Taśmy rodzinne

Wydawnictwo: W.A.B.
7,59 (61 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
18
7
18
6
7
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328066250
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Marcin Małys ma 30 lat, 63 tysiące złotych długu i mętną wizję własnej przyszłości. Kiedy ojciec decyduje się go wydziedziczyć i przekazać wielomilionowy majątek na cele dobroczynne, Marcin postanawia odzyskać należne mu dziedzictwo. Żeby nakłonić ojca do zmiany zdania, musi przekonać do siebie matkę, siostrę i brata, którzy postanowili o nim na zawsze zapomnieć. Z przezabawnej historii o...

Marcin Małys ma 30 lat, 63 tysiące złotych długu i mętną wizję własnej przyszłości.

Kiedy ojciec decyduje się go wydziedziczyć i przekazać wielomilionowy majątek na cele dobroczynne, Marcin postanawia odzyskać należne mu dziedzictwo. Żeby nakłonić ojca do zmiany zdania, musi przekonać do siebie matkę, siostrę i brata, którzy postanowili o nim na zawsze zapomnieć.

Z przezabawnej historii o próbach radzenia sobie z dorosłością Taśmy rodzinne przeradzają się w poruszającą sagę rodzinną. To opowieść o magicznej i fatalnej sile pieniądza, narodzinach fortun nowobogackich, toksycznym poczuciu wyjątkowości i skutkach manipulowania wspomnieniami. O tym, czego nigdy nie dowiemy się o cudzej rodzinie i o pewnej taśmie VHS.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Wojtek książek: 74

Rodzina (nie)idealna

Miasto nie będzie za nim tęskniło. To nie były wcale jego miejsca ani ulice. Wszystko było wynajęte. Za pieniądze, przezroczyste, kiedy się je posiadało, ale kiedy ich zabrakło, nagle okazało się, że te wszystkie przytulne kawiarnie, bezkompromisowe galerie, domowe piekarnie i centra spotkań były biletowane. Całe to miasto było biletowane. Odmówiło mu wstępu.

„Taśmy rodzinne” to powieściowy debiut Macieja Marcisza. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B. Jak możemy przeczytać na okładce, autor urodził się w 1988 roku i „nie zrobił magisterki na Uniwersytecie Warszawskim i PWSFTViT w Łodzi”. Związany jest z branżą wydawniczą.

Marcisz wraz z wydawcą zdecydowali się na dość śmiały zamysł. Po otwarciu książki natrafiamy na dwie strony bardzo przychylnych recenzji i rekomendacji. Możemy się z nich dowiedzieć, że „«Taśmy rodzinne» to jest absolutny sztos” oraz że jest to „mocna, poruszająca i bardzo potrzebna książka”.

Po takiej ilości zachwytów zawsze żywię obawę co do danej powieści. Mimowolnie zastanawiam się, czy mi się spodoba, czy może będę miał nieco inne zdanie. Całe szczęście w tym przypadku zgadzam się z rekomendacjami innych recenzentów.

Okazuje się jednak, że Maciej Marcisz jest autorem naprawdę udanego debiutu. O czym więc jest jego książka? Jakie tematy porusza i jaką historię opowiada?

Przede wszystkim jest to książka o rodzinie. O niełatwych relacjach, trudnych sytuacjach i skomplikowanych historiach. W jakimś sensie jest to też – chociaż nie jest to głównym...

Miasto nie będzie za nim tęskniło. To nie były wcale jego miejsca ani ulice. Wszystko było wynajęte. Za pieniądze, przezroczyste, kiedy się je posiadało, ale kiedy ich zabrakło, nagle okazało się, że te wszystkie przytulne kawiarnie, bezkompromisowe galerie, domowe piekarnie i centra spotkań były biletowane. Całe to miasto było biletowane. Odmówiło mu wstępu.

„Taśmy rodzinne” to powieściowy debiut Macieja Marcisza. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B. Jak możemy przeczytać na okładce, autor urodził się w 1988 roku i „nie zrobił magisterki na Uniwersytecie Warszawskim i PWSFTViT w Łodzi”. Związany jest z branżą wydawniczą.

Marcisz wraz z wydawcą zdecydowali się na dość śmiały zamysł. Po otwarciu książki natrafiamy na dwie strony bardzo przychylnych recenzji i rekomendacji. Możemy się z nich dowiedzieć, że „«Taśmy rodzinne» to jest absolutny sztos” oraz że jest to „mocna, poruszająca i bardzo potrzebna książka”.

Po takiej ilości zachwytów zawsze żywię obawę co do danej powieści. Mimowolnie zastanawiam się, czy mi się spodoba, czy może będę miał nieco inne zdanie. Całe szczęście w tym przypadku zgadzam się z rekomendacjami innych recenzentów.

Okazuje się jednak, że Maciej Marcisz jest autorem naprawdę udanego debiutu. O czym więc jest jego książka? Jakie tematy porusza i jaką historię opowiada?

Przede wszystkim jest to książka o rodzinie. O niełatwych relacjach, trudnych sytuacjach i skomplikowanych historiach. W jakimś sensie jest to też – chociaż nie jest to głównym tematem – powieść o transformacji ustrojowej w Polsce, o genezie pierwszych biznesów, o zarabianiu pieniędzy.

Głównym bohaterem jest Marcin Małys. Poznajemy go w dość trudnym momencie życia. Ma trzydzieści lat i ponad sześćdziesiąt tysięcy złotych długów. Zupełnie nie ma natomiast pomysłu na życie. Nie pracuje, całe dnie spędza w mieszkaniu, oczekując, aż na koncie pojawi się kolejne stypendium. Ma tylko jeden plan – czeka na obiecane pieniądze od ojca. Naprawdę duże pieniądze. Sytuacja się komplikuje, gdy pewnego dnia Marcin otrzymuje list. Ojciec zawiadamia syna, że nie przekaże mu ani złotówki ze swojego majątku.

Zdruzgotany mężczyzna postanawia udać się do rodzinnego domu. Chce przekonać matkę i rodzeństwo, aby pomogli mu wpłynąć na ojca.

W tym momencie historia nabiera rozpędu. Nie skupiamy się już tylko na Marcinie i jego problemach. Stopniowo poznajemy historię całej jego rodziny. Historię skomplikowaną, trudną i bolesną. Czytamy o rodzinie, w której mogą spróbować przejrzeć się nasze rodziny. Czytamy o pieniądzach, dużych pieniądzach i braku pieniędzy. Jak się przekonujemy – każda z tych sytuacji rodzi problemy i frustracje.

„Taśmy rodzinne” to powieść, którą smakujemy, odkrywając powoli historię Marcina i jego rodziny. Niewątpliwą zaletą książki jest również język i styl, którym posługuje się autor. Książka wywołuje w nas wiele emocji – radość, smutek, nostalgię za tym, co było.

Oby więcej takich debiutów.

Wojciech Sobański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (419)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 477
czytanienaplatanie | 2019-04-24
Przeczytana: 22 kwietnia 2019

Jak pogoń za pieniędzmi, brak zrozumienia i dialogu może zniszczyć relacje rodzinne? Jak łatwo dążenie do bogactwa niweczy wartości, które powinny być w życiu najważniejsze?

Lata 90-te to czas kiedy ci zaradni mogli zbić olbrzymi majątek. Gdy drzwi na Zachód stanęły otworem, a polski rynek chłonął wszystko, co się na niego rzuciło.

Tak właśnie dorabia się fortuny ojciec Marcina Małysa, 30-latka, który bardzo lekko podchodzi do życia. Angażuje się w projekty artystyczne, które nie przynoszą mu dochodu, zapożycza się wśród znajomych, licząc, że lada chwila otrzyma obiecane przez ojca 300 tyś. Czy jego brak dostosowania i lekkie życie wynikają z wychowania i trudnych relacji rodzinnych? Relacji, które zupełnie psuje beztrosko publikując prywatne Taśmy i ujawniając rodzinne sekrety?

To historia opowiedziana z punktu widzenia ojca, dorobkiewicza, który materialnie może swojej rodzinie zapewnić niemal wszystko, ale nie daje wiele, poza twardą ręką. I syna, przyzwyczajonego do...

książek: 1364
vampireheart | 2019-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2019

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2019/04/203-maciej-marcisz-tasmy-rodzinne.html

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Podobno. Tak słyszałam. Jednak co skrywają filmy? Powiedziałabym, że są one bardziej kolorowe… w emocje. Wideo daje nam możliwość zobaczenia tego, co ulotne w momencie robienia zdjęć. Przelotny dotyk, sztuczny uśmiech, zazdrosne spojrzenie, fałszywy smutek, nerwowy śmiech. A co skrywają „Taśmy rodzinne” Marcina Marcisza?

Marcin Małys zbliża się do trzydziestki, jego kariera artystyczna to mrzonki, ma kilkutysięczny dług, a jego ostatnią deską ratunku jest obiecana przez ojca kwota na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Problem polega na tym, że ojciec zmienił zdanie i Marcin nie zobaczy obiecanych pieniędzy. Musi więc zrobić coś, żeby skłonić głowę rodu do zmiany zdania – szybko dochodzi do wniosku, że kluczem do sukcesu jest matka oraz rodzeństwo. Byłoby to dużo łatwiejsze, gdyby przez ostatnie lata mieli choć odrobinę...

książek: 470
wrotka | 2019-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2019

wrotkaczyta.blogspot.com

Gdy przeczytałam, że Maciej Marcisz, młody trzydziestoletni pisarz stworzył poruszającą opowieść o toksycznych relacjach rodzinnych, pędzie za pieniędzmi i trudnych próbach radzenia sobie z dorosłością, poczułam lekkie niedowierzanie i przyznaję, że odrobinę nieufnie podeszłam do lektury "Taśm rodzinnych". Nieufność moja wynikała przede wszystkim z faktu, że jest to debiut literacki autora, a sam temat do błahych nie należy. Jednak ciekawość, jak Maciej Marcisz poradził sobie z tym wyzwaniem, była najsilniejszą ogarniającą mnie emocją i aby ją zaspokoić od razu zabrałam się za lekturę. Zaczęłam czytać "Taśmy rodzinne" i przepadłam bez reszty......

Marcin Małys to trzydziestoletni niespełniony, wciąż poszukujący swojej drogi artysta, który mając 63 tysiące długu z niecierpliwością czeka na spadek. Kiedy jednak ojciec postanawia go wydziedziczyć a spadek przekazać na cele dobroczynne, Marcin postanawia wrócić do swojej rodzinnej miejscowości i walczyć o to,...

książek: 1935
dorotbook | 2019-04-24
Przeczytana: 23 kwietnia 2019

Wyobraź sobie, że masz trzydzieści lat, bogatą rodzinę i wkrótce masz dostać od ojca aż 300 tysięcy złotych. Brzmi pięknie, prawda? Rzeczywistość jednak nie była dla Ciebie łaskawa, bo oto przez swój tryb życia masz co prawda jeszcze trzydzieści lat i bagatela aż 63 tysiące długu! A Twój ojciec, zamiast przekazać Ci przysługiwanie pieniądze — wydziedzicza Cię i decyduje się przekazać majątek na cele dobroczynne. Co zrobisz?

W takiej sytuacji znalazł się główny bohater debiutanckiej książki Macieja Marcisza „Taśmy prawdy” – Marcin Małys, niespełniony artysta wizualny. Jego wizja przyszłości jest bardzo kiepska. Chłopak postanawia jednak walczyć o należne mu dziedzictwo. Jest tylko jeden problem – rodzina od roku się do niego nie odzywa. Przyczyną tego były nieszczęsne taśmy rodzinne, które odkryły wszystkie tajemnice rodziny Małysów. Czy Marcinowi uda się przekonać do siebie matkę, siostrę i brata i odzyskać pieniądze?

Książka „Taśmy rodzinne” jest konfrontacją między młodością a...

książek: 928
marika | 2019-04-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Były juz takie taśmy, które szokowały opinię publiczną i wywaracały do góry nogami scenę polityczną. Maciej Marcisz w swojej książce pisze jednak o taśmach o mniejszej sile rażenia, które stały się początkiem końca pewnej szanowanej rodziny.
Główny bohater to Maciej Małys niespełniony artysta wizualny, pogrążony w depresji, z problemami finansowymi i bez kontaktu z rodziną, która od prawie roku się do niego nie odzywa. Przyczyną popsucia relacji, były tytułowe taśmy, które odkryły tajemnice Małysów i jednym przyciskiem wyrzuciły chłopaka poza familię.
Zwykła rodzina z bloku, która dorobiła się w czasach transformacji i wzbiła się na szczebel nowobogackich. Zamieszkała w nowoczesnych dużym domu i otaczyła się drogimi przedmiotami. Ładny obrazek rodziny z folderu czy wyreżyserowany i zmanipulowany obrazek? Nie wszystko złoto co się świeci, niestety. Pogoń za pieniądzem i zapomnienie o tym co najważniejsze, powoli doprowadza do upadku idylli, wszystko zaczyna sypać się jak domek z...

książek: 217
wposzukiwaniuidealow | 2019-05-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2019

"Taśmy rodzinne" to debiut Macieja Marcisza. Powieść opowiada o losach rodziny Małysów.

Marcin jest niespełnionym artystą, który nie ma pomysłu na życie. Chłopak pochodzi z bogatej rodziny, przez co nigdy nie przejmował się pieniędzmi, być może właśnie to pochodzenie sprawiło, że dorobił się kilkudziesięciu tysięcy długów. Marcin miał odziedziczyć 300 tysięcy złotych od swojego ojca, więc rosnącym długiem się nie przejmował, lecz pewnego dnia dostaje on informację, że został wydziedziczony, a wszystkie należne mu pieniądze trafią na cele dobroczynne.



Marcin postanawia odnowić kontakt z rodziną, która odcięła się od niego po tym jak opublikował jeden ze swoich filmów, mających analizować relacje, emocje i realia w rodzinie. Rodzice w separacji, matka z depresją, a z rodzeństwem zerwane więzi. Czy da się to uratować? Czy Maciej nauczy się być samodzielnym, dorosłym człowiekiem? Czy dojdzie do porozumienia z ojcem? Co sprawiło, że rodzina wygląda jak porzucona i potłuczona ramka...

książek: 45
aneta_taka | 2019-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2019

Marcina Małysa poznajemy jako dorosłego człowieka, trzydziestolatka ze sporym długiem. Wierzyciele monitują by oddać pieniądze, a na niego, jak grom z jasnego nieba spada informacja, że obiecanej (całkiem niezłej ) kasy jednak nie otrzyma. Marcin ma taśmy kręcone podczas świąt, rodzinnych uroczystości i ważnych wydarzeń. Szukając sposobu na życie postanawia je wykorzystać. Jego najbliższych poznajemy dzięki ciekawej retrospekcji. Czy to zwyczajna, statystyczna rodzina? Bogaci? Biedni? Nowobogaccy? Przeczytajcie... bo... może to Wasza rodzina...💷 Zawsze boję się debiutów. Co się stanie jeśli książka okaże się zła? Dlatego tak ostrożnie sięgam (i chyba nie tylko ja) po debiuty. Wiecie co? Tutaj jest inaczej! Nie musicie się obawiać. To super debiut! 💶Nikt dotąd z taką szczerością nie pokazał i nie obnażył polskiej rodziny. Nikt nie wyciągnął brudów skrywanych w czterech ścianach z taką determinacją, przyprawioną jednocześnie szczyptą sarkazmu. Czytając ma się wrażenie, że zna się...

książek: 936
słowikowa_czyta | 2019-04-15
Przeczytana: 15 kwietnia 2019

Marcin Małys to trzydziestoletni facet, nazywający siebie samego artystą wizualnym, bez pomysłu na życie, bez planu na przyszłość za to z wielkim długiem zaczerpniętym z każdej możliwej strony bez perspektywy spłaty. Jakby tego było mało ojciec próbuje pozbawić go przysługujących mu 300 tysięcy złotych, a Marcin uparcie stara się by do tego nie doszło. No i te nieszczęsne Taśmy rodzinne - kaseta, która właściwie stała się końcem pewnej, niestandardowej rodziny.

Nie potrafię ocenić Taśm rodzinnych, nie wiem czy mi się ta historia podobała czy nie, nie wiem czy cokolwiek w moim życiu zmieniła bądź wniosła, dlatego piszę to wszystko całkowicie neutralnie.

Ta książka to opowieść o więzach rodzinych, wszelkiej maści relacjach między jej członkami, konfliktach wybuchających z różnych przyczyn. To swego rodzaju przekrój wszystkiego tego, co dzieje się w każdej rodzinie. Historia ukazana z dwóch prespektyw - ojca i syna. Gdy ten pierwszy gna za bogactwem właściwie już od małego, zatraca...

książek: 292
mpw | 2019-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2019

Dobra mocno proza polska. W Polsce. O Polkach i Polakach. Relacjach rodzinnych. Dojrzewaniu do…
Mamona. Konsumpcja i kompensacja. Kryzys… Wiele tu sprawek mniejszych i większych. Świetne obserwacje, trafne. Przelewanie na dzieci ambicji. Poświęcenie dla nich siebie. Handelek rodzinny contra bezinteresowna miłość. Przemoc. Pozory. Ale to wszystko nie takie jednoznaczne, nie bezwzględne, niełatwe w ocenie. Każdy kijek ma dwa końce, a medal dwie strony… Warto. Lubię polską prozę najnowszą.

książek: 583
Rosemary | 2019-05-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2019

Marcin Małys chciał zostać artystą. Początkowo dobrze mu szło, jego cykl filmów zatytułowanych "Taśmy Rodzinne" zyskał uznanie krytyków i dawał nadzieję na wielką karierę. Jednak tworząc "Taśmy" Marcin poszedł o krok za daleko, w efekcie rodzina od roku nie utrzymuje z nim kontaktu. Pewnego dnia do jego rąk trafia pismo o wykreśleniu go z testamentu. Przepada okrągła suma, z której miał zamiar pokryć beztrosko zaciągnięte długi na 63 000 zł. Nie mając stałej pracy, a w portfelu niewiele ponad stówkę, Marcin pakuje swój niewielki dobytek i rusza do rodzinnego domu by walczyć o to, co mu się jego zdaniem należy.

Ta książka przyciągała moją uwagę już od najwcześniejszych zapowiedzi. Miałam nadzieję na kolejny obiecujący polski debiut, a do tego okładka przypomniała mi dzieciństwo, gdy nagrywałam bajki na kasetach VHS i potem oglądałam w kółko, aż poznałam je na pamięć. No i opowieść wydawała się ciekawa i bardzo życiowa. Wszystko w tej książce mnie intrygowało, dlatego nie...

zobacz kolejne z 409 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Święta, święta i po świętach. Rolę poniedziałku przejmuje wtorek, dlatego to dziś publikujemy informacje o nowościach, nad którymi objęliśmy patronat. Swoją premierę w tym tygodniu ma tak wiele świetnych książek, że to dopiero pierwsza część dłuższej listy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd