Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Operacja Dzień Wskrzeszenia

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,95 (2825 ocen i 157 opinii) Zobacz oceny
10
150
9
298
8
473
7
946
6
517
5
296
4
56
3
68
2
8
1
13
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389011886
liczba stron
496
słowa kluczowe
podróże w czasie, Rosja carska,
język
polski
dodał
Nemesion

Inne wydania

Jest rok 2014, świat spustoszyła wojna atomowa wywołana przez nieudolne rządy polskiego prezydenta, Pawła Citko. Jednak polscy uczeni nie zamierzają się poddać i odkrywają sposób na podróżowanie w czasie. Wykorzystując grupę śmiałków chcą zlokalizować praszczura naszego ukochanego prezydenta i zaaplikować mu genetycznie zmutowany wirus świnki, aby już nigdy nie narobił głupot (czytaj dzieci)....

Jest rok 2014, świat spustoszyła wojna atomowa wywołana przez nieudolne rządy polskiego prezydenta, Pawła Citko. Jednak polscy uczeni nie zamierzają się poddać i odkrywają sposób na podróżowanie w czasie. Wykorzystując grupę śmiałków chcą zlokalizować praszczura naszego ukochanego prezydenta i zaaplikować mu genetycznie zmutowany wirus świnki, aby już nigdy nie narobił głupot (czytaj dzieci). Proste, łatwe i przyjemne. Za to właśnie cenię Andrzeja Pilipiuka – ma niezwykle przejrzyste i humorystyczne pomysły fabularne. Zresztą sam humor jest dewizą tej opowieści – jednak nie w stylu wędrowyczowskim, a bardziej subtelnym i wyważonym, w gorące wakacyjne dni smakującym wręcz jak dobrze schłodzone wino.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1617
Krzysztof Baliński | 2011-06-30
Przeczytana: 31 stycznia 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W tej książce Pilipiuk zaserwował czytelnikom powrót do przeszłości a właściwie tak jak w pewnej amerykańskiej filmowej trylogii science fiction tych powrotów do przeszłości i przyszłości było nieco więcej. Można też wysnuć założenie, że ta książka sprowokowała autora do napisania nieco później "Oka jelenia" Parę podobieństw jest ewidentnych, które można wychwycić. Chociażby sterowane futrzaki, jaskółki i sowy. Były też kotki, które gadały, ale to była robota przybyszów z naszej przyszłości, którzy są kim w rodzaju strażników czasu, pilnują, żeby ktoś nie narobił zbyt dużego bałaganu w historii. Kotki mówią, że tak jak u Wolskiego alternatywnych historii jest wiele, tzw lini czasu, które byle drobiazg jak kupno gazety czy słodyczy może zmienić. Autor przeskakuje po epokach historycznych, głównie do przełomu XIX/XX wieku, ale nasi bohaterowi Filip i Sławek zabłądzili jakimś czortem w XVII wieku, na skutek błędu. Jedynie stałe jest miejsce akcji - Warszawa.

A więc mamy tu zabawę w alternatywne historie, choć tu zmiana z pozoru delikatna. Pewien obywatel nie spłodzi swojego prawnuczka, nieodpowiedzialnego oszołoma, który na skutek nie wiadomo jakiego chichotu losu został prezydentem RP i sprowokował III wojnę światową w 2012 r.. A więc nie urodzi się może kilkadziesiąt osób na przestrzeni stulecia, no ale też nie urodzi się i nie dojdzie do władzy człowiek który sprowokuje śmierć 90 % mieszkańców globu. Panu Citce, prezydentowi, ubzdurało się, że Polska musi być mocarstwem nuklearnym, więc wyprodukowano kilka lewych atomówek. Nie wiemy czy wywiady krajów sąsiednich i USA o tym wiedzą, ale chyba nie jest to zbyt pilnie strzeżona tajemnica państwowa, bo terroryści, zdołali się dowiedzieć i dorwać się do tych bombek i zrobić bum!!!!!! Śmiercionośna lawina ruszyła, bo atomówki miały również nieduże kraje, jedni skierowali swój arsenał na drugich, co doprowadziło do jeszcze większego bałaganu.

Akcja zaczyna się w roku 2012, wielkim wybuchem, potem, przenosi się do 2014. Profesor Rawicz i jego sztab badawczy prowadzą badania nad wehikułem czasu. Cel jest jeden odkręcić to co się złego zadziało. Prof Rawicz,ludzie z jego sztabu i nowy prezydent i inni rządzący, doszli wniosku, że trzeba wysyłać młodych ludzi, głównie nastolatków, żeby przenosząc się w przeszłość, pozamiatali ten cały bałagan. W przeszłość rusza kolejna grupa: Filip, Sławek, Paweł i Magda, a takze Michał, ten był w pierwszej grupie, miał więcej szczęścia, zdołał przeżyć. Pozostali są nowi w tej czasonautycznej robocie.

Najpierw przenoszą się Michał i Paweł do 1895 r. Obydwaj próbują się urządzać i zabierają się za ściganie Citki z XIX wieku, pradziadka byłego prezydenta, żeby przesłać mu wirusa i spowodować bezpłodność. Najpierw trafiają do Gimnazjum męskiego, do którego Citko uczęszcza. No ale długo w lekcjach udziału nie brali, bo carska ochrana, policja polityczna, była czujna, szybko Pawła zwinęła. Michał szczęściem w nieszczęściu zachorował i wrócił do XXI w, a wiec zdołał nawiać ruskim w ostatniej chwili. Szefem struktur ochrany jest kapitan Siergiej Nowych, z jednej strony bestia, bydle, które nie ma zachamowań, żeby zakatować człowieka na śmierć, a z drugiej człowiek niezwykle inteligentny, nie w ciemię bity. Szybko zoorientował się, że szlajają sie po Warszawie jacyś przybysze z XXI wieku, w dodatku Polacy i próbują coś mieszać. W ręce Nowycha trafiła moneta 50 gr z 2001 r., a że jest bystry wystarczająco dużo wydedukował co z tego wynika. Dlatego ma zamiar dorwać wędrowców w czasie, żeby zaczęli pracować na chwałę Imperium Rosyjskiego. Chce nawet ustanawiać władzę cara na sąsiednich planetach jakby samej Ziemi mu było mało. Oczywiście nasi nie mogą na to pozwolić i robią wszystko, żeby współczesna technika nie trafiła w brudne łapska Nowycha i jemu podobnych ambitnych ludzi. Muszą zabrać laptop Pawła i parę innych zabawek z cytadeli, które mogłyby zmienić historię świata w rękach tubylców z XIX wieku i uwolnić stamtąd Pawła.

Książka jest po prostu rewelacyjna, wciąga niesamowicie, czyta się szybko, akcja leci bardzo szybko. Dziwny jest tytuł nieco patetyczny, ale chyba nic lepszego nie dałoby się wymyśleć, bo ten tytuł już mówi o co w tej bajce chodzi, a więc jednak jest sensowny.
Pilipiuk wyśmienicie łączy pisanie książek niezbyt skomplikowanych z wiedzą historyczną jaką ma i próbuje ją przemycać w takiej a nie innej, raczej prostej formie, acz świetnie mu to wychodzi zazwyczaj.

Zdecydowanie polecam...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzona

Recenzja także na blogu --> https://naszksiazkowir.blogspot.com/2017/09/iga-wisniewska-przebudzona.html Urban fantasy to jeden z moich...

zgłoś błąd zgłoś błąd