Bakhita

Tłumaczenie: Katarzyna Marczewska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,94 (52 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
9
8
16
7
11
6
4
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bakhita. Roman
data wydania
ISBN
9788308065914
liczba stron
440
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Bakhita – niewolnica, która została świętą. Literackie wydarzenie. Ścisły finał Nagrody Goncourtów. Ponad 100 000 egzemplarzy sprzedanych we Francji. Z czarną jak heban skórą i oczami jak migdały była prawdziwą pięknością. A przy tym cennym łupem. Porwana w 1877 roku jako kilkuletnia dziewczynka z rodzinnej wioski w Darfurze na zachodzie Sudanu, zaznała wszelkich możliwych okrucieństw...

Bakhita – niewolnica, która została świętą. Literackie wydarzenie. Ścisły finał Nagrody Goncourtów. Ponad 100 000 egzemplarzy sprzedanych we Francji.

Z czarną jak heban skórą i oczami jak migdały była prawdziwą pięknością. A przy tym cennym łupem. Porwana w 1877 roku jako kilkuletnia dziewczynka z rodzinnej wioski w Darfurze na zachodzie Sudanu, zaznała wszelkich możliwych okrucieństw niewoli. Zapomniała, jak brzmiało jej imię, więc arabscy handlarze ludźmi nazwali ją przekornie Bakhita – Szczęściara. Wykupiona przez włoskiego konsula opuściła Afrykę, ale nie od razu stała się prawdziwie wolna. Dopiero wyrok weneckiego sądu w 1889 roku przyznał jej prawo do pełnego decydowania o sobie. Przyjęła chrzest i jako Józefina resztę życia spędziła w zakonie, odznaczając się wierną, pełną miłości, ciepła i troski służbą. Zmarła w 1947 roku, a w 2000 Jan Paweł II ogłosił ją świętą.

W tej pięknej, pozbawionej patosu i wysoko ocenionej przez francuską krytykę powieści o zniewoleniu i poszukiwaniu wolności, Véronique Olmi ukazuje powikłany los bohaterki, jej heroizm oraz wewnętrzną siłę, której ukryte źródło biło w kilku zaledwie wspomnieniach z rodzinnego domu. Jest to także powieść o miłości, bezgranicznym oddaniu i pokorze. O tym, jak zachować nadzieję i człowieczeństwo mimo przeżytych cierpień i traum.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4857/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4857/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1816
Renax | 2018-12-21
Przeczytana: 20 grudnia 2018

To bardzo piękna, świetnie napisana, mądra i wzruszająca książka o niewolnicy, która została świętą i o kobiecie, która nie uległa złu, jakiego doświadczyła, aż wreszcie jest to książka o cząstce dobra i nadziei, jaką każdy nosi w sobie, gdy już jest źle tragicznie. A to jest chyba to, co nazywamy Bogiem.
W skrócie o tym jest ta przepiękna książka, którą czytałam ze wzruszeniem. Bo nie da się jej czytać inaczej, niż ze ściśniętym sercem.
Bakhita jest prawdziwą osobą, świętą Kościoła, którą kanonizował św. Jan Paweł II. To osoba, która naprawdę żyła. Jej wspomnienie przypada na 8 lutego.
Książkę nominowano do ścisłego finału Nagrody Goncourtów w 2017 roku, którym zajęła drugie miejsce. Czasami zdarza mi się czytać książki uhonorowane tą nagrodą i moim skromnym zdaniem rzadko kiedy jest nagradzana tak spójna powieść. I to w laickiej Francji?! Moim zdaniem święta ta, Sudanka, była niewolnica tak zafascynowała współczesnych Francuzów, gdyż problem uciekinierów z Afryki jest tam bardzo palący.

W każdym razie książkę czyta się ze ściśniętym sercem, ale i z radością czytelniczą, gdyż napisana została ta książka bardzo dobrze, subtelnie. Z przykrością muszę stwierdzić, że rzadko kiedy żywoty świętych są dobre artystycznie. Najczęściej autorzy popadają w tony liryczno-ckliwe, które drążnią osobę o wyrobionym guście estetycznym. Trudno jest pisać o świętości, cierpieniu i dobru w sposób niebanalny. Tutaj autorce się to udało. Jest to znakomita książka. Jak wiadomo, jej tematem jest życie niewolnicy, od pasma udręk po uwolnienie i osiągnięcie świętości. Ale nie ma tutaj chodzenia z lilią, ale głębokie doświadczenie duchowe tej niesamowitej kobiety, która przeszła tak wiele złego, a jednocześnie przez całe życie miała w sobie tyle dobroci dla najsłabszych. Chyba to mnie w tej książce tak wzruszało. Przyznam się, że się popłakałam, bo to naprawdę smutna książka. Bakhita stopniowo zostaje całkiem sama. Zabierają jej rodzinę, przyjaciół, wspomnienia, szacunek do siebie, a nawet imię. Tylko jakieś ulotne wspomnienie matki tkwi przy niej przez całe życie. Autorka z dużym taktem opisuje gwałty na Bakhicie, bicie, poniżenie. Poznajemy istotę niewolnictwa, tego że człowiek staje się własnością innego człowieka.
I po tym całym cierpieniu karta Bakhity odwraca się na dobre dzięki jednemu życzliwemu człowiekowi. Bakhita z czasem została zakonnicą.
W tej części książka opisuje jej relacje z ludźmi, sposób widzenia świata. Wzrusza to, że Bakhita z tych cierpień, jakich sama zaznała i jakich była świadkiem, wyniosła nie rozgoryczenie, nie nienawiść do ludzi, ale nadzieję i uważność na głód dzieci, na samotność i opuszczenie. W opowieści tej nie ma moralizowania, nie ma też słowa Bóg, ale mamy pokazane jak ona, była niewolnica, widzi świat. I to jest chyba ta istota wiary, jaką w sobie nosiła Bakhita, której można się od niej uczyć. Tajemnicą jej dusz - jak by powiedzieli ateiści - i tajemnicą Boga - jak by powiedzieli wierzący - jest to, skąd w najbardziej beznadziejnej sytuacji można czerpać siłę do życia. Bakhita czuła dotyk dłoni swojej matki, czuła, że ktoś nad nią czuwa. Jednocześnie Bakhita pokazuje życie tu i teraz. Ona żyła po prostu uważnie, widząc potrzeby innych, będąc podporą dla tych, których los postawił na jej drodze.
To wspaniała książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Księga zachwytów

Księga Zachwytów mnie zachwyciła. Ujęła mnie chwytliwym językiem i sposobem w jako sposób Springer opowiada o architekturze. Z pozoru luz i dystans al...

zgłoś błąd zgłoś błąd