Labirynt śmierci

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Seria: Dzieła wybrane Philipa K. Dicka
Wydawnictwo: Rebis
6,96 (442 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
32
8
96
7
161
6
87
5
43
4
5
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maze of Death
data wydania
ISBN
9788380622555
liczba stron
272
język
polski
dodał
Ciacho

Doskonała powieść, w której mroczna atmosfera skrywa morderstwa, pytania o istnienie Boga i naturę rzeczywistości. Na planetę Delmak-O przybywa czternaścioro obcych sobie ludzi. Żaden z niech nie może ufać drugiemu, a śmierć może uderzyć w każdej chwili. Nie znają czekających ich zadań, a awaria przekaźnika wyklucza możliwość sprowadzenia pomocy. Wkrótce staje się dla nich jasne, że są...

Doskonała powieść, w której mroczna atmosfera skrywa morderstwa, pytania o istnienie Boga i naturę rzeczywistości.

Na planetę Delmak-O przybywa czternaścioro obcych sobie ludzi. Żaden z niech nie może ufać drugiemu, a śmierć może uderzyć w każdej chwili. Nie znają czekających ich zadań, a awaria przekaźnika wyklucza możliwość sprowadzenia pomocy. Wkrótce staje się dla nich jasne, że są obiektem jakiegoś doświadczenia. Na rozległej planecie uwagę przyciąga budynek kryjący tajemnice pchające kolonistów ku paranoi. Ginie pierwsze z nich. Bóg albo nie istnieje, albo postanawia unicestwić swoje stworzenia.

„Dick prowadzi nas przez rzeczywistość i szaleństwo, życie i śmierć, grzech i zbawienie… jest naszym własnym Borgesem”.
– Ursula K. Le Guin

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1378
Ciacho | 2017-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2017

"Symulacja społeczeństwa"

Philip K. Dick jest jednym z najpopularniejszych nieżyjących już pisarzy fantastyki naukowej, który bardzo szybko zdobył sobie moje uznanie i status jednego z ulubionych pisarzy. Po książki tego autora sięgam zawsze z ogromną przyjemnością, bo każdorazowo w zamian za to otrzymuję sporą garść fascynujących doznań i emocji wynikających z niesamowitych rozwiązań fabularnych. Autora uznawanego za wizjonera i szalonego geniusza charakteryzuje umiejscawianie swoich postaci w światach postrzeganych na sposób iluzorycznej rzeczywistości, żeby wywołać wśród nich (i samego czytelnika także) dezorientację i pokazać jak będą funkcjonować w miejscu, o którym nie wiedzą do końca, czy to co ich otacza jest prawdziwe, czy jest tylko fikcją. Znany jest również z tego, że w swych książkach lubi podkreślać pierwiastek religijny i zadawać pytania na temat natury Boga i jego egzystencji oraz ingerencji w życie człowieka. Fabularnie przedstawił po raz kolejny obie te kwestie w "Labiryncie śmierci", który ostatnio pojawił się na naszym rynku wznowiony przez wydawnictwo Rebis.

Grupa czternastu zupełnie nieznanych sobie osób zostaje sprowadzona w różnych odstępach czasu do nowo założonej kolonii na planecie Delmak-O. Od początku nie wiedzą w jakim celu się tutaj znaleźli i na czym polegać ma ich zadanie. Dowiedzieć się o tym mają dopiero wtedy, kiedy pojawi się tam ostatni z członków misji. Sprawa jednak się komplikuje, bo dochodzi do awarii systemu, który miał im przekazać niezbędne instrukcje i stanowił jedyny sposób sprowadzenia jakiejkolwiek pomocy. Zauważyli jednak, że często natykają się na małe elektroniczne owady, które jakby ich szpiegowały, i pojawił się tajemniczy budynek, który wywołuje w nich paranoiczne zachowania. Wkrótce dociera do nich, że są poddawani jakiemuś eksperymentowi, a kiedy ginie pierwsze z nich rozpoczyna się psychoza i szalona walka o przetrwanie.

"Labirynt śmierci" napisany został w 1968, czyli w okresie, kiedy powstały też najpopularniejsze książki Amerykanina ("Ubik" i "Blade Runner: Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?"), i jest jednym z najmroczniejszych i emocjonujących utworów autora. To pierwsza taka książka, z którą się zetknąłem u tego pisarza, gdzie jest taki dynamizm akcji i pada trup za trupem. Momentami przypomina to mroczny i krwawy thriller, gdzie postaci giną i mordują jak na zawołanie. Sama śmierć w różnej formie nie jest tutaj jednak najważniejsza. Istotniejsze jest to, jak te postaci funkcjonują ze sobą po pojawieniu się na planecie i jak do ich głów wkrada się dziwny chaos wywołujący nieracjonalne i paranoidalne zachowania. Bardzo dobrze ukazuje to zmienna narracja, która jest podobna jak w „Oku na niebie”, czyli widzimy świat oczami różnych postaci i jesteśmy świadkami ich odmiennego i momentami irracjonalnego postępowania.

Książka jest też bardzo mocno religijna. Pokazuje świat, gdzie Bóg naprawdę istnieje (przedstawiony został w czterech postaciach) i ingeruje w losy świata i postaci. Modlitwy ludzi są przetwarzane i wysyłane tam, gdzie mają dotrzeć, żeby mogły być wysłuchane. A ich postępowanie opiera się na mądrościach czerpanych z księgi Specktowsky'ego (wielkiego XXI-wiecznego komunistycznego teologa). Zawiera ona pobożne sentencje i stanowi trzon nowej religii. Dodatkowo jeszcze autor postanowił przedstawić jeden z problemów społecznych, czyli samotności, która wynika z problemów pokonania barier komunikacyjnych. Tutaj każda z postaci ma swoje marzenia i jest ona zbyt mocno w nich osadzona, co powoduje, że jednostki nie potrafią dobrze funkcjonować jako grupa i już ciężkie ich położenie, w jakim się znaleźli będąc niepewnymi celu pojawienia się na planecie i niemożności sprowadzenia pomocy, zaczyna stawać się krytyczne.

Zasiadając do lektury polecam jednak odpuścić sobie wstęp Radosława Kota, redaktora serii, który ciekawie i trafnie interpretuje utwór, ale momentami może zbyt mocno go przybliżyć, więc lepiej zostawić to sobie na koniec. Pojawia się tutaj także przedmowa samego Dicka, z której możemy się dowiedzieć, że pośmiertne doznania jednej z postaci występującej w "Labiryncie śmierci" są adekwatne do jednych z jego doznań po zażyciu LSD, które postanowił wykorzystać, i że książka opiera się na oryginalnych mitach "Pierścienia Nibelungów" Richarda Wagnera, oraz chińskiej księdze przemian "I Ching" (podobnie jak to było w "Człowieku z Wysokiego Zamku").

"Labirynt śmierci" to kolejna fascynująca lektura tego niesamowitego wizjonera i szalonego geniusza, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze po odłożeniu książki Philipa K. Dicka jestem bardzo zadowolony i usatysfakcjonowany z przeczytanej lektury, przekazanych mi wizji, rozmyślań i pomysłów, i szeregu emocji, które mi przy tym towarzyszyły. Literatura najwyższych lotów. Polecam serdecznie!

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2017/11/labirynt-smierci-philip-k-dick-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dżozef

Surrealistyczna, tragikomiczna, dziwaczna w najdziwaczniejszy możliwie sposób. Szufladkowa kompozycja dwóch historii, splecionych w szpitalnej sali. I...

zgłoś błąd zgłoś błąd