Wszystkie pory uczuć. Jesień

Cykl: Wszystkie pory uczuć (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal
7,22 (183 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
15
8
47
7
53
6
29
5
12
4
6
3
4
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381030427
liczba stron
384
język
polski
dodała
Asiek

Życie Hani to z pozoru bajka. Niepewna siebie dziewczyna z domu dziecka wychodzi za zamożnego i atrakcyjnego wdowca, dostając to, czego nigdy nie miała – dom i rodzinę. Dwadzieścia lat po ślubie wie już jednak, że po napisach „żyli długo i szczęśliwie” nie zawsze jest różowo. Hania czuje się niekochana przez męża, który idealizuje swoją zmarłą pierwszą żonę, a bycie pełnoetatową panią domu...

Życie Hani to z pozoru bajka. Niepewna siebie dziewczyna z domu dziecka wychodzi za zamożnego i atrakcyjnego wdowca, dostając to, czego nigdy nie miała – dom i rodzinę. Dwadzieścia lat po ślubie wie już jednak, że po napisach „żyli długo i szczęśliwie” nie zawsze jest różowo. Hania czuje się niekochana przez męża, który idealizuje swoją zmarłą pierwszą żonę, a bycie pełnoetatową panią domu zaczyna ją męczyć. Na dodatek dają o sobie znać bolesne sprawy z przeszłości.
Tej jesieni jednak wszystko się zmieni…
Czy Hania stawi czoła lękom i zmierzy się z przeszłością?
Czy jej małżeństwo da się jeszcze uratować?
Cztery pory roku – cztery wciągające historie.
„Wszystkie pory uczuć” Magdaleny Majcher to cykl powieści obyczajowych, podejmujących ważne życiowe tematy. Miłość i nienawiść, trudne wybory, przeciwności losu i w końcu upragnione szczęście i spokój – z tym wszystkim spotkają się bohaterowie czterech powieści. A wszystko w rytmie czterech pór roku.

 

źródło opisu: Pascal

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5527

Problemy nie rozwiązują się same, a marzenia nie spełniają się samoczynnie

Przysłowie głosi, że każdy jest kowalem swego losu. Jedni podpisują się pod tym, a inni są zdania, że tak naprawdę życiem rządzi siła wyższa i choćbyśmy bardzo się starali to i tak nasze plany zostaną pokrzyżowane i skorygowane. Jak jest naprawdę? A może i jedni i drudzy mają po części rację? Czy na szczęście trzeba zapracować? Czy warto planować scenariusz swego życia? Czy może lepiej poddać się temu co nam odgórnie sądzone?

Hania wychowała się w domu dziecka. Jako niemowlę została porzucona przez matkę, która nie zrzekła się praw do córki. To utrudniało adopcję i doprowadziło do tego, że nasza bohaterka opuściła dom dziecka dopiero jako pełnoletnia osoba. Usamodzielniona szybko znalazła mężczyznę, który ją pokochał. Był wykształcony, ustabilizowany życiowo i zawodowo. Jedyną jego wadą było to, że żył w cieniu zmarłej tragicznie niedługo po ślubie pierwszej żony. Hani to na początku nie przeszkadzało, ale po pewnym czasie życie w cieniu zmarłej kobiety, którą zastąpiła stało się udręką. Patrząc z boku mogłoby się wydawać, że Hanna to szczęśliwa i spełniona żona oraz mama. Jednak gdyby przypatrzyć się dokładniej idealny obraz posiadał pewne głębokie rysy.

W życiu Hanny nadeszła kolejna jesień, jej ulubiona pora roku. Czas, kiedy czekały ją spore zmiany, wyjątkowe nowiny, nietypowe problemy i walka o swoje ja, o wyjście z cienia...

Najnowsza książka pióra pisarki, blogerki i autorki tekstów dla pań Magdaleny Majcher rozpoczyna bardzo ciekawy cykl opowiadający o kobietach i...

Przysłowie głosi, że każdy jest kowalem swego losu. Jedni podpisują się pod tym, a inni są zdania, że tak naprawdę życiem rządzi siła wyższa i choćbyśmy bardzo się starali to i tak nasze plany zostaną pokrzyżowane i skorygowane. Jak jest naprawdę? A może i jedni i drudzy mają po części rację? Czy na szczęście trzeba zapracować? Czy warto planować scenariusz swego życia? Czy może lepiej poddać się temu co nam odgórnie sądzone?

Hania wychowała się w domu dziecka. Jako niemowlę została porzucona przez matkę, która nie zrzekła się praw do córki. To utrudniało adopcję i doprowadziło do tego, że nasza bohaterka opuściła dom dziecka dopiero jako pełnoletnia osoba. Usamodzielniona szybko znalazła mężczyznę, który ją pokochał. Był wykształcony, ustabilizowany życiowo i zawodowo. Jedyną jego wadą było to, że żył w cieniu zmarłej tragicznie niedługo po ślubie pierwszej żony. Hani to na początku nie przeszkadzało, ale po pewnym czasie życie w cieniu zmarłej kobiety, którą zastąpiła stało się udręką. Patrząc z boku mogłoby się wydawać, że Hanna to szczęśliwa i spełniona żona oraz mama. Jednak gdyby przypatrzyć się dokładniej idealny obraz posiadał pewne głębokie rysy.

W życiu Hanny nadeszła kolejna jesień, jej ulubiona pora roku. Czas, kiedy czekały ją spore zmiany, wyjątkowe nowiny, nietypowe problemy i walka o swoje ja, o wyjście z cienia...

Najnowsza książka pióra pisarki, blogerki i autorki tekstów dla pań Magdaleny Majcher rozpoczyna bardzo ciekawy cykl opowiadający o kobietach i stworzony dla kobiet. Jego fundamentem są historie, które tkają się wokół zmian – metamorfoz w przyrodzie związanych z kolejnymi porami roku i przemian w życiu, które są nieuchronne, a które dzieją się z naszym przyzwoleniem lub bez niego. Akcja pierwszego tomu rozgrywa się jesienią – czasem, który ma dwa oblicza. Jedno z nich mieni się pastelowymi kolorami, piękną słoneczną pogodą i pozytywnym nastrojem. Drugie jest szare i bure, pełne mgieł, słoty i deszczy. Zimna i wiatru. Oba te oblicza składają się na tę wyjątkową porę. Życie również splecione jest z dni radosnych i smutnych. Hania pozornie szczęśliwa ma wiele zmartwień. Brak uśmiechu wynika z problemów nastoletniej córki i traktowania jej przez męża jako substytut pierwszej małżonki. Hania może nadal żyć w cieniu lub zawalczyć. Wybiera to drugie. Bierze się w garść i zmienia swój świat. Czy osiągnie sukces? Z pewnością doda odwagi i sił tym czytelniczkom, które podobnie jak ona powinny zmodyfikować swoją rzeczywistość. To nie jest łatwa droga, o czym można przekonać się czytając powieść, ale o marzenia trzeba zawsze walczyć.

„Wszystkie pory uczuć. Jesień” czyta się lekko i szybko. Ta książka otula niczym ciepły sweter i jest niezwykle klimatyczna. Jej bohaterki to kobiety w których każda z czytelniczek znajdzie cząstkę siebie. Fabuła porusza typowe problemy współczesnych kobiet przez co łatwo utożsamić się z Hanią, Asią czy Darią. Tytuł wlewa w serca czytających go otuchę i nadzieję, której czasem brak w trudnych chwilach. Kolejna w dorobku Magdaleny Majcher książka udowadnia, że autorka rozwija się i doskonali swój warsztat, a jednocześnie jest wierna zasadzie by pisać prosto i bez zbędnych zawiłości o tym, co niesie życie, o jego blaskach i cieniach. Z całego serca polecam tę powieść i inne książki tej zdolnej pisarki kobietom bez względu na wiek, zainteresowania czy stan cywilny. To po prostu świetna proza dedykowana płci pięknej, w której panie mogą się przejrzeć jak w lustrze. W każdej z bohaterek drzemie bowiem coś z każdej z nas.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (539)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1415
Wioleta Sadowska | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2017

"Bez pamięci bylibyśmy tylko sumą mechanicznych, pozbawionych głębi uczuciowej, czynności i odruchów".


Ci, którzy przeszli już na drugą stronę, nie mogą zrobić nam krzywdy. Inaczej jest jednak w przypadku, gdy pielęgnowana pamięć o konkretnej osobie, rzutuje na naszą codzienność. Można bowiem podjąć walkę z żywym człowiekiem, ale z jego wyidealizowanym obrazem już niekoniecznie.

Magdalena Majcher to znana blogerka książkowa i pisarka, prowadząca swoją stronę pod nazwą "Przegląd czytelniczy". Na co dzień, autorka pracuje jako copywriter, publikuje swoje opowiadania w kobiecej prasie. Prywatnie kochająca Bałtyk, szczęśliwa żona i mama dwóch synów. Zadebiutowała wydaną w 2016 r. książką pt. "Jeden wieczór w Paradise”.

Hania to kobieta w średnim wieku, której się w życiu udało. Pochodząc z domu dziecka, nie znając swoich rodziców, wyszła za mąż za bogatego wdowca, który zapewnił jej dom i rodzinę, jakiej nigdy nie miała. Po dwudziestu latach od ślubu, bohaterka coraz bardziej...

książek: 1458

Do przeczytania książki zachęcił mnie oryginalny temat....życie w cieniu zmarłej pierwszej żony. Mało jest powieści na ten temat i miałam cichą nadzieję, że to może współczesna wersja "Rebeki" albo coś w tym rodzaju.
Niestety,to kolejna zwykła powieść obyczajowa, która owszem porusza ten problem, ale bardzo pobieżnie, płytko i bez emocji. Jakoś nie mogłam zrozumieć, dlaczego dopiero po 20-tu latach małżeństwa bohaterka ma pretensje do męża, że w każdą rocznicę śmierci żony chodzi na cmentarz i o niej wspomina. To przecież naturalne i tysiące ludzi tak robi, ja też, chociaż rodzice zmarli prawie 30-ci lat temu.
Bohaterki nie polubiłam, bo zamiast walczyć o miłość swojego męża wolała rozmawiać o swoim problemie z koleżankami zamiast z nim. Jest to osoba wycofana, bezbarwna, pozbawiona poczucia własnej wartości, taka kura domowa, która się nudzi bo nie pracuje. A o jej mężu trudno coś powiedzieć, bo rzadko gości na kartach książki.
Większość powieści to pogaduchy z przyjaciółkami i...

książek: 1181
Tatiasza Aleksiej | 2018-08-22

"Wszystkie pory uczuć. Jesień" otwiera ciekawy cykl książek o kobietach. Magdalena Majcher stworzyła cztery opowieści, każda dzieje się w innej porze roku, i dotyczy innych, trudnych doświadczeń jakie niesie życie. Pierwsze co nasuwa mi się po przeczytaniu książki - to emanujący z niej spokój, ukojenie łagodność. Jednak, to czego doświadczyła główna bohaterka w swoim życiu, a zwłaszcza w dzieciństwie, wcale takie nie jest.

Magdalena Majcher to autorka popularnych i lubianych książek obyczajowych z rozbudowanym tłem społecznym, znana blogerka. W swoich książkach porusza ważne i trudne problemy. Jest szczęśliwą żoną i mamą. Interesuje się najnowszą historią, psychologią i kryminalistyką.

Poznajemy główną bohaterkę Hanię Szydłowską, jej przyjaciółkę Joasię i przeuroczą starszą panią Renatę. Wszystkie kobiety się przyjaźnią. Hania ma męża Andrzeja i córkę Darię. Jest szczęśliwą mężatką ale... No właśnie to ale. Hania wychowywała sie w domu dziecka, została porzucona przez własną...

książek: 2368
andzia12 | 2018-03-21
Przeczytana: 19 marca 2018

Jeśli szukacie czegoś lżejszego na wieczorne czytanie, polecam tą powieść. Historia kobiety, która nadal walczy z przeszłością porzucenia w domu dziecka, ale i cieniem zmarłej pierwszej żony męża. I myśl, że czasami warto być bardziej asertywną i walczyć o własne uczucia. Bo przez to można cierpieć...

książek: 2367
Biblioteczka Rudej | 2017-10-11
Przeczytana: 10 października 2017

Z książkami Pani Magdy miałam już do czynienia i wiedziałam,że mogę liczyć na dobrą lekturę.
Hanka to była wychowanka domu dziecka,w tej chwili już dorosła kobieta,ale ciężko jej uwierzyć w w siebie tym bardziej,że jest drugą żoną swojego męża i ciągle czuje na plecach oddech tej pierwszej ( dawno zmarłej).
Książkę czyta się rewelacyjnie,ale nie sposób o niej szybko zapomnieć. Bohaterowie są bardzo wyraziści,A temat który podejmuje autorka wcale nie jest łatwy. Polecam na długi jesienny wieczór.

książek: 1444
joaśka | 2017-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2017

Czytadło na przystanek, do łózka po meczącym dniu lub do pociągu. Nie jest to żaden zarzut. Po prostu książkę czyta się łatwo i szybko. Nie znajduję jednak w niej głębszej warstwy. Mimo, że problem jest poważny to brak wejścia w temat, słabo nakreślona postać męża oraz wtykanie innych problemików daje w efekcie dość słaby efekt. Widzę, ze to seria będzie, ale już bez jednej z potencjalnych czytelników ;)

książek: 567
mala1x9 | 2018-01-15
Przeczytana: 14 stycznia 2018

Historia Hani i jej rodziny skłania do myślenia. Z pozoru wszystko w dorosłym już życiu Hani układa się bardzo dobrze. W trakcie czytania dowiadujemy się ze nie że wszystko takie idealne jak sie wydaje. Muszę przyznać że na początku Hania mnie irytowala - wydawała sie taka jakaś bez polotu. Nijaka. Jednak z każdą kolejną stroną zyskiwala coraz więcej mojej sympatii. Polecam. Idealna książka na wieczór z gorącą herbatą i kocem :)

książek: 1111
ejwa1960 | 2017-11-17
Przeczytana: 16 listopada 2017

Książka jest ogólnie dobra,ale chciałam zacytować jedno zdanie wypowiedziane do naszej głównej bohaterki Hani, która ma problemy z 17-letnią córką i męża, który przez 18 lat wspomina swoją zmarłą żonę.
Po jednej z kłótni ze swoim,mężem Hania wybrała się do swojej opiekunki z domu dziecka pani Róży, wypłakać się i porozmawiać.
Cytuję:
"Tymczasem ty poświęciłaś się w całości rodzinie,a dziś...
-A dziś czuję się samotna- dokończyła Hania.
Następny cytat.
"Znajdź coś swojego,może niekoniecznie pracę,chociaż nadal uważam,że kobieta powinna mieć nawet kilka marnych,ale własnoręcznie zarobionych groszy na własne wydatki"
Po odejściu dzieci na swoje, praca lub jakieś hobby jest mile widziane:)

książek: 739
izabela81 | 2017-10-02
Przeczytana: 01 października 2017

Jesień... kolorowe liście, kasztany, słońce jeszcze grzejące, ale już dnie coraz krótsze i czuć powiew chłodu. Każdy narzeka, że lato się kończy, że idzie zimno, ale ja po prostu jestem zauroczona tym, co ofiarowuje nam złota polska jesień. W tym czasie przyroda po prostu zachwyca swoim wyglądem. To zdecydowanie moja ulubiona pora roku.

Hania Szydłowska to niepewna siebie 39-letnia kobieta wychowana w domu dziecka, do której los się uśmiechnął i wyszła za mąż za atrakcyjnego i zamożnego wdowca. Jednak po latach zaczyna jej czegoś w małżeństwie brakować. Nie chce być już tylko panią domu. Hania czuje się w małżeństwie niekochana. Poza tym mąż idealizuje zmarłą żonę. Na kilka dni przed ślubem usłyszała od narzeczonego słowa, które już wtedy powinny dać jej do myślenia. Czy zmarła żona w końcu ustąpi miejsca w sercu jej męża? I czy można rywalizować ze zmarłą osobą?

"Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, iż nie zajmiesz miejsca Kasi - zaczął bardzo ostrożnie. - Ty i ona...

książek: 852
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jesień to pora roku pełna kontrastów. Z jednej strony eksplozja barw, śmiech dzieci zbierających kasztany i żołędzie, skąpany w słońcu park i spadające z drzew kolorowe liście, las z bogactwem owoców jesieni i radocha na widok zagrzebanego w leśnych czeluściach podgrzybka czy maślaka. Ale z drugiej strony: coraz krótsze dni, melancholia wdzierająca się w naszą codzienność a także jeszcze dalekie, jeszcze niewyraźne, ale już widoczne – obniżenie nastroju, apatia, marazm. Jesień to zdecydowanie pora kontrastów... całkiem tak jak Wszystkie pory uczuć. Jesień. Powieść ciepła, przyjemna i idealnie komponująca się z zestawem koc+gorąca herbata z miodem i z cytryną+kominek, ale nie wchłaniająca i nie oczarowująca głębią, delikatnością oraz subtelnością (tak jak Matka mojej córki).

Życie Hani to ciągła troska o męża Andrzeja i córkę Darię. Jako wzorowa pani domu koncentruje się wyłącznie na sprawach"około-domowych". Zapominając o sobie. Pranie, gotowanie, sprzątanie, zakupy pochłaniają...

zobacz kolejne z 529 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd