6,95 (20 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
6
6
2
5
3
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
An einem klaren, eiskalten Januarmorgen zu Beginn des 21. Jahrhundert
data wydania
ISBN
9788323343066
liczba stron
208
język
polski
dodała
Sophy

Splątane historie zwykłych ludzi Debiut powieściowy jednej z najważniejszych osobowości teatralnych XXI wieku. Minimalistyczny styl i wartka akcja pozwalają czytelnikowi na przeżywanie historii, dopowiadanie znaczeń i odkrywanie marzeń i frustracji bohaterów. W Berlinie stworzonym przez Schimmelpfenninga nie znajdziemy jednoznacznych postaci, oczywistych motywacji i jasnych decyzji. Autor...

Splątane historie zwykłych ludzi

Debiut powieściowy jednej z najważniejszych osobowości teatralnych XXI wieku. Minimalistyczny styl i wartka akcja pozwalają czytelnikowi na przeżywanie historii, dopowiadanie znaczeń i odkrywanie marzeń i frustracji bohaterów. W Berlinie stworzonym przez Schimmelpfenninga nie znajdziemy jednoznacznych postaci, oczywistych motywacji i jasnych decyzji. Autor maluje swoją opowieść pełną gamą szarości, pozwalając nam samym nazwać jej odcienie.

Tomasz i Agnieszka, którzy trzy lata temu wyemigrowali do Niemiec, zaczynają mieć już dość. On nie radzi sobie z samotnością, ona z jego częstymi wyjazdami − a żadne z nich z pogłębiającą się między nimi przepaścią. Szesnastoletnia Elisabeth w końcu zdobywa się na odwagę i ucieka od wyzwisk i bicia wiecznie pijanej matki. Razem ze swoim chłopakiem, Miszą, chcą za wszelką cenę dostać się do Berlina. Ojciec Miszy wychodzi z przymusowego odwyku, by odnaleźć syna. Boi się o niego, a jeszcze bardziej boi się, że znów sięgnie po kieliszek. Charly, właściciel małego kiosku, powoli wpada w obsesję. Musi zdobyć broń, żeby ruszyć na polowanie…
Wkrótce ich losy splotą się w najbardziej nieoczekiwany sposób, gdy zaczną podążać śladami wilka.

A wilk już przekroczył granicę.

 

źródło opisu: https://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,3025,strona...(?)

źródło okładki: https://www.wuj.pl/page,produkt,prodid,3025,strona...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1051

Samotność w wielkim mieście

Niepozorne objętościowo „Ślady wilka” Rolanda Schimmelpfenniga, które przez półki księgarskie przemknęły dość niezauważone, to prawdziwa literacka perełka. Napisana minimalistycznym stylem powieść, kryje w sobie ogromną dawkę emocji, pozwalając czytelnikowi na przeżywanie historii wraz z jej bohaterami. To bardzo aktualna opowieść o ludziach i największej bolączce współczesności – samotności.

Bohaterów książki jest kilkoro. Para młodych Polaków, w których związek powoli wkrada się nuda, dwoje zbuntowanych nastolatków, którzy uciekli z domów, a także ich żyjący osobno rodzice, którzy za nimi wyruszają. Wszyscy z problemami: Tomasz i Agnieszka nie mają już ze sobą o czym rozmawiać, nastoletnia Elizabeth jest bita przez matkę, sfrustrowaną niespełnionymi ambicjami artystycznymi, ojciec dziewczyny to z kolei znany rzeźbiarz, którego pożerają własne lęki. Misza, jej chłopak, nie może dłużej znieść alkoholizmu rodziców – zwłaszcza ojca, który nieomal zginął przez swoje pijaństwo, wchodząc pod pędzący pociąg. Są też prowadzący sklep Jacky i Charly, na których pozornie szczęśliwe małżeństwo kładzie się cieniem brak potomstwa. Drogi tych wszystkich ludzi przecinają się w Berlinie, którego ponury krajobraz, pokryty grubą warstwą brudnego śniegu, podkreśla szarość ich egzystencji. Zimowy chłód idzie tu w parze z chłodem emocjonalnym, któremu poddają się bohaterowie. Uwikłani w toksyczne relacje, poszukują bliskości, a jednocześnie nie potrafią porozumieć się z drugim człowiekiem...

Niepozorne objętościowo „Ślady wilka” Rolanda Schimmelpfenniga, które przez półki księgarskie przemknęły dość niezauważone, to prawdziwa literacka perełka. Napisana minimalistycznym stylem powieść, kryje w sobie ogromną dawkę emocji, pozwalając czytelnikowi na przeżywanie historii wraz z jej bohaterami. To bardzo aktualna opowieść o ludziach i największej bolączce współczesności – samotności.

Bohaterów książki jest kilkoro. Para młodych Polaków, w których związek powoli wkrada się nuda, dwoje zbuntowanych nastolatków, którzy uciekli z domów, a także ich żyjący osobno rodzice, którzy za nimi wyruszają. Wszyscy z problemami: Tomasz i Agnieszka nie mają już ze sobą o czym rozmawiać, nastoletnia Elizabeth jest bita przez matkę, sfrustrowaną niespełnionymi ambicjami artystycznymi, ojciec dziewczyny to z kolei znany rzeźbiarz, którego pożerają własne lęki. Misza, jej chłopak, nie może dłużej znieść alkoholizmu rodziców – zwłaszcza ojca, który nieomal zginął przez swoje pijaństwo, wchodząc pod pędzący pociąg. Są też prowadzący sklep Jacky i Charly, na których pozornie szczęśliwe małżeństwo kładzie się cieniem brak potomstwa. Drogi tych wszystkich ludzi przecinają się w Berlinie, którego ponury krajobraz, pokryty grubą warstwą brudnego śniegu, podkreśla szarość ich egzystencji. Zimowy chłód idzie tu w parze z chłodem emocjonalnym, któremu poddają się bohaterowie. Uwikłani w toksyczne relacje, poszukują bliskości, a jednocześnie nie potrafią porozumieć się z drugim człowiekiem – partnerem, dzieckiem, rodzicem. Portrety bohaterów Schimmelpfenniga są jednak na tyle niedopowiedziane, że wymykają się oni jednoznacznej ocenie. Z jednej strony ich zachowanie jest żałosne, z drugiej wzbudza współczucie. U Schimmelpfenniga nie ma oczywistości, za to jest miejsce na naszą własną interpretację i osąd bohaterów.

Autor niczego czytelnikowi nie ułatwia, bo jak zostało wspomniane, bardzo oszczędnie operuje słowem. To nie tylko krótkie rozdziały, ale i krótkie zdania, prawie zupełnie wyprute z emocji. Widzimy co bohaterowie robią, ale nie wiemy co czują. Ich rozmowy są lakoniczne, polegają na wymianie informacji, a nie na dzieleniu się myślami i przeżyciami. Autor próbuje tłumaczyć ich zachowanie zdarzeniami, które miały miejsce w przeszłości, ale i one u bohaterów potraktowane są bezrefleksyjnie. Mimo to, a może właśnie dlatego, czuć w nich buzujące emocje i czuć rosnące w książce napięcie, które udziela się także czytelnikom.

A co z tym wilkiem? Od wilka powieść się zaczyna i na wilku kończy. Jego pojawienie się na drodze prowadzącej do Berlina jest wielką sensacją, wydarzeniem, które staje się głównym tematem rozmów mieszkańców miasta i okolicy. Samotny wilk to symbol zła. Wilk, który odłącza się od watahy i zbliża się do ludzkich siedzib, z pewnością niesie z sobą zagrożenie. Mieszkańcy Berlina czują więc uzasadnione obawy, a dla niektórych z nich wilk staje się wręcz obsesją. Może dlatego, że jest też synonimem samotności, której nikt z nich tak naprawdę nie chce. Bohaterowie tej książki – często idąc po śladach owego wilka – są właśnie jemu podobni. Bojąc się jego, boją się samych siebie. I siebie nawzajem.

Roland Schimmelpfennig jest jednym z najważniejszych współczesnych dramaturgów na świecie. Jego sztuki są wystawiane w 40 krajach na całym globie, w tym w Polsce. „Ślady wilka” to jego powieściowy debiut, na którym wyraźnie odcisnęła swój ślad profesja jego autora. To książka o teatralnym sposobie narracji, która świetnie sprawdziłaby się na scenie czy na kinowym ekranie. Książka przemyślana, drobiazgowo skonstruowana, w której nie ma miejsca na ani jedno zbędnie zdanie. Minimum słów – maksimum treści. Można tu mówić o nowatorskim podejściu do literatury, o pewnej świeżości, którą doceni każdy, kto dużo czyta i szuka w literaturze zaskoczeń i olśnień. Jednocześnie są „Ślady wilka” powieścią, którą po prostu dobrze się czyta, mającą wartką akcję, i w której napięcie narasta wraz ze stopniowym zagęszczaniem fabuły. To także książka, która przemawia dobitnie do czytelnika swoją aktualnością i celnością obserwacji. Autor trafia w punkt, opisując traumy swoich bohaterów i tworzy nie tyle portret niemieckiego społeczeństwa, co społeczeństwa w ogóle. A diagnoza tego społeczeństwa, którą każdy czytelnik będzie w stanie po lekturze sam postawić, jest boleśnie przygnębiająca. Warto jednak dać się zabrać do pokrytej śniegiem metropolii, stawić czoło wilkowi i zmierzyć się z niełatwą tematyką, którą Schimmelpfennig z takim kunsztem podjął.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (155)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-04-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2018

"W świetle poranka wilk przemykał pod bezchmurnym niebem po rozległych, pokrytych śniegiem polach, aż znalazł się na skraju lasu i zniknął między drzewami."

Zastanawiam się, dlaczego autor zdecydował się właśnie na wilka jako element ubarwiający powieść, finezyjnie i znacząco przenikający przez wątki, jakby cześć wspólna dla wszystkich mini opowieści. Czyżby znaczenie odegrała tu drapieżna natura zwierzęcia, skłonność do długodystansowych wędrówek, zamiłowanie do wolności, poczucie niezależności, jednocześnie zdolność do zachowań społecznych i swoista duma? Jak bliskie są to cechy naturze człowieka, sile i słabościom, pragnieniom i ograniczeniom, ambicjom i godności? Ciekawy, intrygujący, skłaniający do refleksji pomysł na fabułę.

Początkowo ciężko przyzwyczaić się do króciutkich rozdziałów, w zasadzie trafniejszym określeniem wydaje się słowo scenka. Widzimy aktorów odgrywających rolę w migawkowym rytmie, sytuacyjnym szkicu, zaś do czytelnika należy wypełnienie przestrzeni...

książek: 2292

RECENZJA PREMIEROWA
Książka ukazała się niedawno, bo 18 października 2017 roku w Wydawnictwie Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach Serii z Żurawiem.

Książki od WUJ to dla mnie już sprawdzona marka, więc do tej książki podeszłam z wielką ochotą. Mocno mnie zaciekawił skrót fabuły, że powieść traktuje o wilku, który podąża śladami emigrantów z Polski. Wilk, emigranci, to zapowiadało ciekawą lekturę, choć niełatwą, tak myślałam.
Autor jest niemieckim dramaturgiem, uznanym niemieckim dramaturgiem, najsłynniejszym dramaturgiem niemieckim. Jego sztuki są wystawiane w ponad 40 krajach - tak pisze Wikipedia. I prawdę mówią, po przeczytaniu tej jego pierwszej powieści mam ochotę obejrzeć jego sztuki, chociażby w Ninatece, bo widać kunszt autora, sposób budowania napięcia iście Becketowski. Nie wiem czy byliście kiedyś na sztuce współczesnej w teatrze? Bo ja tak, chadzałam w Toruniu. Był tam taki mały teatr z dwiema scenami. Sztuki współczesne wystawiano na wielkiej scenie. I powiem Wam...

książek: 968
aali | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 16 października 2017

W pogodny styczniowy poranek samotny wilk przekracza zamarzniętą rzekę graniczną między Polską a Niemcami. Nikt nie widzi go na własne oczy, a jedynie pozostawione przez niego w śniegu ślady, jednak to wystarczy, by wzbudzić sensacje i strach. Zmierzając w kierunku wschodniego Berlina wilka, zmienia życie kilkorga ludzi, którzy trafiają na jego ślady.

Pierwszą osobą, która na swojej drodze spotyka wilka jest Tomek, młody, pochodzący z Polski, robotnik budowlany, który nie potrafi poradzić sobie ze swoją samotnością. W Berlinie mieszka już od trzech lat, z Agnieszką, która sprząta biura i mieszkania berlińskich bogaczy. Dwójka nastolatków Elisabeth i Micha uciekają ze swoich domów. W poszukiwaniu syna wyrusza ojciec, alkoholik, którego nie tylko martwi los swojego syna, ale i strach, że znów może zacząć pić. Charly i Jacky walczą o przetrwanie swojej knajpki, którą wspólnie prowadzą oraz związku.

Roland Schimmelpfennig w "Śladach wilka" z luźnych, pozornie niepowiązanych...

książek: 29
Agnieszka | 2017-10-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2017

Domy ze słomy, domy z cegły – „Ślady wilka” Rolanda Schimmelpfenniga

„Wilki żyją w stadach, ale niektóre zwierzęta muszą czasem opuścić stado, a wtedy wędrują, żeby znaleźć sobie nowe stado, i tak mogą pokonywać duże odległości (…)". Tymczasem ludzie współtworzą społeczności, a gdy te rozpadają się i niszczeją, człowiek – skazany na lęk – traci poczucie sensu istnienia. A choć pragnie odmiany, paraliżuje go głębokie przekonanie, że nic już nie da się zmienić. Co gorsza, wolność wydaje się mu przebrzmiałą ideą w świecie z góry określonych dróg, nie wolno bowiem „wybrać innej niż w szablonie, tak jak w kanale, albo kiedy się idzie wzdłuż szczelin między płytkami i można skręcić tylko wtedy, gdy się dojdzie do końca jednej i zaczyna się druga”.

W powieści „Ślady wilka” Rolanda Schimmelpfenniga człowiek wielokrotnie przegląda się w wilczych ślepiach i są to konfrontacje brzemienne w skutki, mimo że trwają krótko, a niekiedy przypominają marzenie albo sen śniony na jawie. Śledzone...

książek: 603
Wielbicielka-książek | 2018-01-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

"Ślady wilka" to najnowsza propozycja z serii z Żurawiem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szczerze mówiąc, do sięgnięcia po ową powieść zachęciły mnie trzy elementy: debiut literacki autora, tajemniczy opis fabularny oraz ciekawość pióra twórcy teatralnego i zaprezentowanej przez niego struktury opowiedzianej historii. Ponadto, nie będę ukrywać, że skusiłam się na tenże wolumin również ze względu na frapujący tytuł oraz jedno z uwzględnionych w nim słów, a mianowicie - wilk. Kolekcjonuję wszystko to, co wiąże się z tymi cudownymi zwierzętami, począwszy od fotografii, zakładek do książek, poprzez torby, obrazki, a skończywszy na literaturze zarówno naukowo-przyrodniczej, jak i obyczajowej, współczesnej i pięknej - pod warunkiem, że pojawia się w nich wilczy aspekt. Czy zatem spotkanie z prozą Rolanda Schimmelpfenniga uważam za udane? Jakie wrażenia wywarła na mnie owa podróż czytelnicza?

Roland Schimmelpfennig (ur. 1967) - niemiecki dramaturg i reżyser, uważany za jednego...

książek: 586
OczytanyFacet | 2017-12-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Wilk jest pięknym, szlachetnym zwierzęciem, godnym naszego podziwu i szacunku. Jeśli opuszcza swoją watahę i samotnie zbliża się do ludzkich siedzib, to bez wątpienia wydarzyło się coś złego. Jest bardzo głodny, ma wściekliznę, albo miało miejsce jeszcze coś innego, co skłoniło go do zmiany zachowania. Umieszczenie takiego samotnego wilczego włóczęgi, jako katalizatora wydarzeń i spoiwa fabularnego, to świetny pomysł. Jednakże Roland Schimmelpfennig nie wykorzystał możliwości jakie daje takie konstrukcyjne rozwiązanie, a nawet je trochę zepsuł.

Wilk wędrujący przez przedmieścia Berlina to niecodzienny widok. Atrakcja, która może budzić też niepokój, i siłą rzeczy dobry temat dla mediów, na dwa, góra trzy materiały. To co się dzieje w Śladach wilka, daleko wykracza poza zwykłe zainteresowanie. To już prawdziwa obsesja. Mieszkańcy miasta, okolicznych wsi, dziennikarze reagują na zbłąkanego wilka wprost histerycznie, niemal jak gdyby to kosmita a nie przedstawiciel psowatych...

książek: 443
agisek | 2018-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2018
książek: 691
Renata | 2018-01-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 stycznia 2018
książek: 1051
Malwina | 2018-01-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 stycznia 2018
książek: 165
Kasia84 | 2018-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok
zobacz kolejne z 145 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Roland Schimmelpfennig w Warszawie

Goethe-Institut serdecznie zaprasza na spotkanie z Rolandem Schimmelpfennigiem, autorem książki „Ślady wilka”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego pod patronatem lubimyczytać.pl. Spotkanie odbędzie się 22 lutego w Warszawie. Poprowadzi je Roman Pawłowski.


więcej
Samotność w zimowym Berlinie

Powieściowy debiut znanego dramaturga przenosi czytelników do pogrążonej w styczniowym mrozie stolicy Niemiec. Miasta, w którym losy pozornie niezwiązanych ze sobą bohaterów splatają się w najbardziej nieoczekiwany sposób… Powieść „Ślady wilka” ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd