Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Blaszany bębenek

Wydawnictwo: Polnord-Oskar
7,28 (2185 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
212
9
416
8
356
7
592
6
303
5
162
4
48
3
64
2
12
1
20
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Sławomir Błaut, Joanna Konopacka
tytuł oryginału
Die Blechtrommel
data wydania
liczba stron
808
słowa kluczowe
klasyka, cenzura, Gdańsk, niemcy
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
deboom

Inne wydania

Blaszany bębenek, otoczony niegdyś atmosferą skandalu, będący obiektem nienawistnych napaści, a jednocześnie wydawany w milionowych nakładach na całym świecie, nagradzany, wszechstronnie analizowany i komentowany - jest powieścią uznaną za najważniejsze dzieło powojennej literatury niemieckiej.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6244)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2363
gwiazdka | 2016-09-13
Na półkach: Rok 2016, Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2016

„Blaszany bębenek” zachwyca przede wszystkim językiem i formą, dla tych zalet naprawdę warto przeczytać całe 800 stron. Treść, która podobno, swego czasu budziła kontrowersje, ja podzieliłabym na dwie części- pierwsza rewelacyjna w moim odczuciu, dotyczy pobytu Oskara w Gdańsku i druga, jakoś mniej prawdopodobna, kojarząca mi się z gombrowiczowskim „Ferdydurke”, czyli od wyjazdu na tournee i potem pobyt w Niemczech. Poza tym zauważyłam liczne wątki autobiograficzne i nawiązanie do książki „Przy obieraniu cebuli”. Ze swojej strony mogę tylko „Blaszany bębenek” polecić, szczególnie tym, którzy potrafią docenić zabawę słowem, jaką para się Grass, który nie zapomina przy tym o wypełnieniu swojej powieści treścią.

książek: 369
SłabyGracz | 2013-07-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Przeczytałem niejako z przymusu(matura), ale została w moim sercu na dłużej. Czytając byłem niezmiernie zdumiony i momentami nawet zniesmaczony. Książka trudna i wymagająca, ale doprawdy warto dla niej poświęcić te kilkanaście godzin. Satysfakcja z jej przeczytania nie wynika z fabuły, ale z arcyciekawej gawędziarskiej narracji. Serdecznie polecam, bo to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałem.

książek: 514
Justyna | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Myślę, że „Blaszany bębenek” może budzić zachwyt albo odrazę, mnie zachwycił.
Historia nie jest prosta, książka wymaga skupienia, uważam, że nie wszystkim przypadnie do gustu. Powieść łączy w sobie realizm z surrealizmem, ciekawa narracja prowadzona na przemian w pierwsze i trzeciej osobie. Moim zadaniem talentu Grassowi odmówić nie można, pomysł na powieść świetny, kreacja nieszablonowych postaci świetna, język, którym została mistrzowski.
Symbolika małego Oskara chłopca, który w wieku trzech lat na własne życzenie przestaje rosnąć, który grą na blaszanym biało-czerwonym bębenku jakby wystukuje swoje życie wyrażając przez to swoje uczucia, jest dla mnie genialna.

książek: 231
wabag | 2015-02-14
Na półkach: Beletrystyka, Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Gdańsk- trudno w naszej historii o miasto mające tak duży wpływ na bieg historii, która jest jednocześnie byłaby tak zagmatwana. Dzieje się tak, gdyż dwa narody mające na nią wpływ są splecione razem ze sobą niczym łańcuch DNA.

Guenter Grass czyniąc bohatera "Blaszanego bębenka" z Gdańska, a raczej z Wolnego Miasta Gdańsk (choć po prawdzie było to bardziej Danzig niż Gdańsk) ożywił na nowo miasto, którego już nie ma. Wrócił pamięcią do czasów dzieciństwa i stworzył arcydzieło przedstawiające losy mieszkańca tego wyjątkowego miasta, czyli Oskara- chłopca, który mając trzy lata stwierdził, że nie chce już rosnąć, a jego nieodłącznym atrybutem stał się tytułowy instrument.

Widzimy ten świat oczami tego "Piotrusia Pana", ale jest to świat wyjątkowy. Bo Oscar nierzadko widzi to co go otacza ostrzej niż niejeden dorosły. Na walory "Blaszanego bębenka" składa się masa smakowitych wątków, czasem wesołych, czasem skłaniających do zadumy, a czasem surrealistycznych. Należą do nich:...

książek: 2010
onika | 2012-07-13
Na półkach: Powieści, Klasyka, Przeczytane

Książka niesamowita - przeczytałam ją ponad 15 lat temu, a wciąż pamiętam ją bardzo dokładnie i wiele obrazów z niej siedzi mi w głowie. W zasadzie nie mogę się od nich uwolnić, a o niektórych wolałabym zapomnieć. Grass napisał ją tak sugestywnie, że ja już nie mam zamiaru do niej wrócić - ten jeden raz mi wystarczył. Zwłaszcza, że została mi po tej książce niezła pamiątka - wstręt do ryb jako uboczny efekt lektury.

książek: 38
Mariusz Zielke | 2011-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bym zapomniał napisać o jednej z najlepszych książek, jakie czytałem, lat temu ze 20. Przypomniałem sobie o Blaszanym Bębenku, słysząc gdzieś dyskusję o najlepszych ekranizacjach książek. Ekranizacja świetna, a książka jeszcze lepsza. Znakomita, barwna opowieść, świetna językowo. Po prostu wspaniała. Jedna z najlepszych, jakie czytałem. Ktoś mi buchnął moją książkę, wiec zaraz lecę kupić nowsze wydanie. Polecam, warto przeczytać.

książek: 1296
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Na mojej liście "Moje ulubione książki" cz.2 "literatura obca" pozycja 18, pomiędzy "Obcym" i "Czarodziejską Górą"

książek: 162
Koralik_Karoliny | 2015-12-21

Przeczytałam "Blaszany bębenek" w liceum. Było to kilkanaście lat temu, ale ciągle treść tkwi mi w głowie.
To niesamowita i genialna powieść, od której ciężko było mi się oderwać. Pamiętam, że przez czytanie jej następnego dnia zaliczyłam pałę z matematyki:) ale było warto !!!

Bardzo duże wrażenie zrobiła na mnie atmosfera, trochę magiczna, bardzo pobudzająca wyobraźnię.
A główny bohater chyba na zawsze zamieszkał w moim sercu i pamięci.
Jestem pewna, że kiedyś jeszcze do tej książki wrócę. I cieszę się, że niedawno trafiła do mojej domowej biblioteczki dzięki cioci:)

książek: 625
Patrycja Perzyna | 2013-06-29
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 24 marca 2013

Ja jednak nie jestem zachwycona, wzięłam ją do reki z racji jej sławy, ale nie znalazłam w niej nic nadzwyczajnego.Dobrze napisana stylistycznie,językowo, bardzo dobre opisy.. ale.. Czytam te opinie i nie rozumiem co niektórych pochwał. Te powtórzenia! irytujące! Miałam wrażenie że napisał tą książkę, choć bez wątpienia dobry, ale jednak psychicznie chory pisarz. ups! sorry to chyba jedyny niepochlebny komentarz.. ale widocznie nie dla mnie takie.. dzieła.

książek: 1884

Lektura ani łatwa, ani szybka, ale za to cholernie satysfakcjonująca. Momentami miałam zgon estetyczno-literacki (pościg za Koljaczkiem, na przykład), a momentami chciałam rzucić to... w kąt. Jednak teraz czuję tylko słuszny zachwyt i słodkie zadowolenie.

zobacz kolejne z 6234 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Günter Grass nie żyje

Niemiecki pisarz, autor trylogii zapoczątkowanej powieścią “Blaszany bębenek”, laureat literackiej Nagrody Nobla zmarł 13 kwietnia 2015 roku w Lubece w wieku 87 lat.


więcej
Pisarze książki piszą – i je oceniają

Salman Rushdie założył sobie konto na portalu Goodreads.com i, jak na prawdziwego użytkownika przystało, zaczął przyznawać przeczytanym książkom gwiazdki. Sprawdziliśmy, jak w realiach internetu odnajdują się polscy autorzy i sprawdziliśmy, jakie książki oceniają ci korzystający z lubimyczytać.pl.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd