Poklatkowa rewolucja

Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Cykl: Sunflower Cycle (tom 1) | Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,36 (185 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
21
8
72
7
52
6
21
5
7
4
3
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Freeze-Frame Revolution
data wydania
ISBN
9788366065161
liczba stron
160
język
polski

Jak zorganizować bunt na pokładzie, kiedy budzą cię z hibernacji na parę dni co milion lat? Jak konspirować, gdy garstka potencjalnych sojuszników zmienia się co wachtę? Jak zaatakować wroga, który nigdy nie śpi, patrzy twoimi oczyma, słucha twoimi uszami i autentycznie chce dla ciebie jak najlepiej? Sunday Ahzmundin, uwięziona na pokładzie statku kosmicznego Eriophora, odkrywa, że na udaną...

Jak zorganizować bunt na pokładzie, kiedy budzą cię z hibernacji na parę dni co milion lat? Jak konspirować, gdy garstka potencjalnych sojuszników zmienia się co wachtę? Jak zaatakować wroga, który nigdy nie śpi, patrzy twoimi oczyma, słucha twoimi uszami i autentycznie chce dla ciebie jak najlepiej? Sunday Ahzmundin, uwięziona na pokładzie statku kosmicznego Eriophora, odkrywa, że na udaną rewolucję musi się złożyć spisek, szyfry i nieuniknione ofiary.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (531)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1447
Villiana | 2019-03-05
Przeczytana: 05 marca 2019

Po udanej przygodzie Trylogią Ryfterów postanowiłam znów spróbować twórczości autora. Tym razem już nie było tak emocjonująco.

Daleka przyszłość. Załoga zahibernowanych ludzi pod obserwacją i dowództwem sztucznej inteligencji przemierza przestrzeń kosmiczną, tworząc tunel pozwalający przemieszczać się w różne zakątki galaktyki. Co jakiś czas liczony w tysiącach lat niektóre osoby z załogi zostają wybudzone, w zależności od potrzeb sytuacji, w celu zbudowania bramki i rozwiązania co ważniejszych problemów. Misja jest dożywotnia, powrotu nie ma, każdy wiedział na co się pisze, a jednak w pewnym momencie część załogi nie ma już ochoty robić tego, do czego została wysłana.

Generalnie pomysł dość ciekawy. Książka miała klimat, czuć było izolację ludzi i rezygnację, mimo oddania sprawie. To autorowi udało się bezbłędnie. Mamy ukazanie chęci rewolucji, która przy ograniczonym czasie bez hibernacji oraz wszystko widzącej sztucznej inteligencji jest trudna do zorganizowania. Człowiek czy...

książek: 720
Zoltar | 2019-02-07
Przeczytana: 07 lutego 2019

Kiedyś Arthur C. Clarke napisał: „Dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się od magii.“ Cytat ten kołatał się bezustannie w mojej masie mózgowej podczas lektury „Poklatkowej rewolucji”. Wychodzi na to, że Peter Watts jest Gandalfem (a może Sarumanem?) science fiction. Facet potrafi pisać tak „hard”, że przez pierwsze kilkanaście stron książki przebijałem się jak z maczetą przez dżunglę. Ale im głębiej w las, tym lepiej. Po pewnym czasie miałem już wrażenie, że czuję te 20% prędkości światła, z jaką porusza się „Eriophora” przez Galaktykę. Nie ukrywam jednak, że pewne techniczne aspekty powieści mogły mi umknąć, mogły pozostać w sferze magii.

Sam autor twierdzi, że najbardziej interesowało go postawienie protagonistów „Poklatkowej rewolucji” przed ultymatywną „mission impossible”: Uwolnić się od dyktatury bezdusznego komputera, kontrolującego losy beznadziejnej misji i tysięcy członków załogi. Owszem, zadanie całkiem intrygujące, ale to nie ono spowodowało, że powieść...

książek: 1000
Wisienka | 2019-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lutego 2019

Ledwo przebrnęłam przez całość audiobooka. Ciężki kaliber, za dużo jakichś dziwnych technologii, numerków. Takie bla bla bla, grawitacja, bla bla bla itd. Niewiele rozumiałam. Rewolucja monotonna, główna bohaterka "taka sobie", nie kibicowałam jej wcale. Nawet nie wiem jak się skończyła ta książka. Od połowy przyśpieszałam tekst, bo nudziłam się okrutnie.

książek: 1262
asymon | 2018-07-05
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Książka, a właściwie nowela (190 stron), opisuje wydarzenia wspomniane w opowiadaniu "Wyspa", wydanym też u nas. W skrócie: jest sobie statek z małą sztuczną czarną dziurą w środku, który lata sobie z prędkością podświetlną po naszej galaktyce, żenujące 0.2 c, i tworzy bramy dla wormholi, gdyż jak to ładnie Watts ujął, nawet zaczarowany most musi mieć dwa końce. Z uwagi na małą prędkość statku, duże odległości, automatyzację, ludzie większość czasu są zahibernowani, a statkiem dowodzi sztuczna inteligencja.

Chimp to AI podobno niezbyt inteligentna (celowo), za to posiadająca podświadomość (jak twierdzi) i mogąca zaprzyjaźnić się z ludźmi (podobno). A na dodatek, w zamkniętym świecie statku jest właściwie wszechmogąca. Co gorsza nie wiadomo, co faktycznie zostało jej wdrukowane, a co dopowiedziała sobie sama, i tu dochodzimy do sedna książki, stąd "rewolucja" w tytule, bo o tym jest książka, a nie o generatorach czarnych dziur.

Przed "Rewolucją na stopklatkach" warto...

książek: 184
CorvusCorax | 2018-12-31
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2018

Watts uderza krótko i na temat w charakterystycznym dla siebie stylu twardej fantastyki naukowej. Serwuje nam analizę przewałkowanych już wielokrotnie zagadnień jak relacje człowieka ze sztuczna inteligencją, naturę ludzkiej skłonności do buntu czy podróże w odległą przyszłość oraz daleką przestrzeń w kontekście ich formy oraz sensu. Każdej z tych kwestii pan Peter nadaje swój specyficzny wymiar, który mija utarte schematy budując mroczny, pesymistyczny i chłodny klimat dość przewrotnej fabuły, która ostatecznie porusza futurystyczne mutacje filozofii życia i egzystencjalizmu.

książek: 2254
Janusz Szewczyk | 2018-10-26
Przeczytana: 26 października 2018

"Poklatkowa rewolucja" to naprawdę udane rozwinięcie opowiadania "Wyspa", które w Polsce ukazało się między innymi w zbiorze "Odtrutka na optymizm". Czytelnicy, którzy je przeczytali nie będą potrzebowali wprowadzenia w zamknięty ekosystem gigantycznego statku Eriophora, dowodzonego przez sztuczną inteligencję zwaną Szympem i okrążającego galaktykę by budować sztuczne punkty zakotwiczenia tuneli czasoprzestrzennych. Misja trwająca miliony lat wymaga w sytuacjach awaryjnych wsparcia ludzi, hibernujących przez tysiąclecia i budzonych przez Szympa w razie potrzeby. Pomysł ten jest zupełnym odwróceniem typowego schematu utworów SF, w którym to sztuczne inteligencje wspomagają ludzi swoją sprawnością w obliczeniach, ale ma swoje uzasadnienie, którego może lepiej nie zdradzać. Szymp jest zaprogramowany na wykonywanie swojego zadania aż do odwołania a że odwołanie nigdy nie nadeszło (sądząc z czasu trwania misji cywilizacja ludzi, która rzekomo miała je przesłać, dawno już nie istnieje)...

książek: 683
KenGoKang | 2018-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Hard science fiction na najwyższym poziomie. Peter Watts nie zawodzi, jego wizja wciąga, niepokoi, daje do myślenia. Dla każdego fana dobrej fantastyki to pozycja absolutnie obowiązkowa.

książek: 460
Książki | 2018-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 listopada 2018

Na początek muszę stwierdzić iż te 160 stron to zbyt mało jak na ten typ powieści. Niby wiem iż jest to czwarty tom serii [której notabene poprzednie części nie zostały przetłumaczone], ale i tak czuć pewien niedosyt w przedstawieniu postaci. Jednakże zwalmy to na moją nieznajomość poprzednich części. Sama idea wybudzania i usypiania załogi by ci wykonali jakieśtam zadanie przypomniała mi trochę to co działo się na statku w książce "Dzieci czasu". Jednak to tylko luźne połączenie a te książki nie mają za wiele wspólnego. Mam również zastrzeżenia do jej zakończenia i wydaje mi się iż jest ono strasznie nijakie, niby była tam jakaś konfrontacja czy rozwiązanie głównego wątku ale czuje się jakby autor chciał pokazać coś więcej. Dodatkowo brakuje mi tam bardziej rozbudowanych opisów, i tak wiem jak to brzmi z perspektywy osoby która takowe elementy uważa za sztuczny wydłużacz ale jest ich naprawdę stanowczo za mało przez co trudno jest nawiązać przyjaźń z główną bohaterką i mieć jakieś...

książek: 680
tivrusky | 2019-02-05
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 grudnia 2018

Każda kolejna powieść Wattsa to jest wydarzenie. Każdorazowo to samo zdziwienie: to nie jest najlepsza literatura, za to z pewnością jedno z najlepszych, pisanych obecnie sf. Czyta się zawsze z niekłamanym zadowoleniem i zaskoczeniem płynącymi głównie z odwagi z jaką autor wyobraża sobie pewne rzeczy i z dokładności z jaką o nich pisze. Za dobre.
__________________________
facebook.com/statekglupcow/

książek: 951
Seticzek | 2019-01-03
Na półkach: 2019, Przeczytane, Sci-Fi
Przeczytana: 02 stycznia 2019

Bardzo pozytywne zaskoczenie. Krótka forma, ale dość ciężka lektura naprawdę technicznej, hard sci-fi. Z zaśpiewem socjologicznym. Ciekawa i oryginalna.

zobacz kolejne z 521 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd