Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto ślepców

Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,39 (4374 ocen i 447 opinii) Zobacz oceny
10
354
9
767
8
1 006
7
1 219
6
559
5
254
4
81
3
92
2
18
1
24
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ensaio sobre a Cegueira
data wydania
ISBN
9788375102482
liczba stron
348
słowa kluczowe
totalitaryzm, surrealizm
język
polski
dodała
Ewa

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych. Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta...

Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo – starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.

Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym. Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi. Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.

Na postawie „Miasta ślepców” Fernando Meirelles nakręcił film z Julianne Moore, Gaelem Garcią Bernalem oraz Dannym Gloverem w rolach głównych.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1755
Jenah | 2013-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2013

Właśnie kończysz pracę. Wsiadasz do samochodu i cieszysz się, że za chwilę będziesz w domu. Zjesz coś dobrego, usiądziesz w swoim wygodnym fotelu i włączysz telewizję. Może nawet uda ci się obejrzeć ulubiony film lub serial. Drogę do domu znasz na pamięć, możesz nawet bez namysłu policzyć ilość skrzyżowań, które musisz pokonać zanim dotrzesz do celu. Teraz stoisz na jednym z nich i zastanawiasz się, ile razy objedziesz okolicę, zanim uda ci się znaleźć wolne miejsce do zaparkowania samochodu. Patrzysz na czerwone światło i być może już się niecierpliwisz, chcesz wreszcie zobaczyć zielony kolor na sygnalizacji. Nic z tego, więcej go nie zobaczysz, bo właśnie twoje oczy zalewa jasność, nie widzisz nic oprócz... bieli. Właśnie dochodzi do ciebie to, co się stało, zaczynasz krzyczeć: jestem ślepy! Ludzie zaczynają się na ciebie złościć, bo tamujesz ruch, ale gdy wreszcie orientują się, co się dzieje, zaczynają ci współczuć. Mówią, że to pewnie przez nerwy. Nie wiedzą jeszcze, że wkrótce spotka ich ten sam los...

Gdyby naprawdę zdarzyła ci się taka historia, jakbyś się zachował? Znasz siebie na tyle, że mógłbyś przewidzieć swoją reakcję? W podobnej sytuacji znalazł się jeden z głównych bohaterów powieści. Udaje się on więc do okulisty, by sprawdzić, co się dzieje. Ma nadzieję, że to tylko przejściowa niedyspozycja, zwłaszcza, że nigdy nie miał problemów ze wzrokiem. Badanie nie wykazuje żadnych odchyleń od normy, co wprawia w zdumienie lekarza. Stara się dociec przyczyn nagłej utraty wzroku, czytając fachową literaturę, lecz niespodziewanie on również staje się ślepcem. Cóż za ironia losu - człowiek, który niejednokrotnie ratuje wzrok swoich pacjentów, sam znajduje się po drugiej stronie barykady. Takich przypadków jest coraz więcej, dlatego rząd, obawiając się epidemii, postanawia odizolować zarażonych tą niezwykłą chorobą oraz ich bliskich, zamykając ich w dawnym szpitalu psychiatrycznym. Ślepców zaczyna przybywać coraz więcej, więc szpital staje się wkrótce zamkniętym światem rządzącym się swoimi prawami. Co to za prawa? Można powiedzieć - pierwotne. Zaczyna się walka o przetrwanie, a przede wszystkim o jedzenie, którego zaczyna być coraz mniej. Możemy zaobserwować, jak wśród ludzi, których łączy jedna wspólna cecha - ślepota, zaczynają się podziały - na oprawców i ofiary, stajemy się świadkami gwałtów, przemocy i ludzkiego upodlenia. Wszystko to zaprawione jest ogromną dawką smrodu i brudu pochodzących z wszechobecnych ludzkich ekskrementów, dosłownie zalewających karty powieści.

Jest jednak wśród mieszkańców szpitala ktoś, kto widzi. To żona doktora, która z niewyjaśnionych powodów jako jedyna nie utraciła wzroku. Udaje niewidomą, ponieważ nie chciała zostawić swojego męża w niedoli. To ona stara się bardzo, by ludzie, którzy ją otaczają, zachowali w sobie resztkę godności.

"Skoro nie możemy żyć jak ludzie, postarajmy się przynajmniej nie żyć jak zwierzęta"

Jednak widok, na który jest narażona, powoduje, że przywilej widzenia staje się dla niej udręką nie do zniesienia.

"Co z tego, że widzę, myślała, widziała rzeczy straszliwsze od najstraszniejszych koszmarów, marzyła, by oślepnąć, niczego bardziej nie pragnęła".

"Miasto ślepców" to powieść katastroficzna, pełna symboli, mądrości ludowych i porzekadeł. Żadne z pojawiających się w tekście przysłów nie jest przypadkowe. Każde z nich "obudowane" jest historią z życia bohaterów, ich wewnętrznych monologów, przemyśleń. Postacie te są jednak anonimowe, tak samo jak anonimowe jest miasto, w którym się znajdują. Nie pada tu żadne imię czy nazwisko. "Ślepcy nie mają imion i nazwisk, ja to mój głos, reszta nie ma znaczenia". Poszczególne postacie rozpoznajemy tylko po ich określeniach - dziewczyna w ciemnych okularach, pierwszy ślepiec, zezowaty chłopiec, mężczyzna z opaską na oku itd.

Czym jest biała ślepota, która dotknęła naszych bohaterów? Można to nazwać ślepotą z wyboru. Ślepcy z powieści Saramago to ludzie, którzy nie chcą lub nie potrafią widzieć tego, co powinni zauważać. Powodów jest wiele - wygoda, egoizm, strach lub obojętność.

"Jesteśmy ślepcami, którzy widzą, ślepcami, którzy patrzą i nie widzą"

Czy my również jesteśmy ślepi?

Konstrukcja powieści jest innowacyjna i z początku może się wydawać problematyczna. Dziwna interpunkcja i brak podziału na dialogi wymagają dużego skupienia, lecz szybko można się przyzwyczaić do tego specyficznego stylu autora.

Powieść ta właściwie od samego początku kojarzyła mi się ze słynnym obrazem niderlandzkiego malarza Pietera Bruegla pt. "Ślepcy". Grupa niewidomych prowadzonych przez równie ślepego przewodnika, wpada do rowu. Również w "Mieście ślepców" możemy zauważyć, jak społeczeństwo pozbawione wzroku i ludzi, którzy mogliby uporządkować ich świat, stopniowo popada w chaos. Uświadamia nam to, jak ważne jest to, by ludzie, którzy stają się naszymi przewodnikami, ludzie trzymający nasz (i całego kraju) los w swoich rękach, a więc rząd i politycy, byli mądrymi ludźmi. Ich ślepota może być naszą zgubą...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pływanie. Droga do mistrzostwa

Dużo cennych wskazówek dla osób, które chcą podszkolić swoje umiejętności zarówno podczas rekreacyjnego pływania, jak i przygotowań do zawodów. Wszyst...

zgłoś błąd zgłoś błąd