Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Proces

Tłumaczenie: Bruno Schulz
Seria: Kanon Literatury Światowej
Wydawnictwo: Siedmioróg
7,2 (14324 ocen i 544 opinie) Zobacz oceny
10
1 156
9
2 498
8
2 630
7
3 937
6
1 942
5
1 181
4
366
3
409
2
90
1
115
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Prozess
data wydania
ISBN
9788377915950
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Krzysiek

Inne wydania

Proces jest powieścią surrealistyczną Franza Kafki należącą do ścisłego kanonu literatury światowej. Opowiada o prokurencie bankowym Józefie K., który zostaje pewnego dnia aresztowany, pomimo że nie popełnił żadnego przestępstwa. Pozornie areszt ma łagodny charakter; skazany może prowadzić normalne życie, będąc jedynie zobowiązanym do pozostania do dyspozycji sądu. Jednak w rzeczywistości...

Proces jest powieścią surrealistyczną Franza Kafki należącą do ścisłego kanonu literatury światowej. Opowiada o prokurencie bankowym Józefie K., który zostaje pewnego dnia aresztowany, pomimo że nie popełnił żadnego przestępstwa. Pozornie areszt ma łagodny charakter; skazany może prowadzić normalne życie, będąc jedynie zobowiązanym do pozostania do dyspozycji sądu. Jednak w rzeczywistości aresztowanie diametralnie przemienia egzystencję Józefa K. Odwracają się od niego przyjaciele i znajomi. Mnożą się niezrozumiałe zdarzenia. Sąd nie odstępuje od wyroku, a liczne przesłuchania nie pozwalają bohaterowi udowodnić swojej niewinności. Szuka on pomocy w rodzinie i poza nią: u żony sądowego, prawnika, malarza sądowego, innego oskarżonego, kapelana więziennego, ale wszystkie te próby okazują się bezskuteczne. Proces zapisał się w historii literatury jako genialna metafora totalitaryzmu i jako opowieść o samotności człowieka we współczesnym świecie, w którym wszechwładne państwo i biurokracja odbierają obywatelowi prawo do prywatności i wolności. Fascynujący charakter powieści potęguje narracja utrzymana w konwencji absurdu i atmosfera kojarząca się z sennym koszmarem. Lektura dla szkół średnich.

 

źródło opisu: siedmiorog.pl

źródło okładki: siedmiorog.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (26153)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 259
Paco | 2015-12-18
Na półkach: Synapsa
Przeczytana: 18 grudnia 2015

Kwadratura koła. Zniekształcony horyzont.
Wieloznaczna powieść, o nieograniczonych interpretacjach.
Ani chybi, to najtrudniejsza książka, z jaką się zmierzyłem. Czy mnie przerosła? Prawdopodobnie. Nie potrafiłem przebić się przez warstwy absurdu. O wszechpotężnym aparacie władzy czytałem już w rozmaitych odsłonach. Ta mnie powaliła. Wina i niewinność, alienacja, surrealizm, wybiegły daleko poza mój zakres postrzegania rzeczywistości. Atmosfera grozy i brak możliwości poznania sposobu na życie, tylko mnie zdołowały.
Nie nadążyłem, więc nie jestem godzien, by oceniać.
Być może za pewien czas....
Dla ludzi posiadających szósty zmysł.

książek: 400
Łokieć_Pana_D | 2016-03-13
Na półkach: Przeczytane

Puk, Puk. Kto tam? To My. Ma Pan proces. Za co? A to my nie wiemy. Kto wie? Nieważne. Proces już trwa. Jest. Byt odrębny. Zostanie z Panem na zawsze.
Czytając zrozumiałem, że piórem można zmienić gęstość powietrza. Stworzyć absurd idealny. Józef K. szuka ratunku przed irracjonalnym procesem. U malarza, w groteskowym sądzie na poddaszu, w katedrze, przy łóżku chorego prawnika. Te sceny modelowały moją osobowość.
Wiem, że fascynacja "Procesem" nie jest - delikatnie mówiąc - zbyt powszechna. Rozmowy o tej książce to setki godzin w moim dusznym gabinecie na półpiętrze. Przyjaciele do dziś witają mnie tekstem: "stary błagam, tylko nie Kafka". A ja uwielbiam ten klimat. Czuję go. Wiem, co "autor miał na myśli". A gęste opary absurdu dookoła widzę każdego dnia.

książek: 683
ChicaDeAyer | 2015-08-08
Na półkach: 2015
Przeczytana: 08 sierpnia 2015

'Proces' to kolejny tytuł, który może być wielorako interpretowany - co ciekawe, także przez tego samego czytelnika. Przeczytawszy go ponownie po 5 latach przyłapałam się na tym, że widzę tę książkę inaczej aniżeli kiedyś.

Kafka przenosi odbiorcę w rzeczywistość przypominającą senną ułudę - rodem z koszmaru. Towarzyszy on w zmaganiach Józefa K., noszącego cechy bohatera tragicznego, w nierównej walce z władzą, której ten nie chce się podporządkować. W batalii o udowodnienie niewinności, w której jest z góry skazany na porażkę. Przy pierwszej styczności z książką, odbierałam jej sens bardzo dosłownie - widziałam w niej zniewolenie jednostki w zbiurokratyzowanym społeczeństwie. Teraz dostrzegam również inne wymiary - egzystencjalny, może także i polityczny?

Bardzo intrygująca pozycja - muszę do niej wrócić za parę lat i zobaczyć, co przyniesie mi kolejnym razem.

książek: 325
GraceSuarez | 2015-05-17
Na półkach: Literatura europejska
Przeczytana: 10 maja 2015

Bardzo dobra książka, mimo, że początkowo wzbudziła we mnie irytacje.
Franz Kafka przedstawia bunt aresztowanego urzędnika, próbującego wydostać się z niewoli prawa. Prawo zniewala, ogranicza Józefa K. Bohater próbuje walczyć, nie chce się zgodzić z absurdalną sytuacją – mimo iż został oskarżony nie może się bronić. Działanie Józefa K. prowadzące do udowodnienia niewinności niczego nie zmieniło. W systemie totalitarnym zostało z góry założone, iż jest winny i nic nie mogło tego zmienić. Józef K. był bezbronny wobec sytuacji, w której się znalazł. Jednostka w totalitaryzmie jest bezradna, zależna, nie ma znaczenia, próbuje się buntować, choć z góry jej działania są skazane na niepowodzenie, nie jest w stanie zmienić systemu, który jest zbyt silny, a ona niestety zbyt słaba.

książek: 6013
Kalissa | 2015-06-27

Zawsze zastanawiało mnie - dlaczego Franz Kafka nie chciał wydać swojej powieści i dlaczego kazał ją spalić przyjacielowi? Może czuł, że nie ukończył powieści? Może chciał ją napisać inaczej? Może uważał, że nie potrafi oddać w powieści, tego co naprawdę myślał?

Czułam się dziwnie, kiedy czytałam takie sformułowanie, że "rozdział powyższy pozostał niedokończony". Bo to oznacza, że może brakować całych rozdziałów, całego toku myślenia autora! W każdym razie - uwielbiam Maxa Broda, że nie spalił całego rękopisu przyjaciela!

Kusi mnie, by interpretować "Proces" jako koszmar senny. Z drugiej strony mam uczucie, że to interpretacja zbyt prosta, zbyt wygodna - bo przecież nie można z czystym sumieniem napisać, że nie było w realnym życiu podobnych procesów, podobnych sądów, podobnie wykonanych wyroków.

Kiedy czytam tę powieść, myślę o ogromnej samotności głównego bohatera. O tej specyficznej samotności w społeczeństwie, w tłumie ludzi, o tym poczuciu pustki i przekonaniu, że w...

książek: 1657
Pablos | 2010-09-10
Na półkach: [2010]
Przeczytana: 10 września 2010

Człowiek często opiera się na tym, co usłyszy wokół siebie. Przykładamy niewielką uwagę do słów ludzi kompletnie obcych, nieco większą do tych, których widujemy częściej, na przykład nauczycieli w szkole. Taka jest siła rzeczy – zawsze w głowie się coś utrwali. Mnie utrwaliła się w ten sposób świadomość, iż „Proces” Franza Kafki jest powieścią o totalitaryzmie, czymś na kształt państwa policyjnego, gdzie jednostka nie ma znaczenia. Byłem przekonany, że tytułowy Józef K. to ofiara spisku mającego na celu ostatecznie upokorzenie człowieka przez aresztowanie i proces w sprawie, o której sam aresztowany do samego końca się nie orientuje.

Jak się okazało, w pewien sposób można tę powieść tak interpretować. Ale „Proces” jest czymś o wiele większym, niż tylko opowieścią o manipulowanym człowieku. Zresztą, jak się głębiej przyjrzeć, to Józef K. nieźle sobie daje radę z tą sytuacją, nie jest – jak się spodziewałem – wrakiem człowieka, gonionym od ściany do ściany, od urzędu do urzędu. W...

książek: 0
| 2015-10-02
Na półkach: Przeczytane
książek: 4371
Wkp | 2015-08-22
Na półkach: Posiadam

GDYBY LYNCH PISAŁ KSIĄŻKI

Różnie nazywa się Franza Kafkę, ale nigdy nie uwierzę ani w jego profetyzm, ani w wyprzedzenia wizją swoich czasów. Wielkim był pisarzem, ale nie oszukujmy się - to, co wmawiają nam nauczyciele, wykładowcy czy cała reszta krytycznych mądrych głów, "Proces", największe, a przynajmniej najbardziej znane z jego dzieł, nie jest przepowiednią. To nie ostrzeżenie przed Holocaustem, Drugą Wojną Światową, prześladowania rasowe i etniczne, etc. To nawet nie literatura socjologiczna. Losy Józefa K. to nic innego, jak surrealistyczny, psychodeliczny horror, utrzymany w ekspresjonistycznej bardzo konwencji. Co w najmniejszym stopniu nie ujmuje jego wielkości.

Józef K. jest oskarżony. Pytanie brzmi o co? Odpowiedź - najwyraźniej nie jest upoważniony do uzyskania tej wiedzy. Nie jest także aresztowany, więc stara się dociec prawdy, ale czy to bezpieczne?

Wielu mój wstęp mógł oburzyć, bo horror w naszym - i nie tylko - kraju, jest gatunkiem niedocenianym. Poniżanym. A...

książek: 557
Justyna | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 grudnia 2014

Cały szereg interpretacji dzieła pokazuje, że Franz Kafka stworzył powieść, której przekaz jest wciąż żywy. Dla mnie „Proces” to nie tylko odsłona bezlitosnego, biurokratycznego państwa, w którym nie ma miejsca na humanitaryzm, a w którym człowiek żyje jak automat. To nie tylko ukazanie jak do upadku jednostki może przyczynić się system totalitarny, gdzie nie wiadomo czy jesteś przyjacielem czy wrogiem. Kafka opisując świat za pomocą absurdu pokazał, że człowiek zawsze może być albo oskarżycielem albo oskarżonym, wyrok ostateczny przychodzi znienacka a Józefem K. może być każdy z nas.
Arcydzieło!!!

książek: 1651
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2015

Niezaprzeczalną wartością polskiego wydania jest osoba tłumacza, zwanego "polskim Kafką" - Bruna Schulza. Co charakterystycznego łączyło ich losy ? Demoniczna, poniekąd patologiczna, dominacja ojca w rodzinie. I podobno relacja z ojcem była początkową inspiracją Kafki w pisaniu tego arcydzieła.
Nim rozwinę temat, muszę napisać o dwóch sprawach. Po pierwsze, ja, amator, przepraszam Państwa, za własną śmiałość w zabraniu głosu na temat bezsprzecznie najbardziej dyskutowanego dzieła literackiego na świecie. Trudną decyzję podejmuję u zmierzchu życia, w obawie przed zarzutem tchórzliwego milczenia. Po drugie zdecydowanie protestuję przeciw nadinterpretacji i bzdurzeniu o jakimś tam totalitaryzmie. Już nieraz tłumaczyłem, że rozprzestrzenienie się tego pojęcia, na początku lat pięćdziesiątych, a więc w trzeciej dekadzie od śmierci autora i pośmiertnej publikacji dzieła, ...

zobacz kolejne z 26143 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki, przy których się dobrze zasypia

Obecnie nie jest dla mnie istotne, czy książka jest pisana wierszem czy prozą, czy jest to fantastyka, romans, powieść obyczajowa czy horror. Wystarczy, że czytam ją na papierze. Po kilku stronach czuję jak powieki zaczynają mi opadać, przewracanie kartek staje się olbrzymim wysiłkiem, a książka – nawet jeśli wydana na lekkim papierze makulaturowym – zaczyna ważyć tonę.


więcej
Ostatnie słowo

Pożegnanie, gorzkie podsumowanie, rozczarowanie, prośba o przebaczenie, skwitowana milczeniem riposta – dziś o tym, jak kończą literaccy bohaterowie. Jakie słowa cisną im się na usta, gdy my zamykamy książkę?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd