Niebo na własność

Tłumaczenie: Grażyna Woźniak
Wydawnictwo: Otwarte
7,46 (179 ocen i 138 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
25
8
61
7
39
6
21
5
11
4
5
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Own the Sky
data wydania
ISBN
9788375155020
liczba stron
400
język
polski
dodał
agaax

Jack jest oczkiem w głowie rodziców, źródłem ich szczęścia i rodzinnej harmonii. Gdy ma trzy lata, zaczyna zachowywać się niepokojąco. Pojawiają się problemy z utrzymaniem równowagi i mówieniem. Nieśmiałe podejrzenia zmieniają się wkrótce w diagnozę – Jack ma złośliwy nowotwór mózgu. Rozpoczyna się dramatyczna walka o życie dziecka. Zdesperowani i wyczerpani rodzice powoli oddalają się od...

Jack jest oczkiem w głowie rodziców, źródłem ich szczęścia i rodzinnej
harmonii. Gdy ma trzy lata, zaczyna zachowywać się niepokojąco.
Pojawiają się problemy z utrzymaniem równowagi i mówieniem. Nieśmiałe podejrzenia zmieniają się wkrótce w diagnozę – Jack ma złośliwy nowotwór mózgu. Rozpoczyna się dramatyczna walka o życie dziecka. Zdesperowani i wyczerpani rodzice powoli oddalają się od siebie i kłócą, zamiast wspierać.

Wyjątkowa powieść o uczuciach wystawionych na próbę. Poruszający obraz tego, jak bolesne doświadczenia najpierw doprowadzają do rozpaczy, a potem dają nadzieję, by ponownie zrzucić w otchłań cierpienia. Jednak nawet w najbardziej zdruzgotanym sercu może odrodzić się nadzieja.

 

źródło opisu: http://www.otwarte.eu/book/niebo-na-wlasnosc

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (582)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 665
Aneta Wiola | 2018-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 lipca 2018

„Czasami doświadczamy miłości w najbardziej nieoczekiwanych chwilach. Ludzie nie zdają sobie sprawy, jak łatwo mogą kogoś rozczulić.”

Anna i Rob długo starali się o dziecko. Po kilku poronieniach, w końcu na świat przychodzi ich upragniony syn Jack. Przez pierwsze lata życie toczy się swoim rytmem, sielanka kończy się, gdy w wieku 5 lat u Jacka zostaje zdiagnozowany guz mózgu. Walka z chorobą i niekończący się strach. Po zdaje się udanej operacji, przychodzi nadzieja na lepsze życie. Niestety jest to dopiero początek trudnej drogi, z jaką musi zmierzyć się rodzina.

O matko, co to była za książka! Pochłonęła mnie doszczętnie, zawładnęła moimi myślami, wprawiła w tryb: „Anna – Rob – Jack”. Przez ten czas moim centrum uwagi byli bohaterowie tej cudownej powieści.
Uwielbiam historie, które wywołują we mnie tak realne emocje; a że były one skrajne, tym bardziej nie mogłam się oderwać. I chociaż sama powieść jest fikcją, była przedstawiona tak realnie, że aż zaparło mi dech w...

książek: 6633
allison | 2018-07-10
Przeczytana: 08 lipca 2018

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 16 lipca 2018 r. nakładem Wydawnictwa Otwarte

„Niebo na własność” to powieść pełna bólu, cierpienia i smutku, ale i nadziei. To także historia wielkiej miłości, rodzicielstwa i walki z przeciwnościami losu.

Bohaterami książki Luke'a Allnutta są kochający się młodzi ludzie, Anna i Rob. Los wydaje im się sprzyjać – pobierają się, układają sobie życie, rodzi im się piękny syn, którego uwielbiają. Razem spędzają wolny czas, czytając małemu Jackowi książeczki, chodząc na spacery, ucząc go jazdy na rowerze.
To właśnie podczas jednego z rodzinnych wypadów trzyletni wówczas chłopiec spada z roweru, bo – jak mówi – dziwnie się poczuł. Chwilowy niepokój szybko zostaje jednak zastąpiony kolejnymi sukcesami i szczęśliwymi chwilami.

Niestety, sielanka nie trwa długo. Gdy Jack zaczyna naukę w szkole, okazuje się, że jest chory na raka. Guz w jego mózgu wydaje się wyleczalny i usuwalny, więc rodzice są pełni nadziei. Przeżywają, rzecz jasna,...

książek: 397
MarCyśka | 2018-09-04
Na półkach: Mam! 😍, Przeczytane
Przeczytana: 04 września 2018

Już od dawna żadna książka nie wycisnęła ze mnie łez.. Ta opowieść to zmieniła.

Jack jest jedynym i długo wyczekiwanym dzieckiem Anny i Roba. Gdy dowiadują się, że chłopiec ma guza mózgu, zdesperowani rodzice próbują robić wszystko, by go ocalić.. Nie wszystko jednak na świecie można uratować, ale zawsze pozostaje nadzieja.


Książka pełna bólu, cierpienia i brutalności choroby. Kiedy już jednak nie ma innego lekarstwa, na to wszystko zło najskuteczniejsza jest miłość..

Już na początku książki można się domyślić jak ta historia się zakończy, lecz mimo tego pochłonęłam ją w kilka godzin i z wielkim zaciekawieniem przewracałam kartki jedna po drugiej. Nie mogłam się od niej oderwać, a uczucia jakie mi towarzyszyły podczas czytania nie sposób opisać.. Po prostu już dawno tak się nie czułam czytając jakąkolwiek książkę.
Najbardziej chyba rozczuliły mnie słoneczniki. Kto przeczyta, będzie wiedział o co chodzi.

Piękna.

książek: 905
adb | 2018-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2018

Typowy wyciskacz łez. Chore dziecko, walka rodziców i wpływ jaki to wszystko wywiera na ich życie.
Nic odkrywczego. Nic nowego. Dialogi w stylu: -Jak się czujesz? -Damy radę to wytrzymać.
Dodatkowo kiczowate opisy i zużyte metafory: "słony wiatr" ; "jej klatka piersiowa wznosiła się i opadała dokładnie w tym samym rytmie co morze".
Sporo literówek w wydaniu.

Dla kogo? Dla wielbicieli łez i melodramatów, bo w końcowej części tym jest ta książka.

książek: 1645
itysiek_reads | 2018-07-08
Przeczytana: 07 lipca 2018

Luke Allnutt urodził się i dorastał w Surrey w Wielkiej Brytanii. Obecnie mieszka w Czechach. Pracuje jako dziennikarz i pisze dla brytyjskich i amerykańskich gazet. W 2013 roku wydał opowiadanie „Unspoken”, w którym opisał walkę z nowotworem na podstawie doświadczeń swojego ojca [opis pochodzi z okładki].

Rob i Anna to małżeństwo, którego nikt by się nie spodziewał – ona cicha, skromna, zdeterminowana i poukładana, a on chaotyczny, luzacki, z pozytywnym nastawieniem do życia. Jednak pragnienie jest w stanie przełamać wszelkie różnice, dlatego połączyła ich gorąca miłość. Efektem tej miłości była ciąża, nawet nie jedna. Gdy na świat przychodzi w końcu upragnione dziecko, Jack, w ich życiu w końcu panuje harmonia. Niestety, nie na długo. W wieku kilku lat u Jacka zdiagnozowano guza mózgu. W wyniku różnic zdań i presji rodzice dziecka oddalają się od siebie, coraz więcej się kłócą, aż w końcu więcej ich dzieli, niż łączy. Jednak czy cierpienie dziecka może inaczej wpłynąć na...

książek: 1150
Izabela Pycio | 2018-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2018

"Poczułem tę więź natychmiast. To było jak piorun, który spłynął mi po karku i kręgosłupie; uczucie, że wszystko, dosłownie wszystko w moim życiu prowadziło do tego jednego momentu."

Wzruszająca powieść, nasycona emocjami, przemawiająca głosem o różnym natężeniu. Książka o bolesnej stracie, zniszczeniu marzeń, radzeniu sobie z bólem, ale też o głębokiej miłości, nieprzemijalnej przyjaźni, niezniszczalnej nadziei. Przyglądamy się jak zmienia się świat ojca po niepomyślnej diagnozie i śmierci dziecka. Ciepłe barwy życia stopniowo wyparte przez zimne, aby następnie po trudnej i wyczerpującej walce odnaleźć wiarę w szczęśliwy uśmiech losu. Obserwujemy etapy dramatu, śledzimy niepewne kroki, zaglądamy do jasnych i ciemnych myśli.

To także spojrzenie na przemianę rodziny dotkniętej tragedią, która pomimo otoczenia bliskich i znajomych, i tak pozostaje sama z przerażeniem, niedowierzaniem i cierpieniem. Chwyta się wszystkiego, co tylko może pomóc w ratowaniu pięcioletniego synka,...

książek: 9773

Kochani dziś porozmawiamy o naturalnym następstwie zdarzeń w życiu każdego z nas. Jednak skupimy się tylko na jednym aspekcie tego zagadnienia, a mianowicie budowaniu związku i zakładaniu rodziny, Naturalną koleją rzeczy jest, że kiedy dwoje ludzi się poznaje i rodzi się między nimi uczucie, dążą do tego, aby założyć rodzinę, w której wkrótce pojawi się dziecko, będące owocem ich miłości. Tego właśnie pragnęli bohaterowie powieści Luke Alluntta „Niebo na własność”.

Anna i Rob poznali się i pokochali, będąc jeszcze na studiach. Choć są tak różni, jak ogień i woda ich związek jest doskonałym przykładem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Anna jest ułożona skromną, uporządkowaną osobą, natomiast Rob to mężczyzna, który z racji tego, że jest informatykiem, widzi świat zupełnie inaczej. Jednak mimo wszystko miłość jest silniejsza od wszelkich różnic, jakie ich dzielą. Wkrótce do pełni szczęścia młodym małżonkom brakuje tylko dziecka. Po dwóch poronieniach Anny, na świat...

książek: 1511
WielkaRecka | 2018-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2018

Książka ,,Niebo na własność” to bardzo trudna pod względem tematu pozycja. Naładowana ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Wzruszająca, wspaniała i bardzo aktualna. Napisana lekkim piórem, która w sposób realny pokazuje nam świat, w którym nowotwór urządza sobie imprezę w ciele małego chłopca. Bardzo refleksyjna, a zarazem mądra przedstawia nam błędy, jakie popełniają ludzie w kontakcie z rodziną, która musi walczyć z tym problemem. Autor skupia się nie tylko na przedstawieniu nam choroby i walki z nią ale i psychikę mężczyzny. Ojca dla którego syn jest całym jego światem. Jeśli miałabym wybrać postać , która mnie ujęła za serce to chyba Jack i Rob. Ann niestety, w moich oczach została potraktowana bardzo pobieżnie i można ją nie lubić. Co do samej fabuły jest nie tylko interesująca i wciągająca, że przeczytasz ją bez odkładania jej na bok. Przede wszystkim będzie bliska sercu wielu osobom, szczególnie tym, którzy sami walczą lub mieli do czynienia z nowotworem. Wyciskacz łez i to...

książek: 119

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tę okładkę (która zresztą ogromnie mi się podoba), wiedziałam, że to nie jest książka dla mnie. Podskórnie czułam, że będzie wzruszająca i poruszy we mnie całe pokłady emocji, jednak nie podejrzewałam nawet, ile łez przy niej wyleję. Może gdybym czytała ją kilka lat temu, nie posiadając dziecka, nie zmiażdżyłaby mnie tak okrutnie, jednak stało się inaczej. Choroba malucha, i to tak bardzo poważna, to chyba dla mnie najtrudniejszy temat, jeśli chodzi o literaturę. Mimo to nie żałuję ani sekundy poświęconej na przeczytanie tej historii. Jeżeli chcecie dowiedzieć się dlaczego - zapraszam do zapoznania się z moją opinią.
Mały Jack jest największym szczęściem, jakie mogło spotkać jego rodziców, Annę i Roba. Jest spełnieniem marzeń o posiadaniu potomstwa, po tym, jak stracili dwie poprzednie ciąże. Ten, kto przeżył podobną stratę, wie, jak wielkim cudem jest urodzenie zdrowego dziecka. I nagle to szczęście zostaje zburzone. U Jacka zostaje zdiagnozowany...

książek: 1287

„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat”.

C.S Levis powiedział kiedyś takie piękne słowa: „Dzięki książce staję się tysiącem osób, chociaż wciąż pozostaję sobą”. Ja w ciągu ostatnich emocjonalnych godzin stałam się może nie tysiącem, lecz trójką, ale z całą pewnością taką, która odcisnęła we mnie nieusuwalne piętno.
Stałam się twardo stąpającą po ziemi Anną, która racjonalnie i naukowo próbowała ratować swoje największe szczęście oraz powód do życia. Stałam się Robem, marzycielem i urodzonym ryzykantem, który gotów jest zapłacić każdą cenę za życie swojej pociechy. Oraz małym Jackiem, promykiem słońca, najdzielniejszym superbohaterem jakiego kiedykolwiek miałam przyjemność poznać.

Bardzo rzadko decyduję się sięgać po książki, które mogą roztrzaskać mnie emocjonalnie. Być może dlatego, że jako studentka psychologii oraz wolontariuszka na co dzień mająca do czynienia z umierającymi małymi aniołkami, zwyczajnie boję się, że większej dawki ściskania w piersi...

zobacz kolejne z 572 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd