Martwe ciało Mavericka

Wydawnictwo: Novae Res
5,55 (29 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
9
6
7
5
3
4
3
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380835467
liczba stron
312
język
polski

Co przeraża nas najbardziej na świecie? Mafia? Zombie? Przyjaciele w opałach? Nie, to tylko drobnostki dla Ricka Mavericka. To, co naprawdę mrozi mu krew w lekko niesprawnych żyłach, to goniąca jego martwy tyłek przeszłość. I sernik pani Hicky. Rick Maverick nie spodziewał się od życia zbyt wiele, lecz gdy mafia potraktowała go jak najgorszego śmiecia, nie miał wyboru. Musiał wziąć sprawy we...

Co przeraża nas najbardziej na świecie?

Mafia? Zombie? Przyjaciele w opałach? Nie, to tylko drobnostki dla Ricka Mavericka. To, co naprawdę mrozi mu krew w lekko niesprawnych żyłach, to goniąca jego martwy tyłek przeszłość. I sernik pani Hicky.

Rick Maverick nie spodziewał się od życia zbyt wiele, lecz gdy mafia potraktowała go jak najgorszego śmiecia, nie miał wyboru. Musiał wziąć sprawy we własne ręce – konkretnie wstać z grobu i upomnieć się o swoje. Szkoda tylko, że cios łopatą w głowę uszkodził mu pamięć…

Teraz musi znaleźć sens nowego, martwego istnienia, uratować swych przyjaciół od zguby, no i jeszcze… przeprowadzić rewolucję. Ale co to dla niego, no nie? Wszystko wydaje się normalne w porównaniu z gadającym robakiem.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=martwe...(?)

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=martwe...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 873
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jak miło czasem wyjść z wytyczonych przez siebie schematów czytelniczych i rzucić się w świat zupełnie nieznany. Dla mnie – miłośniczki krwawych kryminałów i skomplikowanych thrillerów fantastyka to świat niezbadany i niepewny, w który rzadko wkraczam z własnej, nieprzymuszonej woli. Ten "skok bok" z fantastyką zaliczam do bardzo udanych;)

To przebudzenie Maverick z pewnością nie uzna za udane. Dziwna pustka w głowie, spowolnione ruchy, ograniczona widoczność i pustka wewnątrz... i dookoła... Ale najgorsze jest miejsce, w którym Maverick się obudził – małe, drewniane pomieszczenie za bardzo przypomniało trumnę, żeby nią nie być. Maverick przy pomocy bardzo wyedukowanego czerwia o wieloczłonowym imieniu uzmysławia sobie, że nie żyje. Według naszej – ludzkiej – terminologii Maverick jest zombie. Jedak od razu rzucają się w oczy pewne dziwne elementy – Maverick z pewnością nie jest bezmózgim, anemicznym stworem. Myśli, czuje i porusza się bardzo sprawnie...dopóki po raz kolejny nie urwie mu się ręka;) Maverick wraz z grupa znajomych postanawia dokonać apokalipsy! Zombie chcą przejąć panowanie nad światem. Docelowo zamierzają zmienić świat na lepszy – bez głodu, biedy, bez podziałów klasowych. a przede wszystkim świat bez czasu, który ogranicza życie. Zlikwidowany zostanie ból, strach, nienawiść, współzawodnictwo. I podobno, zostałoby tylko piękno i równość. Po drugiej stronie barykady stoją bogowie Mortimer, którego zaniedbania doprowadziły do "zombiakowej afery" wraz z pomocnikami (m.in. z Hansą i Shakirą) i próbują uratować świat przed globalną katastrofą zombie. Jednak problem okazuje się bardziej złożony niż przypuszczali.
W tak zwanym międzyczasie Maverick spotyka miłość swojego życia (nie-życia?), pomaga przyjaciołom oraz mierzy się, po raz kolejny, z mafią.

Martwe ciało Mavericka to książka nasycona specyficznym humorem, wizją apokaliptycznego świata, w którym rzeczywistość miesza się z nierealnością. Chociaż w przypadku książek tego typu trudno mówić o realności. Istnieją jednak pewne elementy, które pojawiają się zarówno w bardzo "przyziemnej książce", jak i takiej będącej przedstawicielką fantasy. Przyjaźń, miłość, pokonywanie uprzedzeń. Tak całkiem na poważnie – w książce można odnaleźć wiele wzruszających i naprawdę pięknych fragmentów.

Humor. Specyficzny humor. Jeśli czytelnik nie wdroży się w styl i nie podąży tokiem myślenia autorki to lektura może nie przypaść do gustu. Jest nasycona komicznymi dialogami, śmiesznymi sytuacjami oraz charakterystycznymi bohaterami. Na uwagę zasługują także potyczki słowne i sarkastyczne rozmówki miedzy bogami. No i ta okładka =) zwiastuje doskonałą zabawę i daleką podroż w odległe obszary wyobraźni.

Nie jestem specjalistką, ale mnie ta książka wciągnęła, rozbawiła, oderwała od rzeczywistości i spowodowała, że coraz śmielej patrze w księgarniach na półkę z fantastyką. Nie taki diabeł straszny ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tak krucho...

Z książkami, Tak blisko... i Tak krucho... jest tak, jak z yin i yang. Choć można poznać tylko jedną, to jednak obie tworzą doskonałą, dopełniającą si...

zgłoś błąd zgłoś błąd