Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiaty dla Algernona

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
8,23 (547 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
95
9
162
8
138
7
110
6
27
5
9
4
1
3
2
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers for Algernon
data wydania
ISBN
8386868880
liczba stron
266
język
polski
dodała
Guinevere7

Inne wydania

Kwiaty dla Algernona powstały pierwotnie jako opowiadanie, które błyskawicznie zyskało niebywałą wprost sławę. Autor na podstawie opowiadania stworzył przejmującą opowieść - jej bohatera, Charliego Gordona, poddano niezwykłemu eksperymentowi, który miał spowodować wzrost jego inteligencji. Historia jest głębokim studium psychologicznym, a zarazem współczesnym moralitetem. Kwiaty dla Algernona...

Kwiaty dla Algernona powstały pierwotnie jako opowiadanie, które błyskawicznie zyskało niebywałą wprost sławę. Autor na podstawie opowiadania stworzył przejmującą opowieść - jej bohatera, Charliego Gordona, poddano niezwykłemu eksperymentowi, który miał spowodować wzrost jego inteligencji. Historia jest głębokim studium psychologicznym, a zarazem współczesnym moralitetem.
Kwiaty dla Algernona miały w USA ponad 130 wznowień!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1646)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 998
Zuba | 2014-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Co za piękna książka!!! Ma w sobie to, czego oczekuję od literatury - żeby ruszyła mi serce i żeby stawiała pytania, niekoniecznie na nie odpowiadając.
Jest kilka powodów przemawiających przeciwko przeczytaniu "Kwiatów dla Algernona"
- paskudna okładka (!!!),
- przypisanie tej książki do gatunku SF - jeśli ktoś lubi science-fiction, może się przejechać, a jeśli ktoś ma alergię na ten rodzaj literatury zupełnie niepotrzebnie ją ominie,
- nieszczęsne określenie jej jako moralitetu - od razu się jeżę jak słyszę, że ktoś mnie bedzie pouczał.

Jednak "Kwiaty..." mnie zachwyciły, aż walczę z chęcią opowiedzenia wam fabuły :) Droga Charliego z mroku do światła jest fascynująca, radosna i smutna zarazem, jego refleksje niby proste ale takie prawdziwe. Bardzo podobał mi się język książki, od prostego pełnego koszmarnych błędów do wyrafinowanego języka geniusza. Zazdrościłam Charliemu jasności umysłu i żałowałam go zarazem. Na koniec się spłakałam.

P.S. Pierwszy raz spotkałam się z tym...

książek: 493
wiech | 2016-01-01
Przeczytana: 01 stycznia 2016

„Inteligencja i wykształcenie nie wzbogacone ludzkimi uczuciami nie mają żadnego znaczenia.”
Przepiękna książka – nie znajduję słów, żeby ją opisać.
Mój zachwyt składam u stóp Daniela Keyesa – jeszcze ze łzami w oczach.
Po przeczytaniu chciało mi się wyć i słuchać ciężkiej muzyki... za dużo emocji.
Charlie - i jako kretyn i jako geniusz, nikogo nie obchodził. Samotny, bez przyjaciół.
Chciał tylko, by traktowano go jak człowieka, nie jak doświadczalne zwierzątko. Pragnął łączności ze światem - ale uczuciowej.
Nie chciał by odebrano mu zdobytą już swobodę intelektualną.
Nie potrafił sam uporać się z emocjami, a o pomoc poprosić nie chciał.
Jego wzruszające wspomnienia z dzieciństwa czytałam połykając łzy.
Ściśnięte gardło, ściśnięte serce, współczucie. – Tej książki nie da się zapomnieć.
„W życiu liczy się coś więcej niż iloraz inteligencji”
PS
Stała w bibliotece na półce „Fantastyka”. I pewnie bym po nią nie sięgnęła, gdyby nie opinie na LC. – Dziękuję wszystkim. Te opinie...

książek: 2366
beata | 2016-12-28
Przeczytana: 28 grudnia 2016

Mogłaby się znaleźć w Sèvres, jako wzorzec książki:). Poruszająca umysł i emocje, pobudzająca rozmyślania nad tym, co ważne, rodząca pytania. A przy tym niepozwalająca odłożyć się na półkę, kusząca, że jeszcze tylko jeden dzień… (bo książka ma formę dziennika).
Piękna. Wzruszająca. Nietuzinkowa.

PS
Dziękuję opiniodawcom z LC, bo bez Waszych opinii, nigdy nie sięgnęłabym po tę pozycję – wstrętna okładka i biblioteczny dział fantastyka sprawiłyby, że dla mnie byłaby niewidoczna:).

książek: 1393
joaśka | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Jedna z najbardziej niezwykłych książek, jakie czytałam. Opinia o niej będzie jednak zarówno pochwałą opowieści Daniela Keyesa jak i portalu LC. To właśnie dzięki jednej z Czytelniczek (& Zuba, DZIĘKUJĘ !)dowiedziałam się o jej istnieniu, a przecież książka wyszła w 1996 roku! Może dlatego, że - jak zauważyła też wspomniana Zuba, została nieszczęśliwie zakwalifikowana jako fantastyka, a po taką literaturę raczej nie sięgam.
To niezwykle mądra, wnikliwa, oryginalna a przede wszystkim wzruszająca książka o istocie człowieczeństwa. Wkradł się patos, ale tak ma być :) Książka, która nakazuje zadać sobie samemu pytania o nasz stosunek do innego człowieka - zwłaszcza tego tzw. niedostosowanego ; o relacje między umysłem a emocjami ; o dobro, zło, wstyd, nadzieję i pogardę.
Bardzo, z całego serca polecam.

książek: 529
anika | 2015-01-14
Przeczytana: 14 stycznia 2015

Dawno nie czytałam książki, która by mnie tak poruszyła. W chwili obecnej wypełnia mnie cała gama uczuć związanych z powieścią, nie znajduję jednak żadnych słów, które mogłyby właściwie je opisać, wiem tylko, że to jedna z nielicznych książek, która na zawsze zostaje w pamięci. To po prostu trzeba przeczytać!

książek: 512
Lilian | 2015-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

"Ta książka jest niesamowita", "wywarła na mnie ogromne wrażenie", "nie mogłam się od niej oderwać", "fascynująca"... same zużyte banały ... tylko, że to wszystko prawda ... tak właśnie czuję po jej przeczytaniu.
Nie należy jej przypisywać do gatunku fantastyki, może trochę filozofia , może trochę psychologia, najważniejsze, że to książka o człowieczeństwie, o ludzkich uczuciach.
Kogo tak naprawdę możemy nazwać mądrym, jakie prawo pozwala nam osądzać innych, kierować ich losem, czy lepiej postępować zgodnie ze swoim umysłem czy kierować się uczuciami, czym jest miłość ... nie, nie ma tu odpowiedzi ... w dzienniku Charliego , kretyna-geniusza, znajdziemy jedynie historie, które każą nam się nad tym zastanowić.

książek: 2498
Koronczarka | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2014

Współczesny moralitet, którego przesłanie jest jasne i pewnie banalne. Książka przypomina mi nieco "Oskara i panią Różę", bo także ma ambicję odpowiedzieć na pytania, co to znaczy w pełni przeżyć życie i na czym polega prawdziwe człowieczeństwo. I autor odpowiada na nie może nie w pełni satysfakcjonująco (a czy istnieje satysfakcjonująca odpowiedź na te pytania?), ale na pewno potrafi wstrząsnąć czytelnikiem. Materiał do przemyśleń.Tych pytań jest w książce znacznie więcej. Są pytania o relacje międzyludzkie w całej ich różnorodności, o istotę współpracy, o etykę badań naukowych i etykę w kontaktach z ludźmi upośledzonymi umysłowo. Bardzo dużo tych pytań.

książek: 600
lkason83 | 2016-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2016

O niezwykłości przedstawionej historii świadczy fakt, że została doceniona dwiema najbardziej prestiżowymi nagrodami w dziedzinie fantastyki: Nagrodą Hugo (1960) za najlepszą miniaturę literacką, a po jej przekształceniu w pełnoprawną powieść - Nagrodą Nebula (1966). To niesamowite, wielopłaszczyznowe dzieło traktujące o ludzkiej kondycji, bardziej psychologiczne niż fantastyczne, nawiązuje do klasyków literatury („Frankenstein”, „Dr Jekyll i Mr Hyde”) oraz filozoficznej koncepcji jaskini Platona.

Charlie Gordon jest 32-letnim pracownikiem piekarni z ilorazem inteligencji równym 68. Gdy dowiaduje się, że weźmie udział w eksperymencie naukowym mającym uczynić go "mondrym" wierzy, że złapał Pana Boga za nogi. Po zabiegu jego zdolności poznawcze zaczynają błyskawicznie rosnąć, a relacje z ludźmi diametralnie zmieniać, nie zawsze na lepsze. Postanawia wykorzystać daną mu szansę, zrewidować mętne wspomnienia i nadrobić zaległości dorosłego życia. Cieniem na powodzenie eksperymentu...

książek: 741

„Patrzę na siebie… patrzącego na siebie… patrzącego na siebie…
Którym jestem naprawdę? Kim jestem?”

Przejmujące studium psychologiczne człowieka, niepełnosprawnego umysłowo Charlie’go Gordona , a co najciekawsze, najbardziej dla mnie wyjątkowe, analizy samego siebie tak naprawdę dokonuje bohater książki. Dowiadujemy się o tym z dziennika, który prowadzi.

„Inteligencja i wykształcenie nie wzbogacone ludzkimi uczuciami nie mają żadnego znaczenia.”

Czy są jakieś granice w tym jak daleko można się posunąć badając ludzki rozum? W jakim stopniu ingerencja tu przedstawiona jest zasadna, właściwa, etyczna? Czy warta jest tego, ile będzie trzeba za nią zapłacić?

„Dlaczego pragnę kary? Nóg czepiają mi się cienie przeszłości, cienie przeszłości ściągają mnie w dół. Otwieram usta do krzyku, lecz nie wydobywa się z nich żaden dźwięk. Drżą mi dłonie. Zimno mi, a w uszach słyszę cichy szum...”

Ja widziałam Charlie’go walczącego przede wszystkim z samotnością. Jak w książce, którą...

zobacz kolejne z 1636 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd