Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blaszany bębenek

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Sławomir Błaut, Joanna Konopacka
tytuł oryginału
Die Blechtrommel
wydawnictwo
Polnord-Oskar
data wydania
liczba stron
808
słowa kluczowe
klasyka, cenzura, Gdańsk, niemcy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
deboom
7,24 (1862 ocen i 116 opinii)

Opis książki

Blaszany bębenek, otoczony niegdyś atmosferą skandalu, będący obiektem nienawistnych napaści, a jednocześnie wydawany w milionowych nakładach na całym świecie, nagradzany, wszechstronnie analizowany i komentowany - jest powieścią uznaną za najważniejsze dzieło powojennej literatury niemieckiej.

 

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 352
SłabyGracz | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przeczytałem niejako z przymusu(matura), ale została w moim sercu na dłużej. Czytając byłem niezmiernie zdumiony i momentami nawet zniesmaczony. Książka trudna i wymagająca, ale doprawdy warto dla niej poświęcić te kilkanaście godzin. Satysfakcja z jej przeczytania nie wynika z fabuły, ale z arcyciekawej gawędziarskiej narracji. Serdecznie polecam, bo to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałem.

książek: 412
Justyna | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Myślę, że „Blaszany bębenek” może budzić zachwyt albo odrazę, mnie zachwycił.
Historia nie jest prosta, książka wymaga skupienia, uważam, że nie wszystkim przypadnie do gustu. Powieść łączy w sobie realizm z surrealizmem, ciekawa narracja prowadzona na przemian w pierwsze i trzeciej osobie. Moim zadaniem talentu Grassowi odmówić nie można, pomysł na powieść świetny, kreacja nieszablonowych postaci świetna, język, którym została mistrzowski.
Symbolika małego Oskara chłopca, który w wieku trzech lat na własne życzenie przestaje rosnąć, który grą na blaszanym biało-czerwonym bębenku jakby wystukuje swoje życie wyrażając przez to swoje uczucia, jest dla mnie genialna.

książek: 1578
onika | 2012-07-13
Na półkach: Powieści, Klasyka, Przeczytane

Książka niesamowita - przeczytałam ją ponad 15 lat temu, a wciąż pamiętam ją bardzo dokładnie i wiele obrazów z niej siedzi mi w głowie. W zasadzie nie mogę się od nich uwolnić, a o niektórych wolałabym zapomnieć. Grass napisał ją tak sugestywnie, że ja już nie mam zamiaru do niej wrócić - ten jeden raz mi wystarczył. Zwłaszcza, że została mi po tej książce niezła pamiątka - wstręt do ryb jako uboczny efekt lektury.

książek: 36
Mariusz | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bym zapomniał napisać o jednej z najlepszych książek, jakie czytałem, lat temu ze 20. Przypomniałem sobie o Blaszanym Bębenku, słysząc gdzieś dyskusję o najlepszych ekranizacjach książek. Ekranizacja świetna, a książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna opowieść, świetna językowo. Po prostu wspaniała. Jedna z najlepszych, jakie czytałem. Ktoś mi buchnął moją książkę, wiec zaraz lecę kupić nowsze wydanie. Polecam, warto przeczytać.

książek: 178
wabag | 2015-02-14
Na półkach: Beletrystyka, Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Gdańsk- trudno w naszej historii o miasto mające tak duży wpływ na bieg historii, która jest jednocześnie byłaby tak zagmatwana. Dzieje się tak, gdyż dwa narody mające na nią wpływ są splecione razem ze sobą niczym łańcuch DNA.

Guenter Grass czyniąc bohatera "Blaszanego bębenka" z Gdańska, a raczej z Wolnego Miasta Gdańsk (choć po prawdzie było to bardziej Danzig niż Gdańsk) ożywił na nowo miasto, którego już nie ma. Wrócił pamięcią do czasów dzieciństwa i stworzył arcydzieło przedstawiające losy mieszkańca tego wyjątkowego miasta, czyli Oskara- chłopca, który mając trzy lata stwierdził, że nie chce już rosnąć, a jego nieodłącznym atrybutem stał się tytułowy instrument.

Widzimy ten świat oczami tego "Piotrusia Pana", ale jest to świat wyjątkowy. Bo Oscar nierzadko widzi to co go otacza ostrzej niż niejeden dorosły. Na walory "Blaszanego bębenka" składa się masa smakowitych wątków, czasem wesołych, czasem skłaniających do zadumy, a czasem surrealistycznych. Należą do nich:...

książek: 572
Alkestis | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka, 2014
Przeczytana: 24 maja 2014

Przeczytałam. A łatwo nie było. I nie mogę tutaj całej winy kłaść na karb tej powieści. Objętościowo "Blaszany Bębenek" nie jest może książką najmniejszą, ale pomimo kilku przeszkód po drodze, akurat jej objętość nie przeszkadzała mi wcale.
Przede wszystkim ujął mnie sam pomysł Autora, który Narratorem swojego dzieła uczynił Oskara i jego blaszane bębenki (a było ich całkiem sporo). Przez pierwsze lata życia Oskara byłam zachwycona jego grą na bębenku, umiejętnościami rozbijania szkła, i fantastycznymi opowieściami, którymi raczył nas po drodze, wybijając takt na jednym ze swoich bębenków.
Bardzo spodobał mi się również sposób narracji – to w pierwszej, to w trzeciej osobie – we wspaniałym gawędziarskim stylu. Doskonale moim zdaniem dopełniał całości pisanej (albo wygrywanej) z perspektywy pensjonariusza Zakładu dla nerwowo chorych.
Potem – w miarę "dorastania" Oskara czytanie stawało się trudniejsze. Części, które w 1959 r. (a więc w momencie wydania książki) mogły wywołać...

książek: 222
Andrzej | 2012-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

To taki literacki smakołyk. Uwielbiam jak autor czuje się w swoim żywiole i z pasją i lekkością posługuje się słowem. Trochę surrealistyczna opowieść o czasach przed-wojennych-po. Historia pewnego pacjenta ośrodka dla psychicznie chorych. Historia dziecka, które w wieku trzech lat zbuntowało się przeciw światu i postanowiło nie rosnąć. Idzie przez świat z blaszanym bębenkiem zawieszonym na szyi. Wiele uchodzi mu na sucho z uwagi na dziecięcy wzrost. Wiele przychodzi mu do głowy z uwagi na dorosły umysł. To historia z tamtych czasów obojętna wobec czasów. Czy może buntownicza, ale to bunt obojętności. To historia niejako z drugiej strony. Czemu naród niemiecki ma być naznaczony po wsze czasy. Mali nie muszą być wielkimi, ale też nie są bez szans. Nie ważny jest patos, ważne aby iść przez życie własną drogą. Może ja chcę w życiu tylko bębnić. Nie chce dać się wciągnąć w wir bezowocnego życia. Chce żyć własnym życiem i wypiąć się na świat.

książek: 550
Medb | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 marca 2013

Ja jednak nie jestem zachwycona, wzięłam ją do reki z racji jej sławy, ale nie znalazłam w niej nic nadzwyczajnego.Dobrze napisana stylistycznie,językowo, bardzo dobre opisy.. ale.. Czytam te opinie i nie rozumiem co niektórych pochwał. Te powtórzenia! irytujące! Miałam wrażenie że napisał tą książkę, choć bez wątpienia dobry, ale jednak psychicznie chory pisarz. ups! sorry to chyba jedyny niepochlebny komentarz.. ale widocznie nie dla mnie takie.. dzieła.

książek: 586
Jana | 2013-11-19
Przeczytana: 01 kwietnia 2010

Rewelacyjna! Najlepsza! książka pod względem językowym jaką czytałam, od historii "uciekam".

książek: 309
Animi | 2015-02-03
Na półkach: 2015, Przeczytane, Wypożyczone
Przeczytana: 24 stycznia 2015

To zdecydowanie najdziwniejsza w ocenie książka, jaką kiedykolwiek przeczytałam.

Początek zapowiedział literackie mistrzostwo i wprowadził w świat specyficzny, trudny do zinterpretowania. Wiedziałam już, że niepotrzebnie zraziłam się opisem zwiastującym nudną, historyczną opowieść. Że mam przed sobą swego rodzaju wyzwanie.
I z tym wyzwaniem męczyłam się pół roku. No właśnie, z jednej strony męczyłam się, bo czytałam, czytałam, czytałam, a końca nie było widać - wypożyczałam "Blaszany bębenek" trzy razy, dwa razy go przedłużałam. A z drugiej strony czytanie było prawdziwą przyjemnością. Rozpoczynanie sobotniego poranka z kawą i "Blaszanym bębenkiem" stało się rytuałem.
Mogłoby się zdawać, że gdy powieść poznawana jest po fragmencie przez bite sześć miesięcy, to nic nie da się z niej wynieść - zanim zabiorę się do kolejnego rozdziału, zapomnę co było w poprzednim, nie mówiąc już o innych, prawda?
Otóż nie. Wydaje mi się, jakbym pamiętała każdy rozdział, każdą scenę z życia...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   błądziłeś w CIEMNOŚCIACH
  •   byłeś u FRYZJERA
  •   oglądałeś KOBIETĘ
  •   widziałeś LUSTRO
  •   widziałaś SIECI RYBACKIE
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Helena Mniszkówna
    137. rocznica
    urodzin
    W ogóle najczęściej bywa tak, że kobieta odchodząc od ołtarza widzi przed sobą niebo i marzenia swe najszczytniejsze w pełni rozkwitu, mężczyzna zaś tylko - pokój sypialny...
  • Walter Moers
    58. rocznica
    urodzin
    Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia
  • Aleksandra Janusz
    35. rocznica
    urodzin
  • Michaił Szołochow
    110. rocznica
    urodzin
    Baba jak ten kot: kto pogłaszcze, ten panem
  • Michael Chabon
    52. rocznica
    urodzin
    - Zdaję się, że nie pasuję do nowego profilu firmy.
    - Którym jest?
    - Kompetencja.
  • Josif Brodski
    75. rocznica
    urodzin
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Yann le Pennetier
    61. rocznica
    urodzin
  • Erlend Loe
    46. rocznica
    urodzin
    Nie mam żadnych planów.
    Wciąż rządzi mną przekonanie, że większość rzeczy nie ma sensu.
    Nie jest inspirujące.
    Zwolniłem tempo. Do zera.
    Myślę, że muszę zacząć od początku. Jak się zaczyna od początku?
  • Jens Lapidus
    41. rocznica
    urodzin
    Czytałem, że znaleźli trupa, co ma brudne nogi, obwisłe jaja & owłosioną dupę- zadzwoń żebym wiedział, czy żyjesz.
  • Marcin Kydryński
    47. rocznica
    urodzin
    Do pobliskiej Café Mindelo płynie Miss Lizbony, czarna Kabowerdyjka, wysoka i lekka jak orchidea. Z daleka widzę światło jej tlenionych prawie na biało włosów. Chwilę potem odsłonięty wysoko brzuch, twardy jak pień hebanowego drzewa i wiotki jak nadgarstek. Ten brzuch nigdy nie zazna pieroga ni bigo... pokaż więcej
  • Bob Dylan
    74. rocznica
    urodzin
    Czasami w piosenkach mówi się rzeczy, które raczej nie mogą być prawdą. Czasami mówi się rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdą, a czasami takie, które wszyscy za prawdę uznają. Jednocześnie ma się wrażenie, że jedyna prawda jest taka, że nie ma na tym świecie żadnej prawdy. Cokolwiek się mów... pokaż więcej
  • William Trevor
    87. rocznica
    urodzin
  • Henri Michaux
    116. rocznica
    urodzin
    Zaczęło się to, kiedy byłem dzieckiem. Pojawił się zbędny dorosły.
  • Michał Choromański
    43. rocznica
    śmierci
    Są w życiu spotkania nieuniknione
  • Aleksander Brückner
    76. rocznica
    śmierci
    Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd