Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sfinks

Tłumaczenie: Cezary Ostrowski
Wydawnictwo: Albatros
5,69 (965 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
42
8
63
7
180
6
235
5
229
4
72
3
92
2
21
1
14
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sphinx
data wydania
ISBN
8373593046
liczba stron
216
słowa kluczowe
zauroczenie, bestia, fatum, Egipt
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej. Wydaje się, iż nad życiem dziewczyny ciąży jakieś fatum. Jej zachowanie odbiega daleko od normalności. Nie zważając na te niepokojące fakty, ani ostrzeżenia przyjaciół. Gene kontynuuje...

Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej. Wydaje się, iż nad życiem dziewczyny ciąży jakieś fatum. Jej zachowanie odbiega daleko od normalności. Nie zważając na te niepokojące fakty, ani ostrzeżenia przyjaciół. Gene kontynuuje znajomość, która po kilku tygodniach zostaje uwieńczona małżeństwem. Już podczas pierwszej nocy okazuje się, iż w ciele pięknej żony kryje się bestia...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1638)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: czerwiec 2014

Kiedyś przepadałam za Mastertonem, choć czytałam tylko nieliczne jego powieści. Postanowiłam wrócić na łono horrorów i ponownie zabrać się za jego książki.

"Sfinks" nie jest tak dobry, jak chociażby "Wyklęty" czy "Trans śmierci". Po pierwsze polityczna societa i ciągłe nazywanie kobiet panienkami doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Wiem, że politycy kulturą nie grzeszą, ale przywykłam do epickości fantasy i to tej z wyższej półki.

Główny bohater doprowadzał mnie do nie mniejszej wściekłości. Aż dziwiłam się, że jest protagonistą. Do tego doszło, że kibicowałam kotkom, które ponoć były złe. Większej porcji szowinizmu i głupoty nie widziałam do tej pory w jednym głównym bohaterze.

Intryga trochę tylko tajemnicza, gdyż od początku można się było domyślić, o co chodzi. Podoba mi się za to kult Basta (?), jakkolwiek nieegipsko by brzmiał. Sama uwielbiam wręcz lwy, więc pomysł na ludzi z domieszką lwiej krwi wydaje mi się intrygujący.

Ogólnie - książka na jeden wieczór/ranek....

książek: 1286

Po przeczytaniu książki miałam jedną myśl "To na serio napisał Masterton?" a w trakcie czytania kilka razy zerkałam na okładkę żeby się upewnić jakie nazwisko na niej widnieje.

Jak na możliwości Mastertona jest to bardzo słaby horror, właściwie powiedziałabym, że jest to powieść ze szczyptą grozy, mało jest strasznych i brutalnych scen, ale to nie znaczy, że łagodniejsza odsłona Mastertona jest zła....
wręcz przeciwnie..
Akcja rozwijająca się powoli i tajemniczość jej towarzysząca wzbudzają ciekawość, którą zaspokaja się w pełni dopiero po zakończeniu książki, choć fabuła jest średnio wciągająca. Brakuje w "Sfinksie" tego dreszczyku emocji i magii, których można znaleźć w książkach pana Kinga, ale sam pomysł na książkę uważam za trafiony.
Spędziłam przyjemny czas z tą lekturą i choć ambitnością nie grzeszy jest idealna by się odprężyć po ciężkim dniu.

książek: 825
Thomas886 | 2016-04-28
Na półkach: 2016, Horror..., Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

Kolejny horror Mastertona, lecz tym razem nie był taki wciągający jak poprzednie.
Jednak nie powoduje to, że nie sięgne po kolejne książki tego autora.

książek: 2457
VenusInFur | 2014-02-11

Najlepsza z całej książki jest chyba ... okładka. Mnie osobiście opowiedziana historia ani nie zaciekawiła, ani nie przestraszyła, ani nie pozostawiła śladu w mojej pamięci. Tak sobie myślę, że horrory Mastertona jadą trochę na schemacie - przeważnie zabija jakiś demon/duch, powołany do życia przez kogoś, zawsze na końcu szczęśliwie pokonany... Ale na lekturę do poduszki z braku laku się nada.

książek: 1853
Marianna | 2016-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2012 rok

Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej. Wydaje się, iż nad życiem dziewczyny ciąży jakieś fatum. Jej zachowanie odbiega daleko od normalności. Nie zważając na te niepokojące fakty, ani ostrzeżenia przyjaciół. Gene kontynuuje znajomość, która po kilku tygodniach zostaje uwieńczona małżeństwem. Już podczas pierwszej nocy okazuje się, iż w ciele pięknej żony kryje się bestia..
Fajny horror, ciekawa fabuła i sam pomysł na powieść wydał mi się dość dobry. Kobieta, która jest sfinksem zostaje żoną dyplomaty, i ... jego horror sie zaczyna. Zakończenie - super! Trzyma w napięciu do końca.

książek: 952
dilbi | 2015-11-20
Przeczytana: 17 listopada 2015

Uwielbiam Mastertona i jego wyciąganie w każdej książce innych wierzeń. Tym razem przenosimy się do wierzeń ludów Afryki. Oj dzieje się, dzieje. Chociaż wnętrzności nie jest za dużo. Szybko się czyta i mocno wciąga. Jak zresztą każda książka tego autora.

książek: 503
Anula | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane

Piszę to z ciężkim sercem, ale niestety jedna z gorszych powieści Mastertona. Co prawda czyta się szybko, ale na kolana nie powala.
Polecam, ale tylko fanom Mastertona (tak dla porównania twórczości).

książek: 2028
Monika | 2011-11-04
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2011

Będąc ostatnio w bibliotece postanowiłam sięgnąć po tą książkę- zwłaszcza, że Masterton już od dawna jest moim jednym z ulubionych pisarzy :) Doskonała lektura na podróż pociągiem (sprawdzone na własnej skórze!)- mimo to, zawiodłam się troszkę...


Akcja książki rozkręca się powoli. Powoli też odkrywamy mroczną tajemnicę Lorie... co tylko doskonale buduje napięcie i wzmaga ciekawość. Gene w irytujący i naiwny sposób próbuje pomóc Lorie, która razem z matką uknuła całkowicie inny dla niego plan. Wszystko się z czasem zapętla, nabiera tępa i staje się chaotycznie wciągającą historią, pełną strachu, miłości i obsesji... na tle rytuału drapieżnej bestii- tytułowego Sfinksa...
Przyjemnie się czytało, ale mimo to zawiodłam się na zakończeniu... To jedna z najmniej ciekawych (według mnie) książek tego autora- pomysł naprawdę fajny, świetnie przedstawieni bohaterowie i miejsca (bardzo obrazowo), ale nie wykorzystano potencjału całej historii. Może i taki był zamysł autora, nie wiem. W...

książek: 695
klarita | 2012-05-14
Przeczytana: 10 listopada 2010

Jak dla mnie to najmniej udana książka Mastertona

książek: 9225
dona | 2010-04-12
Na półkach: Przeczytane, Horror

Świetny horror, warto przeczytać.

zobacz kolejne z 1628 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd