Strażniczka miodu i pszczół

Tłumaczenie: Karolina Stańczyk
Wydawnictwo: Muza
7,45 (97 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
31
7
31
6
15
5
1
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La custode del miele e delle api
data wydania
ISBN
9788328709775
liczba stron
448
język
polski
dodał
aleqsia

POWIEŚĆ WIBRUJĄCA SKRZYDEŁKAMI PSZCZÓŁ I PACHNĄCA MIODEM KAPIĄCYM Z ULI. PEŁNA EMOCJI. BO LAWENDOWY MIÓD USPOKOI TWOJĄ DUSZĘ, A AKACJOWY SPRAWI, ŻE ZNÓW SIĘ UŚMIECHNIESZ. Angelica nigdzie nie zdołała zapuścić korzeni. Nie chciała się z nikim wiązać. Po tym, co spotkało ją w przeszłości, jest nieufna, pełna strachu i zawsze gotowa do ucieczki. Jedynie wśród pszczół czuje się dobrze. Jest...

POWIEŚĆ WIBRUJĄCA SKRZYDEŁKAMI PSZCZÓŁ I PACHNĄCA MIODEM KAPIĄCYM Z ULI. PEŁNA EMOCJI. BO LAWENDOWY MIÓD USPOKOI TWOJĄ DUSZĘ, A AKACJOWY SPRAWI, ŻE ZNÓW SIĘ UŚMIECHNIESZ.

Angelica nigdzie nie zdołała zapuścić korzeni. Nie chciała się z nikim wiązać. Po tym, co spotkało ją w przeszłości, jest nieufna, pełna strachu i zawsze gotowa do ucieczki. Jedynie wśród pszczół czuje się dobrze. Jest wędrowną pszczelarką, odwiedza hodowle i pomaga usprawnić pracę uli oraz produkcję miodu. Zna się na tym jak mało kto. Całą wiedzę zdobyła jako dziecko, na Sardynii, która była kiedyś jej domem. Teraz dostała od losu swoją szansę. Na malowniczej wyspie, na której była szczęśliwa, czeka na nią miejsce, w którym rozpocznie wszystko od nowa…

 

źródło opisu: Muza

źródło okładki: https://muza.com.pl/literatura-obyczajowa/2992-str...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 6123

Miodopłynne stronice

Cristina Caboni, pisarka, pszczelarka i pasjonatka róż, znów uwodzi nasze zmysły. Po obfitującej w cudowne wonie pierwszej książce „Zapach perfum” oraz kolejnych dziełach pełnych zapachu i barw kwiatów (nieprzetłumaczonych na język polski) tym razem autorka czaruje nas słowami przywołującymi smaki różnych rodzajów miodu oraz szum delikatnych skrzydełek pszczół. A wszystko to w jej nowej, wcale nie słodkiej powieści „Strażniczka miodu i pszczół”, w której odnajdziemy, jak w życiu, nieco słodyczy, nieco goryczy oraz wiele innych smaków, zapachów i dźwięków wypełniających piękne krajobrazy Sardynii.

Słoneczna, miodowa okładka z dziewczyną skupioną na pszczole stanowi świetną zapowiedź tego, co znajdziemy w książce. Główną bohaterką jest młoda kobieta o anielskim imieniu Angelica, która jest ekspertem od pszczół i pasiek. Wciąż w drodze, tylko z towarzyszącym jej psem oraz przyjaciółką, którą częściej słyszy przez telefon, niż widuje, kobieta ucieka od przeszłości i pogrzebanych głęboko w pamięci traum dzieciństwa, przekonując samą siebie, że to jest jej wybór i że czuje się szczęśliwa. Los postanawia jednak skonfrontować ją z demonami, o których nie chce pamiętać i za pośrednictwem niezbyt jej bliskiej matki przekazuje zaskakującą wiadomość, która nie tylko przypomni jej dramaty z dzieciństwa, ale także postawi ją w obliczu decyzji o dalszym losie, nie tylko własnym, ale i wielu innych osób…

Ta powieść nie jest kolejną cukierkową (czy też: słodką jak miód) opowiastką dla...

Cristina Caboni, pisarka, pszczelarka i pasjonatka róż, znów uwodzi nasze zmysły. Po obfitującej w cudowne wonie pierwszej książce „Zapach perfum” oraz kolejnych dziełach pełnych zapachu i barw kwiatów (nieprzetłumaczonych na język polski) tym razem autorka czaruje nas słowami przywołującymi smaki różnych rodzajów miodu oraz szum delikatnych skrzydełek pszczół. A wszystko to w jej nowej, wcale nie słodkiej powieści „Strażniczka miodu i pszczół”, w której odnajdziemy, jak w życiu, nieco słodyczy, nieco goryczy oraz wiele innych smaków, zapachów i dźwięków wypełniających piękne krajobrazy Sardynii.

Słoneczna, miodowa okładka z dziewczyną skupioną na pszczole stanowi świetną zapowiedź tego, co znajdziemy w książce. Główną bohaterką jest młoda kobieta o anielskim imieniu Angelica, która jest ekspertem od pszczół i pasiek. Wciąż w drodze, tylko z towarzyszącym jej psem oraz przyjaciółką, którą częściej słyszy przez telefon, niż widuje, kobieta ucieka od przeszłości i pogrzebanych głęboko w pamięci traum dzieciństwa, przekonując samą siebie, że to jest jej wybór i że czuje się szczęśliwa. Los postanawia jednak skonfrontować ją z demonami, o których nie chce pamiętać i za pośrednictwem niezbyt jej bliskiej matki przekazuje zaskakującą wiadomość, która nie tylko przypomni jej dramaty z dzieciństwa, ale także postawi ją w obliczu decyzji o dalszym losie, nie tylko własnym, ale i wielu innych osób…

Ta powieść nie jest kolejną cukierkową (czy też: słodką jak miód) opowiastką dla niewymagających czytelników. Tutaj wszystko jest prawdziwe, a zatem skomplikowane i niejednoznaczne: cierpienie, ale także miłość, praca, pasja i powołanie, wreszcie wybory życiowe, które ważą nie tylko na decydującym, ale także na bliskich osobach, a nawet na kolejnych pokoleniach. Opisana w książce historia łączy w odpowiednich proporcjach składniki – emocje, relacje z innymi, kontakt z przyrodą, czas na refleksję oraz spotkanie z samym sobą – podobnie jak miód, który w niewielkich ilościach bywa słodkim pocieszeniem, składnikiem trunku sprzyjającego bliskiej rozmowie, owocem współpracy pszczół i człowieka, lekarstwem i kosmetykiem, a czasem elementem autoterapii, pozwalającym na zwolnienie tempa życia i koncentrację na doznaniach własnych zmysłów.

Po namyśle można dostrzec w tej książce interesującą analogię między światem pszczół i ludzi. W opisanej historii, podobnie jak w ulu, mężczyźni pełnią rolę drugorzędną: jest ich znacznie mniej i zwykle są nieobecni, czasami ich rola sprowadza się tylko do powołania do życia potomstwa, a potem znikają, inni zaś stanowią przeszkodę, a nawet zawadę na drodze życiowej kobiet – niepotrzebnie absorbują ich uwagę, odciągając je od realizacji ich misji, nie wspierają ani nie pomagają, często rzucają kłody pod nogi, a nawet nastają na ich życie. Kobiety stanowią siłę napędową tej opowieści: pomagają i inspirują innych w swojej społeczności, budują przyszłe życie swoje i innych, współpracują ze sobą, wspierają się, opiekują słabszymi, karmią i leczą, starsze uczą młodsze sztuki życia oraz przekazują wiedzę i pasję, a wszystko to w zgodzie z naturą, w szacunku do siebie i innych oraz w zgodzie z własnymi emocjami i potrzebami. Mężczyźni, zwłaszcza na początku powieści, często przypominają trutnie, których rola kończy się na zapłodnieniu królowej pszczół, a kobiety wydają się pełnić pozostałe role, dzięki którym – jak w ulu – cała społeczność żyje, funkcjonuje i spełnia swoje zadania. Królową pszczół, która znajduje się w centrum, daje początek i życie całemu rojowi, jest w książce Angelica – to ona, jej dom i zaangażowanie przyniosą całemu miasteczku nowe życie i odrodzenie.

I ten miód, lejący się strumieniami słów w książce! Wydaje się, że stanowi jeden z nielicznych produktów, które można znaleźć zarówno w domu wnuczki, mamy, babci oraz prababci, u osoby lubiącej tradycyjną polską kuchnię, miłośnika potraw azjatyckich i dbającego o ekologię wegetarianina. Dodajemy go do musli, herbaty, mleka, ciast, a także smarujemy nim pieczywo. Miód używamy w postaci płynnej, czystej i rozcieńczonej (w tym w alkoholu), półpłynnej (w ciastach i kosmetykach) oraz stałej (jako składnik pomadek ochronnych czy maseczek). Ludzkość zna go od tysięcy lat i ceni jego działanie. Podobno Hipokrates i Pitagoras zawdzięczają mu swą długowieczność. Naturalny proces wytwarzania miodu jest taki sam od wieków, a w jego trakcie pszczoły zapylają także rośliny i drzewa, zaś w ulu produkują również bardzo potrzebny wosk, bogaty w witaminy pyłek pszczeli i leczniczy propolis. Przy pełnej szacunku i pasji współpracy pszczelarza z rojem zarówno owady, jak i człowiek odnoszą ogromne korzyści. I takie jest kolejne, może nawet istotniejsze przesłanie tej pięknej powieści.

W czasach szybkości i słów tracących znaczenie po kilku chwilach od ich wybrzmienia te miodopłynne stronice zostają w pamięci czytelnika, który pozwoli sobie na niespieszną lekturę i luksus dłuższej refleksji. A na pewno zapadną w serce tych, którzy uzupełnią lekturę obserwacją pracowitych pszczelich robotnic uwijających się wokół kwiatów, a może nawet kontemplacją tego wielkiego organizmu, jakim jest przyroda wokół nas. Smakowitej lektury!

Jowita Marzec

 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (441)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 402
Barbara Bąkowska | 2018-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2018

Książka Cristiny Caboni "Strażniczka miodu i pszczół" urzekła mnie wyjątkowym klimatem spokoju i ciepła. Pochłonęła mnie wysublimowanym stylem i pięknem zawartego w niej przekazu, bez reszty.

Ta powieść jest delikatna i miękka - jak jedwab.
Płynna, a zarazem krystalizująca - jak miód.
Kolorowa i przepełniona życiem - jak Matka Natura.
Wzruszająca, jak dotyk bryzy morskiej i muśnięcie promieni słońca.
Pachnąca pyłkiem kwiatów, pszczelim woskiem, marzeniami, wspomnieniami i miłością .

Czytając "Strażniczkę miodu i pszczół" na początku trzeba oswoić się z przemieszczaniem w czasie, od rzeczywistości w przeszłość i na odwrót. Każdy rozdział zaczyna się tytułem, będącym porównaniem rodzaju miodu, któremu autorka przypisała konkretne znaczenie, współgrające z jego treścią. Powieść zakończona jest epilogiem, księgą miodu i notą od autorki.

Miejsce dzieciństwa bohaterki ma w sobie czar i magię, którą czuje się w każdym zapisanym zdaniu.
Nawet nie zauważyłam, kiedy przeniosłam się...

książek: 373
Giovanna | 2018-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 lipca 2018

10/10 - nie spodziewałam się takiego przeżycia tej książki zabierając się do jej przeczytania. Z góry mam pewne założenia co do współczesnej literatury, a tu zostały w jakiejś części one przełamane.
Cristina Caboni stworzyła coś co rzadko ja spotykam, a uwielbiam. Chodzi dokładnie o naturę i jej podejście do niej w tak lekki sposób. Książkę czyta się z otwartym sercem i umysłem. Jest napisana z uczuciem i przekonaniem do piękna naszego świata. Uwielbiam, las, zieleń, ciszę, morze, klify, wzgórza, klimatyczny domek i tam to wszystko jest.
Historia książki to opowieść o Angelice i jej perypetiach z matką, ciotką i dawna miłością. Angelica odkrywa swoją ukrywaną przez matkę przeszłość przeplatając w to wszystko swoją miłość do pszczół co tworzy ją piękną.

Oto jeden z cytatow, którym można zrozumieć w części co mam na myśli:
"Córeczko, życie jest wystarczająco pełne problemów... Daj spokój tym, które nie istnieją. Skup się na chwilach, bo zaraz przeminą, i zamiast się nimi cieszyć,...

książek: 6664
allison | 2018-07-23
Przeczytana: 22 lipca 2018

„Strażniczka miodu i pszczół” jest lekką, ale niepozbawiona emocji i refleksji powieścią. Czyta się ją jednym tchem i z dużą przyjemnością – to idealna lektura na wakacje, gdyż gwarantuje relaks i przenosi nas w piękne zakątki europejskiego Południa.

Główną bohaterką jest młoda kobieta, Angelica. Jako wędrowna pszczelarka przemierza swym kamperem różne kraje, pomagając potrzebującym hodowcom pszczół.
Towarzyszą jej tylko pies i kot, na stałe związki z mężczyznami bowiem w jej życiu nie ma miejsca. Czasem Angelica spotyka się z przyjaciółką sprzedającą miód, nieraz rozmawia przez telefon z matką, z którą łączą ją skomplikowane relacje.

Pewnego dnia bohaterka otrzymuje wiadomość, która zmusza ją do powrotu na rodzinną Sardynię. Wyspę opuściła z matką wiele lat temu i mimo że bardzo tęskniła za tym miejscem, nigdy go nie odwiedziła.
Teraz musi zmierzyć się ze wspomnieniami i sensacyjną informacją, która wiąże się z rodzinnymi tajemnicami. Mimo iż maleńka miejscowość Abbadulche...

książek: 368
jousna | 2018-08-14
Na półkach: Przeczytane

To nie jest książka akcji ani kryminał trzymający w napięciu. Ale po jej przeczytaniu na pewno na długo nie pozwoli o ona sobie zapomnieć. Ta książka jest po prostu magiczna. Jej atutem jest jej niepowtarzalny klimat. Autorów, którzy tak umiejętnie przenoszą nas w świat przedstawiony w utworze nazywam malarzami słowem. I taką właśnie malarką jest Cristina Caboni. Czytając „Strażniczkę miodu i pszczół” przenosimy się na gorącą Sardynię. Czujemy słony zapach wiatru od morza, widzimy łąki pełne kwiatów i pola lawendy, słyszymy bzyczenie pszczół, a w ustach czujemy słodki smak miodu. Powieść czyta się po prostu wszystkimi zmysłami. Ale tematyka książki nie jest do końca słodka. Główna bohaterka – Angelica boryka się z wieloma problemami. Szuka swojego miejsca na ziemi, traumy dzieciństwa odbijają się na jej obecnych relacjach z matką, boi się zaufać mężczyźnie którego kocha. Angelika wraca na Sardynię, gdzie mieszkała jako dziecko. Jaja ( kobieta, która opiekowała się nią w...

książek: 978

"Jest strażniczką. Nie pozwoli, by drzewom stało się coś złego. Nie pozwoli, by coś złego stało się pszczołom."

Przepiękna wioska Abbadulche w Sardynii, cudowne widoku, natura i pszczoły – dziękim którym właśnie to wszystko rozkwita w najlepsze. I Angelica, która jako ich strażniczka, opiekuje się nimi i dostarcza wszystkim najpyszniejszy miód na świecie.

Lecz jej życie nie zawsze tak wyglądało, w młodości pewnego dnia nagle wyjechała z tej cudownej krainy, pozostawiając tam swoją Jaję, która wszystkiego ją nauczyła. To po niej odziedziczyła ten wspaniały dar, a teraz po jej śmierci, okazuje się, że całe to bogactwo jest jej.

Jednak nie wszyscy będą tak zachwyceni jej powrotem. Brat Nicola, jej największego amanta przeszłości i prawdziwej miłości, ma inne zdanie i jej powrót burzy mu cały jego projekt. Dlatego manipuluje troszkę przy naszej głównej bohaterce, a bratu pozostawia trudny wybór – on czy Angelica?


Przepiękna lekka książka, która dostarczy inspiracji w...

książek: 2631
beata | 2018-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2018

Słońce. Wiatr. Morze. Ukwiecone pola i łąki. I wibrujący taniec pszczół. Taki obraz Sardynii pozostanie w mojej pamięci po lekturze bardzo słonecznej i bardzo wakacyjnej „Strażniczki miodu i pszczół”. Jej autorka, C. Caboni jest, jak sama pisze, pszczelarką zakochaną w „wyjątkowej i jedynej w swoim rodzaju ziemi, szorstkiej i twardej, a jednak szczodrej i łagodnej”. Świat Caboni złożony jest „z kwiatów i zapachów. A także z miodu, tradycji i przeszłości ciągle obecnych w życiu codziennym”. I umiłowanie tego świata procentuje w opowieści o Angelice, młodej pszczelarce, która po latach wraca na Sardynię, do krainy swojego dzieciństwa, by podjąć wyzwanie, które zostawiła jej testamentem ukochana ciocia. Opowieści o łąkach, miodzie i pszczołach pachną, brzęczą, pobudzają kubki smakowe. To, co książka otrzymała z pasji autorki, jest magiczne, piękne, unosi czytelnika w inny świat. „Pszczele” opowieści stanowią największą wartość tej książki.

Słabiej wypadają wspomnienia dzieciństwa...

książek: 1170
Izabela Pycio | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

"Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju, nie ma na świecie dwóch takich samych ludzi. I każdemu należy się taki sam szacunek."

Ciepła, sympatyczna i wypełniona miodową słodyczą powieść, i tak jak różnorodne są gatunki nektaru stworzonego przez pszczoły, tak każdy dzień człowieka inaczej smakuje, utkany z różnych odcieni złota, wyróżniający się unikalnym aromatem, cechujący się indywidualną mieszanką goryczy, ostrości, słoności, cierpkości, kwaśności, pikantności, ale też słodyczy, owoców, wanilii, cynamonu, migdałów, kawy, kwiatów czy ziół, podobnie jak delikatności, szlachetności, spokoju, równowagi i orzeźwienia. Czasem trzeba pokonać długą drogę zanim znajdzie się własne miejsce na ziemi, które czaruje blaskiem, daje nadzieję, przywołuje szczęście, pomaga spełniać marzenia i realizować się. Każdy los jest inny, lecz jak wiele z nich brzmi podobnie. A jeśli jeszcze włączy się w to zwyczajną magię dnia codziennego, wówczas nie brakuje uśmiechu i blasku, nawet kiedy czarne...

książek: 2642
Monika | 2018-08-06
Na półkach: 2018, Zwierzakowo, Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2018

"Nie oceniaj książki po okładce"... Nie w tym przypadku! Oceniajcie po okładce!
Okładka przepiękna, ciepła, słoneczna. Dokładnie taka jest ta książka również w środku. Podczas czytania poczujecie smak miodu i usłyszycie trzepot skrzydeł pszczół. Warto!

książek: 880
Black-Beauty | 2018-09-08
Przeczytana: 08 września 2018

"To jej zawód: wędrowna pszczelarka.
Zna pszczoły, ich brzęczenie jest jej ulubioną muzyką. Bezbłędnie rozumie ich język złożony z zapachów i dźwięków. Rozwiązuje problemy, które dręczą pasiekę, i jedzie dalej.
Jest strażniczką. Ostatnią strażniczką pszczół. Spadkobierczynią dawnej sztuki, która przechodziła jedynie z kobiety na kobietę"

Angelica Senes. Wędrowna pszczelarka, której nie są obce tajemnice świata pszczół. Całą swą wiedzę zdobyła w dzieciństwie na Sardynii, pod okiem ukochanej ciotki Jaji, która była dla niej nie tylko nauczycielką, ale też zastępowała jej nieobecną wciąż matkę. Gdy dziewczyna dorasta, matka zabiera ją do Rzymu, by tam osiągnęła sukces i spełniała marzenia. Od tego czasu Angelica nie może odnaleźć swojego miejsca na ziemi, czując się wyobcowana od ludzi, jedynie dobrze czuje się w towarzystwie pszczół. Pewnego dnia dostaje drugą szansę od losu i powraca na urokliwą wyspę, by na nowo pobudzić to miejsce do życia, a także zmierzyć się z osobistymi...

książek: 1258
Anna | 2018-08-31
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

„Strażniczka miodu i pszczół” Cristiny Caboni to urocza powieść.
Akcja toczy się w niedużej, malowniczej miejscowości na Sardynii.
Angelika jest wędrowną pszczelarką. Przemieszcza się kamperem z miejsca na miejsce pomagając hodowcom pszczół. Nie ma stałego miejsca zamieszkania. Czy jest szczęśliwa?
Pszczoły i praca przy nich wydają się ją uszczęśliwiać. Rozmawia z nimi i śpiewa im. Nie ma u jej boku mężczyzny. Z matką łączą ją trudne relacje. Ma wprawdzie jedną przyjaciółkę, ale z racji sposobu życia jaki prowadzi tylko czasami rozmawia z nią przez telefon. W drodze towarzyszą jej pies i kot.
Pewnego dnia dostaje w spadku posiadłość z całym inwentarzem. Dom, w którym spędziła dzieciństwo. Miejsce, w którym była kochana i szczęśliwa. To tam poznała życie pszczół. Nauczyła się rozumieć ich język, na który składają się dźwięk i zapach. Margherita to kobieta, której zawdzięcza całą wiedzę o pszczołach i miodzie. Umarła, a Angelikę uczyniła spadkobierczynią tego cudownego...

zobacz kolejne z 431 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wielki Dzień Pszczół

Czy wiedzieliście, że pszczoły nie rozpoznają czerwieni? Albo że miód jest jednym z tych produktów, które nigdy się nie psują? Albo że po tym jak pszczoła użądliła Stanisławę Gierek, zdenerwowany sekretarz kazał usunąć wszystkie owady z warszawskich Łazienek? Jeśli ta garść ciekawostek przyciągnęła Waszą uwagę, to zapraszamy na nasze pachnące miodem zestawienie 8 książek o pszczołach na 8 sierpnia – czyli na Wielki Dzień Pszczół.


więcej
Powieść pachnąca miodem

Angelica Senes jest wędrowną pszczelarką. Zna się na pszczołach jak mało kto. Odwiedza hodowle i pomaga usprawnić pracę uli. Powieść „Strażniczka miodu i pszczół” przenosi czytelnika na zaciszną i urokliwą śródziemnomorską prowincję, gdzie czeka stary kamienny dom i tradycyjna pasieka wypełniona po brzegi pachnącym i pysznym miodem.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd