Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka heretyczki

Tłumaczenie: Katarzyna Petecka-Jurek
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,13 (120 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
13
7
36
6
23
5
20
4
7
3
12
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The heretic's daughter
data wydania
ISBN
9788375081527
liczba stron
254
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
zuzix

Niezwykła historia Marthy Carrier, jednej z pierwszych kobiet oskarżonych, osądzonych i powieszonych w procesie czarownic w Salem, opowiedziana przez jej córkę, której cudem udało się uniknąć śmierci. To opowieść o głębokiej i urzekającej rodzinnej miłości w obliczu strachu i prześladowań i o dwóch niezwykłych kobietach, które wspólnie musiały stawić czoła narastającej histerii wywołanej...

Niezwykła historia Marthy Carrier, jednej z pierwszych kobiet oskarżonych, osądzonych i powieszonych w procesie czarownic w Salem, opowiedziana przez jej córkę, której cudem udało się uniknąć śmierci. To opowieść o głębokiej i urzekającej rodzinnej miłości w obliczu strachu i prześladowań i o dwóch niezwykłych kobietach, które wspólnie musiały stawić czoła narastającej histerii wywołanej przesądami. Ten sprzeciw wobec religijnej tyranii jedna z nich przypłaciła życiem.
Swą fascynującą powieść oparła autorka na dziejach własnej rodziny, Kathleen Kent jest bowiem potomkinią Marthy Carrier w dziesiątym pokoleniu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (317)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 804
Joanna | 2013-04-28
Przeczytana: 11 lutego 2012

Powieść oparta na dziejach rodziny autorki. Kathleen Kent jest potomkinią Marthy Carrier w dziesiątym pokoleniu. Niezwykłą, przerażającą historię procesu czarownic w Salem opowiada córka Marthy Carrier – Sara , która cudem uniknęła losu swej matki .
Są miejsca , gdzie nienawiść ludzka jest silniejsza od działania sił nieczystych i zdrowego , ludzkiego rozsądku. Do takich z pewnością należały osady hrabstwa Middlesex w stanie Massachusetts – Billerika, Andover w latach 1690 – 1692. Ostre, mroźne zimy, upalne lata , zarazy i epidemie dziesiątkujące mieszkańców , zabobony, piętnowanie w kościele ludzi o odmiennych poglądach wytworzyły wśród mieszkańców wiosek strach, niechęć, zawiść a z czasem zbiorową histerię przeciwko niektórym z nich.
Martha Carrier to jedna z wielu kobiet oskarżona o czarnowidztwo, osądzona i powieszona w procesie czarownic w Salem. Oskarżana przez młode dziewczyny, właściwie dzieci nie zdołała uniknąć tragedii, wierzyła w sprawiedliwość sądów i prawdę....

książek: 669
Karolina Jędraszak | 2015-05-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Książkę czytała dawno, a namówiła mnie na nią bibliotekarka z gimnazjum. Nie za bardzo przepadam za książkami historyczno-dokumentalnymi, ale nie jestem pewna czy tak można określić tą opowieść. Autorka dodała bowiem trochę literackiej fikcji. Czytałam ja dość długo jak na mnie, ale głownie z powodu poruszenia. Nie jest o książka, którą można od tak połknąć w całości. Do pewnych wydarzeń trzeba dojrzeć, przemyśleć.
Po mimo wielu lat, nadal ją pamiętam. Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Polecam bardzo serdecznie wszystkim, zwłaszcza kobietom.

książek: 1178

Zainteresowana tematyką książki bez wahania sięgnęłam po nią w momencie, w którym zobaczyłam ją na bibliotecznej półce. W sumie to nie wiem czego się spodziewałam, ale perspektywa przeczytania powieści opartej na relacji córki jednej z kobiet skazanych w procesie czarownic w Salem wydała się kusząca. No właśnie - wydała się, bo w trakcie czytania coraz ciężej przychodziło mi przebrnięcie przez książkę. Co mi się podobało w tej książce? Przede wszystkim to, że autorka ukazała to, że strach i nienawiść potrafią wyrządzić wiele krzywdy innym ludziom, a lekkomyślne oskarżenia później powodują, że człowiek musi borykać się przez całe życie z tym co zrobił. Jednakże później było tylko gorzej. Miałam wrażenie, że opisy ciągną się w nieskończoność, a ich podobieństwo sprawiało, że niemalże usypiałam nad książką. Jednakże mimo wszystko sięgnęłabym po nią jeszcze raz mając tą wiedzę, którą mam po jej przeczytaniu. Mimo wszystko mam poczucie, że czas spędzony nad tą książką nie jest stracony.

książek: 5945
allison | 2011-07-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2011

O "czarownicach" z Salem napisano już tak wiele, że coraz trudniej zaskoczyć czytelnika w tym temacie. Autorce to się jednak udało, być może dlatego, że inspiracją do napisania powieści stały się losy jej przodków, mieszkających w pobliżu Salem.
Narastający stopniowo niepokój, wyraziste portrety bohaterek (i bohaterów) oraz klimat tajemniczości i piękny język sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.
To także mądra powieść o tolerancji i jej braku, o zabobonach, głupocie i mądrości, o tchórzostwie i odwadze, o zdolności do poświęcenia dla bliskich i w imię wyznawanych ideałów, i wreszcie o rodzinnej miłości, która nawet jeśli jest na co dzień skrywana, ujawnia się w pełni w chwilach zagrożenia.

książek: 1819
Elaine | 2014-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2014

"To były straszne czasy, gdy dobroć, łaska i zwykły zdrowy rozsądek padły ofiarą wybuchu fanatyzmu, pokrywając tych, którzy przeżyli, gorzkim pyłem żalu i poczucia winy. [...] Ojcowie miasta wierzyli, że są świętymi, predestynowanymi przez Wszechmogącego do rządzenia, kierując się surową sprawiedliwością i uświęconym celem. Ów uświęcony cel przetoczył się niczym jesienny pożar i potężnie nadwątlił Salem oraz okoliczne miejscowości, rozbijając niezliczone rodziny, odbierając rozum, niszcząc zaufanie i dobrą wolę wśród sąsiadów, całych rodzin, podając w wątpliwość naszą wiarę w Boga. [...] Byliśmy jak dzieci drżące ze strachu przed światem, który został nam dany. I właśnie owe dziecinne lęki, samolubstwo i oszczerstwa zmiotły z powierzchni całe wsie. Na własne oczy widziałam, Boga biorę na świadka, niejedno dziecko wiodące na szafot własnego ojca czy matkę".*

Wielu kojarzy zjawisko polowania na czarownice z mrokami czasów średniowiecza. Tymczasem, dotyczy to prawie wyłącznie czasów...

książek: 1380
Agussiek | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2010

Córka heretyczki to historia Sary, córki Marthy Carrier, która została posądzona i skazana za czary podczas procesów w Salem. TYCH słynnych procesów w Salem. Dodatkowego smaczku całości dodaje fakt, że autorka powieści Kathleen Kent jest potomkinią Marthy Carrier w dziesiątym pokoleniu. Dla takiej jak ja wielbicielki historii kobiecych z historią w tle, zdawałoby się gratka. No, ale jednak nie.

Powieść napisana, moim zdaniem, słabo i bez polotu. Brakuje zaangażowania, jakiejś osobistej nuty, co dziwi zwłaszcza, że autorka nie opisuje jakiejś tam historii, tylko przeszłość swojej własnej rodziny. Kent przez pierwsze 250 stara się budować napięcie, co idzie jej dość opornie. Tzn. czytelnik już po pierwszej tego typu aluzji jest w stanie się domyślić, że rodzinę Sary spotka coś złego, ale te "zapowiedzi zła" zamiast budować napięcie, mnie po prostu irytowały.

Córka heretyczki przypomina mi trochę dzieło rzemieślnika. Jest to solidnie, z troską (czasem nadmierną) o szczegóły,...

książek: 1789
Ginewra | 2011-04-21
Na półkach: Przeczytane, 2011, historia
Przeczytana: 21 kwietnia 2011

Proces czarownic w Salem to niewątpliwie interesująca i mroczna historia, tym straszniejsza, że prawdziwa. W 1692 roku w Salem Village i Salem Town w Nowej Anglii oskarżono o czary ok. 80 osób - kobiet i mężczyzn, w tym starców i dzieci. Rezultatem tej sprawy była egzekucja 13 kobiet i 7 mężczyzn. Wśród nich była Martha Carrier. "Córka heretyczki" napisana jest z perspektywy jej starszej córki, Sary, także sądzonej o czary, lecz uniewinnionej i wypuszczonej na wolność. Przez pierwszych 5 rozdziałów czułam się lekko znudzona, na kartach powieści toczyło się bowiem normalne, choć ciężkie życie. Epidemia ospy, bieda, spory z sąsiadami, wytykanie palcami z powodu niepoddania się religijnemu terroryzmowi, drobne rodzinne nieporozumienia i ostre sąsiedzkie spory. Garść szczegółów, które kilka rozdziałów dalej, stały się "niepodważalnymi" dowodami, że Martha Carrier jest czarownicą.

Kolejne rozdziały to nie tylko proces, oburzający i jawnie niesprawiedliwy, zdający się być niczym więcej,...

książek: 700
Justynka | 2010-05-17
Przeczytana: październik 2009

Historyczna powieść wielopłaszczyznowa, której główna fabuła skupia się niejako wokół procesów czarownic w XVII-wiecznym Massachusetts. Forma literacka przypomina dziennik, pamiętnik pisany przez dziewczynkę, córkę jednej z pierwszych osądzonych kobiet w procesie w miasteczku Salem.
Główny wątek powieści to relacje społeczno-kulturowe i przedstawienie mentalności małej społeczności Nowego Świata. Kontekst procesów czarownic jest prozaiczny; czarownice to kozły ofiarne, które przyczyniają się rzekomo do nieszczęść i chorób nawiedzających mieszkańców miasteczka i jego okolic. Oskarżone kobiety wyróżniają się, gdyż są zazwyczaj bardziej samodzielne, niezależne, odważne, elokwentne, zaradne. Mechanizm oskarżeń jest analogiczny do tego występującego w Średniowieczu.
Obok opisu samych procesów powieść prezentuje jeszcze dwie, wg mnie istotne płaszczyzny: szczegółowy opis życia, codzienności, pracy, przyrody, zwyczajów, co bezpośrednio odnosi się do historii codzienności oraz wątek...

książek: 642
Liesel | 2011-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2011

Książka, którą polecam osobom zainteresowanym tematyką procesów czarownic z Salem, innym - niekoniecznie. Właściwie nie było w niej fragmentu, który mocno zachęcałby do przeczytania kolejnej strony. A jednak brnie się dalej w nadziei, że coś zaskoczy, że coś się stanie. I tak dochodzi się do końca książki... Z drugiej jednak strony nie żałuję że ją przeczytałam. Jest źródłem informacji o procesach w Salem, a jednocześnie spojrzeniem osoby pośrednio związanej z tymi wydarzeniami. Autorka w końcu jest potomkinią Marthy Carrier. Oprawiła zebrane fakty w historię rodziny, której życie było niełatwe.

książek: 504
zuzix | 2010-04-10
Przeczytana: 30 kwietnia 2010

To właśnie przez tę książkę stworzyłam swoją półkę "prawie" przeczytane. Tytuł ciekawy, tematyka też, wydawało mi się, że ją pochłonę... Ale nie. Utknęłam. Może kiedyś znowu spróbuję...

zobacz kolejne z 307 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd