pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Sfinks
Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać... Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej. Wydaje się, iż nad życiem dziewczyny ciąży jakieś fatum. Jej zachowanie odbiega daleko od normalności. Nie zważając na te niepokojące fakty, ani ostrzeżenia przyjaciół. Gene kontynuuje znajomość, która po kilku tygodniach zostaje uwieńczona małżeństwem. Już podczas pierwszej nocy okazuje się, iż w ciele pięknej żony kryje się bestia... pokaż więcej.
Moja Biblioteczka
Gdzie kupić?
Selkar
Matras
Albertus
Empik
Weltbild
Zinamon Opinie znajomych
-
27
Opinie czytelników
Będąc ostatnio w bibliotece postanowiłam sięgnąć po tą książkę- zwłaszcza, że Masterton już od dawna jest moim jednym z ulubionych pisarzy :) Doskonała lektura na podróż pociągiem (sprawdzone na własnej skórze!)- mimo to, zawiodłam się troszkę...
Akcja książki rozkręca się powoli. Powoli też odkrywamy mroczną tajemnicę Lorie... co tylko doskonale buduje napięcie i wzmaga ciekawość. Gene w irytujący i naiwny sposób próbuje pomóc Lorie, która razem z matką uknuła całkowicie inny dla niego plan. Wszystko się z czasem zapętla, nabiera tępa i staje się chaotycznie wciągającą historią, pełną strachu, miłości i obsesji... na tle rytuału drapieżnej bestii- tytułowego Sfinksa...
Przyjemnie się czytało, ale mimo to zawiodłam się na zakończeniu... To jedna z najmniej ciekawych (według mnie) książek tego autora- pomysł naprawdę fajny, świetnie przedstawieni bohaterowie i miejsca (bardzo obrazowo), ale nie wykorzystano potencjału całej historii. Może i taki był zamysł autora, nie wiem. W każdym bądź razie, dla mnie, było czegoś za mało.
Moja ocena: 3+
[http://biblioteczka-pandorci.blogspot.com/2011/11/sfinks-graham-masterton.html]
Oj, dawno nie czytałam tak dobrego thrillera!
Co nieco słyszałam o twórczości Grahama Mastertona (moja kumpela z plastyka namiętnie czytała jego książki i czasem dawała mi do przeczytania fragmenty różnych publikacji), głównie z tego iż słynie z powieści grozy. (Podobnie jak Stephen King - panowie mogą sobie podać ręce i zająć ex quo miejsce na podium :))
Czułam iż z każdą przeczytaną stronicą narasta napięcie. Bardzo płynny język - bardzo szybko ją połknęłam (I co, że jutro mam egzamin?! :P). Moim zdaniem idealna do herbaty/kawy (jak kto woli) i ciasteczek. Miła odskocznia i relaks po ciężkim dniu pracy :).
Powracając do wyżej przytoczonego porównania. Wydaje mi się, że Masterton pisze lżejszym językiem, niż King. Ale to tylko moje takie odczucie.
Czyżby Masterton chwiał w obrazie pięknego sfinksa ukazać femme fatale? Cóż, to tylko moje odczucie, ale... Może się nie mylę?
Co do książki miała szybką, zwięzłą akcję, była dobrze napisana i trzymająca w napięciu.
To moja pierwsza książka Mastertona, i zastanawiam się, czy brnąć w to dalej.. Spodziewałem się dreszczyku, a była tylko nuda. Nieczęsto czytam takie książki, ale tym razem potrzebowałem czegoś na jesienne wieczory.
Akcji nie zdradzę, ale jest strasznie przewidywalna, kolejne sekrety pięknej Lorie odkrywane są niezręczne i w zasadzie już na początku wiemy o co chodzi.. Główny bohater pozbawiony jest wyrazistości a jego charakter jest niedopracowany. Sytuacje, w których powinienem czuć jakiś tam dreszczyk przyprawiają o odruch ziewania raczej niż cokolwiek innego.
Niemal przez całą lekturę trochę się zmuszałem do przewracania kolejnych kartek. Słabo, jak na "takie" nazwisko Autora.. ale może jeszcze kiedyś podejdę do innej jego książki, choćby dla porównania.
Dobra książka, nie wiem pod wpływem jakich środków odurzających był pan Graham pisząc tę książke ale wyszło bardzo dobrze, czytałem kilka opini na temat tej ksiąki i według niektórych (chyba bardzo wielu) książka jest bardzo słaba, natomiast mi sie podobała, zdenerwowała mnie strasznie Lorie a mianowicie jej kłamstwa (te dzieki którymie Gen został z nią), rozczarował mnie strasznie koniec, pogrzeb i nic.
Ciekawa książka. Dla osób twardo stąpających po ziemi może być śmieszna (w negatywnym tego słowa znaczeniu), a to za sprawą pewnej przypadłości niejakiej Lorie i jej matki... Do tego momentami dialogi się trochę za bardzo przeciągają, ale ciekawość dalszego przebiegu wypadków wygrała i nie zniechęciłam się. Mimo wszystko polecam, warto się zapoznać z wykorzystaną w fabule legendą:)
Rewelacja - wciągająca od pierwszej strony, czyta się jednym tchem!!!
Polecam G. Mastertona wszystkim, którzy lubią dobrą sensację i troszkę się bać :)
Sięgając po Masterton'a spodziewałam się czegoś lepszego. Można przeczytać zwłaszcza jeśli koncentrujemy się na fabule. Sposób jej przedstawienia pozostawia moim zdaniem wiele do życzenia.
Momentami aż nadto przewidywalna, mimo wszystko wciągająca. Uważam, że zbyt szybko domyślamy się kim jest Lorie i brakuje tu napięcia.
Do literatury nie wnosi zbyt wiele, jednak polecam na nudny wieczór. Uważaj z kim go spędzisz;)
Cóż złe nie jest, ale koniec mi się strasznie nie podoba :( Zdecydowanie wolał bym gdyby Lori się jakoś temu wszystkiemu postawiła i żyła potem szczęśliwie z głównym bohaterem, ale cóż niestety tak nie jest . Warto przeczytać w deszczowy wieczór. Klimat czasami jest naprawdę dobry a i kilka razy lekko się bałem :P
Pusta, nieciekawa, bez klimatu. Ohydne sceny tylko pogarszają odbiór. Horror nie powinien próbować w taki sposób straszyć (przez ohydę), gdyż zwyczajnie to się nie sprawdza.
Omijać szerokim łukiem.
już dawno dawno ją czytałam ale pamiętam, że zrobiła na mnie wrażenie, chyba znów po nią sięgnę
Nie skończyłam, książka przewidywalna, za mało opisów, za dużo dialogów.
Jak dla mnie to najmniej udana książka Mastertona
Takie sobie, nie mój typ.
Taki sobie horror






























