrzeżenia do projektantów okładki. "Skandale historii"? Naprawdę? Tańszego chwytu nie dało się zastosować?). I tak jest, informacje podawane są raczej w formie ciekawostek, jakie ktoś mógłby nam opowiadać w karczmach. Jest kilka dłuższych rozdziałów poświęconych konkretnym postaciom, jest mnóstwo krótkich, tylko zasygnalizowanych zagadnień, jest głównie rosyjskojęzyczna bibliografia. Czy traktować każde słowo śmiertelnie poważnie? Nie. Sama na wiele zagadnień patrzyłam z przymrużeniem oka i...

książek: 113
lex | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, W-pracy
Przeczytana: 18 września 2013

Nie wiem co powiedzieć... Jestem bardzo rozczarowany tą książką.
Spodziewałem się poważnej lektury, niestety była humorystyczna, ale to wybór autorki i to jeszcze można by przełknąć. Szkoda tylko że książka stara się być zabawna na siłę. Naprawdę o wiele chętniej przeczytałbym coś poważnego w tym temacie.
Dalej... niektóre historie są jakby wstawione tam na siłę - owszem, wierzę, że w historii niektórzy władcy katowali, torturowali czy zabijali w wymyślny sposób bo im to sprawiało przyjemność seksualną, ale nie jestem w stanie uwierzyć, że spontaniczny lincz skazanego przez tłum również miał podłoże seksualne. A jeśli nie, to po co o tym pisać w takiej książce? Nie żeby mnie raziły same historie, mógłbym nawet z ciekawością o nich poczytać ale irytuje takie pomieszanie tematów. Ale jak już inni recenzenci stwierdzili - książka to chaos i bełkot generalnie.
Zostawmy jednak to, co mnie bardziej irytuje to brak bezstronności autorki, który jest niestety mocno wyczuwalny. Już pomijam...

książek: 591

Zaintrygował mnie tytuł - kto nie lubi czytać o tym jacy to występni byli ludzie przed nim, szczególnie w epokach które miały nieść ze sobą pokorę i umiar. Przeczytana pierwszy raz wywołała zdziwienie i niedowierzanie no bo jak to możliwe, że każdy kto zapisał się na kartach historii był neurotykiem, sadystą czy dewiantem (niepotrzebne skreślić). Kiedy zajrzałam do niej parę lat później uzbrojona w konkretna wiedzę znalazłam w niej masę błędów, nieścisłości i lania wody. Nie licząc faktu, że książka jest naszpikowana masą zupełnie niepotrzebnych wulgaryzmów i zbyt prostackich komentarzy autorki, które powodują, że czytając ową pozycję czytelnik czuje się jak uczniak posadzony przed telewizorem przy wątpliwej jakości programie w którym twórcy czuja się zobowiązani skomentować to co przekazują. Podsumowując - książka bardziej przypomina brukowiec niż literaturę popularnonaukowa której się spodziewałam - w myśl zasady - nie mamy sensacji to ja stworzymy i niech się gawiedź cieszy.

zobacz kolejne z 585 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd