Astrofizyka dla zabieganych

Tłumaczenie: Jeremi Kazimierz Ochab
Wydawnictwo: Insignis
7,54 (475 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
35
9
63
8
156
7
135
6
55
5
20
4
7
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Astrophysics for People in a Hurry
data wydania
ISBN
9788365743534
liczba stron
222
słowa kluczowe
astrofizyka, kosmos
język
polski
dodał
Carmel

Jaka jest natura przestrzeni i czasu? Jakie jest nasze miejsce we wszechświecie? Jakie jest miejsce wszechświata w naszym życiu? Jeżeli chcecie poznać przemawiające do wyobraźni, szybkie i konkretne odpowiedzi na te intrygujące i poszerzające horyzonty pytania, nie znajdziecie lepszego źródła niż książka napisana przez znanego amerykańskiego astrofizyka i bestsellerowego autora Neila...

Jaka jest natura przestrzeni i czasu? Jakie jest nasze miejsce we wszechświecie? Jakie jest miejsce wszechświata w naszym życiu?

Jeżeli chcecie poznać przemawiające do wyobraźni, szybkie i konkretne odpowiedzi na te intrygujące i poszerzające horyzonty pytania, nie znajdziecie lepszego źródła niż książka napisana przez znanego amerykańskiego astrofizyka i bestsellerowego autora Neila deGrasse’a Tysona.

Dziś niewielu z nas ma czas na kontemplację kosmosu. Tyson dobrze o tym wie, więc sprowadza cały wszechświat na ziemię, pisząc o nim jasno i zwięźle, z iskrzącym się poczuciem humoru, w smakowitych rozdziałach, które możecie z łatwością pochłonąć w dowolnym czasie i miejscu waszego zajętego dnia.
Nieważne, czy właśnie czekacie na filiżankę porannej kawy, na przyjazd pociągu czy odlot samolotu – sięgnijcie po Astrofizykę dla zabieganych! Ta książka wyjaśni wam dokładnie to, czego potrzebujecie, by zyskać obeznanie z kosmosem i zacząć rozumieć treść pasjonujących naukowych doniesień: od Wielkiego Wybuchu po czarne dziury, od kwarków po mechanikę kwantową, od odkrywania planet do poszukiwania życia we wszechświecie – po jej lekturze żadne z tych zagadnień nie będzie wam obce!

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/astrofizyka-dla-zabieganych/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/astrofizyka-dla-zabieganych/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 557

Po prostu kosmos!

Fizyka, chemia i matematyka to trio, które niezmiennie budziło we mnie strach i odrazę. Walczyłem z tymi przedmiotami podczas wszelakich sprawdzianów wiedzy, a pobyt przed tablicą mógłby śmiało pretendować do traumy. Jednak nie znaczy to, że po opuszczeniu szkolnych murów zupełnie z nich zrezygnowałem. To na dobrą sprawę niemożliwe, gdyż te nauki otaczają nas zewsząd, nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. W związku z tym moją ambicją było dać im drugą szansę i sprawdzić, na ile moje nastawienie wynikało z zawiłości tematu, a na ile z nieumiejętności prowadzących.

Pewnym wyłomem w tym obrębie był dla mnie film Normana Leto – „Photon” – który to opowiadał o świecie od jego zupełnych początków po teoretyczną wizję przyszłości. Wspominam o tym nie bez powodu, bo „Astrofizyka dla zabieganych” napisana przez Neila deGrasse’a Tysona, o której w tej recenzji będzie mowa, powinna być wręczana wraz z wspomnianym filmem w pakiecie. Najważniejszym łącznikiem tych dwóch pozycji jest dla mnie to, że obie z nieprzyswajalnych dla mnie wcześniej tematów, stworzyły coś fascynującego i niespotykanego.

Nie mówię, że wszystko zrozumiałem w lot i mógłbym o tym mówić bez zająknięcia. Ależ skąd, pojawiają się w książce Tysona fragmenty sprawiające mi kłopoty, czasem całkiem spore. Jednak kunszt polega tu na tym, że nawet jeśli coś nie do końca rozumiem, to wcale nie sprawia, że czuję się od lektury odrzucony. W szkole to wrażenie było dla mnie nagminne, jakby nauka mogła...

Fizyka, chemia i matematyka to trio, które niezmiennie budziło we mnie strach i odrazę. Walczyłem z tymi przedmiotami podczas wszelakich sprawdzianów wiedzy, a pobyt przed tablicą mógłby śmiało pretendować do traumy. Jednak nie znaczy to, że po opuszczeniu szkolnych murów zupełnie z nich zrezygnowałem. To na dobrą sprawę niemożliwe, gdyż te nauki otaczają nas zewsząd, nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. W związku z tym moją ambicją było dać im drugą szansę i sprawdzić, na ile moje nastawienie wynikało z zawiłości tematu, a na ile z nieumiejętności prowadzących.

Pewnym wyłomem w tym obrębie był dla mnie film Normana Leto – „Photon” – który to opowiadał o świecie od jego zupełnych początków po teoretyczną wizję przyszłości. Wspominam o tym nie bez powodu, bo „Astrofizyka dla zabieganych” napisana przez Neila deGrasse’a Tysona, o której w tej recenzji będzie mowa, powinna być wręczana wraz z wspomnianym filmem w pakiecie. Najważniejszym łącznikiem tych dwóch pozycji jest dla mnie to, że obie z nieprzyswajalnych dla mnie wcześniej tematów, stworzyły coś fascynującego i niespotykanego.

Nie mówię, że wszystko zrozumiałem w lot i mógłbym o tym mówić bez zająknięcia. Ależ skąd, pojawiają się w książce Tysona fragmenty sprawiające mi kłopoty, czasem całkiem spore. Jednak kunszt polega tu na tym, że nawet jeśli coś nie do końca rozumiem, to wcale nie sprawia, że czuję się od lektury odrzucony. W szkole to wrażenie było dla mnie nagminne, jakby nauka mogła komukolwiek powiedzieć – kolego, daj sobie spokój i zajmij się czymś innym. Tutaj można by to ubrać w słowa – nie wszystko naraz, na spokojnie, przeczytaj jeszcze raz, może uzupełnij wiedzę w innym źródle, z czasem wszystko stanie się jasne.

Wspaniale jest nie czuć się przez autora lekceważonym. Kogoś kto swoją wiedzą mógłby przyćmić w mig, a tymczasem wyciąga rękę do osób, które w inny sposób nie miałyby szans w przystępny sposób zapoznać się z tajemnicami świata i kosmosu. W tej niewielkiej rozmiarem książeczce jest tyle pozytywnej energii, niepowstrzymanego ducha odkrywcy i radości obcowania z nieodgadnionym, że nie sposób jej się oprzeć. To budujące, że w tych zabieganych czasach wciąż znajduje się ktoś, kto potrafi opowiadać niespotykane historie, w których edukacja nabiera znaczenia prawdziwej przygody.

Ciemna materia, ciemna energia, światło, galaktyki, planety, kosmiczna zupa, która sprawiła to, w czym pławimy się dziś. To co jest bardzo dobrze znane i jeszcze więcej tego, co czeka na przełomowe odkrycia. Jak to możliwe, że istnieje siła grawitacyjna nie mająca nic wspólnego z naszą i odpowiada za kształt wszechświata? Wiemy że istnieje, za co odpowiada, ile może jej być, ale czym tak naprawdę jest, jak działa, z czego się składa? To jedna z tych napotkanych zagadek, która nie daje mi spokoju, a przecież to zaledwie skrawek tego, co możemy znaleźć w tej książce.

Jestem zafascynowany, zauroczony i w stu procentach przez Astrofizykę dla zabieganych kupiony. Bardzo bym chciał, by wiedza skąd inąd nie łatwa, była prezentowana w podobnie pociągający, klarowny i przystępny sposób. Mam nadzieję, że dziś w szkolnych murach, ktoś przynajmniej próbuje tak działać, tymczasem dla poszkodowanych tożsamych ze mną, pozostaje ta znakomita pozycja. Mam po niej ogromny szacunek dla autora, którego Netflixowy serial omijałem dotąd szerokim łukiem, ale więcej nie popełnię tego błędu. I wy też nie powinniście, bo kosmos tylko na was czeka, a z takim przewodnikiem wiedza nie ma żadnych granic.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2090)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1252
Villiana | 2018-03-04
Przeczytana: 04 marca 2018

„Nasz ogląd kosmosu stał się pełny dopiero po zobaczeniu niewidzialnego…”

Całkiem interesujące kompendium podstawowej wiedzy o wszechświecie. Jestem zadowolona z lektury, dowiedziałam się trochę więcej o powstaniu i funkcjonowaniu wszechświata, wielu ciekawostek również. Język był w miarę przyjemny i przyswajalny, autor w dość ciekawy sposób opisuje różne zagadnienia, niekiedy tak, że naprawdę potrafi zainteresować, w innych miejscach już lekko mniej, więc generalnie pozycja odrobinę nierówna.

Dla mnie jeden największy minus pozycji – całkowity brak jakichkolwiek rysunków, schematów, ilustracji, czy chociażby wzoru jakiegoś. Nic. Sam tekst, co w pozycji tego typu jest dla mnie dużą niedogodnością. I zdecydowanie nie poleciłabym tej pozycji osobom, które nie lubią choć trochę fizyki, a o kosmosie wiedzą tyle, że umieją wymienić z ledwością planety, bo raczej w magiczny sposób po lekturze nie pokochają tego wszystkiego i na pewno nie jest napisana w sposób przystępny dla każdego. ...

książek: 648
Karol | 2018-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2018

Przyznam się bez bicia że nie jestem żadnym specjalistą od astrofizyki, czy też samej fizyki, a nawet szeroko pojętej nauki. Pomimo tego jestem fanem Neila deGrasse Tysona i jego pracy nad popularyzacją nauki wśród ciemnych mas(do których notabene się zaliczam). Bardzo podobał mi się jego telewizyjny projekt "Kosmos" i głównie ze względu na to sięgnąłem po tę lekturę.

Nie jest to tak przystępna lektura jakiej spodziewałem się po tym autorze, nie raz powoli odpływałem myślami przy bardziej skomplikowanych zagadnieniach. Widać że poprzeczka jest zawieszona trochę wyżej niż w przypadku produkcji telewizyjnej i Pan Tyson oczekuje pewnego zaangażowania oraz pojęcia o danych zagadnieniach.

Pomimo tego, za każdym razem wracałem do lektury, a to głównie ze względu na dosyć lekki i gawędziarski styl autora. Co jakiś czas rzuca nam trochę łatwiejsze tematy i stara się je opisać jakimiś przykładami prosto z życia by nie stracić czytelnika do końca.

Osobiście będę wspominał tę książkę...

książek: 1398
Magda | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2017

Co widzimy kiedy patrzymy w niebo? Ciemnoniebieskie tło i jasne kropki? Czy może obietnice wielu tajemnic, które czekają na odkrycie? W ciągu ostatniego wieku dowiedzieliśmy się ogromu faktów na temat tego co znajduje się na Ziemi jak i poza nią. Czym są gwiazdy, grawitacja czy czarna materia? Jak powstała Ziemia? Sądzimy, że znamy odpowiedzi, ale tak naprawdę to początek góry lodowej. Neil deGrasse Tyson w swojej książce Astrofizyka dla zabieganych postanowił odkryć przed nami najważniejsze tajniki tej dziedziny nauki.


Sama książka jest malutka i zawiera zaledwie 200 stron. Wspominam o tym, ponieważ sama na myśl “astrofizyka” i “książka” widzę opasłe tomy pełne wzorów, zawiłych definicji i mnóstwa faktów. Tyson postanowił zmienić sposób myślenia ludzi i sprawić, że każdy będzie mógł poznać tajniki tej niezwykłej nauki. Czy to mu się udało udało? Musicie ocenić sami.

Dla mnie ta książka, choć bardzo zrozumiała i napisana dla prostego człowieka, nie jest przeznaczona dla...

książek: 2751
ZaaQazany | 2018-05-03
Na półkach: ZaaQ'18, Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2018

Czesław Niemen śpiewał, że „dziwny jest świat”.
Neil deGrasse próbuje pokazać, że Wszechświat jest normalny. Natomiast nam nie zawsze wystarcza narzędzi by go poznać. Newton. Einstein. Hawkins. Wielki nazwiska teoretyków świata fizyki, tych którzy dzięki przysłowiowym kartce i ołówku zmienili wszechświat. Astrofizyka, jako dziedzina nauki, boom rozwoju ma w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Może to rodzić pytanie, czy to co poznaliśmy nie świadczy tylko o tym jak wiele (i co raz więcej) nie wiemy. Autor przybliża nam podstawową wiedzę na temat Wszechświata, zaczynając od Wielkiego Wybuchu. Lektura ma typowy dryg popularyzatorski. A z drugiej strony, autor kończy książkę wywodem filozoficznym o znaczeniu człowieka we wszechświecie.
Lektura jest interesująca i względnie wymagająca. Otrzymałem sporo wiedzy, której i tak nie spożytkuję, a z która poprzez różne programy w tv zostałem już oswojony. Dla autora ważniejsze jest to coś tam daleko? Moje zainteresowania bliższe są jednak...

książek: 207
Pinkiman | 2018-05-06
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2018

Długo dawkowałem sobie tę książkę, ale nie była napisana w sposób, który zachęcałby mnie do intensywnego zagłębiania tajemnic kosmosu.

Największy zarzut jaki mam wobec tej pozycji, to że jest nierówna jeśli chodzi o styl. Momentami jest przystępnie napisana, ze sporą ilością wstawek humorystycznych, które łopatologicznie wyjaśniają pewne zjawiska zachodzące w przestrzeni kosmicznej. Zaraz potem trafia się rozdział, który (bez zalążka wiedzy z danego tematu) jest ciężki to przejścia.

Można przeczytać, dowiedzieć się kilu rzeczy, jednak całość oceniam jako najwyżej dobrą :)

książek: 1148
Jarek Zawisza | 2018-01-08
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2018

Tego się nie czyta, w tym się nurkuje!

Życie, wszechświat i cała reszta, opowiedziane tak prostymi słowami że Einstein byłby zachwycony :)

Neil deGrasse Tyson jest wspaniałym gawędziarzem, czułem się tak jakby wziął mnie za rękę i przeprowadził z prędkością słów przez całe uniwersum.
Od Wielkiego Wybuchu, poprzez rozszerzający się wszechświat, ku światłu.
Nurkowaliśmy w obłokach gazu i ciemnej materii, przemierzaliśmy próżnię i międzygalaktyczną przestrzeń. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się że jest tam więcej materii niż w samych galaktykach!

A w ostatnim rozdziale tej eskapady padły bardzo ważkie słowa:
"Perspektywa kosmiczna przypomina nam, że w przestrzeni pozaziemskiej, gdzie nie ma powietrza, flaga nie załopocze – co wydaje się wskazówką, że być może wymachiwanie flagami i eksploracja kosmosu nie idą w parze."

Tak bardzo chciałbym znać odpowiednie słowa, aby móc opowiedzieć Wam o czym jest ta książka.
Niestety... musicie ją sami przeczytać :)
Serdecznie polecam.

książek: 1049
Zuba | 2017-06-17
Przeczytana: 13 czerwca 2017

Wyjątkowo dobra książka popularnonaukowa dla laików, tym lepsza, że dotyczy trudnej dyscypliny nauki - astrofizyki. Moja wiedza w tej dziedzinie nie powala na kolana, strzępy informacji. A tutaj w ręce wpadła mi zupełna świeżynka, wydana zaledwie miesiąc temu, w maju 2017, "Astrofizyka dla ludzi, którzy się spieszą".

Spieszę donieść, że jeszcze nie jest przetłumaczona na język polski i jeśli czyta to potencjalny wydawca, apeluję: rewelacyjna pozycja, koniecznie trzeba ją opublikować na polskim rynku.

Autor kocha to, o czym mówi, czuć fascynację i umiejętność przekazywania skomplikowanych treści szerokiemu odbiorcy. Nawet kiedy gubiłam się w opisach różnych subatomowych cząstek, albo odkryciach ciemnej materii i energii (nie wystarczy, że są czarne dziury w kosmosie?), ani chwili nie nudziłam się. Neil deGrasse Tyson mówi o Wielkim Wybuchu, powstawaniu galaktyk, pierwiastków, poszukiwaniach życia w kosmosie, a nawet o teorii względności i fizyce kwantowej po prostu ciekawie....

książek: 442
Anmar | 2018-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2018

Kiedyś bardzo się interesowałam astronomią, więc z przyjemnością sięgnąłam po tę pozycję. Wiele rzeczy sobie przypomniałam, inne udało mi się dokładniej zrozumieć i sklasyfikować.
Na pewno jest to pozycja dla amatorów i to takich, którzy nie przepadają za matematyką. Ale akurat mnie trochę ten brak matematyki przeszkadzał. Brakowało mi wzorów i liczb tak potrzebnych do zrozumienia niektórych zawiłych problemów. Niektóre problemy zostały tak naprawdę tylko zasygnalizowane, a sama książka zachęca do pogłębienia swojej wiedzy (ja właśnie odkurzyłam swój egzemplarz "Astronomii z astrofizyką" Jerzego Kreinera).

książek: 430
Papusza | 2017-12-24
Przeczytana: 24 grudnia 2017

Książka „Astrofizyka dla zabieganych” - Neila deGrasse`a Tysona, to książka w której poszczególne rozdziały można czytać w dowolnej kolejności. Autor nie stara się przekazać nam swoją ogromną wiedzę w sposób bardzo szczegółowy, zawiły, a jedynie nakreśla w sposób bardzo ciekawy to, co może nas najbardziej zainteresować. Wszechświat, główne teorie i odkrycia, nasze miejsce we wszechświecie, interesują nie tylko naukowców ale i nas, tych dla których niebo rozświetlone setkami jasnych punkcików prowokuje do zadawania pytań o tę tak mało znaną nam przestrzeń.

Ciekawie autor opowiada o początkach wszechświata, uświadamiając nam jego bezmiar, aby za chwilę pokazać jak tworzyły się galaktyki i gwiazdy, jak powstała Ziemia.
Powszechność praw fizyki ma zastosowanie do badań, tu na Ziemi, jak również do badań wszechświata. Bo te prawa fizyki nie są zależne ani od czasu, ani od miejsca. Na innej planecie również obowiązują te same prawa. Bardzo ważne i pomocne są stałe fizyczne. ...

książek: 571
marcia | 2018-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2018

Książka trochę gorsza od "Wszechświat w twojej dłoni", ponieważ dla mnie jest mniej zrozumiała. Może chodzi tu o objętość książki, autor bowiem chciał przekazać tyle samo treści na mniejszej ilości stron, tak aby książka okazała się przystępniejsza dla odbiorcy.

"Świat nie ma obowiązku być dla ciebie zrozumiałym."
"Astrofizyka dla zabieganych" próbuje nam wyjaśnić działanie Wszechświata, zjawisk fizycznych, funkcjonowanie oraz istnienie naszej planety. Próbuje nam pokazać, dlaczego astrofizyka jest tak ważną nauką. Próbuje nam pokazać, że nasz umysł powinien być wolny i nasze myśli nie powinny być skupione na nas samych, bowiem świat nie kręci się wokół nas. I w końcu próbuje nam pokazać, dlaczego człowiek powinien interesować się całym Wszechświatem i stale poszerzać wiedzę o nim.

Książka jest naprawdę bardzo ciekawa, ponieważ porusza niezwykły temat. Nawet najbardziej znana część Kosmosu jest dla nas nie do końca zrozumiała. Właśnie dlatego astrofizyka jest tak fascynującą...

zobacz kolejne z 2080 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Astrofizyka dla zabieganych – bestseller Neila deGrasse Tysona już w Polsce!

Wszechświat od zawsze nas pociąga, zadziwia i inspiruje. Któż z nas nie zachwycał się jego bezmiarem, wpatrując się w nocne rozgwieżdżone niebo. Odległe gwiazdy, niezmierzona przestrzeń i nasze próby rozumienia tej wielkiej tajemnicy, rozpościerającej się przez naszymi oczami i sięgającej – wydawałoby się – w nieskończoność…


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd