Wszystkie kwiaty Alice Hart

Tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
Wydawnictwo: Marginesy
7,64 (168 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
19
8
56
7
44
6
14
5
9
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lost Flowers of Alice Hart
data wydania
ISBN
9788365973481
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Zniewalająca powieść, o tym, jak nas prześladują przemilczane historie – i o historiach, które sobie opowiadamy, aby przetrwać. W rodzinnej tragedii dziewięcioletnia Alice Hart traci rodzinę, psa, dom, przestaje mówić. Trafia na położoną na odludziu farmę, gdzie jej babcia, o której istnieniu do tej pory nie miała pojęcia, uprawia australijskie kwiaty, przyjmuje pod swój dach kobiety...

Zniewalająca powieść, o tym, jak nas prześladują przemilczane historie – i o historiach, które sobie opowiadamy, aby przetrwać.

W rodzinnej tragedii dziewięcioletnia Alice Hart traci rodzinę, psa, dom, przestaje mówić. Trafia na położoną na odludziu farmę, gdzie jej babcia, o której istnieniu do tej pory nie miała pojęcia, uprawia australijskie kwiaty, przyjmuje pod swój dach kobiety szukające nowego początku i sama zmaga się z demonami przeszłości.

Dziewczynka uczy się mowy kwiatów, języka, który pomoże jej nazwać to, czego nie umiała dotąd ubrać słowami. Czyta książki, które są jej wielką miłością i powoli dochodzi do siebie. Dorasta, cierpliwie czekając, aż babcia opowie jej tragiczną historię rodziny. Zdradzona, ucieka na czarodziejską pustynię środkowej Australii, by rozpocząć samodzielne życie i znaleźć ukojenie. Niestety, zakochuje się w Dylanie, mężczyźnie wyjątkowo niebezpiecznym. Żeby uwolnić się z tego związku, musi zawrócić – poznać rodzinne tajemnice i odzyskać swoją przeszłość.

Wszystkie kwiaty Alice Hart to debiutancka powieść Holly Ringwald, którą zachwycili się wydawcy na całym świecie – książka ukaże się w osiemnastu krajach.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Natalia-Lena książek: 2645

Biblioteka jako ogród książek

„Wyobrażała sobie, że biblioteka musi być cichym ogrodem książek, gdzie historie rosną jak kwiaty"*.

Opowieść każdego z nas zaczyna się od dzieciństwa. Alice Hart ze swojego pamięta trochę piękna i miłości. Oraz smutek, ból, strach. I siłę historii, które mogą należeć do nas, jeśli tylko chcemy. Mogą ocalić, zmienić życie… Pozwalają uciec od własnej opowieści, gdy jej karty zaczyna pożerać ogień.

Po niewyobrażalnej tragedii, która odbiera jej wszystko, nawet głos, mała Alice trafia pod opiekę babci, o której istnieniu dotąd nie wiedziała. Kobieta uprawia na farmie australijskie kwiaty z pomocą innych kobiet, niejednokrotnie poturbowanych przez los, zapewniając im schronienie. Alice stopniowo zaczyna odkrywać ich historie i uczy się języka kwiatów, który pozwala jej opowiedzieć o tym, czego nie jest w stanie powiedzieć na głos. Gdy na progu dorosłości jeden z rodzinnych sekretów łamie jej serce, Alice ucieka do serca Australii, do rezerwatu. Tam chce zacząć od nowa, znaleźć ukojenie i uzdrowienie. Na australijskiej pustyni zaczyna rozkwitać wśród miłości i przyjaźni, ale nieopowiedziane historie i rodzinne tajemnice ciągle znajdują drogę do jej życia. Gdy w tym, co miało być dobre i pewne, zaczyna pobrzmiewać echo przeszłości, Alice zdaje sobie sprawę, że musi się zmierzyć z rodzinnymi sekretami i opowieściami, które pogrzebał czas. Musi wrócić do korzeni, jeśli chce kiedykolwiek rozkwitnąć.

Chyba wielu czytelników zgodzi się, że jedną z najlepszych, najprzyjemniejszych...

„Wyobrażała sobie, że biblioteka musi być cichym ogrodem książek, gdzie historie rosną jak kwiaty"*.

Opowieść każdego z nas zaczyna się od dzieciństwa. Alice Hart ze swojego pamięta trochę piękna i miłości. Oraz smutek, ból, strach. I siłę historii, które mogą należeć do nas, jeśli tylko chcemy. Mogą ocalić, zmienić życie… Pozwalają uciec od własnej opowieści, gdy jej karty zaczyna pożerać ogień.

Po niewyobrażalnej tragedii, która odbiera jej wszystko, nawet głos, mała Alice trafia pod opiekę babci, o której istnieniu dotąd nie wiedziała. Kobieta uprawia na farmie australijskie kwiaty z pomocą innych kobiet, niejednokrotnie poturbowanych przez los, zapewniając im schronienie. Alice stopniowo zaczyna odkrywać ich historie i uczy się języka kwiatów, który pozwala jej opowiedzieć o tym, czego nie jest w stanie powiedzieć na głos. Gdy na progu dorosłości jeden z rodzinnych sekretów łamie jej serce, Alice ucieka do serca Australii, do rezerwatu. Tam chce zacząć od nowa, znaleźć ukojenie i uzdrowienie. Na australijskiej pustyni zaczyna rozkwitać wśród miłości i przyjaźni, ale nieopowiedziane historie i rodzinne tajemnice ciągle znajdują drogę do jej życia. Gdy w tym, co miało być dobre i pewne, zaczyna pobrzmiewać echo przeszłości, Alice zdaje sobie sprawę, że musi się zmierzyć z rodzinnymi sekretami i opowieściami, które pogrzebał czas. Musi wrócić do korzeni, jeśli chce kiedykolwiek rozkwitnąć.

Chyba wielu czytelników zgodzi się, że jedną z najlepszych, najprzyjemniejszych rzeczy jest książka spełniająca oczekiwania. Nieważne, czy znamy już autora, czy może to debiutant, czy zainteresował nas opis, czy zauroczyła okładka, stanowiąca rodzaj zaproszenia do opowieści. Chociaż nie ocenia się książki po okładce, trzeba przyznać, że oprawa graficzna często jest małym dziełem sztuki, które akompaniuje historii, warto więc docenić wysiłki ilustratora i grafika. Nieprzypadkowo wspominam o tych kwestiach w kontekście „Wszystkich kwiatów Alice Hart” – powieść debiutantki Holly Ringland zaintrygowała mnie już na etapie zapowiedzi. Po lekturze mogę zaś z zadowoleniem przyznać, że historia Alice okazała się tak dobra, jak na to liczyłam. Warto było czekać.

Magia „Wszystkich kwiatów…” kryje się przede wszystkim w tekście, ale na doznania czytelnicze wpływają również ilustracje przygotowane przez Edith Rewę Barrett, które uchwyciły czar opowieści i australijskich kwiatów. Dość dawno temu zauroczyła mnie powieść Vanessy Diffenbaugh „Sekretny język kwiatów” i teraz mogę stwierdzić, że historie opowiadane językiem kwiatów mają niepowtarzalną aurę. Bo choć obie powieści łączy pewna delikatność, mimo trudnych, poruszających tematów, oraz sylwetki bohaterek doświadczonych przez los, to każda z nich ma indywidualny koloryt, głos, atmosferę, które pozostają z nami nawet wtedy, gdy szczegóły powoli zacierają się w pamięci.

Debiut Holly Ringland to przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, której znaczną część tworzą rodzinne więzi, błędy popełniane przez kolejne pokolenia oraz lekcje płynące z przeszłości, ale tylko pod warunkiem, że potrafimy je zrozumieć. Przeszłość bliskich stanowi dla Alice rodzaj przeznaczenia. Matka Alice, jej babka, kobiety, z którymi łączą ją więzy krwi i przeznaczenia, ojciec, ukochany, wszystkie napotykane osoby – bohaterowie rodzą się z opowieści i do nich wracają.

Wysłuchujemy legend rdzennej ludności, podań o ludziach, miejscach i czasach, rodzinnych anegdot, wspomnień pełnych radości i smutku, z których zostaje utkane życie głównej bohaterki. Co najważniejsze, ta mnogość głosów nie tworzy kakofonii, nie tłumi też głosu samej Alice, a poruszone przez Ringland problemy nie są zepchnięte na drugi plan. Autorka z wrażliwością pochyla się nad trudniejszymi zagadnieniami, przedstawiając je w formie historii rodziny Hartów oraz symboli, które łączą ją z innymi ludźmi. „Wszystkie kwiaty Alice Hart” rozkwitają dzięki symbolice, nie tylko językowi kwiatów, znajdując uczuciowy złoty środek między tym, co ulotne, mistyczne, piękne, a tym, co trudne, bolesne, prawdziwe. Natura, żywioły, książki, historie spisywane i opowiadane, a nawet uczucia stają się symbolem, który należy odczytać i zrozumieć. Autorka stawia to zadanie nie tylko przed Alice, ale i przed czytelnikiem.

Towarzyszymy dziewczynie w podróży przez czas i miejsca, obserwujemy, jak zmienia się i dorasta, razem z nią przeżywając wzloty i upadki. Holly Ringland udało się sprostać niełatwemu zadaniu – rozumiemy bohaterkę, współodczuwamy z nią, nawet jeśli na jej miejscu podjęlibyśmy zupełnie inne decyzje. Autorka ukazuje ludzką postać, która popełnia błędy i bywa bezsilna, ale w tym błądzeniu nie irytuje, tylko sprawia, że chce się towarzyszyć w jej zmaganiach z losem.

Klimatyczny, barwny, a jednocześnie poruszający i trudny; hołd dla przeszłości i przeżyć, nawet tych najtrudniejszych, oraz zrodzonych z nich opowieści – debiut Holly Ringland to książka, która przenosi czytelnika do innego świata. Choć ta historia jest równie piękna, co bolesna, a australijska przyroda bywa surowa i nieokiełznana, „Wszystkie kwiaty Alice Hart” budzą przemożne pragnienie zobaczenia Australii na własne oczy. Jest w tej powieści magia, która sprawia, że w głębi duszy chcemy, by ta historia była prawdziwa i żywa, tak samo jak opisana w niej natura.

Natalia Karolak

* „Wszystkie kwiaty Alice Hart”, s. 26.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1007)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1804
Piotr | 2018-06-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2018

Nie do końca wiem, dlaczego ją kupiłem. Silna reklama, a może okładka? W tytule poczułem jakąś tajemnicę. Miałem przeczucie, że ta opowieść mnie oczaruje i zabierze w światy zupełnie mi nieznane. Po części tak było.
Tytułowa Alice to dziecko doświadczone przez los. Rodzice nie są tacy, jak być powinni, szczególnie ojciec despota. Matka żyje we własnym świecie. Ale kocha ich, nie znając innego życia, chociaż jest krzywdzona przez los.
Po wypadku, w którym giną, dziewczynka trafia do miejsca, w którym żyje grupa kobiet, doświadczonych przez demony przeszłości, a przewodniczy im jej babcia ze strony ojca, której wcześniej nie znała. Kobiety nazywają siebie kwiatami, porozumiewają się językiem zupełnie nieznanym Alice. Tutaj należy dodać, ze dziewczynka nie mówi przez wiele lat,. począwszy od śmiertelnego wypadku rodziców. Do tego momentu było pięknie, zachwycałem się i chłonąłem każdy rozdział, który rozpoczyna opis pięknego, rzadkiego kwiatu.
Potem dziewczynka dorasta i zaczyna...

książek: 5938
kajsa | 2018-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2018

"Myślała tylko o mamie.O jej oczach wypełnionych światłem.Piosenkach,które nuciła w ogrodzie i jej dręczącym smutku.O ruchach jej delikatnych,kieszeniach wypełnionych kwiatami;jej ciepłym mlecznym oddechu o poranku.Jak ją tuliła na zimnym piasku pod gorącym słońcem,a ona czuła,jak unosi się i opada oddech w jej klatce piersiowej;i o rytmie jej serca i głosu,gdy opowiadała historie,owijając je dwie w ciepły czarodziejski kokon."

Piękna,niemal baśniowa powieść o miłości,sile rodzinnych więzi,ale też o okrucieństwie,egoizmie i przemocy,której nie potrafimy uniknąć,tłumacząc ją oraz usprawiedliwiając w imię miłości i niewiary w siebie.
Historia Alice Hurt przydarza się tysiącom ludzi.Każdy z nas potrzebuje ciepła,macierzyńskiej,czułości,a także prawdziwej namiętnej miłości,bliskości drugiej osoby.Nie każdy jednak potrafi stawić czoła złu,podłości i okrucieństwu zadawanemu przez tych,ze strony których nigdy nie powinno być zadane.
Język powieści piękny.Zauroczył mnie i sprawił,że...

książek: 2123

Piękna, mocna, ciekawa, niebanalna i wstrząsająca książka. Czytałam przez kilka upalnych, letnich, leniwych dni i ta lektura usatysfakcjonowała moje dwa bieguny czytelnicze, bo z jednej strony była kobiecą powieścią, a z drugiej - miała niebanalną formę.
To opowieść o dziewczynce, a potem kobiecie, która weszła w życie z balastem rodzinnym. Jako dziecko żyła i dorastała w rodzinie przemocowej. Potem przeżyła traumę, a potem trafiła do dziwnego, ale już przyjaznego domu pełnego kwiatów swojej babki i jej podopiecznych. Pokazanie jej wychodzenia z traumy, jej dorastania i wyborów życiowych jest tematem tej książki. Można się domyślić, że dziecko bijącego ojca trafi w końcu na podobnego partnera. Zagadka polegała na tym, czy uda jej się z tego wyzwolić i być wolna i szczęśliwą.
Wszystko zostało napisane niebanalnie, z talentem. Miałam wrażenie, że autorka pisze w stylu pisarek, które lubię, a więc Sue Monk Kidd i Fannie Flagg. To dobry debiut obyczajowy, w dobrym stylu. Na ogół tzw....

książek: 2319
Matylda Saresta | 2018-06-07
Na półkach: Przeczytane

Bardzo mocne 8.
Piękna, szczególnie pierwsze dwie części, i stonowana opowieść, nie pozbawiona dramatyzmu.
O miłości. O rodzinie. O przeznaczeniu. O walce. O szczęściu.
Świetna narracja. Świetna atmosfera.
Jedna z lepszych powieści w tej tematyce.
Podobna do Sekretnego języka kwiatów.
POLECAM!

książek: 1316
IwonaGa | 2018-10-23
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2018

Kolejna książka o przemocy w rodzinie, a właściwie o jej skutkach. Książka zupełnie inna. Czyta się bajecznie, pełna kwiatów, zapachów, słońca i książek. Wszyscy bohaterowie czytają, wszędzie znajdują się książki chociaż to nie jest historia o książkach, a jakby była jednym z bohaterów. Pełno tajemnic rodzinnych, pełno uczyć i emocji, niedopowiedzen . I jeszcze do tego pięknie wydana: okładka pełna kwiatów, w środku rysunki roślin, opisy, znaczenie. Gorąco polecam na wspomnienie lata.

książek: 1316
Agata76 | 2018-11-08
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2018

Jak na 400 stronach zmieścić historię życia bogatego w przygody, emocje, uczucia, pragnienia , tęsknoty ? Proszę przeczytać tę pozycję, jestem tak bardzo pozytywnie zaskoczona, że na długo pozostanę pod wrażeniem tej pozycji. Autorka wzbudza w nas wszystkie możliwe uczucia, emocji i w kolejności zapewne dla każdego czytelnika innej. Język kwiatów pięknie wplątuje się w całą historię a dzika przyroda Australii uzupełnia czar. Gorąco polecam.

książek: 1002
aali | 2018-07-15
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2018

"Wszystkie kwiaty Alice Hart" Holly Ringland to powieść którą przepełniają zapachy australijskich kwiatów, czarnej orchidei ognistej, kojącego eukaliptusa, lilii rzecznej czy zmysłowych róż. Kwiatów, które w rodzinie Alice Hart posiadają szczególną moc, język, za pomocą którego można powiedzieć rzeczy, których powiedzieć się nie da i nie chce. Kwiaty są balsamem dla cierpiącej duszy, maską za którą łatwiej ukryć łzy i ucieczką. Kwiaty dają June która sama zmaga się z demonami przeszłości, możliwość wyrażenia swoich uczuć, jednak bez zajmowania się nimi. Choć w pewien sposób stanowią mechanizm obronny, nie są prawdziwymi odpowiedziami, nie zastąpią słów, które prędzej czy później muszą zostać wypowiedziane.

"Życie toczy się do przodu, a rozumiemy je, tylko patrząc wstecz. Jeśli chcesz zobaczyć obraz, nie możesz stanowić jego elementu."

Zapach australijskich kwiatów, ukryta w nich symbolika, szumiące pola trzciny cukrowej, spokojne morze, przecinające niebo błyskawice, gwałtowne...

książek: 219
Katarzyna | 2018-08-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2018

Nie wiem od czego zacząć.
Książka opowiada cudowną historię utkaną z kwiatów, bólu, miłości, tragedii, oczekiwań - po prostu życia. Główna bohaterka nieświadomie brnąca drogą, którą szły kobiety z jej rodu, wydeptując tą samą, okrutną ścieżkę.
Kobiety, niosące swój bagaż, szukające ukojenia.
Piękna, wartościowa i pełna emocji książka.
Muszę wspomnieć też o okładce, która moim zdaniem jest obłędna.

książek: 205
kasicek87 | 2018-10-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 października 2018

Mam z tą powieścią niemały problem, ponieważ wzbudza ona skrajne emocje. Pięknie wydana i napisana skrywa w sobie mnóstwo emocji, które targają czytelnikiem niczym wiatr kwiatami nad australijskim wybrzeżem.
Na pewno plusem jest język, którym Autorka zapoznaje nas nie tylko z historią życia Alice, ale przede wszystkim z bogactwem roślinności swojego kontynentu. Ukłony dla Tłumaczki, która miała nie lada zadanie w tym temacie. ;) Zaplątane losy rodziny Hartów również wzruszają, szczególnie, kiedy dochodzimy do finału powieści.
Niemniej jednak momentami miałam dość postępowania bohaterów, ich wyborów, przez które tak naprawdę sami sobie szkodzili, tego, w jaki sposób "dobre chęci" mogą komuś zatruć życie.
Brutalne, smutne i takie dołujące... Zwłaszcza, kiedy nie można z tym już nic zrobić, niczego nie da się naprawić.
Zachęcam do przeczytania w chwili, kiedy jesteśmy w pozytywnym nastroju, bo, że warto, to nie mam wątpliwości.

książek: 86
Kinga | 2018-06-18
Na półkach: Przeczytane

Nie ocenia się książki po okładce,jednak grzechem jest nie wspomnieć o tej cudownej oprawie. Okładka doskonale oddaje klimat książki: magiczny, kobiecy oraz tajemniczy.Każdy rozdział zaczyna się do opisu głównych cech kwiatów i zawiera jego szkic. Całość sprawia wrażenia bardzo romantycznej szaty graficznej. Myślę, że zrobi wrażenie na każdej kobiecie. Ogólnie książkę zaliczam do tej bardziej kobiecej strony literatury.

Musze przyznać,że ciężko mi jednoznacznie i obiektywnie ocenić lekturę. Znajduje tu tyle odniesień i podobieństw,czuje że mogłabym się zaprzyjaźnić z autorką. Nawet widoczny na okładce tatuaż motyla, a ja motyle uwielbiam.. :) Cóż,będzie zatem subiektywnie. W końcu, każdy powinien odszukać w książce, coś dla siebie.

O czym jest ? Jest to opowieść o trudnych tematach ( m.in. przemoc domowa) napisana w lekki sposób. Jest to historia o wewnętrznej sile kobiet,o trudach jej odnajdywania w sobie. Jest to opowieść o błędach, powielanych przez kobiety z...

zobacz kolejne z 997 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Nawet najwięksi wielbiciele ciepła muszą przyznać,  że w taką pogodę topią się lody, czekolada i nasze organy wewnętrzne. Aby umilić wam kolejne siedem dni nieznośnego upału, proponujemy trzynaście książkowych nowości, które nawet w taki skwar pozostaną nienaruszone i będą idealnym dodatkiem do leżaka i roztopionych lodów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd