Wyzwanie czytelnicze LC

Jak przegrać prawie wszystko i wyjść z tego zwycięsko

Tłumaczenie: Andrzej Rusin
Wydawnictwo: Grafworks
7 (7 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
2
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
How to Fail at Almost Everything and Still Win Big Kind of the Story of My Life
data wydania
ISBN
9788395173301
język
polski
dodał
L_Settembrini

Scott Adams zaliczył w swoim życiu całą masę porażek – dotyczących pracy w korporacji, wynalazków, inwestycji i otwarcia dwóch restauracji. Jakim więc cudem w ciągu kilku lat z nieszczęsnego pracownika biurowego stał się twórcą „Dilberta”, jednego z najbardziej znanych komiksów na świecie? Scott zdradza wypracowane przez siebie strategie, dzięki którym zaprasza porażkę do swojego życia,...

Scott Adams zaliczył w swoim życiu całą masę porażek – dotyczących pracy w korporacji, wynalazków, inwestycji i otwarcia dwóch restauracji. Jakim więc cudem w ciągu kilku lat z nieszczęsnego pracownika biurowego stał się twórcą „Dilberta”, jednego z najbardziej znanych komiksów na świecie?

Scott zdradza wypracowane przez siebie strategie, dzięki którym zaprasza porażkę do swojego życia, pozwala jej się rozgościć, by następnie bez skrupułów całkowicie opróżnić jej kieszenie. W tej zabawnej, aczkolwiek szczerej relacji z życia pełnego porażek Scott wyjawia niezwykłe zdarzenia, które nadały mu impet na drodze do sukcesu.

Książka „Jak przegrać prawie wszystko i wyjść z tego zwycięsko” błyskotliwie wplata humorystyczny akcent w poważne lekcje życiowe, jednocześnie torując czytelnikom drogę do ich własnego sukcesu.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
fossa książek: 337

Przegrać, by wygrać

Scott Adams wcale nie jest hazardzistą, a jego książka „Jak przegrać prawie wszystko i wyjść z tego zwycięsko” nie stanowi bynajmniej ratunku dla spłukanych graczy. Adams to uznany twórca komiksu „Dilbert” demaskującego absurdy korporacyjnej rzeczywistości. Książka w przeciwieństwie do komiksu skupia się na samym autorze, a jej tytuł sugeruje, że to jedna z tych inspirujących historii typu „od zera do bohatera”. W istocie, zanim Adams zyskał sławę i pieniądze, nieraz musiał stawiać czoło przeciwnościom losu. W rezultacie „Jak przegrać...” łączy w sobie cechy poradnika dla spragnionych sukcesu ze wspomnieniami autora.

Idea książki – jak wskazuje sam tytuł – odnosi się do właściwego podejścia do porażek, tak by ostatecznie przyczyniały się do sukcesu. Problem w tym, że choć Scott Adams bardzo stara się wyjść na osobę doświadczoną przez życie, a zwłaszcza przez porażki, to nie wypada w tej roli przekonująco. Gdy mówi o swoich niepowodzeniach, ma na myśli kilka nieudanych projektów studenckich czy nietrafionych przedsięwzięć z czasów, gdy był już wystarczająco bogaty, by sobie pozwolić na straty. Kariera zawodowa Adamsa również układała się całkiem dobrze, dopóki jego planów na dalsze awanse nie pokrzyżowała odgórna polityka różnorodności rasowej. Prawdziwe wyzwanie w jego życiu stanowiły natomiast nietypowe problemy zdrowotne, które mogły poważnie zagrozić rozwojowi jego kariery rysownika i mówcy. Tutaj autor faktycznie może pochwalić się niesłabnącym uporem i wiarą w...

Scott Adams wcale nie jest hazardzistą, a jego książka „Jak przegrać prawie wszystko i wyjść z tego zwycięsko” nie stanowi bynajmniej ratunku dla spłukanych graczy. Adams to uznany twórca komiksu „Dilbert” demaskującego absurdy korporacyjnej rzeczywistości. Książka w przeciwieństwie do komiksu skupia się na samym autorze, a jej tytuł sugeruje, że to jedna z tych inspirujących historii typu „od zera do bohatera”. W istocie, zanim Adams zyskał sławę i pieniądze, nieraz musiał stawiać czoło przeciwnościom losu. W rezultacie „Jak przegrać...” łączy w sobie cechy poradnika dla spragnionych sukcesu ze wspomnieniami autora.

Idea książki – jak wskazuje sam tytuł – odnosi się do właściwego podejścia do porażek, tak by ostatecznie przyczyniały się do sukcesu. Problem w tym, że choć Scott Adams bardzo stara się wyjść na osobę doświadczoną przez życie, a zwłaszcza przez porażki, to nie wypada w tej roli przekonująco. Gdy mówi o swoich niepowodzeniach, ma na myśli kilka nieudanych projektów studenckich czy nietrafionych przedsięwzięć z czasów, gdy był już wystarczająco bogaty, by sobie pozwolić na straty. Kariera zawodowa Adamsa również układała się całkiem dobrze, dopóki jego planów na dalsze awanse nie pokrzyżowała odgórna polityka różnorodności rasowej. Prawdziwe wyzwanie w jego życiu stanowiły natomiast nietypowe problemy zdrowotne, które mogły poważnie zagrozić rozwojowi jego kariery rysownika i mówcy. Tutaj autor faktycznie może pochwalić się niesłabnącym uporem i wiarą w zwycięstwo, ale w tym wypadku nad chorobą. To jeden z ciekawszych wątków tej książki.

O ile twórca „Dilberta” tak naprawdę niewiele wie o druzgocących porażkach, o tyle nie można mu odmówić szerokiej wiedzy na temat sukcesu. Nigdy nie należał on do tytułowych „przegranych”, bo zawsze miał głowę pełną (lepszych lub gorszych) pomysłów. Inwencja to cecha zwycięzców, a Adams od zawsze miał takie zadatki, choć raczej się do tego nie przyzna. Co ciekawe, autor postrzega swoją korporacyjną karierę w kategoriach porażki, ale jednocześnie nieskromnie przyznaje, że „prawie każdy szef – a było ich wielu – widział we mnie przyszłego członka kadry zarządczej”. To jednak wciąż nie było tym, co go interesowało. Adams odnalazł swoje powołanie dopiero w tworzeniu komiksowego świata „Dilberta”. Dlatego dziś pisze książki, w których dzieli się z innymi tajnikami swojej pracy i dokonań. Dla czytelników ma całe spektrum rad, z czego jedne są całkiem rozsądne, inne oczywiste, a niektóre co najmniej zaskakujące. Nie spodziewacie się bowiem, że jedną z rekomendacji na sukces będą… afirmacje czy właściwe odżywianie.

Choć autor całym sobą prezentuje niezachwiany optymizm, to jednocześnie nie ma złudzeń, że istnieje coś takiego jak uniwersalny przepis na sukces. To mu się chwali. Wśród wielu sugestii, którymi raczy swoich czytelników, znalazła się również i ta mówiąca o tym, że „przyjmowanie porad od twórcy komiksów nie jest najlepszym pomysłem”. Warto wziąć poprawkę na przynajmniej jeden z tych argumentów, by nabrać trochę dystansu do prezentowanej przez Adamsa treści. Zresztą autorowi nie brakuje poczucia humoru, więc nawet jeśli nie odkryje niczego nowego, to przynajmniej poprawi nam nastrój i możliwe, że doda pozytywnej energii do działania.

Anna Aniszczenko

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 52
Ewa | 2018-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2018
książek: 80
strange | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane
książek: 404
prim | 2018-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook, Rozwój
Przeczytana: 28 grudnia 2018
książek: 2059
LubimyCzytać | 2018-10-30
Przeczytana: 30 października 2018
książek: 309
Norbert | 2018-07-06
Przeczytana: 06 lipca 2018
książek: 121
Michał | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 143
Artysta | 2017-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 grudnia 2017
książek: 303
GreenGirl23 | 2019-01-18
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 596
Karolina | 2019-01-17
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 841
klauyn | 2019-01-17
Na półkach: Chcę przeczytać
zobacz kolejne z 100 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Targi, targi i po targach. Czas wrócić do szarej, jesiennej rzeczywistości i zanurzyć się w świeżo zakupionych książkach. A dla tych, którzy Krakowa w ten weekend nie odwiedzili, uspokajamy. Brak obecności na targach upoważnia Was do dużych zakupów w Waszej ulubionej księgarni. Jeśli nie wiecie, co wrzucić do koszyka, to podpowiadamy. Oczywiście, że nasze patronaty!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd