Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Blaszany bębenek

Blaszany bębenek

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Sławomir Błaut, Joanna Konopacka
tytuł oryginału
Die Blechtrommel
wydawnictwo
Polnord-Oskar
data wydania
liczba stron
808
słowa kluczowe
klasyka, cenzura, Gdańsk, niemcy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
deboom
7,24 (1807 ocen i 110 opinii)

Opis książki

Blaszany bębenek, otoczony niegdyś atmosferą skandalu, będący obiektem nienawistnych napaści, a jednocześnie wydawany w milionowych nakładach na całym świecie, nagradzany, wszechstronnie analizowany i komentowany - jest powieścią uznaną za najważniejsze dzieło powojennej literatury niemieckiej.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 338
SłabyGracz | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przeczytałem niejako z przymusu(matura), ale została w moim sercu na dłużej. Czytając byłem niezmiernie zdumiony i momentami nawet zniesmaczony. Książka trudna i wymagająca, ale doprawdy warto dla niej poświęcić te kilkanaście godzin. Satysfakcja z jej przeczytania nie wynika z fabuły, ale z arcyciekawej gawędziarskiej narracji. Serdecznie polecam, bo to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałem.

książek: 393
Justyna | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Myślę, że „Blaszany bębenek” może budzić zachwyt albo odrazę, mnie zachwycił.
Historia nie jest prosta, książka wymaga skupienia, uważam, że nie wszystkim przypadnie do gustu. Powieść łączy w sobie realizm z surrealizmem, ciekawa narracja prowadzona na przemian w pierwsze i trzeciej osobie. Moim zadaniem talentu Grassowi odmówić nie można, pomysł na powieść świetny, kreacja nieszablonowych postaci świetna, język, którym została mistrzowski.
Symbolika małego Oskara chłopca, który w wieku trzech lat na własne życzenie przestaje rosnąć, który grą na blaszanym biało-czerwonym bębenku jakby wystukuje swoje życie wyrażając przez to swoje uczucia, jest dla mnie genialna.

książek: 1506
onika | 2012-07-13
Na półkach: Powieści, Klasyka, Przeczytane

Książka niesamowita - przeczytałam ją ponad 15 lat temu, a wciąż pamiętam ją bardzo dokładnie i wiele obrazów z niej siedzi mi w głowie. W zasadzie nie mogę się od nich uwolnić, a o niektórych wolałabym zapomnieć. Grass napisał ją tak sugestywnie, że ja już nie mam zamiaru do niej wrócić - ten jeden raz mi wystarczył. Zwłaszcza, że została mi po tej książce niezła pamiątka - wstręt do ryb jako uboczny efekt lektury.

książek: 35
Mariusz | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bym zapomniał napisać o jednej z najlepszych książek, jakie czytałem, lat temu ze 20. Przypomniałem sobie o Blaszanym Bębenku, słysząc gdzieś dyskusję o najlepszych ekranizacjach książek. Ekranizacja świetna, a książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna opowieść, świetna językowo. Po prostu wspaniała. Jedna z najlepszych, jakie czytałem. Ktoś mi buchnął moją książkę, wiec zaraz lecę kupić nowsze wydanie. Polecam, warto przeczytać.

książek: 533
Medb | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 marca 2013

Ja jednak nie jestem zachwycona, wzięłam ją do reki z racji jej sławy, ale nie znalazłam w niej nic nadzwyczajnego.Dobrze napisana stylistycznie,językowo, bardzo dobre opisy.. ale.. Czytam te opinie i nie rozumiem co niektórych pochwał. Te powtórzenia! irytujące! Miałam wrażenie że napisał tą książkę, choć bez wątpienia dobry, ale jednak psychicznie chory pisarz. ups! sorry to chyba jedyny niepochlebny komentarz.. ale widocznie nie dla mnie takie.. dzieła.

książek: 546
Jana | 2013-11-19
Przeczytana: 01 kwietnia 2010

Rewelacyjna! Najlepsza! książka pod względem językowym jaką czytałam, od historii "uciekam".

książek: 454
Alkestis | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka, 2014
Przeczytana: 24 maja 2014

Przeczytałam. A łatwo nie było. I nie mogę tutaj całej winy kłaść na karb tej powieści. Objętościowo "Blaszany Bębenek" nie jest może książką najmniejszą, ale pomimo kilku przeszkód po drodze, akurat jej objętość nie przeszkadzała mi wcale.
Przede wszystkim ujął mnie sam pomysł Autora, który Narratorem swojego dzieła uczynił Oskara i jego blaszane bębenki (a było ich całkiem sporo). Przez pierwsze lata życia Oskara byłam zachwycona jego grą na bębenku, umiejętnościami rozbijania szkła, i fantastycznymi opowieściami, którymi raczył nas po drodze, wybijając takt na jednym ze swoich bębenków.
Bardzo spodobał mi się również sposób narracji – to w pierwszej, to w trzeciej osobie – we wspaniałym gawędziarskim stylu. Doskonale moim zdaniem dopełniał całości pisanej (albo wygrywanej) z perspektywy pensjonariusza Zakładu dla nerwowo chorych.
Potem – w miarę "dorastania" Oskara czytanie stawało się trudniejsze. Części, które w 1959 r. (a więc w momencie wydania książki) mogły wywołać...

książek: 217
Andrzej | 2012-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

To taki literacki smakołyk. Uwielbiam jak autor czuje się w swoim żywiole i z pasją i lekkością posługuje się słowem. Trochę surrealistyczna opowieść o czasach przed-wojennych-po. Historia pewnego pacjenta ośrodka dla psychicznie chorych. Historia dziecka, które w wieku trzech lat zbuntowało się przeciw światu i postanowiło nie rosnąć. Idzie przez świat z blaszanym bębenkiem zawieszonym na szyi. Wiele uchodzi mu na sucho z uwagi na dziecięcy wzrost. Wiele przychodzi mu do głowy z uwagi na dorosły umysł. To historia z tamtych czasów obojętna wobec czasów. Czy może buntownicza, ale to bunt obojętności. To historia niejako z drugiej strony. Czemu naród niemiecki ma być naznaczony po wsze czasy. Mali nie muszą być wielkimi, ale też nie są bez szans. Nie ważny jest patos, ważne aby iść przez życie własną drogą. Może ja chcę w życiu tylko bębnić. Nie chce dać się wciągnąć w wir bezowocnego życia. Chce żyć własnym życiem i wypiąć się na świat.

książek: 345
Małgorzata48 | 2012-09-17
Przeczytana: 12 września 2012

Najpierw obejrzałam film (doskonały!), potem była lektura. Ekranizacja jest świetna, ale książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna, epicka opowieść, wielka dbałośc o realia, o detale. Doskonała językowo, styl dość trudny ( barokowe, bardzo długie zdania) ale bardzo plastyczny, barwny, sugestywny. Ze zdumieniem odkryłam u Grassa ogromne wyczucie komizmu w nawet najbardziej tragicznych, dramatycznych sytuacjach, sarkazmm i ironię, surrealistyczny humor, zwłaszcza w opisach dorosłego życia Oskara po opuszczeniu Gdańska.
Polecam.

książek: 296
Animi | 2015-02-03
Na półkach: 2015, Przeczytane, Wypożyczone
Przeczytana: 24 stycznia 2015

To zdecydowanie najdziwniejsza w ocenie książka, jaką kiedykolwiek przeczytałam.

Początek zapowiedział literackie mistrzostwo i wprowadził w świat specyficzny, trudny do zinterpretowania. Wiedziałam już, że niepotrzebnie zraziłam się opisem zwiastującym nudną, historyczną opowieść. Że mam przed sobą swego rodzaju wyzwanie.
I z tym wyzwaniem męczyłam się pół roku. No właśnie, z jednej strony męczyłam się, bo czytałam, czytałam, czytałam, a końca nie było widać - wypożyczałam "Blaszany bębenek" trzy razy, dwa razy go przedłużałam. A z drugiej strony czytanie było prawdziwą przyjemnością. Rozpoczynanie sobotniego poranka z kawą i "Blaszanym bębenkiem" stało się rytuałem.
Mogłoby się zdawać, że gdy powieść poznawana jest po fragmencie przez bite sześć miesięcy, to nic nie da się z niej wynieść - zanim zabiorę się do kolejnego rozdziału, zapomnę co było w poprzednim, nie mówiąc już o innych, prawda?
Otóż nie. Wydaje mi się, jakbym pamiętała każdy rozdział, każdą scenę z życia...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Lemony Snicket
    45. rocznica
    urodzin
    Czasem wystarczy powiedzieć głośno, że się czegoś nienawidzi, i usłyszeć, że ktoś się z nami zgadza, aby poczuć się lepiej nawet w najgorszej sytuacji.
  • Chris Wooding
    38. rocznica
    urodzin
  • Wiesław Wernic
    109. rocznica
    urodzin
  • Leena Krohn
    68. rocznica
    urodzin
    Ten, kto wraca, jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł.
  • Michel de Montaigne
    482. rocznica
    urodzin
    Nie mam tego w charakterze, aby mnie gniewało, gdy spotkam się z różnicą w zdaniach i abym nie mógł ścierpieć towarzystwa ludzi, dlatego, że myślą i rozumują odmiennie niż ja. Raczej znajduję to bardziej osobliwym gdy się trafi na zgodność w usposobieniach i zamiarach. I nigdy nie było na świecie dw... pokaż więcej
  • Janusz Meissner
    37. rocznica
    śmierci
    Mizerne są zamierzenia ludzkie wobec niezłomnych postanowień losu.
  • Józef Wittlin
    39. rocznica
    śmierci
    Stary dziad - Dunaj szumiał za Prateren jak zwykle i zanosił do morza, do Czarnego - swój wieczny spokój na przechowanie. Ostatnia fala dunajowa zabrała ze sobą na wieki uroczą melodię tego miasta, melodięm która już nie wróci, jak nie powróci nigdy do serca dobra krew, wytoczona z ludzi.
  • Carmen Laforet
    11. rocznica
    śmierci
    Może sens życia dla kobiety polega wyłącznie na tym, że ktoś ją odkryje, spojrzy na nią w taki sposób, że ona sama poczuje się ładna i promienna?
  • Kornel Filipowicz
    25. rocznica
    śmierci
    Od dzieciństwa słyszałam z ust mojej mamy i ciotek na temat mężczyzn takie zdanie, że mężczyźni są jak dzieci, że chcieliby się całe życie bawić, że ma się z nimi tylko kłopot, pożytek z nich niewielki, a przyjemność wątpliwa.
  • Henryk Rzewuski
    149. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd