Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smak świeżych malin

Cykl: Smak świeżych malin (tom 1) | Seria: Seria Owocowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,87 (1352 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
72
8
68
7
317
6
298
5
371
4
68
3
104
2
7
1
20
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8372559732
liczba stron
192
słowa kluczowe
powieść
język
polski

Inne wydania

Jeden z tomów zamierzonej "owocowej trylogii" Izabeli Sowy, przedstawiającej życie nastolatek, dwudziestolatek, trzydziestolatek, żyjących w pięknym kraju nad Wisłą. Malina nie jest kolejną Bridget Jones, ani Ally McBeal, nie jest polską odmianą kiwi, jest maliną, ze swoimi lękami, marzeniami i wizją świata ukształtowaną właśnie tu, w krainie bigosu, żurku i salmonelli.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 138
Adam Kopeć | 2012-07-16
Na półkach: Przeczytane

Smak malin

Jaki smak mają maliny, te świeże? Czy są słod­kie? Jeśli cho­dzi o Iza­belę Sowę i jej książkę Smak świe­żych malin to moim zda­niem sło­dycz poja­wia się w nich jedy­nie na koniec. Jest jej wtedy tyle, że zemdli nie jed­nego czytelnika.

Koniec jest prze­sło­dzony, a co z całą resztą? Czyli począt­kiem i koń­cem. Słodki to on nie jest, raczej żało­sny, żało­sna jest główna boha­terka. Mnie cza­sem iry­to­wało jej zacho­wa­nie i mia­łem ochotę nią potrzą­snąć i powiedzieć:

„Weź się w garść kobieto”

Nie­stety, nie da się potrzą­snąć wymy­śloną posta­cią, chyba, że w wyobraźni.

Lite­ra­tura młodzieżowa?

Romanse, lite­ra­turę mło­dzie­żową, czę­sto humo­ry­styczną czy­tam z żoną, dla żony i córeczki w brzu­chu.

Smak świe­żych malin jest kiep­skim przy­kła­dem dla mło­dzieży, bo nie chciał­bym, żeby moja córka była podobna do Maliny. Jakby co Malina to imię głów­nej bohaterki.

Iza­bela Sowa przed­sta­wia dziew­czynę, która nie radzi sobie naj­le­piej z życiem, ale co tu się dzi­wić, w końcu pocho­dzi z roz­bi­tej rodziny. Jej ojciec opu­ścił ich jak była mała, a mama cią­gle narzeka i znaj­duje sobie aman­tów, na któ­rych cią­gle narzeka. W takiej sytu­acji pew­nie trudno utrzy­mać wszyst­kie klepki.

Dziwi mi się jakim cudem udaje się Mali­nie obro­nić tytuł, przy całym jej nasta­wie­niu, posta­wie i postę­po­wa­niu. To chyba cud lite­ra­tury, albo nie­które stu­dia naprawdę łatwo ukoń­czyć z oceną bar­dzo dobrą.

Dobrze przy­naj­mniej, że sma­ku­jąc maliny można doszu­kać humoru, bo ina­czej nie stra­wił­bym głów­nej boha­terki.

Żona mi powie­działa, że począ­tek mało jej przy­padł do gustu. Na szczę­ście póź­niej się wcią­gnęła. Może przez leki i Gąbkę.

Leki

Tak, oczy­wi­ście :/ Malina ma depre­sję, bo jak ina­czej można żyć. Po co być szczę­śli­wym i rado­snym? Cóż ja znam kilka powo­dów, dla­czego warto się uśmie­chać :)

Jakie jest roz­wią­za­nie na depre­sję? Leki! Bo jak­żeby ina­czej. Tutaj poja­wia się pro­fe­sor Gąbka, któ­rego spe­cjal­no­ścią są szkice i wypi­sy­wa­nie leków.

Ile poma­gają leki na depre­sję? Mało jeśli w ogóle, no chyba, że prze­pi­sze się nie­od­po­wiedni lek, to wtedy inna histo­ria. W każ­dym razie poza szkice nimi nie wyjdziesz.

Jeśli nie czy­tał­bym tej książki z nasta­wie­niem na humor to mógł­bym się zała­mać histo­riami osób, wyda­rze­niami w ich życiu i ich posta­wami. Na szczę­ście czy­ta­łem Smak świe­żych malin, dla uśmie­chu i Tobie też to radzę, bo jeśli masz inny powód, to lepiej odłóż tą książę już teraz i omi­jaj sze­ro­kim łukiem.

Zakoń­cze­nie

Wspo­mi­na­łem już, że zakoń­cze­nie jest słod­kie, wręcz prze­sło­dzone. Taki wielki kon­trast do całej książki, przez co wydaje mi się mdłe, ale cóż prze­cież nie można rywa­li­zo­wać z teo­rią połó­wek, nawet jeśli są to połówki banana.

Magia książek - blog o książkach

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Paskuda & Co

Baśń o królewnie zamkniętej w wieży i oczekującej na uwolnienie przez dzielnego rycerza. Lata płyną, kolejni rycerze są zjadani przez smoka. Królewna...

zgłoś błąd zgłoś błąd