Krew Manitou

Tłumaczenie: Piotr Roman
Cykl: Manitou (tom 4)
Wydawnictwo: Albatros
6,5 (726 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
37
8
85
7
218
6
188
5
90
4
21
3
34
2
3
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Manitou Blood
data wydania
ISBN
9788381252775
liczba stron
352
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marczewek

ZACHWYCAJĄCO KRWAWY HORROR MASTERTONA! W Nowym Jorku szaleje „wampirza epidemia”. Jej ofiary podrzynają gardła innym ludziom, a następnie wypijają ich krew. Liczba morderstw idzie w setki, w mieście wybucha panika. Wirus przenosi się drogą płciową, a zarażeni mają niezaspokojony apetyt na seks. Do walki z wampirami staje jasnowidz Harry Erskine, posiadający zdolność nawiązywania kontaktu ze...

ZACHWYCAJĄCO KRWAWY HORROR MASTERTONA!

W Nowym Jorku szaleje „wampirza epidemia”. Jej ofiary podrzynają gardła innym ludziom, a następnie wypijają ich krew. Liczba morderstw idzie w setki, w mieście wybucha panika. Wirus przenosi się drogą płciową, a zarażeni mają niezaspokojony apetyt na seks. Do walki z wampirami staje jasnowidz Harry Erskine, posiadający zdolność nawiązywania kontaktu ze światem dusz. Pomaga mu duchowy przewodnik, indiański szaman Śpiewająca Skała, który przed laty stoczył pojedynek z najgroźniejszym z demonów, Misquamacusem. Okazuje się, że Misquamacus powrócił w nowej postaci. W XIX wieku pewien biznesmen, z zemsty za zamordowanie rodziny przez Indian, sprowadził z Rumunii do Ameryki wampiry, które przetrwały w stanie uśpienia i odrodziły się 11 września 2001 roku, po ataku na World Trade Center...

CYKL HORRORÓW MANITOU PRZYNIÓSŁ MASTERTONOWI MIĘDZYNARODOWĄ SŁAWĘ I MIANO EUROPEJSKIEGO KRÓLA HORRORÓW

 

źródło opisu: albatros.com

źródło okładki: albatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1483)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-06-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2018

"Czas nie zawsze jest lekarzem, zwłaszcza w przypadku szczególnie wielkich niesprawiedliwości."

Trzeba przyznać, że w czwartym tomie autor pojechał ostro po bandzie czerwieni, krwistości i ognistości. W "Krwi Manitou" już nieco inny charakter wiódł prym w fabule, mniej związany z indiańskimi duchami niż we wcześniejszych odsłonach serii ("Manitou", "Zemsta Manitou", "Duch zagłady"), mniej wściekłego, bezlitosnego i złośliwego Misquamacusa, a więcej upiorów, potworów i wampirów. Apokalipsa, która dotyka Nowy Jork, błyskawicznie rozwijająca się epidemia zbierająca śmiertelne żniwo, ludzie uwięzieni na granicy dwóch światów, którym nic już nie jest w stanie pomóc. Z jednej strony ofiary niezwykłej kombinacji objawów chorobowych, a z drugiej opanowujący ich bezwzględny przymus czynienia zła. Plusem okazała się mniejsza dawka ironicznego humoru, nierozważnych słów rzucanych przez głównego bohatera, jednak jeszcze momentami wciąż zaskakuje jego niefrasobliwość, lekkomyślność,...

książek: 4959
Wkp | 2018-06-02

MANITOU POWRACA… PO RAZ KOLEJNY

To już czwarty tom "Manitou" (a piąty, jeśli liczyć spin-off serii "Dżinn"), ale Masterton nie zwalnia tempa. Co prawda po poprzedniej części, która była solidnych rozmiarów tomiszczem, ten pod względem objętości wypada dość blado, ale i tak warto po niego sięgnąć. Dlaczego? Bo brytyjski autor po raz kolejny pokazał za co fani kochają jego twórczość, a w szczególności ten klimatyczny, pełen grozy i brutalności cykl, który jednocześnie oferuje solidną dawkę... humoru.

Wszystko zaczyna się od wymiotującej krwią kobiety. Na miejscu zdarzenia jest akurat lekarz, dr. Winter, który udziela jej pomocy. Biedaczka zostaje przewieziona do szpitala i tu zaczynają się problemy. Lekarze nie są w stanie znaleźć źródła krwawienia, natomiast odkrywają, że krew wcale nie należała do pacjentki. Kobieta wymiotowała bowiem mieszanką posoki dwóch obcych osób – musiała ją wypić, a jej ilość sugeruje, że „dawcy” najprawdopodobniej już nie żyją. Jakby tego było mało,...

książek: 381
Przy_kawie_z_ksiazka | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Między wydarzeniami z "Ducha Zagłady", a tymi z "Krwi Manitou", Harry Erskine mierzy się po raz czwarty z Misquamacusem w opowiadaniu "Wnikający duch" ze zbioru "Uciec przed koszmarem". Tym razem żadny krwi szaman odradza się w córce Harry`ego i Karen - Lucy. Opętane dziecko dopuszcza się coraz bardziej przerażających czynów, w konsekwencji doprowadzając do powrotu szamana. Misquamacus zostaje jednak pokonany przez manitou pociągu, które okazuje się silniejszy niż prastara indiańska magia. Przypomina to trochę pierwszą część kiedy Misquamacus zostaje pokonany przez manitou wielkiego komputera - symbolu techniki białego człowieka.

Wraz z Harrym powracają nasi ulubieni bohaterowie - Amelia Crusoe i Śpiewająca Skała, po raz kolejny jako duch.

Powieść zaczyna się od przygody drugoplanowej postaci -Franka Wintera, który jest lekarzem. Staje on oko w oko z epidemią, która zmienia ludzi w żądne krwi wampiry. Zarażeni zrobią wszystko, aby tylko napić się krwi. Zaraz się rozprzestrzenia,...

książek: 615
Northman | 2018-06-03
Przeczytana: 26 maja 2018

Misquamacus wiecznie żywy ;)

Czwarty tom cyklu "Manitou" Mastertona to zmagania ze starym dobrym znajomym ;) ... Tylko Masterton mógł chyba wymyślić i napisać kolejną część horroru o zmaganiach z demonem, którego już tyle razy "ostatecznie" unicestwiono :) ... Każde kolejne "unicestwienie" nie jest jednak, jak widać, unicestwieniem ostatecznym ;) Pisałem już o tym w innych recenzjach, ale napiszę jeszcze raz: to cały Masterton :) ... Jakiej by nie wymyślił bzdury, to ta "bzdura" wciąż trafia w punkt, i choć pozornie pachnie szmirą, to wciąż się broni :)

Cóż wymyślił tym razem nasz znajomy, krwiożerczy indiański demon? Serię mordów o iście wampirzym charakterze i specyfice... Mordów dokonują oczywiście opętani przez niego ludzie (bynajmniej nie za sprawą jakiegoś wirusa, jak sądzą lekarze). Liczba krwawych mordów i poderżniętych gardeł idzie w setki, krew leje się strumieniami, a nad całością zapanować musi, tak jak i stoczyć (znów) walkę z demonem nie kto inny, jak Harry...

książek: 1062
xVariax | 2018-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"WAMPIRZA EPIDEMIA ATAKUJE MANHATTAN… SETKI LUDZI OGARNIĘTYCH PRAGNIENIEM KRWI… PONAD STU ZABITYCH… BURMISTRZ BRANDISI OGŁASZA STAN WYJĄTKOWY…".

Jasnowidz Harry Erskline wespół ze swym szamańskim przyjacielem Śpiewającą Skałą, stawiają czoła wampirzym atakom. Ludzie zainfekowani dziwnym wirusem napadają na innych, podrzynają im gardła, a następnie wypijają krew. Jak się okazuje jest to kolejny sposób zniszczenia ludzkości przez indiańskiego czarownika, który usiłuje się odrodzić w nowej postaci.

Narastająca panika i kolejne nocne koszmary z udziałem statku. Zakrwawieni ludzie przyjmowani na szpitalny oddział, nie mający pojęcia, co się z nimi dzieje. Masterton szaleje - jego sympatia do szamańskich bogów i dziwnych pomysłów wspina się na kolejny level. Nie powiem, na pierwszy rzut oka połączenie "wampiryzmu" z indiańskimi wierzeniami może zadziwić, ale pod czas lektury ma to ręce i nogi, co więcej jest to chyba najlepsza książka z całej serii.

W Krwi Manitou jest akcja, i groza,...

książek: 1138
magda | 2015-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2015

Dawno, dawno temu, w czasach, kiedy książki drukowano od wąskiego marginesu do równie wąskiego marginesu, czcionką 9, z wierszakiem 1, sięgnęłam po książkę Mastertona (tytułu nie pomnę). Przeczytałam 50 stron z 300 i dwadzieścia lat zajęło mi wyleczenie się z traumy: krew się lała i było strasznie, wręcz przerażająco. Nie wiem, czy to moja nastoletnia wyobraźnia wyolbrzymiła grozę tamtej powieści, czy po prostu była ona straszna, w każdym razie "Krew Manitou" jest raczej zabawna.
Czyta się ją szybko, fabuła wciąga, postacie są nieźle nakreślone (chociaż można się czepiać), bardzo przypadł mi do gustu reprezentowany przez Mastertona typ poczucia humoru, widać też, że powieść napisał dojrzały, odnoszący sukcesy autor. ALE, Bogiem a prawdą, po kimś, kto tak skutecznie mnie odstraszył od swojej twórczości (co jest komplementem) spodziewałam się więcej.
Zakończę cytatem, który ubawił mnie do łez "Życie to dziwka, niewiele trzeba, żeby zacząć pachnieć kozieradką."

książek: 1835
Amarisa | 2018-06-14
Przeczytana: 14 czerwca 2018

Zapraszam na blog :)
Czeka tam na Was wpis poświęcony powieści "Krew Manitou" Grahama Mastertona ^_^
http://magicznyswiatksiazki.pl/krew-manitou-graham-masterton/

książek: 816
Szymon_Gwiazda | 2018-03-06
Na półkach: Horror, Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2018

Czwarty tom luźnej serii o ponadczasowym pojedynku czerwonoskórego szamana, dyszącego żądzą zemsty na białych, i gubiącego robaki oraz inne rzeczy, które służą mu za ubiór, czyli Misquamacusa, wielkiego sługi (?) równie Wielkich Starców, z jego zupełnie nie przystającym poziomem adwersarzem, chiromantą i wróżem z fusów, Harry'm Erskinem.

Jak zwykle polem zmagań jest Nowy Jork, który przeżywa kolejną katastrofę w ciągu paru lat. Aż dziw, że ktokolwiek chce jeszcze tam mieszkać, ale z drugiej strony tam ich jest z 9 milionów, więc jak zginie parę tysięcy, to nawet nie zauważą. Tym razem jest to dziwna epidemia choroby nazywanej "wampiryczną", jak się okazuje proroczo. Oczywiście we wszystkim miesza eteryczne paluchy czerwonoskóry szaman, a biały pan Nikt próbuje go jakoś powstrzymać.

Problem z Mastertonem jest taki, że było fajnie w skali mikro. Inny poziom zagrożenia, bardziej intymny, budował klimat horroru. Jeden trup przeraża, trzy to nuda, milion zombi to już statystyka (że...

książek: 601
Betoniarka | 2016-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2016

Ominęłam jakoś poprzedni tom cyklu, ale nie było wielkiego zaskoczenia: znani bohaterowie, znane klimaty. Trochę mi było szkoda, że cykl gdzieś po drodze utracił klimat "indiański", z ich szamanami, wierzeniami, rytuałami. Bardzo mnie to przerażało w pierwszej części. A tutaj nadal niby mamy do czynienia z indiańskim Misquamacusem, ale w tej części do walki z "białą Ameryką" użył on... wampirów.

Zdecydowanie nie należę do osób, które czytając horrory szukają dziury w całym. Staram się raczej wczuć w klimat, który może i bywa niedoskonały, ale jeśli ktoś zaczyna z nastawieniem "na nie", ciężko się spodziewać, że książka się spodoba. Mnie się książka podobała. Podobało mi się, że temat wampiryczny ściśle wiązał się w niej z Rumunią, podobali mi się bohaterowie, a krew i flaki są typowe dla Mastertona, więc nie zaskoczyły. Polecam.

książek: 1611
Marcin | 2010-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2010

Można powiedzieć że krew w tej książce wylewa się strumieniami i potokami (aż dziw że strony nie są zabarwione na czerwono!). Prócz wszechogarniającej rzeźi autor jak zwykle nawiązał do pewnej mitologii w tym przypadku rumuńskiej i indiańskiej, chociaż wplątanie w to wszystko wydarzeń jedenastego września wydało mi się trochę absurdalne...

zobacz kolejne z 1473 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd