Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Blaszany bębenek

Blaszany bębenek

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Sławomir Błaut, Joanna Konopacka
tytuł oryginału
Die Blechtrommel
wydawnictwo
POLNORD Wydawnictwo
data wydania
liczba stron
808
słowa kluczowe
klasyka, cenzura, Gdańsk, niemcy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
deboom
7,22 (1738 ocen i 100 opinii)

Opis książki

Blaszany bębenek, otoczony niegdyś atmosferą skandalu, będący obiektem nienawistnych napaści, a jednocześnie wydawany w milionowych nakładach na całym świecie, nagradzany, wszechstronnie analizowany i komentowany - jest powieścią uznaną za najważniejsze dzieło powojennej literatury niemieckiej.

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 395
SłabyGracz | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przeczytałem niejako z przymusu(matura), ale została w moim sercu na dłużej. Czytając byłem niezmiernie zdumiony i momentami nawet zniesmaczony. Książka trudna i wymagająca, ale doprawdy warto dla niej poświęcić te kilkanaście godzin. Satysfakcja z jej przeczytania nie wynika z fabuły, ale z arcyciekawej gawędziarskiej narracji. Serdecznie polecam, bo to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałem.

książek: 383
Justyna | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Myślę, że „Blaszany bębenek” może budzić zachwyt albo odrazę, mnie zachwycił.
Historia nie jest prosta, książka wymaga skupienia, uważam, że nie wszystkim przypadnie do gustu. Powieść łączy w sobie realizm z surrealizmem, ciekawa narracja prowadzona na przemian w pierwsze i trzeciej osobie. Moim zadaniem talentu Grassowi odmówić nie można, pomysł na powieść świetny, kreacja nieszablonowych postaci świetna, język, którym została mistrzowski.
Symbolika małego Oskara chłopca, który w wieku trzech lat na własne życzenie przestaje rosnąć, który grą na blaszanym biało-czerwonym bębenku jakby wystukuje swoje życie wyrażając przez to swoje uczucia, jest dla mnie genialna.

książek: 1446
onika | 2012-07-13
Na półkach: Przeczytane, Klasyka, Powieści

Książka niesamowita - przeczytałam ją ponad 15 lat temu, a wciąż pamiętam ją bardzo dokładnie i wiele obrazów z niej siedzi mi w głowie. W zasadzie nie mogę się od nich uwolnić, a o niektórych wolałabym zapomnieć. Grass napisał ją tak sugestywnie, że ja już nie mam zamiaru do niej wrócić - ten jeden raz mi wystarczył. Zwłaszcza, że została mi po tej książce niezła pamiątka - wstręt do ryb jako uboczny efekt lektury.

książek: 35
Mariusz | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bym zapomniał napisać o jednej z najlepszych książek, jakie czytałem, lat temu ze 20. Przypomniałem sobie o Blaszanym Bębenku, słysząc gdzieś dyskusję o najlepszych ekranizacjach książek. Ekranizacja świetna, a książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna opowieść, świetna językowo. Po prostu wspaniała. Jedna z najlepszych, jakie czytałem. Ktoś mi buchnął moją książkę, wiec zaraz lecę kupić nowsze wydanie. Polecam, warto przeczytać.

książek: 521
Medb | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 marca 2013

Ja jednak nie jestem zachwycona, wzięłam ją do reki z racji jej sławy, ale nie znalazłam w niej nic nadzwyczajnego.Dobrze napisana stylistycznie,językowo, bardzo dobre opisy.. ale.. Czytam te opinie i nie rozumiem co niektórych pochwał. Te powtórzenia! irytujące! Miałam wrażenie że napisał tą książkę, choć bez wątpienia dobry, ale jednak psychicznie chory pisarz. ups! sorry to chyba jedyny niepochlebny komentarz.. ale widocznie nie dla mnie takie.. dzieła.

książek: 507
Jana | 2013-11-19
Przeczytana: 01 kwietnia 2010

Rewelacyjna! Najlepsza! książka pod względem językowym jaką czytałam, od historii "uciekam".

książek: 439
Alkestis | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Klasyka, 2014
Przeczytana: 24 maja 2014

Przeczytałam. A łatwo nie było. I nie mogę tutaj całej winy kłaść na karb tej powieści. Objętościowo "Blaszany Bębenek" nie jest może książką najmniejszą, ale pomimo kilku przeszkód po drodze, akurat jej objętość nie przeszkadzała mi wcale.
Przede wszystkim ujął mnie sam pomysł Autora, który Narratorem swojego dzieła uczynił Oskara i jego blaszane bębenki (a było ich całkiem sporo). Przez pierwsze lata życia Oskara byłam zachwycona jego grą na bębenku, umiejętnościami rozbijania szkła, i fantastycznymi opowieściami, którymi raczył nas po drodze, wybijając takt na jednym ze swoich bębenków.
Bardzo spodobał mi się również sposób narracji – to w pierwszej, to w trzeciej osobie – we wspaniałym gawędziarskim stylu. Doskonale moim zdaniem dopełniał całości pisanej (albo wygrywanej) z perspektywy pensjonariusza Zakładu dla nerwowo chorych.
Potem – w miarę "dorastania" Oskara czytanie stawało się trudniejsze. Części, które w 1959 r. (a więc w momencie wydania książki) m...

książek: 213
Andrzej | 2012-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 21 kwietnia 2012

To taki literacki smakołyk. Uwielbiam jak autor czuje się w swoim żywiole i z pasją i lekkością posługuje się słowem. Trochę surrealistyczna opowieść o czasach przed-wojennych-po. Historia pewnego pacjenta ośrodka dla psychicznie chorych. Historia dziecka, które w wieku trzech lat zbuntowało się przeciw światu i postanowiło nie rosnąć. Idzie przez świat z blaszanym bębenkiem zawieszonym na szyi. Wiele uchodzi mu na sucho z uwagi na dziecięcy wzrost. Wiele przychodzi mu do głowy z uwagi na dorosły umysł. To historia z tamtych czasów obojętna wobec czasów. Czy może buntownicza, ale to bunt obojętności. To historia niejako z drugiej strony. Czemu naród niemiecki ma być naznaczony po wsze czasy. Mali nie muszą być wielkimi, ale też nie są bez szans. Nie ważny jest patos, ważne aby iść przez życie własną drogą. Może ja chcę w życiu tylko bębnić. Nie chce dać się wciągnąć w wir bezowocnego życia. Chce żyć własnym życiem i wypiąć się na świat.

książek: 330
Małgorzata48 | 2012-09-17
Przeczytana: 12 września 2012

Najpierw obejrzałam film (doskonały!), potem była lektura. Ekranizacja jest świetna, ale książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna, epicka opowieść, wielka dbałośc o realia, o detale. Doskonała językowo, styl dość trudny ( barokowe, bardzo długie zdania) ale bardzo plastyczny, barwny, sugestywny. Ze zdumieniem odkryłam u Grassa ogromne wyczucie komizmu w nawet najbardziej tragicznych, dramatycznych sytuacjach, sarkazmm i ironię, surrealistyczny humor, zwłaszcza w opisach dorosłego życia Oskara po opuszczeniu Gdańska.
Polecam.

książek: 389
Moniś | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane

Gdy zaczęłam czytać tę książkę byłam pod jej wrażeniem. Do połowy...później już mi się dłużyła ale ją skończyłam. Nie podrasowały mi przygody dorosłego Oskara. Za to bardzo sentymentalnie podeszłam do opisów Gdańska i okolić gdyż wszystko znam i chodzę tymi ulicami. Fajnie jest sobie wyobrazić akcję książki w miejscach, które się widziało albo w których się mieszaka.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Ena Lucia Portela
    42. rocznica
    urodzin
    Ćwiczyła na przyszłość, żeby jak najlepiej wykonywać zawód, który wybrała. - Aktorka? - zapytała Yadelis. - Tajna agentka? - zapytałam ja. Nie, nic z tych rzeczy. Aktorki i tajne agentki odtwarzają scenariusze napisane przez innych. Ona chciała tworzyć swoje własne scenariusze, snuć swoje własne kła... pokaż więcej
  • Eleanor Hodgeman Porter
    146. rocznica
    urodzin
    Widzisz, chciałam mieć lalkę i tatuś o nią poprosił, ale kiedy nadesłano zebrane dary, nie było w nich ani jednej lalki, tylko małe, drewniane inwalidzkie kule. I wtedy to się zaczęło.[...] Należy we wszystkim zawsze dojrzeć jakąś dobrą stronę i cieszyć się z niej, obojętnie jaką. I graliśmy w to od... pokaż więcej
  • Tomasz Lew Leśniak
    37. rocznica
    urodzin
  • Brandon Sanderson
    39. rocznica
    urodzin
    Życie ponad śmiercią. Siła ponad słabością. Podróż ponad celem.
  • Jean-Louis Fournier
    76. rocznica
    urodzin
    Nie ma nic trudniejszego, jak zrobić coś, co jest niepodobne do niczego.
  • Paolo Giordano
    32. rocznica
    urodzin
    Już się nauczył, że wyborów dokonuje się w kilka sekund, a ich skutków doświadcza się przez resztę życia.
  • Richard Hammond
    45. rocznica
    urodzin
  • Jean Genet
    104. rocznica
    urodzin
    Ciotki to wielkie immoralistki.
  • Emily Jane Brontë
    166. rocznica
    śmierci
    Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego.
  • Virginia Cleo Andrews
    28. rocznica
    śmierci
    Miłość nie zawsze przychodzi, kiedy się tego chce. Czasami się po prostu przydarza mimo naszej woli".
  • Frans Gunnar Bengtsson
    60. rocznica
    śmierci
    Dać mężczyźnie miecz, to jak dać kobiecie zwierciadło. Nie mają już wtedy oczu dla niczego innego.
  • Ned Vizzini
    1. rocznica
    śmierci
    - Jeśli teraz wyjdziecie, Gilliam pozwoli wam dołączyć do załogi, ahoj! Przeżyjecie wspaniałe morskie przygody!
    - Przygody? - krzyknął Brendan. - Przestrzeliłeś mi ucho, koleś!
    - Wybacz - powiedział Gilliam. - Jeśli to jakieś pocieszenie, w zeszłym roku straciłem pośladek!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd