Sfinks

Tłumaczenie: Cezary Ostrowski
Wydawnictwo: Prima
5,14 (102 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
6
7
4
6
35
5
29
4
12
3
7
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sphinx
data wydania
ISBN
8371860307
liczba stron
208
słowa kluczowe
horror, thriller, Masterton, Sfinks
kategoria
horror
język
polski
dodała
Athoualia

Młody waszyngtoński dyplomata spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną, a przy tym bardzo tajemniczą dziewczynę. Zauroczony urodą Laurie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej, a kiedy fascynująca znajomość uwieńczona zostaje małżeństwem, okazuje się, że w ciele pięknej kobiety kryje się bestia...

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: skan autorski

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1888)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 348
GraceSuarez | 2017-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

Gdyby ktoś podsunął mi pod nos książkę i powiedział „przeczytaj i zgadnij kto jest autorem” bez trudu rozpoznałabym rękę Masterstona. Ma on bardzo odznaczającą się specyfikę piśmiennictwa. Niekoniecznie może się ona podobać, ale z pewnością czyni go ona kimś odznaczającym się.

Obraziłam się na Mastertona za ‘Szatańskie włosy’, ale moje czytelnicze dąsy dość szybko odeszły w zapomnienie. Kierując się przy wyborze następnej jego książki do przeczytania wybrałam ‘Sfinksa’, bo jest to jego pierwsza powieść. Oczywiście pierwsza nie oznacza najlepsza, ale nie ukrywam, że trochę na to liczyłam. Spodziewałam się akcji osadzonej w gorącym Egipcie i atakujących mumii. Wszystkiego, oprócz tego co dostałam.

Parodio-horror bo inaczej tego ująć się nie da. Nawet to, że szybko się czyta nie działa w jakikolwiek sposób na korzyść. Bardzo uciążliwi bohaterowie, marne dialogi. Książka bardziej śmieszy niż straszy o ile w ogóle taki był zamysł autora. Łatwo idzie się wszystkiego domyślić, nie...

książek: 0
| 2014-06-28
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: czerwiec 2014

Kiedyś przepadałam za Mastertonem, choć czytałam tylko nieliczne jego powieści. Postanowiłam wrócić na łono horrorów i ponownie zabrać się za jego książki.

"Sfinks" nie jest tak dobry, jak chociażby "Wyklęty" czy "Trans śmierci". Po pierwsze polityczna societa i ciągłe nazywanie kobiet panienkami doprowadzały mnie do szewskiej pasji. Wiem, że politycy kulturą nie grzeszą, ale przywykłam do epickości fantasy i to tej z wyższej półki.

Główny bohater doprowadzał mnie do nie mniejszej wściekłości. Aż dziwiłam się, że jest protagonistą. Do tego doszło, że kibicowałam kotkom, które ponoć były złe. Większej porcji szowinizmu i głupoty nie widziałam do tej pory w jednym głównym bohaterze.

Intryga trochę tylko tajemnicza, gdyż od początku można się było domyślić, o co chodzi. Podoba mi się za to kult Basta (?), jakkolwiek nieegipsko by brzmiał. Sama uwielbiam wręcz lwy, więc pomysł na ludzi z domieszką lwiej krwi wydaje mi się intrygujący.

Ogólnie - książka na jeden wieczór/ranek....

książek: 1430

Po przeczytaniu książki miałam jedną myśl "To na serio napisał Masterton?" a w trakcie czytania kilka razy zerkałam na okładkę żeby się upewnić jakie nazwisko na niej widnieje.

Jak na możliwości Mastertona jest to bardzo słaby horror, właściwie powiedziałabym, że jest to powieść ze szczyptą grozy, mało jest strasznych i brutalnych scen, ale to nie znaczy, że łagodniejsza odsłona Mastertona jest zła....
wręcz przeciwnie..
Akcja rozwijająca się powoli i tajemniczość jej towarzysząca wzbudzają ciekawość, którą zaspokaja się w pełni dopiero po zakończeniu książki, choć fabuła jest średnio wciągająca. Brakuje w "Sfinksie" tego dreszczyku emocji i magii, których można znaleźć w książkach pana Kinga, ale sam pomysł na książkę uważam za trafiony.
Spędziłam przyjemny czas z tą lekturą i choć ambitnością nie grzeszy jest idealna by się odprężyć po ciężkim dniu.

książek: 858
Thomas886 | 2016-04-28
Na półkach: Przeczytane, Horror..., 2016
Przeczytana: 23 lutego 2016

Kolejny horror Mastertona, lecz tym razem nie był taki wciągający jak poprzednie.
Jednak nie powoduje to, że nie sięgne po kolejne książki tego autora.

książek: 383
Przy_kawie_z_ksiazka | 2018-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 sierpnia 2018

Jest to trzecia powieść Mastertona, która miała pokazać nam nowy wymiar seksu i strachu. Odnośnie tego pierwszego to strasznie obrzydza, a odnośnie drugiego - nie powala na kolana.

Gene Keiller jest młodym, przebojowym politykiem pracującym w Departamencie Stanu. Podczas eleganckiego przyjęcia poznaje przepiękną dziewczynę, córkę tragicznie zmarłego francuskiego dyplomaty. Zadurza się w niej od pierwszego wejrzenia i pragnie zaciągnąć ją do łóżka. Ta z początku się opiera, lecz w miarę rozwoju fabuły staje się do niego bardziej otwarta. Ujawnia mu swój mroczny, krwawy sekret. Lorie jest potomkinią rodu Ubasti, pół ludzi, pół lwów, którzy wedle starej egipskiej tradycji muszą kopulować na przemian z ludźmi, na przemian z lwami...

Jest to krótka powieść, która mogłaby być opowiadaniem. Wydawnictwo użyło dużej czcionki, dlatego książkę czyta się bardzo szybko. Jednak historia Gene`a i Lorie Semple nie stanowi żadnego kąska, ani intelektualnego, ani rozrywkowego. To solidnie...

książek: 571
Dorian_LC | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Horror, 2017
Przeczytana: 21 lipca 2017

KIEDY LEW ZARYCZY

The Sphinx - wydana w 1978 roku powieść autorstwa Szkockiego pisarza Grahama Mastertona.

+
Zdecydowanie najmocniejszą stroną "Sfinksa" jest legendarne tło, dotyczące wywodzących się ze starożytnego Egiptu ludzi-lwów. Akcja toczy się wartko, nie brakuje suspensu, a im dalej w las tym ciekawiej. Na uwagę zasługują również opisy, które są mocną stroną autora.

-
Niestety dialogi w "Sfinksie" kuleją na całej linii. Główny bohater Gene Keiller, pomimo, iż jest człowiekiem sukcesu, zdecydowanie nie grzeszy intelektem. Pierwszą połowę powieści trzeba przebrnąć, potem jest zdecydowanie ciekawiej.

=
"Sfinks" to nieskomplikowany, dobrze napisany horror dla fanów gatunku i samego autora.

A teraz ciekawostka:
Główny bohater pracuje w Departamencie Stanu, a kiedy powieść została wydana, wówczas głową państwa w USA był jeden z bardziej zapadających w pamięć prezydentów - James E. "Jimmy" Carter (z ramienia partii demokratów).

książek: 1797
goskrzys | 2018-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2018

Chyba już jestem za stara na takie książki...

Przez pół opowieści główny bohater ugania się za nowo poznaną "panienką", która urzekła go swoją urodą i seksapilem. I przez pół książki robi wszystko, aby tylko dobrać się do niej - aż po desperacką decyzję, aby dziewczynę poślubić. A gdy już po ślubie okazało się, że "panienka" ma, delikatnie mówiąc, poważną skazę genetyczną, następuje wielkie rozczarowanie, że wymarzona konsumpcja związku nie wchodzi już w grę... No i wówczas do głosu dochodzi skrywana tajemnica rodu, starożytne rytuały religijne, krwawe morderstwa i tak dalej.

Finałowa scena, w której główny bohater ma już, już być pożarty przez lwy - zupełnie poniżej pasa. Trochę to wszystko wyglądało jak marne dziełko erotycznego fantasty, trochę jak tani romans z elementami grozy. Na pewno nie tak powinien wyglądać horror, sygnowany nazwiskiem Masterton...

książek: 2576
VenusInFur | 2014-02-11

Najlepsza z całej książki jest chyba ... okładka. Mnie osobiście opowiedziana historia ani nie zaciekawiła, ani nie przestraszyła, ani nie pozostawiła śladu w mojej pamięci. Tak sobie myślę, że horrory Mastertona jadą trochę na schemacie - przeważnie zabija jakiś demon/duch, powołany do życia przez kogoś, zawsze na końcu szczęśliwie pokonany... Ale na lekturę do poduszki z braku laku się nada.

książek: 1611
Marcin | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 kwietnia 2017

To ponoć jedna z gorszych rzeczy jakie spłodził Masterton. Być może... ale i tak czytanie sprawiło mi przyjemność. Jest to też bardzo wczesny okres jego twórczości - 1978 rok. Wcześniejsze są jedynie kultowe debiutanckie "Manitou" i całkiem niezły "Dżin". Z tego samego roku są zaś świetne "Demony Normandii" i nagrodzona "Kostnica". Co jest więc nie tak ze "Sfinksem"? Ano przewidywalna bardzo jest ta powiastka. Choć dużo złego zrobił tu też wydawca, zdradzając opisem 2/3 tej krótkiej książki. Na plus zaliczam to, że odbiega trochę od typowego mastertonowatego schematu: "pojawia się demon - brutalnie morduje - seks - seks - grupka bohaterów spotyka szamana/eksperta - po wielu bojach pokonują demona". "Sfinks" jest inny. Zaczyna się jak powieść obyczajowa, romans z tajemnicą w tle, by później przejść w groteskę i dopiero na końcu w klasyczny horror. Nie brakuje oczywiście demonologii, starożytnych kultów i zapomnianych rytuałów. Dość dziwna love story. Nie takie złe jak tu wszyscy...

książek: 2656
Marianna | 2016-05-07
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Młody waszyngtoński dyplomata Gene Keiller spotyka na przyjęciu niezwykle atrakcyjną i seksowną, a przy tym tajemniczą kobietę. Zauroczony urodą Lorie - pół Francuzki, pół Egipcjanki - pragnie poznać ją bliżej. Wydaje się, iż nad życiem dziewczyny ciąży jakieś fatum. Jej zachowanie odbiega daleko od normalności. Nie zważając na te niepokojące fakty, ani ostrzeżenia przyjaciół. Gene kontynuuje znajomość, która po kilku tygodniach zostaje uwieńczona małżeństwem. Już podczas pierwszej nocy okazuje się, iż w ciele pięknej żony kryje się bestia..
Fajny horror, ciekawa fabuła i sam pomysł na powieść wydał mi się dość dobry. Kobieta, która jest sfinksem zostaje żoną dyplomaty, i ... jego horror się zaczyna. Zakończenie - super! Trzyma w napięciu do końca.

zobacz kolejne z 1878 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd