Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Czarne flagi. Geneza Państwa Islamskiego

Tłumaczenie: Tomasz Gałązka
Wydawnictwo: W.A.B.
7,83 (18 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
5
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Black Flags: the Rise of ISIS
data wydania
ISBN
9788328037236
liczba stron
576
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Mariolka

Historia człowieka, który stoi za powstaniem ISIS Czarne flagi to nagrodzony Pulitzerem reportaż, odsłaniający kulisy powstania Państwa Islamskiego. Joby Warrick, bazując w dużej mierze na relacjach pracowników wywiadu, rekonstruuje losy jego twórcy, Abu Musaba Az-Zarkawiego. Okazuje się, że wielu z nich przewidziało rosnącą potęgę ekstremistów i próbowało jej zapobiec... Informacje o...

Historia człowieka, który stoi za powstaniem ISIS
Czarne flagi to nagrodzony Pulitzerem reportaż, odsłaniający kulisy powstania Państwa Islamskiego. Joby Warrick, bazując
w dużej mierze na relacjach pracowników wywiadu, rekonstruuje losy jego twórcy, Abu Musaba Az-Zarkawiego. Okazuje się,
że wielu z nich przewidziało rosnącą potęgę ekstremistów i próbowało jej zapobiec...
Informacje o nagrodach:
Nagroda Pulitzera 2016 w kategorii General Non-Fiction
Książka Roku 2015 "The New York Times", "The Washington Post", "People Magazine", "San Francisco Chronicle", "Kansas City Star", "Kirkus Reviews"

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 450

Sztandar śmierci

Pamiętacie może pewien nieudany film, zwany „Mission Impossible 2”? Jego oś fabularna tyczy się stworzenia trucizny, śmiertelnego zagrożenia, przyrównanego do mitycznej Chimery. Miał to być bodziec, dzięki któremu powstałoby prawdziwie uniwersalne antidotum, tu przybierające formę herosa Bellerofonta. Tworzymy epidemię, a potem ją zatrzymujemy, zaś stosunek ofiar do zarobionej mamony się zgadza. Jednak co jeśli wybawca nie przybędzie w porę, bądź co gorsza, nie podoła wyznaczonemu zadaniu?

Nawet jeśli zalążek fabularny niewypału Johna Woo wydaje się trochę nie na miejscu, trudno nie zauważyć, że idealnie zdaje się współgrać z nagrodzonym Pulitzerem reportażem. W tym wypadku również mamy do czynienia z wykreowaniem swego rodzaju zagrożenia. Przekucia niegroźnego pionka w króla na szachownicy. Stworzeniem iluzorycznej Chimery, którą z pewnością pokonamy, a która w danym momencie pozwoli nam na realizację przygotowanego planu.

Analogia nasuwa się tutaj sama. Nim ISIS stało się dżihadzkim konglomeratem jaki znamy dzisiaj, musiało mieć jakąś genezę. Od początków w więziennej celi, przez nieśmiałe próby zaistnienia w globalnej świadomości, po bliski upadek, który okazał się odrodzeniem godnym feniksa. Nic nie dzieje się bez przyczyny i właśnie to jest solą tej lektury. Zrozumienie i nakreślenie działań, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji. Wytknięcie poszczególnych uchybień, które stały się idealnym nawozem do wyrośnięcia niewyobrażalnego potwora.

Ilość błędnych decyzji i...

Pamiętacie może pewien nieudany film, zwany „Mission Impossible 2”? Jego oś fabularna tyczy się stworzenia trucizny, śmiertelnego zagrożenia, przyrównanego do mitycznej Chimery. Miał to być bodziec, dzięki któremu powstałoby prawdziwie uniwersalne antidotum, tu przybierające formę herosa Bellerofonta. Tworzymy epidemię, a potem ją zatrzymujemy, zaś stosunek ofiar do zarobionej mamony się zgadza. Jednak co jeśli wybawca nie przybędzie w porę, bądź co gorsza, nie podoła wyznaczonemu zadaniu?

Nawet jeśli zalążek fabularny niewypału Johna Woo wydaje się trochę nie na miejscu, trudno nie zauważyć, że idealnie zdaje się współgrać z nagrodzonym Pulitzerem reportażem. W tym wypadku również mamy do czynienia z wykreowaniem swego rodzaju zagrożenia. Przekucia niegroźnego pionka w króla na szachownicy. Stworzeniem iluzorycznej Chimery, którą z pewnością pokonamy, a która w danym momencie pozwoli nam na realizację przygotowanego planu.

Analogia nasuwa się tutaj sama. Nim ISIS stało się dżihadzkim konglomeratem jaki znamy dzisiaj, musiało mieć jakąś genezę. Od początków w więziennej celi, przez nieśmiałe próby zaistnienia w globalnej świadomości, po bliski upadek, który okazał się odrodzeniem godnym feniksa. Nic nie dzieje się bez przyczyny i właśnie to jest solą tej lektury. Zrozumienie i nakreślenie działań, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji. Wytknięcie poszczególnych uchybień, które stały się idealnym nawozem do wyrośnięcia niewyobrażalnego potwora.

Ilość błędnych decyzji i często karkołomnych sposobów ich naprawienia przyprawia o ciarki. Warrick nie tyle przypomina tu wytrawnego dokumentalistę, co głos sumienia, który dochodzi do ogólnej świadomości o wiele za późno. Co rusz pojawiała się okazja, by zatrzymać tę okrutną machinę. Tymczasem zamiast racjonalnych decyzji, mamy do czynienia z bezlitosną kalkulacją. Jak powiedział nasz były prezydent – zgadzają się cyfry, ale nie ludzie.

Można z pełną świadomością powiedzieć, że to nie tylko historia islamskiego ekstremizmu. Niewielkiego odłamu, który z słabych i podatnych jednostek stworzył potęgę. W dużej mierze to obraz mocarstwa na glinianych nogach. Jednego z największych światowych partnerów, którego zagrania i brak perspektywicznego myślenia przyprawiają o ból głowy. Jeżeli tak postępują krezusi kształtujący dzisiejszą rzeczywistość, to jaka czeka nas przyszłość?

„Czarne flagi” to również opowieść o eskalacji. Eskalacji bezradności, przemocy, lekkomyślności. Każdy z tych aspektów dorzuca kolejną cegiełkę do wizerunku miast zburzonych bombardowaniami. Zgliszczy po wybuchach samochodów pułapek, nieruchomych ciał wystających z rumowisk. Wielkich uśmiechów zasiadających za mosiężnymi stołami, pionków wyszukujących w raportach tego, co chcą zobaczyć.

Dla mnie reportaż Jody’ego Warricka to przede wszystkim opowieść o konsekwencjach. O tym, że nic nie pozostaje w próżni i nawet najmniejsze odstępstwo od normy może urosnąć do niebotycznych rozmiarów. Nie jest to w żadnym razie lektura krzepiąca, a wręcz przeciwnie. Po jej zakończeniu poziom niepokoju wzrasta, ale w sukurs idzie mu świadomość na temat dzisiejszej rzeczywistości. Kto chce zobaczyć ją bez upiększającego pudru, właśnie ma ku temu najlepszą okazję.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (103)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 528
Mariolka | 2017-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2017

Fotoreporter Krzysztof Miller zwykł był mawiać, że jeśli zdjęcie nie jest dobre, to oznacza, że reporter nie dość blisko podszedł. Tu autor podszedł wystarczająco blisko. Jesteśmy dosłownie w tych samych pomieszczeniach co osoby, które są kreatorami historii świata. Relacje pochodzą ze źródeł do jakich na prawdę trudno dotrzeć. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z samym sednem pracy reporterskiej.

książek: 268
Andrzej | 2017-08-11
Przeczytana: 11 sierpnia 2017

Wstrząsająca, przygnębiająca i do tego doskonale napisana książka. Jest to najgorsze z możliwych połączeń.

Dokument Joby Warricka o pierwszych latach XXI wieku przywołał wspomnienia, bo przecież historia najnowsza dzieje się na naszych oczach. Byłem świeżo upieczonym absolwentem politechniki, gdy wieże WTC legły w gruzach. Byłem początkującym inżynierem gdy wszystkich przeszywały wieści o odcinanych głowach Amerykanów. Jestem tatą o młodym stosunkowo stażu, gdy coś co miało początek w Waszyngtonie czy w zmienionym w gruzy Iraku coraz pewniej rozpycha się na naszym, wydawało się, bezpiecznym choć umęczonym historią kontynencie. I o tym opowiada amerykański publicysta.

Zastanawiam się na ile i czy w ogóle Zachód przepracował Oświęcim, Gułag i Rewolucję Kulturalną. Jest to oczywiście pytanie retoryczne i o tyle zasadne w kontekście „Czarnych Flag”, że wspomniane piekło XX wieku powstało bądź z powodu cynicznej gry zachodnich mocarstw, bądź z powodu ich oportunizmu i wycofania....

książek: 285
Łukasz | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2017

Świetna pozycja dla chętnych zrozumienia przyczyn aktualnej sytuacji na bliskim wschodzie. Autor na wielu płaszczyznach opisuje wojny toczone przez służby specjalne z tzw. Państwem Islamskim. W sposób prosty i nie posługując się trudna dla czytelnika mową branżową opisuje zawiłości świata islamskiego. W ostatnim czasie przeczytałem wiele książek o podobnej tematyce i mogę powiedzieć z czystym sumieniem, ze ta jest zdecydowanie najlepszą.

książek: 411
Komórka_z_Książkami | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna pozycja, która w niezwykle jasny i przystępny sposób ukazuje w jaki sposób powstało owiane złą sławą Państwo Islamskie. Jej atutem jest jasność i klarowność przekazu, czyli coś czego brakowało mi w innych książkach o podobnej tematyce. Dla kogoś, kto chce dobrze zrozumieć czym jest ISIS i skąd się wzięło pozycja obowiązkowa.

książek: 268
oureion | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lipca 2017

Tak zwane Państwo Islamskie, gdyż ten przerażający twór z faktycznym państwem nie ma nic wspólnego, to zagadnienie bardzo skomplikowane i wielowymiarowe. Tym bardziej muszę więc wyrazić szacunek dla autora recenzowanej książki, gdyż zarówno podtytuł pierwotny („The Rise of ISIS”), jak i jego tłumaczenie na nasz język („Geneza Państwa Islamskiego”), doskonale odzwierciedla zawartość książki, obiecując czytelnikowi dokładnie to i nic poza tym: zajmujący opis genezy tego makabrycznego dziwadła. Żądni sensacji czytelnicy, którzy szukają przytłaczających brutalnością opisów funkcjonowania ISIS lub szczegółowej chronologii kampanii militarnych mogą się poczuć rozczarowani, jednakże nie jest to w żadnym przypadku zarzutem z mojej strony. Zaciekawiony tytułem sięgnąłem po książkę Warricka i otrzymałem dokładnie to, czego oczekiwałem.

Warrick jest, o ile dobrze się zorientowałem, dziennikarzem pracującym dla szanownego „Washington Post”. I trzeba przyznać, że nietrudno jego umiejętności...

książek: 181
Nina | 2017-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Czy można napisać książkę o ISIS tak, aby nie tylko dostarczała i naświetlała nieznane i mniej znane fakty, ale żeby robiła to w sposób naprawdę przykuwający uwagę? Tak. Czy może tego dokonać dziennikarz? Tak, pod warunkiem, że zna swój fach, potrafi dotrzeć do dokumentów i osób, które dostarczą wiarygodnych informacji, z których uda mu się wypreparować wątki istotne i nadające się do przejrzystego przedstawienia. Dokonanie takiego cudu zasługuje na Pulitzera i stało się udziałem Jobby’ego Warricka za dzieło Czarne flagi. Geneza Państwa Islamskiego*.

Eksperci z tytułami naukowymi, funkcjonariusze służb na całym świecie produkują niezliczone raporty o rozmaitych aspektach islamistycznego terroryzmu. Autorzy książek przeznaczonych dla szerokiej publiczności starają się relacjonować wszystkie ich ustalenia. W efekcie często powstają dzieła o strukturze, nazwijmy to, mozaikowej lub mądrzej, encyklopedycznej, których odbiór miałby zastąpić czytelnikowi samodzielne przestudiowanie owych...

książek: 747
micor | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2017
książek: 450
Silverq21 | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2017
książek: 86
poldon | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane
książek: 121
seven68 | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 93 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd