Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyźni objaśniają mi świat

Tłumaczenie: Anna Dzierzgowska
Wydawnictwo: Karakter
7,27 (107 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
12
8
26
7
37
6
19
5
2
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Men Explain Things to Me
data wydania
ISBN
9788365271532
liczba stron
190
język
polski
dodał

Zbiór błyskotliwych tekstów amerykańskiej feministki i historyczki. Zaczyna się niewinnie, od czegoś, co przy pewnej dozie dobrej woli można by uznać za towarzyską niezręczność. Podczas przyjęcia pan domu nie przyjmuje do wiadomości, że rozmawia z autorką książki, którą właśnie jest jej łaskaw objaśniać. Rebecca Solnit widzi jednak w tym zdarzeniu coś więcej, coś, z czym stykają się na co...

Zbiór błyskotliwych tekstów amerykańskiej feministki i historyczki.

Zaczyna się niewinnie, od czegoś, co przy pewnej dozie dobrej woli można by uznać za towarzyską niezręczność. Podczas przyjęcia pan domu nie przyjmuje do wiadomości, że rozmawia z autorką książki, którą właśnie jest jej łaskaw objaśniać. Rebecca Solnit widzi jednak w tym zdarzeniu coś więcej, coś, z czym stykają się na co dzień miliony kobiet na świecie: przejaw symbolicznej przemocy ze strony mężczyzn, emanację patriarchalnego systemu, w którym funkcjonujemy. To jednak zaledwie czubek góry lodowej – autorka opowiada o innych zdarzeniach (często obficie relacjonowanych przez media), w których ujawnia się symboliczna lub nawet fizyczna przemoc wobec kobiet (w Stanach Zjednoczonych co 6 minut zgłaszany jest gwałt, a są to bardzo zaniżone statystyki). Jednocześnie Solnit wpisuje sytuację i prawa kobiet w szerszy geopolityczny i kulturowy kontekst. Przywołuje też dwie inne wybitne eseistki: Virginię Woolf i Susan Sontag, z którymi podejmuje dialog i polemizuje. Lekki styl i bystrość wywodu sprawiają, że od tekstów Solnit trudno się oderwać. Z pewnością powinny one dać do myślenia zarówno kobietom, jak i mężczyznom – są aktualne aż do bólu.



Rebecca Solnit jest amerykańską eseistką, historyczką i działaczką feministyczną. Napisała kilkanaście książek z pogranicza antropologii, filozofii i polityki, m.in. wielokrotnie nagradzaną Eadweard Muybridge and the Technological Wild West oraz Wanderlust: A History of Walking. Publikuje w wielu pismach, m.in. “Harper’s Magazine” i “Guardian”.

 

źródło opisu: https://www.karakter.pl

źródło okładki: https://www.karakter.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (460)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2539
Koronczarka | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2017

Z problemami poruszonymi w tej książce zetknęła się każda kobieta. Choć autorka mówi często o najbardziej drastycznych przypadkach, to w mniej dramatycznych odsłonach sprawy uciszania, wyśmiewania, deprecjonowania problemów kobiet są tak zrośnięte z naszą codziennością, że nikogo nie dziwią. Na wątpliwej jakości komplement uśmiechamy się półgębkiem, by nie zarobić komentarza o naszej naddrażliwości, potulnie wysłuchujemy tyrad o tym, że lepiej by było, gdybyśmy... Choć zwykle potem robimy swoje, ale nie chcemy zadrażnień i nie mówimy głośno, żeby dawca rad się wypchał, znosimy żarty o blondynkach. Przynajmniej ja. A w środku z lekka trafia mnie szlag. To tylko takie delikatne prztyczki w nos. W życiu objawy zjawiska są znacznie groźniejsze. Przemoc, uprzedmiotowienie, narzucenie dominacji, zniewolenie - to tematy tej książki. Niestety aktualne.

książek: 1009
Zuba | 2017-10-29
Przeczytana: 25 października 2017

Książka ważna ale nie bardzo dobra - ocena odnosi się do wagi tematu.
Nie jest to też książka wielce odkrywcza i, podejrzewam, kobiety nie będą zaskoczone opisywanymi zjawiskami. To oczywiste oczywistości, o których kobiety dyskutują, o które się sprzeczają, słowem, które od lat im towarzyszą. Ale może być bardzo cenna dla mężczyzn. Nie bójcie się, panowie, że autorka jest napastliwa w tonie, krwiożercza, i kastrująca.
O czym więc autorka pisze - o podskórnym strachu przed męską przemocą, który gdzieś się kryje w głowach kobiet, towarzyszy im całe życie. Niestety, nie jest to irracjonalny strach - fakty są aż trudne do uwierzenia. Od 2001 do 2012 roku w USA zginęło z rąk swoich partnerów lub eks-partnerów ponad 11.800 kobiet. To jest szokująca liczba. Autorka mówi, że to nie są incydenty, odosobnione przypadki, odstępstwa od normy, a raczej dowody na istnienie kultury gwałtu, która jest podtrzymywana przez "używanie mizoginicznego języka, uprzedmiotawianie ciał kobiet,...

książek: 639
Radosław Gabinek | 2017-10-07
Na półkach: Przeczytane, 2017 rok
Przeczytana: 02 października 2017

osinskipoludzku.blogspot.com

Jeśli facet sięga po książkę taką jak ta to często spotyka się conajmniej że zdziwieniem, czasem z politowaniem, a w skrajnych przypadkach budzi się w stosunku do niego dziwna podejrzliwość. Stwierdzić wtedy, że taki po prostu mamy klimat to popełnić coś więcej niż nietakt. Bardziej należałoby jednak moim zdaniem celować w tezę i nie bójmy się tego mówić wprost, iż jest to jeden z przejawów nierówności na poziomie płci i akceptacja takiego stanu rzeczy równa się z uznaniem dla tej bądź co bądź patologicznej sytuacji.

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się po tej książce aż tak głębokiej diagnozy jeśli chodzi o problemy kobiet w świecie, który jak się okazuje rzeczywiście jest mocno zdominowany przez męską perspektywę. Czasem zwykła zmiana punktu widzenia może zdziałać naprawdę cuda jeśli chodzi o obserwację pewnych istotnych zjawisk społecznych. Niby nie jest to jakieś odkrycie, ale niestety często o tym zapominamy kiedy trzymamy głowę we własnym...

książek: 305
LoboBathory | 2017-09-15
Na półkach: Przeczytane, Feministyczne
Przeczytana: 15 września 2017

To nie jest do końca książka, której się spodziewałam, ale nie jestem zaskoczona tym, jak wygląda jej treść.

"Mężczyźni objaśniają mi świat" to zbiór sześciu esejów autorstwa Rebecci Solnit - pisarki, intelektualisty i aktywistki. Wszystkie, poczynając od tytułowego, obracają się wokół kwestii systemowego uciszania kobiet (od podważania wiarygodności ich wypowiedzi, przez niedopuszczania ich do głosu i odbieranie możliwości nazywania swojego doświadczenia, po uciszenie poprzez zastosowanie fizycznej przemocy), które autorka określa narzędziem przemocy patriarchatu. Każdy esej skupia się na faktach związanych z przemocą wobec kobiet (molestowaniu, gwałtach, morderstwach, mowie nienawiści i nękaniu) i nakreśla dla nich szerszy kontekst społeczny, wpisując liczne przypadki w siatkę zachowań związanych z kształtem płci kulturowej w obowiązującym systemie społecznym. Autorka oferuje wnikliwie i przekrojowe analizy, podane w przystępny sposób, okraszone celnymi i zapadającymi w pamięć...

książek: 1327
Elwira | 2017-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 września 2017

http://ksiegarka.pl/sprane-w-milczeniu-czyli-o-zniewolonej-tozsamosci-kobiet-esejow-kilka/

Choć na okładce widnieje wymowny znak przypisu, który ma na celu wiecznie odsyłać kobiety na margines dialogu, to dla mnie cała zawartość tej książki powinna być jednym obszernym cytatem. Jednak bez wkładania kobiet w szyderczy cudzysłów pogardy. Ale by podkreślić, że my, kobiety „swój język mamy”.

Rebecca Solnit zaczyna od bezlitosnego tonu. Informuje nas, że codziennie w USA giną trzy kobiety, najczęściej z rąk swoich partnerów. Morderstwo to jedna z najczęstszych przyczyn śmierci ciężarnych. W tej książce wiele kobiet pojawi się jako numer statystyczny, ale wiele też zabłyśnie swoim nazwiskiem i brutalną historią własnej walki o przeżycie i odzyskanie głosu, bo nic tak nie „utrwala szpetoty tego świata i nie odbiera mu blasku” jak bierne przysłuchiwanie się krzywdzie i przystawanie na obecny stan rzeczy. A jaki jest ten stan?
Autorka przypomni nam historię Kasandry, siostry Hektora i...

książek: 1554
joan_stark | 2017-10-10
Przeczytana: 10 października 2017

Świetne eseje, które powinien przeczytać każdy, bez względu na płeć.
Autorka bardzo dobrze pokazuje sposób traktowania kobiet w obecnym świecie, nie piętnując przy tym wszystkich mężczyzn tego świata; zgadzam się niemal we wszystkim z panią Solnit, oby więcej takich kobiet pisało książki i oby coraz więcej ludzi po nie sięgało.

książek: 276
Ewelka | 2017-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2017

Pewnie nie każda kobieta spotyka się z agresją ze strony mężczyzn w tak skrajnej formie jak niektóre przypadki opisane w niniejszych esejach, jednak nie raz można usłyszeć komentarze w stylu "nie zachowuj się jak baba". Opinia kobiety często z góry jest traktowana jako nieprofesjonalna i emocjonalna, jednym słowem niewarta uwagi. Solnit zwraca uwagę właśnie na ten rodzaj kontroli i odmawiania prawa głosu kobietom.
Plusem jest niewątpliwie fakt, że nie są to eseje wojujące z całym męskim światem, tylko piętnujące konkretne zachowania.

książek: 427
Capricorn | 2017-10-31
Przeczytana: 27 października 2017

Zbiór kilkunastu esejów, spiętych tematem kobiet - od lekceważenia ich dorobku naukowego i kulturowego, poprzez podważanie ich wiarygodności, aż do usprawiedliwiania przemocy wobec nich, a nawet przypisywania im winy za agresję wobec nich.
Autorka kilkukrotnie podkreśla, że zdecydowanie nie wszyscy mężczyźni zachowują się w sposób przemocowy, ale też że tego typu zachowaniem ze strony mężczyzn dotknięta jest prawie każda kobieta - #YesAllWomen, w reakcji na #NotAllMen.
Lektura bardzo wyważona i rzeczowa - zdecydowanie warta uwagi.

książek: 1127
parus | 2017-10-11
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 października 2017

Mądre kobiety i mądrzy mężczyźni, myślący ludzie - czytajcie Rebeccę Solnit. Ten niewielki zbiór felietonów jest jednym z najlepszych propozycji czytelniczych 2017 roku. Kulturalne, piekielnie bystre, napisane z szacunkiem, celnie trafiające w punkt. Cóż z tego, że dotyczą sytuacji w Ameryce? Problemy kobiet są podobne na całym świecie. Warto!

książek: 617
marika reads | 2017-10-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przemoc nie ma koloru skóry, klasy, wyznania czy narodowości. Ale zdecydowanie ma płeć. I nie jest to tylko czcze gadanie, to fakt poparty statystykami. Co 3 lata w Stanach Zjednoczonych liczba ofiar śmiertelnych przemocy domowej, gdzie mężczyźni zabijają swoje kobiety dorównuje liczbie ofiar z 11 września. Nikt jednak nie ogłasza wojny z tą odmianą terroryzmu. Co więcej coraz częściej na scenach politycznych pojawiają się niekryjący swoich poglądów szowiniści. Na całym świecie - od Afryki Południowej, po USA mamy do czynienia ze swoistym urodzajem na gwałt i przemoc wobec kobiet.

Meżczyźni (niektórzy!) objaśniają rzeczy tego świata kobietom, niezależnie od tego, czy wiedzą o czym mówią, czy też nie. Totalna pewność siebie połączona z calkowitą niewiedzą jest upłciowiona. To oni wciąż wychodzą z założenia, że jesteśmy pustymi naczyniami, które tylko czekają, aby napełnili je swoją mądrością. Udzielają nam rad, jak powinnyśmy wieść swoje życie. Co możemy, a czego nam nie wypada...

zobacz kolejne z 450 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Dziś piątek trzynastego! Przesądnym molom książkowym polecamy owinięcie się szczelnie kocem i utworzenie barykady z książek. Szczególnie uważajcie dziś na czarne koty próbujące wdrapać się na kolana i położyć się na czytanej przez Was książce ;) Jakie książki wybraliście na weekend?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd